Jump to content
Dogomania

dii

Members
  • Posts

    331
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dii

  1. [quote name='oktawia6']dlaczego?:roll:[/QUOTE] Bo go tam nie było ;) ale dziś się pojawił :multi: więc może szansa na znalezienie domku się zwiększy.
  2. Bardzo fajny pies :loveu: , tylko na stronie fundacji- bokserywpotrzebie nie widziałam go :shake:
  3. Współczuję , ja też nie mogę pogodzić się ze stratą swojej Doruni .
  4. Trzeba zgłaszać takie rzeczy , żeby ludzie nauczyli się w końcu odpowiedzialności za swoje zwierzęta ( może mandaty nuczą jak wyobraźnia nie działa) :angryy: . Pogryzienie było po za terenem prywatnym więc ewidentna wina właściciela ( bez wzędu kogo pogryzł pies, bo innym razem pogryzie człowieka ) a argumenty , że kogoś nie stać na zabezpieczenie to można delikatnie rzecz biorąc : w buty wsadzić :oops:
  5. Jeżeli fundacja jest OPP ( organizacją pożytku publicznego) to wtedy nie może prowadzić działalności gospodarczej , w innym wypadku jeśli zarejestruje prowadzenie działalności to może .
  6. Wygryzanie łap, notoryczne drapanie się , wysypka na skórze te objawy mogą świadczyć o alergii ( ale nie koniecznie). Najlepsza karma dla alergików Royala to Hypoalergenic , niestety moja sunia była alergiczką i ta karma była dobra tylko na kilka miesięcy ponieważ zawierała gluten pszeniczny i białko pochodzenia drobiowego a to są niestety podstawowe alergeny , więc przeszłam na Eukanubę Dermatosis ponieważ była na bazie białka ryby i miała najmniej czynników alergicznych. W bardzo silnej alergii niestety nie można było wrócić do poprzedniego typu jedzenia jak gotowany ryż z mięsem :placz: Musiał być silny reżim jedzeniowy :angryy: tylko i wyłącznie karma sucha ( z odrobiną oleju) i woda nic innego :shake: . Co do biegunek u psów to zawsze radzę sobie tak : podaję 3-4 tabletki węgla jednorazowo ( takiego jak przy zatruciach ludzkich) , jak chcą jeść to trochę suchej karmy ( bo ona zagęszcza qoopki ) i jeśli by biegunka nie przechodziła przez dwa dni to niestety wizyta u weta niezbędna bo przyczyn biegunki może być bardzo dużo ale też mimo , że np. niczego innego psy nie zjedzą to od czasu do czasu niestety biegunki się zdarzają ;) i nie są też od razu objawami poważnej choroby .
  7. Życzę suni dużo zdrowia :p i proponuję cieszyć się z każdego wspólnego dnia. Moja nieżyjąca już sunia miała wycięty guz usytuowany przy listwie mlecznej, w maju ubiegłego roku. Miała wówczas niecałe 11 lat. Guz rósł kilka miesięcy, przez dłuższy czas był wielkości orzecha włoskiego więc za radą lekarzy do których zresztą jeździłam ze względu na alergię nie zdecydowałam się na wycięcie. Kiedy guz w przeciągu krótkiego czasu urósł do wielkości jabłka, postanowiłam wrócić do kliniki w której miała robione już operacje. Wycięto guz , kilka cycuszków , macicę (był też początek ropomacicza) Ze względu na duże rozmiary guza miała bardzo dużo szwów ale goiło się bardzo dobrze choć nadeszły wówczas upały. Smarowałam specjalnie ozonowaną oliwką otrzymaną z kliniki. Lekarz od razu uświadomił mnie ,że nie będzie robił badań guza bo wiadomo że będą przerzuty a na chemioterapię sunia jest za stara choć ogólnie miała w miarę dobre wyniki . Bardzo kochaliśmy Dorunię i chcieliśmy choć trochę przedłużyć i poprawić jej komfort życia. Kiedy po roku , na początku czerwca zaczęła z dnia na dzień utykać zrobiliśmy prześwietlenia i okazało się, że ma bardzo zaawansowany nowotwór kości i płuc . :-( Żeby tylko jednej łapy to pewnie zdecydowalibyśmy się na amputację ale jeszcze płuca :shake: . Przez następne dwa i pól miesiąca cieszyliśmy się z każdego dnia razem . Teraz żałuję, że nie zdecydowałam się na operację wycięcia guza wcześniej kiedy był malutki, bo szanse na dłuższe życie może były by większe ale wiem że należy korzystać z każdej szansy i możliwości leczenia bo każdy dzień z ukochanym psiulkiem jest niezastąpiony !!!
  8. Witam :Rose: Małgosiu jakie piękne zdjęcia :loveu: , a "zaklęty " to niezła twarzyczka z małą czuprynką, dołeczkiem w brodzie :evil_lol:
  9. Kaja to widać piękna dziewczynka i oby wszystko dobrze się ułożyło w nowym domku :p (trzymam kciuki)
  10. [quote name='Iza i Avanti']Z ręki mu chleb podawał i podobno go żona zagadała... Tego gościa, nie dzika.... :roll:[/quote] może głos żony tak podziałał na dzika :evil_lol:
  11. Och Iza pogratulować : po pierwsze córuni :loveu: ,po drugie też ..............córuni :p a po trzecie fajnego urlopu :thumbs:,
  12. Iza gdzie byłaś jak Cię nie było ;) opowiadaj i zdjęcia wklejaj ( oczywiście jak dojdziesz do siebie po urlopie :lol: )
  13. Cieszę się Marto925 , że wszystko dobrze się ułożyło bo od początku trzymałam po cichu kciuki :lol: i mój psiul z Palucha także ;).
  14. Witaj Iza :loveu:
  15. Dodałabym jeszcze , że przed przyjęciem do domu nowego domownika ,nie należy kierować się modą , ładnym wyglądem itp. tylko należy zastanowić się jaki prowadzimy tryb życia i poznajemy cechy charakteru rasy psa ,którą chcielibyśmy wybrać. Wiadomo ,że w przypadku psów nierasowych może wystąpić pomieszanie różnych genów i z tym trzeba też się liczyć. Ważne : nie rozmnażać bo ilość zwierząt w schroniskach jest zatrważająca :mad:
  16. Co do promów płynących do Anglii to np. w liniach francuskich trzeba zostawić psa w samochodzie , zamknąć szyby i opuścić samochód, zaś jadąc tunelem można szyby mieć otwarte i być przy aucie więc podróżując z psem wybrałabym wersję tunelem choć droższą. W podroży samolotem niestety trzeba przewidzieć , że samolot może być opóźniony i jakie są warunki w samolocie , jakie procedury i czy stan fizyczny i psychiczny psa na to pozwala . Mój mąż pracuje na lotnisku i wiem , że procedury ( i czas na załadunek) są niestety bardzo określone i dobre serce nie ma tu nic do rzeczy a z raz załadowanego luku bagażowego nikt nie może ponownie niczego wyjmować. Nie podano na razie przyczyny śmierci psa, może po prostu wył ze stresu i sedrucho nie wytrzymało i mogło i tak tragicznie się to skończyć , nawet jak by samolot nie był opóźniony . Trudno od razu winić innych , ja jako właścicielka psa zastanowiłabym się 100 razy nad wszystkimi ewentualnościami i ryzykiem związanym z podróżą i np. swojej nieżyjącej już niuni nigdy samolotem nie wysłałabym bo ona tego stresu by nie wytrzymała a samochodem to i kilka dni mogła by jechać. Śmierć pupila to ogromna strata dla właściciela i bardzo przykre , że to się zdarzyło ale czy można było tego uniknąć ? Można już tylko gdybać .
  17. Przypadkowo natknęliśmy się na siebie na Paluchu i zamieniałam z nim kilka zdań , mówił że wyjechał na wakacje i nic nie wiedział. :shake:
  18. Właściciel się znalazł i doga odebrał.
  19. [quote name='blue.berry']dii - czy jestes w stanie sprawdzic tatuaz u niego lub dowiedziec sie jaki jest? w tym momencie nie ma to wielkiego znaczenia w sumie ale bardzo by mi zalezalo na tej wiedzy.[/quote] Co do tatuażu to niestety nie mogę sprawdzić . :shake: Co do zdjęć to nie ma problemu , bo po to je zrobiłam , żeby pomóc psiulowi . Oczka ma zaropiałe, jest bardzo chudy i osowiały , ale tak jak pisałam tydzień temu nie reagował na nic tylko trzymał pysk na łapach a teraz już jest trochę lepiej .
  20. Dalej jest w schronisku , ale chyba trochę z nim lepiej, bo zainteresował się chociaż łapówką-parówką , na którą tydzień temu nawet nie chciał patrzeć . [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=9187db7528917ae7"][IMG]http://images23.fotosik.pl/265/9187db7528917ae7m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=594b95f596d9198e"][IMG]http://images23.fotosik.pl/265/594b95f596d9198em.jpg[/IMG][/URL]
  21. Biedny jest los psich emerytów , piesku do góry , może ktoś pomoże :roll:
  22. Jaki smutek w oczach :lookarou:
  23. [quote name='Rudzia-Bianca']w górę boksia na dobranoc[/quote] Widzę, że kochana Cioteczka czuwa nad boksiami :lol: pozdrawiam :loveu:
  24. Ten dog jest w strasznym stanie , nie wiem czy fizycznym , czy psychicznym ale nie miał siły podnieść pyska jak dawałyśmy mu smakołyk . Praktycznie się nie ruszał tylko leżał na ziemi , tragedia :(
  25. Ja na Paluchu byłam wczoraj (odwiedzałam boksie ) i jak go zobaczyłam to myślałam że mi serce pęknie :-(
×
×
  • Create New...