Jump to content
Dogomania

Kosmaty Gałganek

Members
  • Posts

    2425
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kosmaty Gałganek

  1. Śliczna psina :lol:
  2. [quote name='Martens']Wczoraj jakiś babsztyl przyniósł pod pachą starutką sunię (czekałam na TZta pod sklepem akurat), postawił ją bez smyczy pod sklepem i wlazł na zakupy. Sunia stareńka, krótkowłosa, z wychudzonym zadkiem i niedowładem tylnych nóżek - dupka bujała się jej się na boki, ledwo łapała równowagę... I tak trzęsła się i patrzyła w drzwi... Myślałam że wyjdę z siebie jak baba wyszła. A baba mi "ale ona nigdzie by nie poszła", psa pod pachę i w nogi.[/quote] Jak temperatura jeszcze trochę spadnie to ten pies juz na 100% spod tego sklepu nie odejdzie. Brawo dla kobiety, która uważa, że pies nie czuje zimna. A głód czuje? Chociaż przyznała, że psy odczuwają emocje. Ale niestety nie powstrzymało jej to przed pozostawieniem przed sklepem trzęsącego się , najprawdopodobniej ze strachu, psa.
  3. Ciachanie, ciachanie i jeszcze raz ciachanie. Może wtedy nie będzie ogłoszeń na allegro o sprzedaży dorosłej suki, która daje świetne mioty. Cena 500 zł. Faktycznie dla niej większą szkodą jest sterylizacja niż rodzenie co pół roku i przechodzenie z rąk do rąk. Dobrze jeszcze jak kupi ją jakich normalny człowiek, bo jak nie to albo trafi do innego rozmnażacza albo jeżeli rodzić już nie może na ulicę. Ogłoszenia o kryciu za 200 zł też by się skończyły.
  4. [quote name='bonsai_88']A ja mam dla jednej z "moich" psic najwspanialszy prezent :razz:... Przed świętami suka, która jest u mnie na DT będzie już w nowym domku :multi:. Niczego lepszego chyba nie mogła by dostać ;)[/quote] To świetna wiadomość. To dopiero prezent :Cool!:
  5. Ze wspólnej zabawy nici ale będę wpadać i oglądać jak mała rośnie :lol:
  6. Szkoda, że tak daleko od siebie mieszkamy, bo moja Lenka uwielbia takie małe pieszczochy. Z reguły ona leży a szczeniak skacze po niej tarmosząc za ucho.
  7. Śliczna ta Twoja psina i te wielkie oczyska. No cudna :loveu:. Jeżeli mogę coś poradzić na strachy. Zabieraj ze sobą smakołyki na spacer oswajaj ją z rzeczami których się boi najpierw na odległość, a później stopniowo ją zmniejszaj. Żeby malutkiej tak nie zostało. A co do próbek RC to zadzwoń bezpośrednio do źródła. Poślą malutką paczuszkę ale przynajmniej sprawdzisz, czy jej smakuje.
  8. To smutne, że niektórzy w Was mają tak przykre doświadczenia z właścicielami psów rasowych. Często psy, które udają rodowodowe leczą jakieś kompleksy ich właścicieli. :shake: Mojej suńce jakoś nie robi różnicy czy bawi się z kundelkiem, czy rasowcem. Najważniejsze, żeby chciał się gonić i potarmosić. :lol: Każdy pies dla swojego właściciela jest najpiękniejszy :loveu: Nigdy nie potraktowałam gorzej psa tylko dlatego, że nie jest rasowy. Przecież kundelek ma takie samo serducho jak moja briardka.
  9. Oglądałam ale też nie jestem nim zachwycona. Spodziewałam się czegoś lepszego.
  10. Usypianie miotów, aborcje, tak samo jak sterylizacje i chipowanie psów są nieuniknione w walce z bezdomnością zwierząt! Smutne ale prawdziwe. Juliuszka oburzasz się i uznajesz przymusową kastrację jako atak na Twojego psa. Odgórne nakazy nigdy nie są idealnym rozwiązaniem ale zrozum, że Ty pilnujesz psa ale inni nie. I do tych innych przemówi tylko taki nakaz, bo sami z siebie psa pilnować nie będą. Niestety w tej sprawie podejście indywidualne jest niemożliwe. Niesprawiedliwe? Myślę, że tak, bo do jednego worka wrzuca się wszystkich właścicieli czworonogów. Tylko, że ja nie widzę na dzień dzisiejszy innego rozwiązania. Ludzie uczą się powoli, a w Polsce jest wyjatkowo dużo bezpańskich zwierząt i ciągle przybywa nowych.
  11. Wszystko co sprawia psu radość. Bez przymusu. Poczynając od zwykłego siad. Możesz też poprosić mamę, żeby psiaka nie dokarmiała, Ale powiem Ci, że moja suńka jak widzi moją mamę też szaleje, szczególnie, że ta pozwala jej wyjadać sobie z ręki. Jak będziesz spędzała ze szczeniakiem czas w atrakcyjny dla niego sposób to będziesz najważniejsza i najukochańsza. Chociaż nie każdy pies to pies jednego pana, dużo zależy od charakteru. Ale czy to źle, że psiak kocha całą rodzinę? Najważniejsze, że on jest szczęśliwy.
  12. [quote name='Nera-']Mam wlasnie problem z tym- mam szczeniaka, wyglada na mix pekinczyka- chcialabym zeby byl moim psem jednak weidentnie widac ze woli moja mame bo mu czasami cos da do jedzenia :roll: Czy da sie to zmienic? Mama wiadomo da jej czasem cos dobrego ale wiekszosc posilkow podaje ja a i tak ona za nia chodzi...[/quote] Musisz nie tylko karmić psa ale pracować z nim. Szkolenie przez zabawę to najlepszy sposób na głęboką więź z psem.
  13. Moim zdaniem psy są jak najbardziej świadome tego, że umierają. Jestem za usypianiem również psów dorosłych w schroniskach, które ze względu np. na wyjątkową agresję nie mogą zostać wyadoptowane. Usypianie ślepych miotów to wybór mniejszego zła. Nie jest to łatwe ale nieuniknione. Tylko niewielka część psów ma szansę na adopcję. Reszta zostaje w schronisku, często umierając w wielkim cierpieniu.
  14. Tylko problem polega na tym, że te psy w schroniskach najczęściej pochodzą z bezmyślnego rozmnażania. A suki, które je urodziły często zostają przy właścicielu i rodzą dalej co pół roku. Więc kolejne mioty trafiają do schronisk. A wystarczy wysterylizować sukę-matkę i tych kilkadziesiąt psów już do schroniska nie trafi.
  15. Trzeba spojrzeć na sprawę trochę szerzej. Nikt nie jest jasnowidzem, więc nie jest w stanie przewidzieć, czy nowy właściciel będzie psa rozmnażał, czy nie. Juliuszka, piszesz, że słuszne jest sterylizowanie/kastrowanie psów schroniskowych ale to są właśnie psy z takiego dzikiego rozmnażania. One same nie powołały się na ten świat, to zrobił człowiek pozwalając na ciążę swojej suki. A ile takich niechcianych psów jest zabijanych, topionych, bitych. One nigdy nie trafią do schroniska, umrą w cierpieniu, gdzieś w lesie, czy polu. Sterylizacja/kastracja psów schroniskowych jest istotna ale to za mało. Bo do schronisk trafia najczęściej miot suki, a ona co pół roku rodzi kolejny. I tylko odgórny nakaz może temu zapobiec, bo wiara w ludzi i ich odpowiedzialność to stanowczo za mało.
  16. No cóż, muszę przyznać, że chociaż uważam mojego psa za cud na 4 łapach :loveu:, to niestety po aktywnym spacerze w deszczu nie pachnie liliami. Zapach mokrego psa unosi się w mieszkaniu. Ale wolę to niż człowieka, który nie widział mydła przez kilka dni :cool3:. Kiedy jest sucha to psa w domu nie czuć. A co do niszczenia to nie mogę narzekać na kudłacza. Chociaż jest coś czego nie mogę zostawić. To takie zwykłe długopisy. Uwielbia je rozgryzać.
  17. Wszyscy wiemy, że kastracja/sterylizacja nie jest obojętna dla zwierzęcia. Wszystko ma swoje plusy i minusy. Ale Bonsai ma rację, że żeby z nich zrezygnować to musiałaby się zmnienić mentalność Polaków. Niestety dla psów rozmnażanych bez opamietania, które rodzą po każdej cieczce, sterylizacja jest dużo bezpieczniejszym rozwiązaniem. Taki odgórny nakaz nie jest idealnym rozwiązaniem, bo obejmuje psy, których opiekunowie są odpowiedzialni i dbają o swoje pupile. Niestety nikt nie przyzna się przy zakupie/adopcji, że zrobi z suki maszynkę do rodzenia. I bardzo chciałabym, żeby wcale nie trzeba było snuć taki rozważań, a każdy narodzony psiak miał zapewniony dobry dom. Mój pies chrapie teraz leżąc w fotelu ale tysiące psów w tej chwili śpi w brudnym i zimnym boksie w schronisku.
  18. Aborcja i usypianie psów to istotny sposób walki z bezdomnością. Razem z nią powinna iść obowiązkowa sterylizacja i kastracja wszystkich psów, które nie są hodowlane. A dla rozmnażaczy wysokie kary. Do tego obowiązkowe chipowanie psów. Gdyby każdy pies był oznakowany dotarcie do opiekuna byłoby łatwiejsze. A co za tym idzie możliwe byłoby odnalezienie osób, które porzuciły, często ciężarne zwierzęta i dopuściły do ich rozmnażania. I tak po nitce do kłębka. Ale żeby to było realne pomóc musi państwo. Byłoby to znacznie tańsze niż utrzymywanie masy schronisk. Gdyby pierwszy właściciel suk Bonsai był zmuszony do sterylki to teraz nie musiałaby się martwić o zdrowie psa poddając ją aborcji, a jej pudelka nie musiałaby rodzić w tak młodym wieku, co niewątpliwie odbiło się na jej zdrowiu.
  19. Ponieważ w naszym kraju jest jak jest, więc trzeba wybrać mniejsze zło. Dla psa/kota nie liczy się długość życia tylko jakość. A życie za kratami z innymi psami, często agresywnymi, w ciągłym lęku, a później bolesna śmierć często poprzez zagryzienie, lub w wyniku choroby, której nikt nie zauważył to dramat, Ale to dramat psa, a nie człowieka, który powołał go na ten świat albo uznał, że humanitarnie będzie go nie usypiać. Tylko gdzie jest ten człowiek, kiedy pies z tęsknoty, cierpienia umiera w samotności. Oczywiście takie działania powinny iść w parze z edukowaniem społeczeństwa, sterylkami, itp. Dopiero wtedy da to efekt.
  20. Jestem jak najbardziej za aborcją i usypianiem ślepych miotów, jak również za sterylizacją psów, które nie są hodowlane. Oczywiście nie są to łatwe decyzje i nikt nie podejmuje ich dla zabawy. Usypiane powinny być też psy, jak napisała Vectra, nierokujące. A jeżeli ktoś uważa to za bezduszne rozwiązanie, niektórzy jak czytam za morderstwo, to niech idą zobaczyć jak psy w schroniskach eliminują, czyt. zagryzają się nawzajem. To zapewne jest bardziej humanitarne rozwiązanie :angryy:
  21. Tylko z rodowodem. Pies bez papierów to kundelek. Kupując psa w dobrej hodowli masz pewność, że piesek jest zdrowy, a jego rodzice spełniają wszystkie kryteria danej rasy zarówno pod względem fizycznym jak i psychicznym. Zawsze też można buldożka adoptować.
  22. [quote name='Vectra']ja miałam suke w typie ON i powiem NIGDY więcej[/quote] Dobrze to rozumiem. W Polsce owczarki często trafiają się niestabilne i rozhisteryzowane. Mówię to z własnego doświadczenia. I chociaż sentyment do ON został to wybieram w innych pastuchach. Bullowate to psy nie dla każdego i trzeba zdawać sobie sprawę z własnych możliwości wychowawczych. Chociaż wariat to nawet z yorka zrobi bestię. I dodam, że kiedy moja suńka była po sterylizacji, cała w szwach to amstaffka była jedynym psem, który wyczuł, że Kudłata nie jest w kondycji do zabawy. Była wyjątkowo delikatna, chociaż ich zwyczajowe zabawy do delikatnych nie należą. I pomyli się ten, który sądzi, że w zabawie gorsza musi być astka. Moja zagania ją jak owcę podszypując niemiłosiernie. Czasami zdarza jej się podczas gonitwy chwycić za skórę i naciągnąc na pół metra. Pies rasy zaraz was wszystkich pozagryzam nigdy nie pokazał nawet jednego zęba.:lol:
  23. To smutne, że na psim forum trzeba bronić jakiejś rasy przed tak napastliwym atakiem. Zaraz się dowiemy, że kryzys finansowy na świecie to też wina bullowatych. Ja mam briarda, więc jestem taką osobą jakiej szukałaś, bo ani nigdy nie miałam, ani też nie będę miała psa tej rasy. Problem tych psów polega na tym, że często dostają się w ręce nieodpowiedzialnych osób. Więc nie wrzucaj wszystkich bullowatych do jednego worka, bo to nie w porządku nie tylko względem rasy ale i ich właścicieli. W każdej rasie trafiają się agresywne psy i nigdy nie słyszałam, żeby ktoś chciał pozbyc się całej rasy. Ale brawo za pomysł :crazyeye: Szczególnie na tym forum jest jak najbardziej na miejscu.
×
×
  • Create New...