Jump to content
Dogomania

Kosmaty Gałganek

Members
  • Posts

    2425
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kosmaty Gałganek

  1. [quote name='Vectra']to też jest fantastyczne :diabloti: szybciej egzekwowali , jak popuszczałam smycz i mówiłam BAW SIĘ DOBRZE :evil_lol:[/quote] Przy mojej poprzedniej suce sprawa była łatwa. Mówiłam raz, żeby zabrali psa. Jak nie to ją puszczałam. Bestia była zażarta i pamiętliwa. Krótko trwało i wszyscy się nauczyli, że psa się do niej nie puszcza. Co ciekawe, nigdy nie miałam problemów z psami ras uznanymi za agresywne.
  2. [quote name='Okamia']Znam labka krwiożercę i nie tylko labka... wiadomo że york agresywny jest mniej kłopotliwy z racji swojej wielkości ale zęby też ma... szkody mniejsze ale jednak są...[/quote] Racja. Zęby to zęby.
  3. Sami nie kształtujemy swojego świata, mają na niego wpływ wszyscy, którzy żyją obok. I nie mów, że brakuje mi pozytywnego myślenia. A w zasadzie może masz rację, bo nie widzę niczego pozytywnego w agresywnym psie, który napada na sukę, a jego właściciel nie reaguje. Prawdą jest, że większość psów idzie jakoś odgonić, czy przed nimi uciec, a część właścicieli psów to bardzo rozsądni ludzie, ale wystarczy jeden prawdziwy agresor i zmienisz zdanie. Czego Ci nie życzę.
  4. [quote name='sajtka'] [I]A już historią o jakimś psim straceńcu rozbijającym się o płot przyjmuję ze zdziwieniem.[/I][/quote] Rozumiem, że Twoje doświadczenia mogą być inne od naszych. Ale to nie jest jakiś wyjątek. Psy tak się zachowują.
  5. Ludzie są bardzo odpowiedzialni. I to prawda, że psy dostają świra. Gryzą się, czasami próbują ze sobą kopulować. Dla takiego psa płot nie jest przeszkodą. W próbie dostania się do suki zrobia krzywdę sobie i innym.
  6. Martens, szkoda że to tylko marzenia.
  7. [quote name='sajtka']Własnie dlatego, że od razu z domu moi przeskakują do auta, adoratorzy nie są aż tak nakręceni. Z drugiej strony, mam imponującego i dużego samca i jego zapach unoszący się wokól domu może też trochę studzi zapały. A to jest tylko parę dni 2 razy do roku, nic w porównaniu z wiecznoscią...[/quote] Psy cieczkę czują z dużej odległości. To, że przeskakujesz do auta nic nie zmienia. A fakt posiadania dużego samca, którego psy wyczuwają może je jeszcze bardziej nakręcić na walkę.
  8. To należy tylko się cieszyć, że nie trafiłaś na agresywnych adoratorów. Ja niestety miałam z nimi do czynienie i uwierz, że sytuacja może zrobić się niebezpieczna. Taki pies może stać się dużym zagrożeniem dla suki i jej właściciela. Rozumiem, że jak Twoja suka ma cieczkę to obce psy grzecznie czekają w kolejce. Nie szczekają, nie piszczą, nie próbują się dostać do suki. Wystarczy im adoracja z daleka.
  9. Nie masz w okolicy jakiejś kliniki?
  10. [quote name='Vectra']ja to jeszcze bym tej paniusi pare strzałów na beret puściła , może by coś zaświtało ? :hmmmm:[/quote] Może to jest sposób? :evil_lol:
  11. Niektórzy ludzie to idioci i trzeba się z tym pogodzić. Nie rozumiem tej dzikiej radości, kiedy ich pies atakuje innego. Pewnie wydaje im się, że taki waleczny i odważny. Śmieszne, że zazwyczaj w ten sposób atakują psy strachliwe. Ale taki właściciel wie lepiej.
  12. Do innego weterynarza. Szybko.
  13. Zastanawia mnie jedna rzecz. Najczęściej przywiązany jest pies mały. Nie boją się go tam zostawić, ale jak do niego na spacerze chce podejść większy to afera.
  14. Obawiam się, że u niektórych tak właśnie jest.
  15. A teraz wyobraź sobie, że masz łagodnego psa, który nie jest w stanie obronic się przed takim adoratorem. A właściciel psa ma to głęboko i po psa nie przyjdzie. Wcześniej miałam owczarka. Gdyby się taki zbliżył to pół dupska by nie miał. Ale do niej jakoś nikt psa samopas nie puszczał.
  16. Nie ciapy tylko mądre bestie :evil_lol:
  17. Wtedy to będzie lament i wina kaukaza.
  18. [quote name='furciaczek']Konia bym przyczepila z drugiej strony i bym zaciagnela HA!:evil_lol:[/quote] Po co konia? Swoje przypnij :evil_lol:
  19. U mnie lata kundelek, właścicielka puszcza go samopas na cały dzień. Wybiega się i wróci. Jej poprzedni nie wrócił, przejechał go samochód.
  20. Tak u mnie na osiedlu był jeden. Przez 10 lat na smyczy na 10 min pod blok. Na płacz mi się zbierało na widok tego psa.
  21. I chyba trochę trudno go ruszyć z miejsca, gdy nie ma na to ochoty?
  22. Aż trafi na takiego, który ją przez ten płot przeciągnie. Albo spotka go poza posesją.
  23. Do tego ludzie, hałas i psy wiszą sobie na gardłach.
  24. A ja się spotkałam z goldenem. Jak wystartował do mojej suki to facet leciał za nim jak szmata.
  25. Właściciel sam powinien wiedzieć, że to niebezpieczne. To musi być prawdziwa plaga skoro sklepy wprowadzają takie zakazy.
×
×
  • Create New...