-
Posts
2425 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kosmaty Gałganek
-
[quote name='Nera-'] O frisbee niemyslalam nigdy niewidzialam dyskow dla szczunow ;)[/quote] Zobacz w sklepach internetowych, z Konga jest coś takiego, a poza tym chyba z 5 zł kosztuje taki miękki talerzyk. Jeszcze jedno przyszło mi do głowy. Możesz jej dawać też jako nagrodę karmę. Nie dajesz jej z miski tylko z ręki jak coś dobrze zrobi. [URL]http://www.kuchniapupila.pl/pies/zabawa1/zabawki1/trixie_frisbee_bylon,p1300116689[/URL]
-
[quote name='Nera-']Dziekuje za rady :loveu::loveu::loveu: Oczywiscie bedziemy cwiczyc- w sobote jedziemy po line 10m juz upatrzylysmy :loveu::loveu::loveu: I zabaweczka tylko jaka? Musimy jakas sliczna wybrac :multi:[/quote] Może coś do przeciągania? A myslałaś o frisbee? Są takie specjalne talerzyki dla maluchów. To świetna zabawa dla psa i jeszcze się porządnie wybiega.
-
[quote name='Nera-']Linę już mamy upatrzoną :evil_lol: Teraz jeszcze zabawka i zaczniemy nauke- ale jak to korygować? I jak potem i zabawke i line "zniknąc". Wiem wiem chcialabym wszystko naraz ale jestem ciekawa bardzo czy to naprawde uczy szczeniaczka powrotu do wlasciciela :oops:[/quote] Zapinasz linę i puszczasz ją. Mała kawałek odbiega, a Ty ją wołasz. Jak nie posłucha lekkie szarpnięcie. LEKKIE. Jeżeli nie posłucha to zawsze możesz ją przyciągnąć, lekko. Wołasz raz i w razie potrzeby za linę. Linę też puszczasz, nie trzymasz w rękach. Nigdy nie wołaj jej jeżeli wiesz, że nie przyjdzie, bo wtedy nauczy się, że nie musi posłuchać. Ale jak jest na linie to zawsze masz możliwośc wpłynięcia na jej decyzję. Przychodzi to zabawa, smakołych, itd. Nie od razy Rzym zbudowano, więc się nie zniechęcaj jeżeli nie będzie wychodziło od początku. Liny nie musisz specjalnie przed nią chować ale zabawkę tak. To jest nagroda za grzeczne przychodzenie! To działa tylko trzeba konsekwencji. A do tego lina daje Ci poczucie bezpieczeństwa, bo zawsze masz psa pod kontrolą.
-
[quote name='Nera-']Już próbowalam- ucieka pod same koła samochodow i sie nijak niechce sluchac nawet na smakolyka i zabawke :roll: [/quote] Kup linę i puszczaj ją tylko na niej. Będziesz mogła korygować jej zachowanie. I kup jakąś zabawkę, która będzie tylko do zabawy z Tobą. Po powrocie ze spaceru zabawkę schowaj. Jak wróci na komendę to zabawa. To może być sznur, cokolwiek. Ale nigdy jej tej zabawki nie dawaj ot tak. To ma myć być dla niej największa nagroda.
-
Galeria Birmy - Niepełnoletniej Wariatki
Kosmaty Gałganek replied to bonsai_88's topic in Foto Blogi
Zdjęcia są super. Birma na tym pieńku wygląda świetnie. Ale ona zawsze tak wygląda :loveu: Kameleon też ekstra. Widzę, że u Jagi wszystko dobrze. :multi: No i [SIZE=5][COLOR=red][B]WESOŁYCH ŚWIĄT[/B][/COLOR][/SIZE] -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Kosmaty Gałganek replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Saite'] We wszystkich 3 wypadkach wyszło na to, że to ja jestem nieodpowiedzialna i mam jakieś bestie, a moje psy noszą (tylko!) smycze i gryzą niewinne pieski, które do nich podbiegają (w złych zamiarach-dodam). A przecież powinny kagańce nosić! [/quote] Bardzo mnie fascynuje podejście takich nieodpowiedzialnych osób. Nie ma znaczenia, że ich pies nie słucha, że podbiega. Co tam, zawsze jest winny ktoś inny. Ten drugi właściciel, który prowadzi swojego psa na smyczy, ten drugi pies, bo nie pozwolił się bezkarnie atakować i obszczekiwać :shake:. -
[url]http://i40.tinypic.com/nvy0l2.jpg[/url] No to jest słodkie :loveu:
-
U mojej briardki pierwsza cieczka wystapiła w wieku 13 miesięcy, u wcześniejszej ONki w 12 miesiącu. Dodatkowo briardka miała cieczkę raz w roku.
-
Galeria Birmy - Niepełnoletniej Wariatki
Kosmaty Gałganek replied to bonsai_88's topic in Foto Blogi
A Birma pewnie zachwycona. Co to znowu mi ta pańcia przytargała do domu? :mad: A tak serio to Ciebie do nieba zaniosą psie aniołki :loveu: Śliczna ta suńka. -
Świetne zdjęcia. To chyba taki bardziej rozrywkowy chłopak ;) W jakim jest wieku?
-
Nie ma się co dziwić. Toż to kilka razy większe od niej :evil_lol: A tak na serio to pracuj nad jej kontaktami z dużymi psami, oszczędzisz sobie potem mnóstwa kłopotów. A jej stresów. A niektóre duże psy dają się za uszy ciągnąć i poskakać po nich troszkę można jak się jest malutkim :multi: Moja Lenka ma u nas takie maleństwo, tylko już trochę starsze. Na początku strasznie się Lenki bała, a jej państwo też się troche denerwowali. A teraz... no, nie ma lepszej zabawy. :loveu:
-
Wilczarz to piękny pies.:loveu: Zawsze mi się ta rasa podobała. Więcej zdjęć :Cool!:
-
Najważniejsze, że jest coraz lepiej. :multi: Przecież, tak do końca to nie wiadomo jak wyglądała jej sytuacja, kiedy była jeszcze przy matce. Ta pewnie weterynarza na oczy nie widziała. Rozumiem Twój żal do tej osoby ale cieszmy się, że mała trafiła do Ciebie. Wyobrażasz sobie co by się z nią stało, gdyby trafiła do kogoś komu nie chciałoby się jej leczyć? Strach pomyśleć :shake: A tak ma Ciebie, a Ty ją:bigcool: