Już jesteśmy. Sunia bardzo dobrze zniosła podróż, można nawet powiedzieć, że połowę drogi smacznie przespała :lol:
Jak przyszliśmy do domu, daliśmy jej wody, ale niestety chciała wszystko na raz wypić i większość zwymiotowała
Aktualnie jest trochę zagubiona.
Właśnie gotuję Jej jedzenie, ale dziś dostanie bardzo skromnie, bo na pewno jest jeszcze zdenerwowana :cool1: