Jump to content
Dogomania

papatkiole

Members
  • Posts

    378
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by papatkiole

  1. Trochę odbigliście od tematu. Widze że największy problem to kto ile zarabia na psiakach, kto rejestruje i płaci zus? Mnie tak naprawdę nie intersuje kto i dlaczego, interesuje mnie jak to prowadzi. Wątek miał służyć wypracowaniu jakiś krytriów które hoteliki powinny spełniać i zaostrezniu wymagań. Nie trafia do mnie argument że już sa prawa które określają w jakich warunkach powinien przebywać pies, no chyba ze ktos ma faktycznie "gdzieś" psiaki i jemu takie prawa wystarczają, tutaj pozwolę sobie zacytować: Rozdział 2 Zwierzęta domowe Art. 9. Kto utrzymuje zwierzę domowe, ma obowiązek zapewnić mu pomieszczenie chroniące je przed zimnem, upałami i opadami atmosferycznymi, z dostępem do światła dziennego, umożliwiające swobodną zmianę pozycji ciała, odpowiednią karmę i stały dostęp do wody. Uwięź, na której jest trzymane zwierzę, nie może powodować u niego urazów ani cierpień oraz musi mu zapewnić możliwość niezbędnego ruchu. Na tym bazuja pseudohodowle i wiele innych gadzin bo prawo jest mało precyzyjne i niewystarczające. jeżeli według Was to jest wystarczające to faktycznie cała dyskusja nie ma sensu. Kontrola której niektórzy się tak obawiają ma słuzyć dobru psów, osoby które by nie miały nic do ukrycia nie miały by sie czym się przejmować. Skąd ta niechęć do podniesienia warunków psom? Chyba lepiej zmniejszyć swoje zarobki i zwiększyć komfort, bo przeciez hoteliki były i sa otwierane z miłości, przynajmniej jak się czyta to prawie każdy kocha pieski i w ogóle i postanowil im pomóc otwierając hotelik.
  2. udalo się jegomościa wyczesać? ;)
  3. Witam Karma bardzo dobra to Josera premium, trezba mocno poszukać, ale można za około 120 może mniej za worek 15kg zapłacić. Znam hotelik który taką karmę podaje i kilka hodowli i bardzo sobie chwalą, neistety tak jak ktos napisał niewiele hotelików chwali się karmą jaka podają. Sucha zawsze będzie lepiej wyważona niż jakiekowliek gotowane jedzenie ;) P.S. Bilbo jest świetny, podczas podróży cichutki i spokojny, grzecznie siedzial sobie na tylnej kanapie i obserwował, niekiedy tylko przypominając o sobie delikatnym zaczepieniem łapką lub pyszczkiem. Na smyczy nie za bardzo mu wychodzi chodzenie, a siłę chłopak ma i potrafi poprowadzić spacerowicz:D
  4. [quote name='mari23'] na początek badania krwi, prześwietlenie łap (dlaczego wszyscy określają, że "siadają" mu te łapy") i wogóle dokładne, spokojne obejrzenie przez dobrego lekarza, a nie pobieżna wizyta w lecznicy.... [/QUOTE] problem z łapami widac od razu, ze zdjęciem bym się wstrzymal do wyników krwii. Szczerze to raczej i tak nie ma szans na odratowanie łap, można tylko pomagać. Dobra karma, masaże, arthrofos lub podobne i mnóstwo miłosci ;) Dobre zdjęcie wymaga uspienia, co niepotrezbnie obciąży nerki, przynajmniej tak mi wszyscy mówili, a biegałem sporo przy tym. Dysplazji i tak nie wyleczą, a operacja w takim wieku byłaby bardzo ryzykowna z niewiadomym efektem. temat oczywiście do zgłębienia ;)
  5. dzisiaj go znowu widziałem i powiem Wam że z dnia na dzień jest coraz żywotniejszy. Obszczekał jak to kultura osobista wymaga, ale co najlepsze że podczas szczekania kita sie majtała tak mocno że mało sie nie urwała, na pyszczku taki usmiech się rysował, normalnie nie ten pies. Po prostu jest kochaniutki.
  6. byłem i widziałem na własne oczy. Po latach tułaczki Czarli dostał nagrodę. Ludzie świetni, pozytywnie zakręceni. Nawet na szybko dokonano małego przemeblowania żeby posłanko Czarliego było w odpowiednim miejscu bo we wcześniejszym zasłaniała ścianka :D w związku z tym szafka powędrowała do innego pomieszczenia. Zabweczki juz zakupione czekały na Czarliego, najmłodszy z rodziny od razu poszedł się bawić z Czarlim, dogadali się chłopaki od razu ;) Kongo w razie nudy czekało z przysmakami w środku, karma specjalistyczna od razu poszła w ruch, choć tutaj Czarli preferował jednak picie wody na zmianę ze swojej i kota miski(bo może miał lepszą:D) nie zapominając o rozlewaniu po całej podłodze. No zapomniałem powiedzieć, na dzień dobry, jak tylko wysiadl Czarli "podlał" i "użyźnił" choinkę. Nawet czarne scenariusze wygłaszane przez mnie nie robiły wrażenia na nowych właścicielach Czarliego co mnie bardzo ucieszyło Myślę że to jest jedyne właściwe zakończenie historii tułaczki Czarliego tzw happy end. Pozdrawiam serdecznie całą nową szczęśliwą rodzinkę Czarliego Podróż oczywiście przebiegła podczas konwersacji bardzo przyjemnie i znośnie szybko ;) P.S. zapomniałem dodać że Pani postanowiła zapłacić za całą podróż Czarliego, w związku z czym temat "koszty/transport" można uznać za zamknięty ;)
  7. no niestety w niedzielę nie bylo możliwości bo byłem w trasie z innymi psiakami. Wszystko już umówione na jutro, postaram sie dowieźc jak najszybciej do domku Czarliego ;) Pozdrawiam
  8. wywołano mnie do tablicy ;) Jakby co nie ma problemu, z wielka ochota przewioze Czarliego do domku. Termin się jakoś uzgodni i sie wymyśli żeby jak naszybciej zorganizować Mam nadzieję że to TEN domek. Pozdrawiam
  9. Zatem do góry po domek ;) Oby sie jakis naparwde świadomy trafił.
  10. nie wiem jak Lodzik choc po imieniu można by się spodziewac że będzie dośc wybredny ;) ale moje w lato jak pewnie większośc karmę zjadają bardzo niechetnie, upały dają sie we znaki. Tak czy inaczej Josere zawsze można urozmaicić o sosik ;) Po domek Paniczu :) Pozdrawiam Lordzika
  11. bardzo dobrze napisałaś i naparwdę bardzo delikatnie, chyba bym tak nie potrafił ;) Dodałbym tylko ze ludzie adoptujący Czarliego robili to "świadomie", wiedzieli ile pies ma lat, wiedzieli że ma lęk separacyjny, takze może OLA00 wytłumaczy mi/nam jako znawczyni ludzi, dlaczego państwo oddali Czarliego?
  12. lepszy schron niż las, bezsensu że zostal w lesie. teraz szanse na znalezienie sa marne, trezba bylo chociaz do schronu, uważam to za lepsze rozwiązanie tym bardziej że był już atakowany, ech...
  13. [quote name='TERESA BORCZ']Laps niestety ma dalej problem z pazurami , błonami (miał przerosnięte ogromnie i zakrzywionei , cżeściowo to zostało poddane zabiegowi, ale przy takim zaniedbaniu trzeba to robić stopniowo) i ogromnym bólem łap. Każdy pies jak go coś boli reaguje w ten sposób. Nawet prosta dolegliwość wewnętrzna powoduje takie reakcje, a nawet bardzo niebezpieczną agresje. Dlatego on wymaga bardzo delikatnych zabiegów na zasadzie zabawy. Narazie się rozczytuje we wszystkim co pomoże rozwiązać problem tych łapek i błon. To piękny pies i nie można go zostawić z tym cierpieniem. Z takiego powodu miał być unicestwiony, a przecież mogli mu pomóc. Z nastepna deklaracją stałą pośle nieco kasy aby stopniowo uzbierać na sensowny, kompleksowy zabieg leczący te łapki.[/QUOTE] Powiem szczerze że nie zauważyłem nic, żeby sie jakoś słaniał na łapach czy żeby oszczędzal jakąś czy w ogóle w jakiś sposób miał ból, ale miałem z nim krotko styczność bo tylko podczas dwóch transportów i dwóch spacerków niwdługich w przerwach. Jeżeli możesz opisz szerzej problem moze byc na PW. Pozdrawiam
  14. [quote name='Ra_dunia']można go też wyskubywać... ;) może ma uraz do "narzędzia" a nie do samego czesania... skoro jest przytulaśny, to wyskubywanie może potraktować jak głaskanie :)[/QUOTE] można skubać, nie miał nic przeciwko, skubałem Lapsa bezproblemowo ;)
  15. woże te psiaki i jakoś chorych przewiozłem może 15% także wiem o czym mówię
  16. Arnika drewno nei tylko mój wymysł dla przykładu jakaś firma takie robi. http://www.kojcedlapsow.com.pl/kojce-dla-psow Drewno jest od wieków z czlowiekiem i jakoś sobie dajemy radę z dezynfekcją i czyszczeniem. Ile macie tych poważnie chorych psów które przenosza tyle niebezpiecznych zarazków? Po za tym ja moge podłoge wymienić w dowolnym momencie, ciekawe jak poradzisz sobie z wylewką która notabene tez cholernie nasiąka zapachem którego nie wywabisz tak jakbyś chciała, jedyną opcją jest epoksydowa bo nie wchłania, ale ile jest takich? Betonowe ściany jak dezynfykujecie, bo z reguy ściana taka nie ma żadnego zabezpieczenia i chłonie wszystko co popadnie. Inna sparwą jest że większośc nawet nie wpadla na pomyśł dezynfekowania kojców i nie wiedzą że jest taka potrzeba. Można udawac że nie ma problemu i reagowac kiedy jest wygodnie, jak w obornikach. Jeżeli będziesz miała ogrzewanie podłogowe to gratuluję, cieszy mnie fakt że ktoś robi jak należy, szkoda że płytki nie sa dla wszystkich psów wskazane już pisalem wcześniej o stawach. Choc pewnie płytki lepsze niż beton. Mylicie deski z tartaku z deskami zaimpregnowanymi ale to już szczegół.
  17. no to chyb anajlepiej skontaktowac sie z hotelikiem w którym przebywa l ostatnio? Kto ma dobry kontakt?
  18. no wczoraj miałem przyjemnośc sie spotkac z Japerkiem. Akurat jak podjechałem spacerował w towarzystwie suni owczarka szkockiego. Nawet zostałem przez niego obwąchany, jednak zaraz sobie poszedł w druga stronę. Donka może go dotykać, głaskać i w ogóle, niestety jak chciałem spróbowac nie spotkało sie to z aprobatą Japerka. Wszedl do do swojej budki nawet już nie dając sobie odpiąć smyczy i tyle. Dopiero później znowu zdecydował się na wyjście i zaciekawiony nasłuchiwal co się dzieje. Donka do niego mówiła i go dotykała, więc postanowiłem ponownie spróbować. Zaczołem do niego mówić i co najlepsze w momencie jak powiedziałem "Jasperek to ja ten który sie przyczynil do uśpienia Cie sedalinem i zapakował Cię do auta" Japerek zaczął szczekać :D i niech ktos mi powie że pies nie rozumie jak sie do niego mówi pełnymi zdaniami?1 :) ogólnie wygląda jak nie ten pies któego wiozłem, dużo bardziej ciekawy świata, podchodzi do wyjścia kojaca, nasłuchuje i w ogóle. Jest po prostu kochany ;)
  19. Widzialem wczoraj "gadułe" pogadalismy chwilę, pomiziałem go i niestety musialem jechać. Wyczesany sie prezentuje jak amant z holywood, jest niesamowity pluszowy niedźwiedź i tyle ;) Zaraz po tym jak pojechałem wyszedl na spacer i oczywiście od razy brzuch do góry i jak szceniaczek do zabawy, dostałem nawet zdjęcia ;)
  20. [quote name='wiosna'] Piszesz o zapewnieniu minimum. Ale minimum to nie wymagania dotyczące materiału, bo Tobie siatka się nie podoba, bo psy mogą ją pogryźć i się pokaleczyć, bo podłoga musi być drewniana, a jak sam zauważyłeś, aby drewniana mogła być czysta, to kosztuje to tyle, że absolutnie nie można nazwać tego minimum. Minimum to powierzchnia kojca, czystość, rozsądnej jakości jedzenie, świeża woda. W hotelu minimum to kontakt z człowiekiem, czego sprawdzić jednak nie da się, bo nawet często odwiedzając hotel nie wiesz tak na prawdę, jak często psy wychodzą, a ile "spacerów" to tylko w wyobrażni właściciel hotelu odbywa. I skoro musisz zaufać hotelowi w kwestii opieki, czasu spędzonego faktycznie z psami, ba - nie da się zmierzyć, czy godzina bycia z psem jest spędzona z sercem, czy na odwal się, bo to już całkowicie niemierzalne! Musisz ufać też w kwestii warunków. [/QUOTE] Warunkom nie musze ufac bo mogę je po prostu sparwdzić w hoteliku. Widzisz jednak material ma znaczenie, bo jak napisałem o siatke psy sie kaleczą czyli juz automatycznie powinna byc zdyskwalifikowana, to że coś kosztuje nie powinno być odrzucane z tego powodu. Idąc waszym tokiem rozumowania równie dobrze hoteli może być cały blaszany byle opieka była dobra, nie wazne że pies się "gotuje w środku, nie wazne że pies nie ma czym oddychać w metalowej puszce, ważne że ma świetną opiekę. "Ugryzła" wszystkich drewniana podłoga bo jest kosztowna i trzeba ją wymieniać co jakiś czas, a to sa koszty. Powinny być wytyczone materiały lub warunki jakie mają materiały spełniać do budowy hotelików, nadal by została różnorodność, ale akceptowalna przez wszystkich. Na razie hoteliki narzucają trendy i dogomaniacy nie maja na to żadnego wpływu, a chyba do nich skierowany jest ten biznes i powinno sie ich pytac o zdanie? Drewniana podłoga była moja propozycją, nikt nie potrafił nic innego zaproponować, ale na wszelki wypadek warto było "zaatakować" próbę podniesienia warunków i nałozenia jakiś kryteriów oraz kontroli. Uwarzają że jest już minimum i nie podnosząc poprzeczki robimy krok w tył, bo tak wygodniej i już. Można przecież zrobić odbiory techniczne hotelików prez jakąś grupę ludzi, wtedy juz będzie jakieś pradopodobieństwo że nie powstanie pseudo hotelik w komórce, tylko trezba do tego ustalic kryteria jakimi by ieli się posługiwać, a chyba njlepiej żebyśmy to my ustalili kryteria bo nas to dotyczy i nam zależy.
  21. [quote name='ULKA12'] Aby nie odbiegać jednak zbytnio od tematu wątku chciałam zapytać wszystkich tych, którzy mają zamiar wprowadzać jakieś sztywne normy w zakresie hotelikowania jak zamierzają kontrolować nie wyposażenie hoteliku/Dt, ale jakość życia psów tam mieszkających. Po przecież możliwa jest sytuacja, że ktoś zrobi te podłogi epoksydowe, drewniane czy jakie tam się nam marzą pies będzie w tych wspaniałych boksach przebywał ale nie będzie wypuszczany 3 razy dziennie jak obiecywano tylko raz, boks będzie sprzątany co drugi dzień itd. Jak to sprawdzić?[/QUOTE] hmm, chba tylko jakies wyrywkowe kontrole całodzienne by coś dały? Tak mi się wydaje że po dniu spędzonym w hoteliku można już zobaczyc czy ktos faktycznie sobie radzi z psami i ma wszystko zorganiozowane, imo.
  22. [quote name='ladySwallow']papatikole, powiem Ci, że czytam to, co piszesz i jest to tak niedorzeczne, że w głowie się nie mieści. Nałóż restrykcje - np. drewniana podłoga - a masz pierwszy krok do tego, że oficjalnie na dogo nie będzie żadnych hotelików. To jest łatwo pisać, jak się tego nie ma - mnie beton w boksach nie przeszkadza, o ile wiem, że pies ma tam budę, jakieś legowisko, że jest wyprowadzany. Życzę powodzenia w czyszczeniu drewnianych boksów po psach z biegunką wynikającą z parwo - ja nawet po dezynfekcji bałabym się, ze boks jest już do niczego przez najbliższe pół roku, czy nawet rok. Moim zdaniem ograniczenia wynikające z ustawy są wystarczające - o tym, czy damy psa do hoteliku, czy nie, powinna świadczyć opinia osób, którym ufamy - niech sprawdzą hotelik, pokażą zdjęcia - ja już po ostatnich wydarzeniach się tego nauczyłam. To, co dla jednym będzie "super hotelikiem", dla innych będzie miejscem płatnym, gdzie pies ma o tyle szczęścia, że jest sam w boksie i jest leczony. Jednym to wystarczy, innym nie, dlatego dobrze, aby ufać radom osób o podobnych oczekiwaniach. Muszą istnieć miejsca zróżnicowane, ale zarazem zawierające się w absolutnym minimum - dlatego, że i klienci są różni. Dla mnie absolutnym minimum jest to, aby boks był czysty, pies miał posłanie albo budę w nim. Aby jedzenie podawane dobrze na psa wpływało, a nie sprawiało, że nie tyje/jego sierść się pogarsza itd. Aby miał przeprowadzone zabiegi weterynaryjne, które są podstawą. Aby hotelik mógł przygotować psa do adopcji - nauczyć go obycia ze smyczą, sprawdzić na inne psy, ew. dzieci czy koty. Ocenić, gdzie ten pies się nadaje, do jakiego domu, jakich warunków. I naprawdę, to jest dla mnie ważniejsze, niż fakt, czy pies ma przez te kilka miesięcy pod łapami drewno, czy beton - ani to, ani to nie jest zbliżone do naturalnego środowiska. Wolę dać psa do boksów betonowych, gdzie odpowiednio się nim zajmą, niż do boksów drewnianych, gdzie nikt z nim nie pracuje.[/QUOTE] Niedorzeczne kiedys było żeby kobiety miało prawo glosu, a jednak zobacz co masz dzisiaj. Niedorzeczne kiedys bylo zeby ktokolwiek ponosił jakiekolwiek konswkwencje prawne za bicie/katowanie psa, a jednak się udało. Chcę podnieśc standart psów w hotelikach i nie tylko, czy próba polepszenia warunków jest dla Ciebie niedorzeczna?! "Nałóż restrykcje - np. drewniana podłoga - a masz pierwszy krok do tego, że oficjalnie na dogo nie będzie żadnych hotelików. " może to i lepiej bo wtedy zostanę te którym naparwdę zalezy i żadne kryteria ich nie odstrzaszą bo dla nich ważniejsze będzie dobro psa niż własne. "To jest łatwo pisać, jak się tego nie ma - mnie beton w boksach nie przeszkadza, o ile wiem, że pies ma tam budę, jakieś legowisko, że jest wyprowadzany. Życzę powodzenia w czyszczeniu drewnianych boksów po psach z biegunką wynikającą z parwo - ja nawet po dezynfekcji bałabym się, ze boks jest już do niczego przez najbliższe pół roku, czy nawet rok. " chciałbym zobaczyć system dezynfekcji w betonowych boksach? ile ma odprowadzenie wody brudnej po płukaniu do ścieku czy innego zbiornika oddalonego od boksu/kojca? "Moim zdaniem ograniczenia wynikające z ustawy są wystarczające - o tym, czy damy psa do hoteliku, czy nie, powinna świadczyć opinia osób, którym ufamy" niestety jest niewystarczające, a zayfanie do "zaufanych" nie jest najlepszym gwarantem co już pokazała historia dogo. Jak by były odgórnw zaostreznia i kontrole wtedy moze by wystarczyło, tak jest wolna amerykanka w branży. "Dla mnie absolutnym minimum jest to, aby boks był czysty, pies miał posłanie albo budę w nim. Aby jedzenie podawane dobrze na psa wpływało, a nie sprawiało, że nie tyje/jego sierść się pogarsza itd. Aby miał przeprowadzone zabiegi weterynaryjne, które są podstawą. Aby hotelik mógł przygotować psa do adopcji - nauczyć go obycia ze smyczą, sprawdzić na inne psy, ew. dzieci czy koty. Ocenić, gdzie ten pies się nadaje, do jakiego domu, jakich warunków." to jest absolutnym minimum które nie podlega żadnej dyskusji w mojej ocenie "I naprawdę, to jest dla mnie ważniejsze, niż fakt, czy pies ma przez te kilka miesięcy pod łapami drewno, czy beton - ani to, ani to nie jest zbliżone do naturalnego środowiska. " tylko drewno ma nieporównywalnie lepsze właściwości termiczne od betonu
×
×
  • Create New...