Jump to content
Dogomania

Cameo

Members
  • Posts

    258
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Cameo

  1. [quote name='peate']jak tam miewa się Mozart? nie brakuje mu jajeczek :roll: a co z panią, która go chciała przygarnąć, odezwała się jeszcze? a pan z Katowic nie chwalił się postępami w "siatkowaniu" okien i balkonu :razz: Nawet nie zauważył ich braku :lol: a zrobił się baaardzo miziasty i częściej siada na kolankach :lol: mrufff Pani milczy, a w samochodzie miałam jeszcze jeden telefon, niestety nie zdążyłam zapytać o warunki i szybko się rozłączyłam :oops: Czy pisałam już, że Mozart to wyjątkowy ziewak? I jeszcze jedna ciekawostka... przychodzę z pracy do domu, i już w progu pytam TŻ czy dał kotom jeść (mięso rozmrażało się w zlewie) A on powiedział że nie, bo było za zimne, a nie kupi tego taniego gó***na w sklepie obok (w sensie kociej puszki :lol: ) Pomyślałam, Mozart, pół dnia bez jedzenia, nie wierze! A jednak, kocisko spało sobie na fotelu w pokoju, i nie myślało o jedzeniu. Dopiero jak zaczełam kroić kurczaka, przyleciał do kuchni w te pędy :lol:
  2. :oops: :oops: :oops: :oops: :oops:
  3. Dziewczyny, kiedy ja pisałam tego posta [img]http://forum.miau.pl/images/smiles/smhair2.gif[/img] Narazie jesteśmy na etapie szukania. [url=http://www.dajollandia.webpark.pl/]Tutaj[/url] jest fajna hodowla, i z okolic Śląska.
  4. Biedna ja, że przeżyłam
  5. Mozart został pozbawiony atrybutów prawdziwego kocura :lol: Odbyło się bez komplikacji i teraz wypatroszeniec, śpi w transporterku.
  6. Widocznie miał dość zdjęć :roll: :lol: I na dodatek, zaczął to robić przy mnie! Gdyby nie szybka interwencja... :oops:
  7. Czeka nas głodówka. Biedny Mozart, on tak kocha jeść, a teraz nie dostanie śniadanka :roll: :lol:
  8. Dlaczego za późno? Mój Filip został ciachnięty, kiedy zaczął znaczyć. Miał 6 miesięcy. U Gucia, jeszcze przed, ale tylko dlatego że zaczął napastować inne koty.
  9. On jest słodki... Jutro cięcie jajek, w samą porę, bo wczoraj usiłował...... obsikać mój aparat, kupiony za ciężkie pieniądze :mad:
  10. [quote name='peate']A tak w ogóle to Mozart jest już zdrowy, tak całkiem? Tak. [SIZE="1"]Jeśli Mozart pojedzie do Katowic, to ja sie do ciebie wproszę, na kawkę :lol: Dobranoc.
  11. Specjalnie pojechałam do Katowic, żeby to kupić :lol: Teraz jest ulubioną zabawką. :cool3:
  12. Pani z WŚ nie odpowiedziała na maila :( A piękny Mozart czeka...
  13. Doszliśmy do porozumienia. Pan obiecał zabezpieczyć balkon i zgodził się na wizytę przed i poadopcyjną. Jego nastawienie do sterylizacji, też uległo zmianie. Pan nie jest kompletnym przeciwnikiem tylko nie lubi ingerencji w ciało zwierzaka, bo zdarzają się komplikacje, zdaje sobie sprawę z bezdomności zwierząt. Strasznie płakał mi do słuchawki, więc napisałam że, daje mu tydzień czasu na zab. balkonu. Pan obiecał go zrobić, więc Mozart prawdopodobnie pojedzie do niego. Piszę prawdopodobnie, ponieważ wczoraj wieczorem dostałam cudownego maila (pani ma dwie koteczki, czyli idealne towarzyszki zabaw dla Mozarta) i są z Wodzisławia Śląskiego, a pan nie zamierza się dokacać... Mozart jest bardzo rozrywkowym kociakiem, nie wyobrażam go sobie, samego w domu... Jeśli ten domek z maila, będzie na 100% zdecydowany, Mozart pojedzie do nich, a panu powiem że kot zostaje u mnie :oops:
  14. To nie jest moja umowa... http://wrzucacz.pl/save/2611224848953/1224848988/ddada3c77c5f58d119878b654c6e5060 To jest moja.
  15. wrzuc.net - darmowy hosting plik�w :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: To nie jest moja umowa, ten pan przerobił ją na "swoją" Nie zgadzam się na to... trzymam się tylko swojej umowy.
  16. Napiszę o moich wątpliwościach na miau. Pan mieszka na 8 piętrze, nie może zabezpieczyć balkonu, bo administracja nie wyraża zgody... ale jest świadom tego, że koty to nie ptaki. Obiecał tego dopilnować. Ten wpis o kastracji :roll: moim zdaniem jest przeciwny.. ale zgodził się ciachnąć Mozarta, tylko dlatego że zaczyna znaczyć. (Nie wiem czy mogę powierzyć kota komuś, kto jest przeciwny kastracji...) Co do reszty, jestem zadowolona że wie o prawidłowym żywieniu kota (nie będzie karmił Whiskaczem) i chce mi zwrócić koszty kastracji. Z drugiej strony, sam chce po niego przyjechać.. a ja jestem troche nieufna. Wolę zobaczyć warunki, w jakich będzie mieszkało moje pieścidełko.
  17. Zaprosze go na forum. Kurde, nie wiem, dać czy nie :roll:
  18. Mam taką nadzieję :roll: popytam... Chciał wykastrować Mozarta u siebie, ale nie zgodziłam się i na wszelki.. zostanie u mnie odjajczony.
  19. Oświadczam, wszem i wobec że Mozart ma dom... a raczej miał.... W Katowicach, jutro ma kastracje, zaszczepiony zostanie już w nowym domku. Domek podpisze umowę adopcyjną, a nawet zgodził się pokryć koszty kastracji. Ale przed chwilą dostałam coś takiego: Daniel 21:17:37 kotku tez sie kastruje? W jakim swiecie my zyjemy Padłam... godzinę z nim pisałam, myślałam że jest rozsądny... I lipa, muszę odmówić :mad: Nie nadaję się na DT... idę zapalić
  20. Nie umiałam odmówić tej dziewczynie, posunełam się do kłamstwa :oops: Ale dobro kota jest dla mnie najważniejsze. To nie taki domek (wychodzący) wymarzyłam sobie dla niego... :shake:
×
×
  • Create New...