-
Posts
2850 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by NaamahsChild
-
Wrzucony do STUDNI W NYLONOWYM WORKU, MA DOM
NaamahsChild replied to Justyna_wolontariat's topic in Już w nowym domu
Dostałam SMS od nataleczki, Dedal je jak szalony!:loveu: Wesołych Świąt, kochany wilku, Twoje szczęście jest moim. Bardzo za Tobą tęsknię i nigdy Cię nie zapomnę..:oops: -
Porzucona sunia już w nowym, super domku... :)
NaamahsChild replied to Cekinka13*'s topic in Już w nowym domu
[IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/witacopy-2.jpg[/IMG] Piękne mam te zwierzaki, co? Blanche się śmieje, dzięki Wam!:loveu: -
Wrzucony do STUDNI W NYLONOWYM WORKU, MA DOM
NaamahsChild replied to Justyna_wolontariat's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/witacopy-2.jpg[/IMG] Ja i moje zwierzaki dziękujemy Wam wszystkim i ściskamy cieplutko. Nadal jest o co walczyć.. I offowo zapraszam do mojej nowej suni.. [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/pogryziony-zdominowany-brzuch-kark-pod-pacha-cale-w-krwi-sincach-pomoz-mu-127621/#post11471607[/url] -
[SIZE=5]Witam. Wreszcie mogę wam przedstawić moją kolejną sunię na tymczasie. Historia Lolity niech częściowo pozostanie tajemnicą, z kilku różnych przyczyn. 23:30. Dzwonek do domofonu. Ola ze se swoim TZem przywieźli do mnie.. SZKIELET! Po raz drugi w życiu spotkałam się z tak skrajnym wychudzeniem. Brudna, śmierdząca, pokąsana przez inne psy, brzydko kaszląca i z katarem, lecz wesoła, młodziutka i pełna życia. Następnego ranka powitał mnie pokój, w którym unosił się fetor krwawej biegunki. Kilka godzin później wylądowałyśmy w moim uczelnianym ambulatorium. Diagnoza: Ma około roczku, 6,3 kg (!?), silna kacheksja, brak gorączki. Rozpoczęła się walka z czasem i śmiercią, która zaglądała w oczy Lolity przez następne 9 dni. RTG, USG, nieskończona ilość kroplówek, brak reakcji na antybiotyki. Do biegunki z krwią dołączyły nieustanne wymioty. Całe dnie spędzałyśmy na klinikach, obie wycieńczone i niewyspane. Przyczyną było kilka infekcji wirusowych (prawdopodobnie prawowirozo- i koronawirusowopodobnych), które w połączeniu stanowiły śmiertelne zagrożenie. Wreszcie, po 9 dniach, wygrałyśmy. Skończyła się biegunka i wymioty. Jednak, nadal stan Lolity nie jest stabilny. Przyjmuje nowy antybiotyk, który ma zwalczyć kaszel i katar. Je jedynie Royal Canine Intestinal. W tej chwili waży zaledwie 5,4 kg (a powinna 10 kg) - przed nami żmudna walka o przybranie na wadze i powrót do normalności. Sunia szuka nowego domku, lecz oddam ją dopiero po zakończeniu leczenia i tuczenia, zdrową, silną, bezpieczną. Ten moment powoli nadchodzi, czas, by ktoś zaczął cieszyć się jej szczęściem wraz z małą! [SIZE=3]Lolita jest radosnym, wiernym, oddanym człowiekowi, delikatnym psem. Każdy dzień traktuje z wielkim optymizmem i wiarą. Ładnie chodzi na smyczy, zazwyczaj zachowuje czystość w mieszkaniu. Nie jest szczekliwa, praktycznie w ogóle nie szczeka, grzecznie zostaje sama w domu. Łaknie uwagi i miłości.. Zwracam się do Was, dogomaniacy, z gorącą prośbą. Pomóżcie Lolicie wrócić do życia, potrzebujemy wsparcia, dzięki któremu opłacić będę mogła jej dalsze leczenie. Wszystkie moje oszczędności rozeszły się w ciągu minionego intensywnego leczenia, a to wciąż nie jest koniec:-( Sunia przebywa u mnie, we Wrocławiu: W tej chwili na konto wypłynęło: 1) Gosia17 - 20 zł. 2) Poker - 50 zł. 3) mmlasowice (bazarek) - 60 zł. 4) zachary - 300 zł. 5) Agnieszka R. - 100 zł. 6) Poker (z bazarku) - 10 zł. Razem: 540 zł. Od Alicji otrzymałyśmy 5 kg RC Digestive Low Fat + 40 zł! [SIZE=2]W imieniu Lolitki - dziękuję!:loveu: OBECNIE LOLITA JE TYLKO RC INTESTINAL W PUSZKACH, OKOŁO 2 DZIENNIE. TO DAJE 20 ZŁ ZA KAŻDY DZIEŃ, 140 ZŁ TYGODNIOWO. DODATKOWO, WCINA KOŁO 0,5 KG GOTOWANEJ PIERSI Z KURCZAKA. PODAWANY JEJ BĘDZIE PORTAGEN NA POPRAWĘ WCHŁANIANIA.. Rozliczenie: 1) Leczenie chorób wirusowych: 350 zł. 2) Odrobaczanie + antybiotyki: 45 zł. 3) RC Intestinal (puszka): 8 puszek = 81,60 zł. 4) RC Intestinal (sucha): 2 kg = 45 zł. 5) Obroża: 8 zł. [SIZE=2]6) Antybiotyk: 6 tabletek = 9 zł . [SIZE=2]7) Uodparnianie bierne (pierwsza dawka): 43 zł. 8 ) Uodparnianie bierne (druga dawka): 43 zł. 9) Terapia antybiotykowa: 6 x 2 antybiotyki= 0 zł! 10) Badania kału (chymotrypsyna): 5,35 zł. RAZEM: 629,95zł.
-
Super!:multi::multi::multi:
-
KRAKÓW - zjawiskowa sunia wróciła do swojego Pana!!!!
NaamahsChild replied to Asior's topic in Już w nowym domu
Zakochałam się:loveu::loveu::loveu: Niech mnie piorun strzeli, jakie cudo! Izyda pasuje jak ulał! -
Może to dałoby radę?
-
SZCZENIAK z PARWO-Leczyć, czy uśpić? GERDA I KAJ MAJĄ DOMY
NaamahsChild replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Witam, już jestem. Sunia urocza, w ogóle nie kaszlała przy mnie! Bardzo grzecznie jechała samochodem, śpiąc mi na kolanach:loveu: Wrzucam fotki, żeby nie było, że rzucam słowa na wiatr:razz: [URL=http://img379.imageshack.us/my.php?image=1004729sf7.jpg][IMG]http://img379.imageshack.us/img379/3726/1004729sf7.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img379/1004729sf7.jpg/1/][IMG]http://img379.imageshack.us/img379/1004729sf7.jpg/1/w2142.png[/IMG][/URL] Krzysiek. 21:13:30 [URL=http://img387.imageshack.us/my.php?image=1004730aw1.jpg][IMG]http://img387.imageshack.us/img387/8265/1004730aw1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img387/1004730aw1.jpg/1/][IMG]http://img387.imageshack.us/img387/1004730aw1.jpg/1/w2856.png[/IMG][/URL] Krzysiek. 21:14:24 [URL=http://img187.imageshack.us/my.php?image=1004731co6.jpg][IMG]http://img187.imageshack.us/img187/7880/1004731co6.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img187/1004731co6.jpg/1/][IMG]http://img187.imageshack.us/img187/1004731co6.jpg/1/w2856.png[/IMG][/URL] Krzysiek. 21:15:26 [URL=http://img352.imageshack.us/my.php?image=1004732xo9.jpg][IMG]http://img352.imageshack.us/img352/4397/1004732xo9.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img352/1004732xo9.jpg/1/][IMG]http://img352.imageshack.us/img352/1004732xo9.jpg/1/w2856.png[/IMG][/URL] We Wrocławiu ludzie chcieli ją ode mnie kupić! Taki słodziak:loveu: Bardzo polubiła się z Blanche, bawiły się ze sobą całe przedpołudnie. Nie mogłam się powstrzymać i wrzucam filmik:diabloti: [url=http://www.youtube.com/watch?v=Y82I1crfjtA]YouTube - Rozpustne zabawy Blanche[/url] A moja babcia, zainspirowana małą, zapowiedziała, że na wiosnę mam jej znaleźć maluszka:multi: -
SZCZENIAK z PARWO-Leczyć, czy uśpić? GERDA I KAJ MAJĄ DOMY
NaamahsChild replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Już ruszamy. Moja babcia właśnie jest w drodze do mnie z sunią. Udało mi się załatwić transport bezpośredni do samiuteńkiego Wrocławia (w dużej mierze to zasługa szczęśliwego zbiegu okoliczności). Czeka nas jeszcze wizyta u weterynarza, późnym wieczorem postaram się zdać z niej relację. -
Aguś wrócił do domu! Piesku, tylko szczęścia!!!
NaamahsChild replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
Agusiu, wszyscy trzymamy za Ciebie kciuki! Widzisz jakie masz wsparcie?:cool3: -
Wrzucony do STUDNI W NYLONOWYM WORKU, MA DOM
NaamahsChild replied to Justyna_wolontariat's topic in Już w nowym domu
[quote name='Poker']to nawet nie wiesz jaka jesteś bogata :evil_lol:[/quote] W zasadzie tak.. Szkoda, że brakuje rodziny i przyjaciół. I zaufania do ludzi.:roll: -
Wrzucony do STUDNI W NYLONOWYM WORKU, MA DOM
NaamahsChild replied to Justyna_wolontariat's topic in Już w nowym domu
Czyli rozdział "Naa" w życiu Dedala (a w zasadzie Dukata, choć dla mnie zawsze pozostanie moim wilkowatyn Deddy'm) powoli, choć nieco dramatycznie, się kończy. Tak sobie Enyi słucham, go przypomniałam i eh.. Cieszę się, że wraca do sił! Zwierzęta i TZ to jedyne rzeczy, jakie mi w życiu zostały. -
Wrzucony do STUDNI W NYLONOWYM WORKU, MA DOM
NaamahsChild replied to Justyna_wolontariat's topic in Już w nowym domu
Taki strajk robi od wtorku:-( U mnie wtryniał michę aż się uszy trzęsły i wyżerał resztę Blanche.. Boże, gdybym mogła, to bym go sobie zostawiła:placz: ale moja mama już i tak o moją Blanche potrafi robić mi awantury:cool1: -
Wrzucony do STUDNI W NYLONOWYM WORKU, MA DOM
NaamahsChild replied to Justyna_wolontariat's topic in Już w nowym domu
Mówiła też, żebym wpadła jak tylko będę mogła do Dedala i zobaczymy co zrobi.. Może faktycznie coś zje sam z siebie..? Waży teraz 12,5 kg (boże, to ile ważył u mnie?!:-o teraz i tak na pewno spadł z wagi..) i wetka mówiła na początku, że niemożliwe, żeby ważył mniej, że na pewno tak nie było. A nieprawda.. wiem, że dla mnie wygląda jak spaślak w porównaniu z tym co było..