-
Posts
28801 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
28
Everything posted by Ewa Marta
-
Mała Mimi ze schronu w Kutnie już w swoim domu :))
Ewa Marta replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
[quote name='mysza 1']Obie fajne :) Z Mimi to też zagadka, młoda, fajna i zero telefonów... Na te maile od Ciebie też zero odzewu, nic. :([/QUOTE] Szkoda wielka:-( Do 2,5 kilogramowej Tosi ustawila się kolejka. Jedna z tych osób z maili odpisała mi, że Mimi jest rzeczywiście śliczna, jak jej pisałam. Odpowiedziałam, żeby w takim razie pomyślała o zobaczeniu jej na żywo i jak czytam nie odezwala się już do Ciebie:-( -
Dzień dobry:-)
-
Wpadłam zobaczyć, co u Kleksa....
-
Mała Mimi ze schronu w Kutnie już w swoim domu :))
Ewa Marta replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Genialnie się bawią razem:-) Buba jest taka kochana i ciągle nikt nie chce dać jej szansy:-( -
Nutusiu!!! Tosia została w nowym domku! Super ciepła babeczka, od razu złapały dobry kontakt z sunią:-) Spędziłam z nimi ponad godzinę, wprosiłam się za klika dni na wizytę i jestem szczęśliwa!!!!! Dzięuję Ci kochana jeszcze raz za przepięny tekst ogłoszenia:-) Zadziałał!!!!!
-
Podrzucam Kleksa, u mnie w pracy niestety brak jakiegokolwiek zainteresowania psiakiem:-(
-
To przecież jasne jak słońce:evil_lol: Wtedy musiałby dostawać kaskę za swoją ciężką pracę:evil_lol: Ech, Kaluch dogadałby się znakomicie z moją Barsą, która zostając sama w domu robi przegląd torby Jacka, którą ten zostawia na podłodze. Zawsze znajdzie tam jakąś niedojedzoną kanapkę, czy gazetę do poszatkowania.....
-
[quote name='Nutusia']Łoj, to podziękowanie przeogromne, bo i serce niezwykłych rozmiarów u Cię jest :)[/QUOTE] Wiesz Nutusiu, cenię Cię między innymi za trafność wypowiedzi:loveu: Nic tylko się podpisać pod powyższym zdaniem:-)
-
To, że się rozpłyną jest pewne, ale jeszcze my musimy rozpłynąć się nad domkiem, a to już jest trudniejsze;-)
-
W sumie te małe szkodniki wszystko co mogły już pozjadały, pozbijały, więc teraz spokojnie, bezszkodowo mogą sobie żyć u Was Nutusiu:-) Chciałam Ci kochana zdradzić że jutro mam wizytę przeadopcyjną w sprawie malutkiej Tośki, dla której napisalaś mi przepiękny tekst do ogłoszeń:-) Telefonów było kilka, dwa zostały zakwalifikowane, jeden domek po namyśle zrezygnował (w sumie zgadzam się z argumentami), a drugi sprawdzamy jutro z samą Tosieńką na rękach, bo przyjeżdża prosto z działki do stolicy;-)
-
To i tak wielki postęp, że w ogóle przeszła na smyczy kawałek. Mój Semik pod drzwiami lecznicy włącza wsteczny i tak się zapiera łapami, że muszę mocno trzymać żeby nie zwiał. Nie ciągnę go wtedy, tylko podnoszę na smyczy do góry, żeby przednie łapy nie miały oparcia i wtedy zaczyna iść. Tyle, że Sonia jest sunią specyficzną i z nią to raczej nie przejdzie... Waży pięknie! Wyglądała mi na więcej:-) Była na badaniach, czy coś się stało?
-
To smutne, że tacy ludzie są wokół nas, ale niestety bardzo częste:-( Zaraz roześlę maila w pracy, może ktoś się nim zachwyci, tak jak my?
-
A czy myślałyście o umieszczeniu go w jakims hoteliku awaryjnie, żeby sąsiad nie zrobil mu krzywdy? Może warto zacząć zbiórkę i przetrzymać biedaka miesiac gdzieś gdzie nikt go nie skrzywdzi?
-
A więc to jest Kleks, o którym tyle mówiłaś Ellig.... Piękny psiak, naprawdę. On waży chyba ze 35 kg, prawda? Jest spory. Będę pytać, podrzucać wątek i myśleć....