Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    28801
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    28

Everything posted by Ewa Marta

  1. Podrzucam Szarusia. On bardzo potrzebuje deklaracji i DT!
  2. Ja pół dnia walczyłam dzisiaj z moim kompem, bo mnie wczoraj zaatakował System Tool... Kompletna blokada kompa i oferta, żeby zapłacić 79.95$ i wszystko będzie naprawione. Dałam radę wywalić gada, ale trwało to trochę...
  3. [quote name='Nutusia'][COLOR=purple]Dobra, ale pod warunkiem, że obiecasz następnym razem wpaść w moje jedno miejsce (z Jakiem oczygwizdek!) :)[/COLOR] [COLOR=purple]Aha, i od kiedy nie ma Oskara, a Lesław "zmądrzał" po usunięciu jajka, myślę, że spokojnie mogę zaprosić Was z piesami![/COLOR][/QUOTE] To brzmi bardzo atrakcyjnie:-) Dziękuję!!!! Czuję się zaproszona:-) [quote name='jola_li']No i gdyby miała wracać z adopcji, to miałaby niedaleko ;-).[/QUOTE] Jolu, to strzał w dziesiątkę:evil_lol:
  4. Nutusiu, do Marty jedziemy z Jackiem, a to znaczy, że psy zostaną same w domu. Obawiam się, że nie damy rady wpaść do dwóch miejsc, zwłaszcza, że w każdym jest wspaniale i wychodzić się nie chce... Dam w takim razie przy okazji Gusi.
  5. [quote name='mysza 1']a ja i tak wyjdę ;) jak nam nie przywrócą albo chociaż nie przepiszą na kogoś fizycznego. gdzie tam, nie jest tak źle, mała dziurka, mała szybka i kawalek ściany. Mój Brunek w godzinę więcej dał radę, chlopaki są grzeczne :evil_lol:[/QUOTE] No fakt, Brunus jest bezkonkurencyjny:-) A o co chodzi z tym zwróceniem i przepisaniem, bo ja nie łapię... [quote name='Nutusia']Sławek mi nic nie powiedział, żebym nie nasiała paniki ma odległośći nie kazała prześwietlać czy się szkła durnawki nie nałykały...[/QUOTE] Szkła nie widać na prześwietleniu niestety:-( Praktycznie żadne badanie tego nie stwierdzi.
  6. Ja nie mogę... myślałam, że Ty odpoczywałaś i sił nabierałaś Nutusiu, a okazuje się, że cichcem nowy tymczas sobie sprawiłaś:-) Niunia cudna, na pewno niedługo dołączy do dwóch rozrabiak:-) A w kwestii domku dla Lili, to ja znam taki jeden, który by się dla niej najbardziej nadawał:-) Ludzie kochani, wyrozumiali i juz wszystko co było możliwe do zepsucia mają zepsute albo zjedzone;-) Kochana, pamiętasz, że mas zu mnie sweterek z bazarku?
  7. Ja pierniczę... Gusiu, możesz się chyba ścigać z Nutusią jeśli chodzi o zniszczenia w domu.....
  8. Słodziak z tego Rykitka:-) Fajnie, że psy go tak zaakceptowały, bo może bez stresu chodzić między nimi, a nawet spać obok;-) Przyjdzie czas, kiedy strych będzie tylko krótką odskocznią od gromadki na dole i będzie wolał być z Wami.
  9. No widzisz Gusiu, gapa ze mnie... Przecież byłam wczoraj u Ciebie i mogłam zabrać. Jasne, że możesz przynieść!
  10. To sunieczka, która musi mieć towarzysza-przewodnika. Coś niesamowitego, jak szybko zaufała Tarze.... I jak cudownie, że Tara tak dobrze ją przyjęła i zaopiekowala się małym strachulcem... Idę spać, miałam już chrapać pół godziny temu, a co chwilę wchodzę na jakiś wątek i coś mnie zachwyca albo porusza... Leczyć sie najwyższa pora;-)
  11. No pewnie, że obserwuje, bo strasznie ciekawski z niego koleś jest;-) Super wiadomości! I jak szybko poszło to oswajanie stada z Rykitkiem i odwrotnie:-) Nie mogę się już doczekać niedzieli , kiedy zobaczę wszystkie stwory:-) A wiesz Marta, że powiedziałam Jackowi, że wybieram się, a jemu dam odpocząć w spokoju. Na co on powiedział, że do Was to on też się wybiera, bo bardzo Was lubi:-) Dam mu się więc wyspać, wyjdę z psami na długi spacer, a potem ruszamy:-) Ciekawe, czy Rykitek pójdzie do mnie na ręce.....
  12. [quote name='ronja']to musiałby być chyba trójpak;) Ewa Marta, jeszcze raz, na wątku, wielkie dzięki za fachową wizytę:)[/QUOTE] Marta, to była naprawdę przyjemność. Oby więcej takich domków i ludzi:-) [quote name='mysza 1']Fajnie, to bardzo porządni ludzie, znajoma wetka, która leczyła ich psa ma o nich bardzo dobre zdanie. Lola jest super, należy jej się dużo miłosci.[/QUOTE] Bardzo, bardzo mi się podobali. A Pan Janusz może wejdzie na wątek Loli, bo chcieli poczytać historię Loli:-)
  13. [quote name='gusia0106']Nie jesteś :) Ale to nic :) Ewuś, może ja podejdę wieczorkiem i podrzucę Ci książkę z bazarku?[/QUOTE] Gusiu, jadę włąśnie na pocztę, bo dostałam awizo. Coś mi mówi, że to film od mmd z bazarku:-) Zadzwonię do Ciebie i jakoś się spotkamy po drodze może? Muszę Ci dać kaskę za tę książkę:-) [quote name='mmd']Drobiazg:) Nie przejmuj się Ewa, w większości jesteśmy:P[/QUOTE] Dzięk mmd;-)
  14. [quote name='Evelin']Lolucha to ma szczęście..sama bym się chetnie do takiego domu wyadoptowała...:)[/QUOTE] Coś w tym jest:-) Będzie jej tam dobrze, jestem tego pewna. A na pytanie, czy sa przygotowani na to, że Lola w stresie może chcieć coś zniszczyć, Pani Marylka odchyliła kapę na kanapie mówiąc "liczymy się z tym". Kanapa wprawdzie już naprawiona, ale byla kiedyś pogryziona przez ich psa. Ale to tylko sprzęty - tak mi powiedziała:-)
  15. Już jestem:-) Państwo przemili, ciepli, serdeczni... W domu czuje się taką fajną atmosferę.... Dużo pytań zadała już wcześniej Marta, ja skupiłam się na tych nie zadanych. Zostałam oprowadzona po mieszkaniu, Pani Maryla pokazała mi, gdzie w pokoju Pana Janusza będzie posłanko Loli, które też widziałam. Dodatkowo Państwo w dużym pokoju mają dwa fotele. Na jednym zasiada Pan domu, na drugim zazwyczaj wylegiwał się ich pies, który odszedł w październiku ubiegłego roku. Obejrzałam przepiękny album poświęcony ich psiakowi, na którym zobaczyłam szczęśliwego psa w różnych sytuacjach domowych i spacerowych. Piesul zachorował na nowotwór pluc. Popłakałyśmy się obie z Panią Marylą oglądając ten album, na końcu którego jest przepiękny poemat napisany dla niego przez Pana Janusza.... Spacerów Loli nie zabraknie, co najmniej 4 dziennie ma zapewnione, bo Pani bardzo lubi spacerować. Zawsze ktoś jest w domu, a nawet jeśli Państwo musieliby gdzieś wyjść na dłużej, to jest sąsiadka na tej samej klatce, która musiała uśpić swojego psa i teraz bardzo chętnie pomagała Państwu przy ich psiaku. Gdyby zdarzyła się jakaś sytuacja losowa, to poza sąsiadką jest jeszcze rodzina w Sulejówku z domem, która również chętnie zaopiekuje się sunią. Ale takich sytuacji Państwo nie przewidują, bo planują nie rozstawać się z Lolą:-) Bardzo chętnie zgodzili się na dowiadywanie się co u Loli słychać. Zaopatrzą się w środek przeciwkleszczowy, zaopatrzą sunieczkę w adresatkę - blaszkę. Na początku sunia będzie wyprowadzana tylko na smyczy, dopóki nie przyzwyczai się do nich i do nowego miejsca i dopóki nie zacznie reagować na ich przywołanie w domu. Nieczęsto zdarza się takie wrażenie, że to absolutnie ten dom, ale takie właśnie mam wrażenie po wizycie u Państwa:-) Z panią Marylą już na początkum zupełnie spontanicznie wyściskałyśmy się:-) Państwo dopytywali też o naszą działalność, o to, jak pomagamy innym psiakom. Byli tym zainteresowani. Gdybym miała więcej czasu, jestem pewna, że miałybyśmy o czym rozmawiać z Panią Marylą. Z mężem też, choć mocno zdominowałyśmy tę rozmowę:-) Państwo mogą pojechać po Lolę w piątek. Poprosiłam, żeby kontaktowali się już z Martą w sprawie ostatecznej decyzji i szczegółów. Chcieli mi pokazywać dowody i podpisywać już umowę, ale to zrobi Marta. Nie sposób nie wspomnieć jak ciepło wypowiadali się o Marcie:-) Znaleźli we mnie w tym temacie sprzymierzeńca, bo w zasadzie na wszystko mogłam mówić tylko "zgadza się". Bo Marta jest ciepła, oddana psiakom, pełna miłosci do zwierząt, cierpliwa, młodziutka, kochana i jeszcze wiele innych achów. Ja dodalam tylko, że jej mąż jest równie kochany i oddany zwierzakom. Teraz radźcie, decydujcie. Ja spędziłam bardzo sympatyczne 50 minut w domu, w którym można posłuchać o miłości człowieka do zwierząt, mogłam tez opowiedzieć troszkę o moich psach i nikogo to nie nudziło. Dla mnie to dom na szóstkę:-)
  16. Jadę zaraz na tę wizytę:-) Państwo chcą być we dwoje w domu, a jutro nie będzie Pana:-)
  17. Ufff..... to znaczy, że jestem zupełnie normalna, kiedy po nocy szukam psów, jeśli nie rozpychają się w łóżku albo nie chrapią tuż obok na swoim posłanku:-)
  18. [quote name='megii1']Inne psiaki traktuje neutralnie a z Tarą, z którą dzieli kojec bawi się i śpi razem w budzie także jej ciepło. Właśnie poszłam do ogródka zobaczyć co u niej a jej nie ma. Przeszukałam ogródek a jej nie ma:( Spanikowałam ale... ogródek połączony jest małą furtką z kojcami. Sunia przeszła bokiem furtki (jest tam mała szczelina) i siedziała grzecznie w swojej budzie. Cieszy mnie to bo nie kombinowała jak przy wizycie Kasi, nie spacerowała miedzy kojcami tylko poszła do siebie bo tam czuje się bezpieczna:)[/QUOTE] Niezmiennie wzruszają mnie psiaki, które po takiej tułaczce traktują budę jak ostoję:-) Pewnie dlatego nie chciała wychodzić z kojca, żeby jej to ciepłe posłanko z ciepłą Tarą u boku nie zaginęło.... Jak załapie, że spacer nie oznacza końca tego luksusu, zacznie chętniej wychodzić:-)
  19. Z psiakiem nienajgorzej, ale kiepściutko wyglądają jego finanse:-(
  20. [quote name='megii1']To nie taki lekki stan lękowy - ona wpada w straszną panikę przy wychodzeniu z kojca, kupę i siku robi w moment, potem jest już lepiej. Dla niej jedynym rozwiązaniem jest zabranie jej do domu a ja mogę to zrobić dopiero od poniedziałku.[/QUOTE] Najważniejsze, że jest już bezpieczna, a do poniedziałku niedaleko:-)
  21. Marta... doprowadzasz mnie do płaczu:-) Ja głupia baba jestem i wzruszają mnie bardzo takie historie, takie zdjecia, zwłaszcza, jeśli dotyczą bliskich mi ludzi i zwierzaków. Kapitalne jest to ostatnie zwłaszcza zdjęcie:loveu: Mam wrażenie, że całemu stadu dobrze zrobi zamieszkanie Ryśka u Was! A jak Dakocia reaguje na Rysia? Podchodzi do niego, czy zupełnie go ignoruje?
  22. 28 stycznia ubiegłego roku w moje życie wkroczył Idolek - staruszek, którego pokochałam jak swoje psy i który po 5 miesiącach odszedł za TM. Kiedy patrzę na tę przemarzniętą bidę, przypominam sobie trzęsącą sie kupkę nieszczęścia sprzed roku i nie mogę nie pomóc. Kiepściutko ostatnio u mnie z kasą, ale wyskrobałam i wysłałam Ci Mysza na konto 100 zł. Bardzo wszystkich proszę o najmniejsze choćby wpłaty na maluszka...
  23. A może warto podać Karince przez kilka dni Persen? To ludzki lek bez recepty, który psy dostają w stanach lękowych i naprawdę pomaga.
×
×
  • Create New...