Jump to content
Dogomania

Milka__

Members
  • Posts

    820
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Milka__

  1. Mogę zrobić dla Dejzi bazarek fotograficzny - 2 sesje. Zawsze to coś. Co o tym myślicie? EDIT: Mam też kilka książek na sprzedaż, niektóre o psiej tematyce :)
  2. ja moge dać fanty na bazarek ;) kilka ich mam co do DT, moja koleżanka ma jednego psa teraz u siebie, jakby sie zwolniło miejsce to może by się zdecydowała :) ale nie wiadomo ile posiedzi ten...
  3. paulaa. miejsc jest jeszcze kilka, co dziwne :P my się wybieramy.
  4. nie chce ktoś jeszcze jechać na obóz z Tomkiem? ;)
  5. Dziękujemy :) Ma 4,5 roku. Tak, ma papierek, pochodzi z hodowli Sentyment. Nie wystawiam go jednak, bo mnie to nie kręci, ale jestem strasznie ciekawa jakby go ocenili. Może kiedyś :) Póki co wkręciliśmy się bardzo w agility.
  6. Basti to średniak :) Mamy kanał na youtube jedynie: ,[URL]http://www.youtube.com/user/MilkowaFantazjaa/videos?flow=grid&view=0[/URL] Jest tam sporo filmików z treningów, a tak poza tym to żadnej strony nie mamy, ale planuję założyć mu galerię na dogo w końcu.
  7. A dlaczego nie łatwo furminatorem? Czym on się właściwie różni od trymera, bo nie wiem? Ten grabkowy jest super, ale "działa" do pewnego momentu, potem już nie łapie włosa. Jakbym chciała zrobić psa prawie na łyso to musiałabym skubać palcami albo tym klasycznym.
  8. Wow, są genialne! :)
  9. [quote name='wilczy zew']to Twój ten śliczny pieprzak? ja z Mordziastą nie mam problemu,czasami coś się przyczepi ale łatwo wyjąć[/QUOTE] Tak, to mój psiak, dziękuję w imieniu Bastera :D My często spacerujemy po nadwarciańskich łąkach, a tam pełno tego dziadostwa jest... i pies potem wygląda jak wygląda. Na dodatek uwielbia się tarzać w czym popadnie, więc gumowa obroża jest dla mnie zbawieniem. Generalnie po każdym dłuższym spacerze Bast ląduje w wannie. :)
  10. Nie no ja Cię rozumiem, jak one ciągle po dworze śmigają to ciężko jest to wszystko ogarnąć potem. Mój też nie przepada za czesaniem brody, nic przyjemnego jak się ma posklejane włosy, ale ciasteczka są zawsze w pogotowiu i wie że się opłaca. :evil_lol: Ja jestem pedantką i nie mogę znieść widoku styranej brody u mojego psa. Na dogtrekkingu jak widziałam Twoją sunię to byłam pod wrażeniem, brodę miała piękną, gęstą i zadbaną :) Mój nie ma już tak bujnej po starciu z nożyczkami... no ale co się dziwić jak on czasem po spacerze wygląda tak: [IMG]http://img62.imageshack.us/img62/1113/pa180001h.jpg[/IMG] Większość wyczesałam, ale co nieco musiałam też podciąć, nad czym strasznie ubolewam, bo broda mi się niesamowicie podoba. Szkoda tylko, że prezentuje się mniej fajnie jak jest mokra. :mad:
  11. Ależ mają luksusy te Twoje psiaki :) Ja się zastanawiam jak sobie radzisz potem z kołtunami na brodzie po takim wesołym spacerku :D Bo mnie ostatnio szlag trafia, przy takiej pogodzie mój pies ma "breję" na pysku... non stop czesanie.
  12. Ja najpierw trymuję takim zwykłym jak westie_justa pokazała, zbieram nim podszerstek, a potem używam grabkowego. Grey a co powiesz o furminatorze? Na co zwracać uwagę przy kupnie? Bo mam zamiar taki sobie sprawić.
  13. [url]http://sewing.com.pl/index.php/pl/konto/details/225/31/trymery/trymer-hakowy-mars--m--99m-51520[/url] To jest ten coat king o którym pisałam. Szybko nim można wytrymować psa, a włos właściwie jest taki sam jakościowo, choć pewnie wystawcy mogą się czepiać, że ścina sierść i że lepiej skubać. Cóż, ja swojego nie wystawiam i mi taka opcja pasuje :) Takim jak Ty wstawiłaś trymowanie trwa znacznie dłużej. Ja się jeszcze czaję na furminator.
  14. westie_justa jaki masz trymer? Trymer trymerowi nie równy tak naprawdę. Ja mam dla swojego sznupa 2 - jeden to coat king a drugi taki nożycowy jakby. Ten nożycowy wyciąga podszerstek, a coat king wyrywa bardziej okrywowy i trochę podcina, dzięki czemu praca idzie dużo szybciej... używam dwóch na zmianę i sierść jest super: gęsta, sztywna i mocna. Ja trymuję grzbiet, boki i kark, a uszy, głowę, pupę golę u fryzjera maszynką.
  15. Przepraszam że się tak wtrącę w temat matury... też jestem maturzystką i nie sądziłam, że kiedykolwiek napiszę takie słowa, ale ... III LO to najlepszy okres jaki kiedykolwiek przeżywałam. Jeszcze nigdy nie miałam tyle wolnego czasu (jeśli chodzi o naukę bo mi i tak się zawsze wydaje że doba jest za krótka :P) i tak mało zadań, sprawdzianów... Jestem wyspana, bo mam na późne godziny (na 9, 10) , mało lekcji więc w szkole bywam niewiele bo przeważnie 4, no góra 5 lekcji dziennie... nie wiem jak jest w Waszych szkołach, ale mam same fakultety, czyli tylko to co będę zdawać na maturze. Ja sobie wybrałam 3 x rozszerzenia: angielski, niemiecki i polski. I mam tylko takie lekcje, no i matma + religia. Jak zdajecie, tak jak ja, przedmioty które lubicie to powiem Wam że nauka to sama przyjemność. Rozwiązuję sobie repetytoria, piszę prace, robię zadanka z gramatyki... i w zasadzie nic więcej :) Raz w tygodniu korki z matmy i to mi wystarcza. Czas mam na wszystko, na naukę i dla siebie. Zdecydowanie mniej czasu miałam w gimnazjum czy I i II LO ;) Nie ma już tych durnych bezsensowych kartkówek z przedmiotów które są mi kompletnie niepotrzebne i nie ma stresu, że "o, jutro mam sprawdzian!" . U nas jest taka zasada, że ocenia się wysiłek a nie efekt, bo są uczniowie którzy dużo pracują ale mają problemy np. z zapamiętywaniem i oni nie są wcale gorzej traktowani za to, że coś im gorzej poszło. Uważam, że to jest w porządku. Co innego jak ktoś sobie wszystko zlewa. Właściwie luzu mam aż za dużo bo czasem ciężko się zmobilizować żeby samemu przysiąść i coś porozwiązywać... :P A co do Scooba, to piękny jest! Fajnie popyla na agi, oglądałam filmiki ;) Wstawiaj więcej zdjęć.
  16. No to świetnie! Ja się na pewno piszę! Mam tylko nadzieję, że mapka tym razem będzie normalna :P
  17. Tu jeszcze jest ogólny filmik, który znalazłam w necie. Parę razy się tam pojawiamy. [url]http://www.youtube.com/watch?v=Y6GZEJzBc1E[/url] I relacja zdjęciowa: [url]http://www.miedzyrzecz.biz/Archiwum-2012/11-listopad-2012/art-006/art-006.shtml[/url]
  18. Tekla, super! Ale to by był taki niezależny dogtrekking? W jakiej miejscowości mieszkasz?
  19. [url]http://www.youtube.com/watch?v=r6jhiG0wQAY&feature=youtu.be[/url] filmik z dogtrekkingu :D
  20. Cóż, lepsze szelki niż obroża, bo jak pies się rozpędzi to łatwiej o uraz. Z norweskich pewnie szybko wylezie, guardy będą się mocno przekręcać, więc chyba najlepiej step iny (choć jak lubi kombinować to i z nich pewnie szybko wyjdzie). Ale warto spróbować. Albo szeroooka obroża.
  21. [b]aganela[/b], a do czego jest przypięta linka? Można kupić taki metalowy wkręt i umocować go w ziemi, do tego jest u góry takie kółeczko i jak przypniesz do niego smycz to to się obkręca jak pies biega. Jak masz dużo miejsca to to jest dobra opcja, zawsze to dużo większa swoboda. Ja takie coś kupiłam za około 12 zł. Solidne i wytrzymałe.
  22. [quote name='kasjas']Kto ma umawiać kolejną wizytę?? Na czym stanęło? Ze Strzelec załatwilibyśmy transport, niestety za zwrot kosztów. Jest tam w obie strony 60km. Samochód mały, benzyna, nie wiem ile to może kosztować ...[/QUOTE] Też mam małe autko, benzyna... za 40 zł robię spokojnie 50 km. Wszystko zależy od tego ile pali auto.
  23. Nie ma za co kochane, cieszę się, że mogłam pomóc i polecam się na przyszłość. :) Możecie na mnie liczyć w razie czego. Kawy co prawda nie pijam ale szarlotką nie pogardzę :cool3:
  24. Jak na takiego staruszka to radzi sobie świetnie i nie widać, żeby jakoś specjalnie cierpiał. Ale jednak jak się słyszy taką diagnozę, to nie jest nic miłego...i aż czarne myśli nachodzą. Pani Maria mówiła, że Prezes je i załatwia się normalnie a w domu jest dość aktywny. W mieszkaniu mają pozakładaną gąbkę na kantach mebli, żeby się nie poobijał bo nic kompletnie nie widzi. Ogółem myślę, że lepiej trafić nie mógł... ma naprawdę świetną opiekę i przy Pani Marii jest taki spokojny... widać, że jej ufa. Zupełnie nie wygląda na chorego... jak będzie dostawał leki to może jeszcze przeżyć wiele szczęśliwych chwil bez bólu. Bądźmy dobrej myśli.
  25. My już po wizycie. W ostatniej chwili jak już byliśmy w drodze po Panią Marię dostałam telefon z lecznicy, że pan Daniel musiał wyjść na jakieś ważne spotkanie i go nie będzie. Zdecydowaliśmy się jednak jechać, mimo wszystko - stwierdziłam, że to będzie dobry wybór. Niestety badania krwi nie mogły zostać wykonane, bo pani Maria nakarmiła rano Prezesa. Bardzo miła lekarka wykonała mu jednak zdjęcie RTG jamy brzusznej, które wykazało pewne nieprawidłowości... przypuszczenia potwierdziły się podczas USG, które wykazało, że Prezes ma na wątrobie/koło wątroby guza! :placz: Niewiadomo, co to dokładnie jest, niezbędne są badania krwi. Lekarka powiedziała, że trzeba przyjechać w przyszłym tygodniu... oprócz tego słychać też lekkie szmery na serduchu... Pani wet. stwierdziła, że poczekamy do następnego tygodnia, a w międzyczasie skonsultuje się z panem Danielem i potem będzie wszystko wiadomo... wobec tego nic nie przepisała ani nie podała mu żadnych leków, zaleciła dawać to co bierze aktualnie. Stwierdziła, że póki psiak dobrze się czuje i póki leki będą działać, Prezes może normalnie żyć. Raczej nie da się zoperować tego guza... to zbyt ryzykowne :( Tragedia po prostu, Pani Maria załamana... mi się też udzieliło i razem sobie popłakałyśmy... Lekarka nie chciała ani grosza, więc nie podawałam danych do faktury. Powiedziała, że finansami zajmiemy się na następnej wizycie, jak już będzie wszystko jasne. Znowu trzeba kombinować transport, najlepiej z rana. Ja rano jestem w szkole, więc może być ciężko, a może kasjas będzie mogła? W razie czego będziemy kombinować, na pewno coś wymyślimy. Prezesik cudowny, w samochodzie słodko spał. Jak na swój wiek to trzyma się całkiem nieźle. Jest w dobrej kondycji, ma dość ładną siersć, był dziś żywotny i ciekawski. Przerażające to wszystko...
×
×
  • Create New...