-
Posts
141 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by anetka23
-
I 10kg będzie wieeeeelkim sukcesem, który trzeba będzie uczcić ;) Zero sadyzmu, tylko smaczne, lekki papu i spacery, spacery, spacery, a w weekend działka i caaaały dzień na dworze :evil_lol: A tak z Tulkowego charakteru to z pieskami lubi się przywitać (z takimi Jej wzrostu, bo większe raczej omija), przy innych suczkach lubi zjeżyć sierść na karczku, ale absolutnie nie szuka zaczepki. Jeśli chodzi o większe psy woli bezpiecznie schować się za naszymi nogami. Zresztą po co zadzierać z większymi :eviltong:
-
Pazurki może dziś, ale to nic pewnego, ponieważ wczoraj miała wyciskane gruczołki okołoodbytowe, jest to dość nieprzyjemne, więc wspólnie z lekarzem uznaliśmy, że albo pazurki, albo gruczoły. Gruczoły ważniejsze, a nie chcieliśmy Jej bardziej stresować :-( Być może dziabniemy je dziś, ale nic nie obiecuję, wszystko zależy jak się będzie czuła u weta ;)
-
[quote name='deer_1987']a jak ogolne wasze stostunki z nia? i jej do was?[/quote] Słuchajcie, chyba dobrze :razz: Jak z nią romawiam to macha ogonkiem i wykrzywia główkę, raz w lewo, raz w prawo, chce chyba gadać ;) Jak siedzi z nami, ma chęci wejść na łóżko. Jak już wrócimy z pracy, to nie chce dłużej sama siedzieć, więc idzie za nami gdzie tylko może, nawet do łazienki ;)
-
Dziś od samego rana spokój, zero szczekania, zero wycia :cool3: Jest bardzo czysta, nie brudzi w domu, na spacerach chodzi bez smyczy, pilnuje się, lubi czasami popić z kałuży, ale jak się Ją zawoła, chwiklę posti, ale zaraz odchodzi. Koc wygląda jak sito ;) wieczorami wygryza regularne dziury. Rano czuje się trochę gorzej, ale po południu, po wizycie u weta Jej stan się poprawia :)
-
Nagranie skończyliśmy oglądać dość późno, więc już nie pisałam ;) Wygląda na to, że to był taki pierwszy dzień. Trochę popłakała, ale po godzince kręcenia się dała sobie spokój. Emocje trochę opadły i położyła się spać...jedynie zmieniała sobie miejsce: w legowisku, pod kocem, pod stołem, w przedpokoju :eviltong: Wieczorem z ostatniego spaceru baaardzo niechętnie chciała wracać do domu. Jak się rozbujała,to chciała chodzić i chodzić. I żeby nie było, to był szybki marsz, a nie jakiś tam spacerek :evil_lol:
-
Danka1234, Poczytaj na necie na jego temat. Różne są na jego temat opinie, ale jak się nie spróbuje, to nie będzie się wiedziało :razz: Może się okazać, że nie wyeliminuje całkowicie "koncertów", na niektóre psy działa, ale może się zdarzyć, że niestey nie pomoże, ale...może chociaż troszkę, reguły nie ma :wink: Jest spray (tańszy), ale według ulotki działa tylko około 2h, ale jest też do kontaktu, który włączony działa cały czas. My mamy oba, bo spray może pomóc, przy podróżach samochodem.
-
Właśnie jesteśmy w trakcie oglądania samotnego pobytu w domu. Trudno jeszcze cokolwiek powiedzieć, bo jednak tęskniła i nie obywa się bez wycia i delikatnego szczekania :-( Ma włączony do kontaktu środek D.A.P. (feromony dla psów), który powinien Ją trochę uspokajać, więc zobaczymy co było dalej w nagraniu. Być może jutro będzie lepiej ;) Pani doktor powiedziała, że jak na tak krótki czas pobytu, bardzo się do nas przywiązała, więc rozumiemy tę tęsknotę... W weekend zapowiadają bardzo ładną pogodę, pewnie pojedziemy na działkę, a tam to już tylko mnóstwo ruchu i świeżego powietrza :lol: A tak nawiasem, Tula umie biegać, tylko kaszel Jej czasami w tym przeszkadza :cool3:
-
Kochani jesteście :loveu: Z pomocą tak się zapytaliśmy, bo faktycznie wczorajsza wizyta lekarska słono kosztowała, ale dziś jaka miła niespodzianka nas spotkała, lekarstwo na nóżki 10 pln + 20 pln wizyta, w tym dwa zastrzyki i badanko :cool3: Aktualnie jesteśmy po dłuuugim, jak na Tuli możliwości spacerze...cóż, tak jakby talia się delikatnie zarysowała :thumbs:
-
Kochani, jeszcze jedna rzecz..Nie wiem, czy nie będziemy potrzebowali Waszej drobnej pomocy :oops: Dziś znów byliśmy u weta, drugi lekarz potwierdził, że serduszko i płuca zdrowe i na razie leczymy infekcję górnych dróg oddechowych. Jeśli antybiotyk będzie działał, to jutro poprosimy lekarza, żeby wypisał nam ten lek, a zastrzyki będziemy podawać już sami. Dostaliśmy płyn do smarowania na te zmiany skórne na łapkach, musimy smarować co dwa dni. Jak sytacja się unormuje, chcielibyśmy zrobić jej badania na hormon tarczycy, ponieważ skóra na łapkach sugeruje, że Tula może mieć nadczynność tarczycy. I włanie tu chcilibyśmy się spytać, czy w razie czego ewentualnie możemy liczyć na Waszą pomoc? :oops:
-
Kochani, pierwsza noc minęła bardzo spokojnie, właściwie jak tylko polożylismy jej legowisko chciała zasnąć, ale jak to najczęściej bywa w nowym miejscu probowała być czujna...Często kończyło się to spaniem z podniesiną glową, która po jakimś czasie sama opadała :evil_lol: Rano wstała przed nami, po cichutku kręciła się po mieszkaniu. Szybko wstaliśmy i Sunia zostala zniesiona do ogródka, nie chiała za bardzo wracać do mieszkania...załatwila swoje potrzeby, a potem tarzała sie i jadła trawę :eviltong: Dostała śniadanie i tradycyjnie - rosołek i kurczaczek zjedzony, a ryż i marchewka bee. No ale o 11:45 ryż i marchewka okazały się calkiem smaczne :cool3: Dużo śpi, co pewnie jest spowodowane między innymi bardzo wysoką temperatuą i brakiem snu w schronisku...Niech śpi na zdrowie
-
Kochani ten kocyk jest zastępczy, ponieważ lekarz stwierdził, że nie powinniśmy Jej na razie kąpać...Błękitny polarek czeka do kąpieli :lol: Lekarz twierdzi, że to jest zwykłe przeziębienie, wspomnimy jutro na wizycie o kaszlu kennelowym, ale miejmy nadzieję, że to tylko infekcja. Jak będziemy czegoś potrzebować na pewno damy znać :eviltong:
-
Dziewczyny mamy infekcję. Ma ropny katar, temperaturę, kaszel. A teraz z tych lepszych wiadomości, to nie jest kaszel z serca. Serce podobno całekim zdrowe :razz: Czekają nas jeszcze co najmniej 3 wizyty... Lekarz ocenił ją na nie więcej jak 10 lat, tyle tylko, że jest zaniedbana. Pazurków nie obciął, ponieważ byłby to dodatkowy stres dla Niej. A teraz najlepsze - waży [COLOR=red][B]11,5 kg[COLOR=black] !!![/COLOR][/B][/COLOR] Niby taka głodna przyjechała, a ryżu i marchewki nie zjadła, wybrała sobie sam rosołek i kurczaczka :p