Jump to content
Dogomania

Szerman

Members
  • Posts

    225
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Szerman

  1. Pozdrawiam. O nowe imię chyba zapomnieliśmy spytać... Póki co Fafik służy mi za straż przyboczną. Nie chce spać w kuchni z suczkami, tylko przy byle okazji układa się pod tapczanem albo przy drzwiach na taras i strzeże. Na spacerach patroluje płot od strony drogi i dystyngowanie obszczekuje przechodzących. Psów żadnych się nie boi, więc trzeba całyczas go pilnować żeby nie wpadł w tarapaty bo charakter ma zadziorny.
  2. Ponieważ Murka w najbliższym czasie jedzie do kliniki w Lublinie transport psa przez nas odpada. Proszę żeby osoby, które przyjadą po Fobka ustaliły jakiś dzień-dwa wcześniej godzinę przyjazdu, żebym mógł być w domu. W razie jakiegoś nagłego przypadku, kiedy trzeba by było przełożyć termin, będę natychmiast informował, dlatego przydałby się też kontaktowy numer na komórkę. Proszę też żeby transportujący psa mieli 2 egz umowy adopcyjnej, podpisane przez osobę która przejmuje odpowiedzialność za Fobosa, żebym mógł go prawnie przekazać.
  3. [quote name='Frotka']Rozumiem, że jest mój, bo: Reczywiście rdzwoniłam do Szarmana i ustaliśmy, że Fobos pójdzie do mosii,ponieważ Szraman nie jest przekonany, ze w hoytel w Krakowie będzie miał odpowiedni warunki, [/quote] Żeby nie było nieporozumień, chodzi mi o TEN fragment TEGO postu.
  4. Nie wypowiadałem się na temat hoteliku na Łużyckiej, między innymi dlatego że nie mam pojęcia jakie tam panują warunki. Umawialiśmy się na wywiezienie psa do Mosii, ponieważ trzeci tydzień trzyma dla niego wolny kojec i cierpliwie czeka na ostateczne ustalenia. Na pewno nie chodziło o wygody czy niewygody. Bez czytania wątku ciężko zorientować się o co chodzi w tej dyskusji, żeby być na bieżąco wystarczy cofnąć się dosłownie o 3 strony. Wszystkie stwierdzenia że krytykowałem warunki w krakowskim hoteliku albo wyrażałem obawy że będą nieprawidłowe, są d e l i k a t n i e m ó w i ą c NADINTERPRETACJĄ.
  5. Nie przypominam sobie żebym w jakikolwiek sposób krytykował warunki w hoteliku w Krakowie. Moją argumentację dlaczego akurat do Mosii, podałem w podkreślonym tekście.
  6. Maleństwo cierpliwie czeka, Murka wychodzi ze szpitala w środę. Lekarze na razie są ostrożni w diagnozach, więc sam niewiele wiem. Dziękuję Wam za wsparcie i troskę, murka bardzosię z nich cieszy, bo powtarzam jej każde dobre słowo wyczytane na wątkach.
  7. [quote name='mar.gajko']Aż jestem ciekawa jaki to ten nowy hotel. Jak to nie tajemnica, hmmm, handlowa. Może zróbcie trochę reklamy, jak taki dobry, i podajcie namiary. Chyba, że to o Łużyckiej mówimy. Ale na Łużyckiej nie nowy?[/quote] Zgadza się?
  8. Frotka, zarzucasz mi kłamstwo?
  9. Sytuację przedstawiłem resztę zostawiam forumowiczom.
  10. Pan od Fobosa się nie odezwał. Nie zdziwiłbym się jeśli by się okazało że czytał wątek. Frotka zadzwoniła dzisiaj do mojej żony do szpitala, na telefon komórkowy. Szczęściem byłem pod ręką, bo Kasia nie bardzo mogła rozmawiać i oddała mi słuchawkę. Frotka stwierdziła że: -nie wiedziała że sprawa jest pilna, -nie wiedziała że Murka jest w szpitalu, -że dopiero Ksenia zadzwoniła do niej i przekazała co dzieje się na forum, -że zaproponowała przewiezienie Fobosa do hoteliku na Łużyckiej o którym wspominała tu na wątku mar.gajko, a behawiorysta mógłby tam począwszy od lipca dochodzić do Fobosa raz na tydzień, -z rozmowy wywnioskowałem, że Frotka poinformowała Arkę, do którego hoteliku chce zabrać Fobosa, -opowiedziałem Frotce o naszej kłopotliwej sytuacji, -[U]ustaliliśmy, że wobec dobrej woli Mosii, którą wykazała vczekając ponad 2 tyg na psa, byłoby niepoważne teraz wydawać go do innego hotel[/U]u, [U]-Frotka stwierdziła, że napisze post na wątku, że zgadza się na wydanie Fobosa do Mosii. -że decyzja gdzie mamy umieścić psa należy do nas.[/U] Wchodzę na wątek i oczom nie wierzę. Kolejna wersja prawdy. Ile ich jeszcze jest i kto jeszcze w międzyczasie zmieni zdanie? Arka, pisałaś ZAUFANIE? To jest wykręcanie asta ogonem :diabloti:. Po całej tej szarpaninie, dopraszaniu się, ustalaniu i nadużywaniu cierpliwości ludzi chcących pomóc, zgłasza się nasz głowny nieobecny i zawraca sprawę do punktu wyjścia.
  11. Rozmawiałem dzisiaj z Mosii, nadal ma miejsce i zgadza się przyjąć Fobosa, tyle tylko że musielibyśmy się sprężyć. Doszliśmy do wniosku,że transport przez Warszawę byłby prawie dwukrotnym nadkładaniem drogi (w linii prostej mamy jakieś 250 km), więc mogę psa zawieźć osobiście, co dodatkowo oszczędzi mu stresu. Czy ktoś może ma inne propozycje?
  12. Rana Kajki goi się bardzo ładnie. Mała Wira upodobała sobie Kaję i znęca się nad nią zaczepiając, podgryzając i obgryzając. Wczoraj poobgryzała jej ... troki od ubranka, więc dziś Kajka biega z gołym brzuchem, na szczęście nie interesuje się blizną.
  13. Napisał annama Murcia, czy te panny się czasem rozdzielają Praktycznie nigdy. Nawet jedzą i śpią wbudzie jednocześnie. Nieraz prowadzi to do przekomicznych sytuacji, kiedy równocześnie próbują wejść do kojca czy budy. Oswoiły się już całkowicie i trudno wyobrazić sobie bardziej domowe psy - nie trzeba ich nawet przywoływać, chodzą przy nodze a na widok człowieka lecą na oślep merdając ogonami.
  14. U Krówka wszystko w porządku, bryka jak młody szczeniak. Ponieważ mieliśmy zapas kropli do oczu, po ostatniej wizycie trzeba było dokupić tylko jeden rodzaj (cena całe 4,80 zł). Jak tylko Mureczka wróci do domu wybierzemy się z Krówkiem na wizytę kontrolną.
  15. Nikt się jeszcze z nami nie kontaktował. Co dalej?
  16. Czyli dalej nie wiemy czy uzbiera się wystarczająca suma?
  17. Nie, nic nie uzgadniałem, dopiero co wróciłem ze szpitala i wszedłem na wątek.
  18. Nic nie uzgadniałem, dopiero co wróciłem ze szpitala i wszedłem na wątek
  19. Dziekuję wszystkim zaangażowanym. Andzia69, proszę o pryw albo telefon w spr. transportu jeśli rzecz wypali. Z podaniem kontaktu na ew. dom czekamy na wyjaśnienie sytuacji, gdzie pies trafi. Rozumiem że jedzie do Mosii i bardzo się cieszę. Co jakiś czas spróbujemy podrzucić parę złotych na grubego. [B]Arka[/B] - każda cierpliwość ma swoje granice. Podałem dwa telefony komórkowe, które nosimy przy sobie nawet w czasie "wyjazdów na drugi koniec Polski" i w szpitalu, 24 godziny minęły i nic, zero prób kontaktu, tylko wznosisz rozpaczliwe okrzyki na Dogo wiedząc, że mamy tu utrudnione wejście. Żadnych konkretów, "zabieramy go gdzieś, kiedyś, jak się namyślimy". Trzeci tydzień czekamy aż się namyślicie. Niedawno temu uważałaś ze Fobosa trzeba uśpić, teraz chcesz go natychmiast wydać do adopcji??? To nie jest cyrk? Jedną ręką pisać że pies jest do uśpienia, a drugą że go cały czas ogłaszasz? Pisać że zabieracie go do hotelu a nie wiedzieć kiedy i do którego? Problemy zdrowotne i psy - własne i hotelowe mamy też my. Mimo to jakoś dajemy sobie radę i staramy się cały czas pilotować sprawy psów kóre mamy pod opieką.
  20. Andzia69, czy Waszej składki wystarczy na utrzymanie psa?
  21. Ewentualnych chętnych na wydanie psa do mosii pytałem o deklaracje finansowe i plany co do transportu, nikt nic nie odpowiedział, a wyznaczony przez nią termin upływa. Arka, gdybyście z Frotką traktowały nas poważnie, znacznie ułatwiłoby to sprawę. Blokada informacji nt. miejsca gdzie chcecie zabrać psa i ciągłe "pohukiwanie" na forum na wszystkich wokół nie świadczy dobrze o waszych zamiarach. Wybacz, ale na Tobie też się świat nie kończy. Kiedy szukaliśmy kontaktu z Frotką? A nasz numer dostała dopiero wczoraj. Był trudno dostępny? To jest poważne zaangażowanie?
  22. Konkretnie: 1. Kto odbiera psa? 2. Kiedy? 3.Dokąd 4.Czyim transportem 5. Kto i ile wpłaca na jego utrzymanie.
  23. Pan z Warszawy nie upoważnił nas do przekazywania dalej jego danych. Dziś jest już za późno żeby do niego dzwonić. Poza tym jak wspomnieliśmy już wcześniej - najpierw sprawdzenie psa, potem adopcja. Rozumiem że na wydanie psa do Mosii nikt nie będzie płacił. W takim przypadku - czy hotelik w Krakowie o którym mówiła Frotka to ten sam o którym pisze Ulka18? Prosimy o kontakt i więcej danych. Muszę już odejść od komputera, ale cały czas jestem pod telefonem. Jeśli będę mieć dostęp do dogo natychmiast się odezwę.
  24. korzystam z komputera mojej siostry, na dogo wchodzimy przez proxy już drugi tydzień. Numer do nas jest ogólnie dostępny na wątku hoteliku, poza tym Frotka go zna bo do nas na początku sprawy dzwoniła. Jeśli komuś nie chciałoby się sprawdzać to nr do Murki 503683050, mój 511044685.
  25. Też uważam że pojedyńcza wizyta behawiorysty nic nie da, a psa należy przed adopcją dłużej poobserwować dobrze sprawdzić. O ile pamiętam 4 osoby zdeklarowały się płacić na utrzymanie u Mosii. Czy możemy jutro ustalić ile i kto może zapłacić i dać odpowiedź Mosii? Tam trzeba o ile pamiętam 600 zł/m-c. Do Warszawy na sprawdzenie domu możemy podjechać sami.
×
×
  • Create New...