-
Posts
105 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by moniqa
-
Dzięki, udała nam sie :) Niestety nie mam zdjęć jak Bras był młody, a przynajmniej nie na cyfrówce. A wyglądał wtedy pociesznie-długi pysk, wielkie nietoprzowate uszy i pokraczne łapy. No taki lis, szczur czy tez właśnie nietoperz :):loveu:
-
[quote name='karja'] z ulubioną zabawką [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images28.fotosik.pl/229/e6d9d5659c9acb69.jpg[/IMG][/URL][/quote] No djęcie po prostu boskie. Wygląda jak taki mały pluszaczek, który by sie zadusiło z miłości :D ;) I to jest powód dla którego mam dużego psa-mojego nie da sie przypadkowo zamęczyć miłością :D Pozdrawiamy-Monika & Bras
-
Dzięki. No on potrafi sie ładnie uśmiechać. W sumie mine wiedznie zadowolego złodzieja to ma cały czas ;) :D [IMG]http://i7.photobucket.com/albums/y254/moniqa85/Dogomania/Gbokiekwiecie2005144.jpg[/IMG] Tutaj podczas kąpieli w jeziorze, a dokładniej aport patyka(czyt. kłody) :)
-
Dzięki, sie dopytam. A jeszcze ostatnie pytanie-jak chroniliscie swoje psy przed zlizywaniem/ sciąganiem szwów?Zaklejaliscie je, czy może zakładaliscie klosz?
-
I jeszcze jedno-mój pies ma przepukline-czy to tez może stanowić jakieś przeciwwskazanie? W sumie jak sie pytaliśmy weta o operacje na prezpukline, to powiexział że jest mała i że nie warto psa męczyć?!??! Rzeczywiście mozna ta przepukline odpuścić? I jak to sie będzie miało do operacji kastracji?
-
[I]To ja chciałam sie zapytać-mam 7 letniego psa i zastanawiam sie nad zabiegiem. Stresuje mnie to bardzo, bo w sumie sie zdecydowałam, że w przyszłym miesiącu. I mam w związku z tym pytanie-czy nie ma obaw przed przeprowadzeniem u psa tej operacji-chodzi mi głównie o narkoze Czy trzeba jakieś badania wstępne zrobić. I też przeczytałam że dajecie psom/sukom iną karme niż zwykle-rozumiem żeby nie obciązać żółądka? Przed operacją też, czy psa lepiej na czczo, czy po prostu niech je co zawsze(chrupki Acana L&R) Dzięki z góry za podpowiedz, i nie złoście sie jeżeli już gdzieś te odpowiedzi są-po prosu za bardzo sie stresuje, a mój wet baaaardzo nieskory do odpowiedzi w kwestjach co przed, a co potem. On tylko robi operacje i już:shake:[/I]
-
Ehhh, szkoda że nie usłyszałam o tym specyfiku kiedy mój mały (6 miesięcy) szczeniak wpadł pod samochód i złamał łape. Na pewno by pomogło. Bo jak sie pytaliśmy weta co podawać, żeby lepiej sie goiło i generalnie na wzmocnienie kości-to powiedział ,że czegoś takiego nie ma, ale można dac fosforan wapnia. A teraz jako 7 latek zaczyna ten brak profilaktyki sie pojawiać. Odpadają dłuższe wycieczki rowerowe, bo po zmęczeniu i obciążeniu łapy zaczyna kuleć. Się pytam-warto mu teraz, w sumie po fakcie, wprowadzić ten Arthroflex? Bo poza tym to mu z łapami absolutnie nic nie dolega, a nie chce psa faszerować zbędnymi chemikaliami czy lekami.
-
Od jakiegoś czasu zauważyłam, że najczęściej rano, ale też czasem w ciągu dnia, pies potrafi mi sie drapać tak mocno, że aż piszczy z bólu. Nie ma on żadnych pcheł, pasożytów, kąpany był miesiąc temu(nie będe kkąpać za często, bo też niezdrowe dla skóry), dostał krople przeciwpchelne na kark-i dalej sie drapie. Nie żeby to było drapanie non stop, załóżmy że 3 razy dziennie, tak po 1-2 minuty, ale jest to drapanie tak mocne, że sie boje że w końcu sie podrapie do krwi. Wet nic nie powiedział, że niby jakas alergia i przeczekać-niby na co, pies nigdy nie miał, a czekam już miesiąc. Zastanawiam sie, czy moglibyście mi coś poradzic. Aha, zmieniłam mu niedawno karme-z Puriny na Acane Lamb&Rice-myślicie że to od tego? Bo poza drapaniem, to od Acany sierść mu sie polepszyła-błyszczy,nie śmierdzi itd. Poza tym przez jakiś czas mu mieszałam, dopiero dziś czy jutro ma dostawać czystą.
-
Wrażenia po wizycie u wilków...:)
moniqa replied to Manu's topic in Grupa 'Extra' - Dzikie psowate...
Byłam 4 lata temu ;] Fantastycznie. Oprowadzał nas właśnie ten pan od "białego wilka" ;), czyli od tego kanadyjskiego owczarka. Sam on sprawiał już wrażenie-potężny, zarośnięty, przez tą brode to bardziej warczał niż mówił ;) Wszedł do klatki z wilkami, pozwolił na siebie wskoczyć, wadera do za gardło, a on nic:crazyeye: Powarczał, ona puściła, a on sie uśmiechnął i mówi że to nomalne. Pózej jeszcze posłuchaiśmy wycia, a ja sobie jeszcze pamiatke kupiłam-wisiorek z miedzianą gowa wilka, ślicznie w detalu zrobioną. A zdjęcia to mam zwykłym aparatem zrobion, wieć nie wrzuce, ale jedno jest najlepsze-jak mnie ten wielki,owłosiony pan obejmuje, i na nas włażą te jego 2 psy ;D -
Może dałoby rade bandane w kolorze czerwonym-fajnie wygląda na ciemniejszych psach-lub żółtym-tek jak chusty radia RMF FM-wygladają świetnie :]
-
Właśnie dziś odebrałam pojemnik-super sprawa :) Po pierwsze-zero zapachu. Po drugie-jakoś porządniej w pokoju, jak nie ma tego 15kg wora. A po trzecie i najważniejsze-mina mojgo psa jak przeżuciliśmy te 15kg karmy do wieeeelikiej "miski" :D Rozkosz:cool3::evil_lol:
-
Mój sie przekonał, koneser jeden. Kiedyś to żwaczki, uszy i insze to be, niedobre. A dziś przy okazji kupiłam tchawice-rany julek, wcinał aż mu sie uszy trzęsły. 10 minut i po krzyku.Dobrze że trwało to te 10 min-przynajmniej wiem, że w miare dobrze pogrzł, a nie tylko sie popołykał ;)
-
łał!!!:crazyeye: U mnie takiego nie uświadczysz-same lasy. Ale też bede takie miała, jak wyskocze już za 2 tyg. na Bornholm-boskie scieszki rowerowe i boskie widoczki. Ale zazdroszcze ci wycieczki-ja ze swoim dziś miałam wyskoczyc, a tu jak nie zaczyna lać. Mój sie w końcu rozleniwi-jak nie upał, że wszystko sie topi, to takie ochłodzenie, że leje.Ehhh, pieskie życie... ;)
-
Zauważyłam, że ile włascicieli i użytkowników, tyle wspaniałych zwierzaków. Więc, bedą dumną włascicielką swojego czworonoga, postanowałam też mu założyć małą galeryjkę. Więc króciutko się przedstawimy: Nazywam się Bras, jestem wilczurem w typie czarnego ONa, ale żeby moja rodzina mogła się dowartościować;):cool3: mówimy że jestem nowej rasy Benelux(owczarek niemiecko-belgijsko-holenderski), co w sumie nie mija sie z prawdą, gdyż jestem bez papierów i kto wie jakiego dumnego przodka nie miałem :D Toleruje moją rodzine już od ponad 7 lat, i nie powiem-żle mi sie nie żyje. Jedzenie mam nieraz lepsze niż "państwo", uchodzi mi płazem wszelkie tarzanie się w błocie i taplanie w wodzie, a pózniej opryskiwanie właścicieli. Moje legowisko jest wielkości 3/4 łóżka mojej "pani", bo biedna kobita niewłaściwie zmierzyła rozmiary i kupiła jak na 2 dogi :D:shake: Rodzine niezle sobie wytresowałem, juz wiedzą, że jak szczekam, to nalezy obowiązkowo ze mną wyjśc na spacer, co najmniej godzinny, weekendy też przebiegają według mojego dyktanda-rower, jezioro, jak ciepło to grill :) Po prostu haj lajf :) Obecnie jestem na przełomowym etapie w moim życiu-kastrować czy nie kastrować-ale ponieważ państwu ostatnio narobiłem kłopotów-potomstwa raczej nie będzie. W tym roku tez po raz pierwszy zostane na tydzień w hotelu dla psów:-(:crazyeye:, gdyż nie mogą mnie zabrać ze sobą. Ale jak wrócą, to mnie popamiętają. I mimo iż dalsze wakacje za mną nad jeziorem maja być wspaniałe, tego tygodnia przez długi czas im nie dam zapomnieć:evil_lol::cool3::cool1: A teraz moje foty, coby nie było, troche narcystyczny jestem, a co? :D [IMG]http://i7.photobucket.com/albums/y254/moniqa85/Dogomania/brasiczek-1.jpg[/IMG]Moja ulubiona fota, patrzcie jaką mam mine :) [IMG]http://i7.photobucket.com/albums/y254/moniqa85/Dogomania/DSCF7282-1.jpg[/IMG]Na wakacjach pod namiotem."To" za mną to siostra mojej "pani". [IMG]http://i7.photobucket.com/albums/y254/moniqa85/Dogomania/Gbokiekwiecie2005142-1.jpg[/IMG]Nie ma to jak kąpiel. [IMG]http://i7.photobucket.com/albums/y254/moniqa85/Dogomania/HPIM1878-1.jpg[/IMG] Odpoczywamy po dobrej zabawie :) Teraz prosimy o podpowiedz w postaci wskazania wątku(bo nie znależliśmy), gdzie jest opisane jak zrobić linka do galeri, żeby moja pancia mogła umieścić go w podpisie :)
-
Ja właśnie sie przerzuciłam na Acane, i zauważyłam(a dokładniej goście) od razu, że jednak rodzaj karmy i jej zapach inaczej unosi sie w powietrzu-i prawdopodobnie jest to związane z wydzielaniem sie związków z jedzenia-czyli traceniu składników odżywczych.W każdym badz razie zapaszek jest. Więc od razu, jak szłam zamówić u mojego zoologa 15kg Acane, poprosiłam zeby hurtownika sie spytała, czy nie mają jakies puszki do przechowywania karmy na zbyciu. A ponieważ jestem stała klientka-a to naprawde jeden z lepszych sklepów zologicznych, stawiają zdecydowanie na jakość i nie ma u nich "szmelcu"-szefowa od razu za telefon i przy odbiorze w poniedziałek puszka/wiadro będzie :)
-
[quote name='alispo1']zbieram informacje (na strone Empatii)o pogotowiach,ktore w roznych miastach wyjezdzaja do rannych zwierzat bezdomnych. Na razie mam tyle,mozna poprawiac i dodawac nowe jesli cos wiecie podzielcie sie wiedza:) Szczecin [URL]http://www.schronisko.astermedia.pl/poginter.html[/URL] Wszelkie zgłoszenia można przekazywać pod całodobowy numer Schroniska (091) 487-02-81. Zbieranie zwierząt domowych rannych w wypadkach ulicznych ,Udzielanie pomocy rannym lub chorym zwierzętom wolnożyjącym [/quote] Co do tego shroniska-ostrzegam! Mozliwe, że już nastąpiły jakieś zmiany(sytulacja miała miejsce 6 lat temu), ale niesmak pozostał. Wystąpiła sytuacja, w której mój pół roczny psiak wpadł pod samochód. Nie wspomne o kierowcy, który sprawe olał i se odjechał!!!:angryy: Od razu Brasa wzięliśmy do samochodu-i wybór, gdzie jechać. Ponieważ wcześniej byłam zainteresowana wolontariatem, myślschronisko. Blisko, na pewno będą wiedzieli co zrobić itd. Owszem,wet nas przyjął, obejrzał, pomacał-i stwierdził, że pies tylko obity, nic mu nie jest i mamy iśc do domu! Zdjęcia, niczego nie zrobił, mimo iż pies wyrażnie utykła na noge. Nie znając sie, pojechałam do domu, ale wyraznie widziałam, że mi pies kuleje. Wet powiediał, ze może tak oszczędzac łape przez dugi czas, al jak 3 dnia mi żle na niej stanął i zaczął wyć z bólu, powiedziałam że chromole i jade do innej lecznicy. W tym momencie chciałabym podziękować lekarzom z Ostrawiciej, który od razu zajęli sie psem, zrobili zdjęcie, i jeszcze podczas czekania na wywołanie informowali, jak sie zajac, co zrobić itp. Okazało sie na zdjęciu, że mój pies przez 3 dni cierpiał z powodu złamanej łapy w 2 miejscach i w 3 pęknietej kości!!!!!!!:angryy::mad::angryy: Natychmiast zrobiono operacje, gips itd,bardzo starannie zadbano o Brasa. Ale sama świadomośc tego, że mój pies, mój szczeniak chodził przez 3 dni ze złamana łapą. Ten ból. Może powinnam zareagowac wczśniej, od razu pojechać do innego. Ale w sumie aż tak sie nie znałam, ufałam wetom ze schronu-babcia ta leczyła wcześniej poprzedniego psa-i nie rozpoznałam objawów, bo nawet opuchlizny nie było. Ale do tej pory aż krw sie we mnie gotuje, jak sobie to przypominam. I nie wiem, czy fakt,że mój pies teraz kuleje, nie jest spowodowany, ze np w ciągu tych 3 dni uraz sie nie powiększył, a bez tych dni zwłoki śladu mogłoby nie być. Fakt że to schronisko jest jeynym w mieście, i wydaje mi sie że trochę sie poprawiło, ale ja wiem że będe go unikała jak zarazy.
-
XVI Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych - Szczecin, 21-22.06.2008
moniqa replied to panienkabubu's topic in 2008
Widzów wpuszczają? Bo ja bym sie tam chętnie przeszła. -
Wiesz, ja nie mówie że wszystkie małe są nieusłuchane, zdarzają sie i takie i takie, tylko u mnie niestety naprawdę te mniejsze kundelki to pozostawione samopas, i nie tylko niewychowane, ale bardzo często równiez zaniedbane. Nie wiem jak to jest u Ciebie, ale w mojej dzielnicy najwiecej spotkasz takich maluchów, co jednocześnie nie wyklucza nieusłuchanych dużych psów. Sama się borykam ostatnio z posłuszeństwem mojego, ale nie znaczy to, że pozwalam mu latać samopas i robić, co mu sie żywnie podoba. Dlatego napisałam wcześniej ten pochwalny tekst :)
-
Dziś zostałam zaskoczona-pozytywnie. Szłam z moim na smyczy ulica, na skwerek niedalek, bo taki ukrop, że dłuższ spacery tylko wieczorem. No i z naprzeciwka idzie mi kobita, z jakim małym kundelkiem w typie jazgotów ;) Of kors-bez smyczy, bo toto nic nie zrobi. I w odległości może ,05metra ode mnie, babka do psa" Nie wolno, nierusz"-i wiecie co-pies sie posłuchał!!!!!!:crazyeye::loveu: No normalnie, przeszedł, bez warknięcia, szczekniecia czy czegokolwiek. Aż sie cpło człowiekowi na duszy zrobiło :D (No chyba, że był to tylko przypadek lub rozsądek psa-głupi nie jestem i do dużego nie podskocze ) :D
-
[quote name='saJo']Raczej nie laczylabym tego z wypadkiem. Zbyt duza odleglosc czasowa od zlamania, do pojawienia sie objawow.[/quote] A mi sie właśnie wyaje, ze to jest powód-pies starszy, złamanie ,mimo iż sie zrosło, ma jakiś wpływ osłabiający na kość. W sumie zawsze jak zaczyna kuleć na te noge(przy duzym zmeczeniu, np całodzienne wyjście na rajd pieszy-ok40 km), to myśle że to od tego złamania, ale przeciez nic już nie moge zrobić-ćwiczyć mięśnie ćwiczy, witaminki dostaje, poza tym-nie wiem.
-
Łapy ma już przeglądane regularnie, i poza rozciętym ścięgnem w zeszłym roku,tak że nie zgina jednego palca, nic nie ma. Mówisz rtg? Tylko co zrobie, jak mi to zdjęcie zmiany wykarze? Przecież juz zrośnięte, zmian wprowadzić sie nie da. Kurcze, widac przyjdzie nam z roweru zrezygnowac-zostanie bieganie i pływnie, tylko żeby przypadkiem i tu cos potem nie wyszło, ehhh.
-
Mój pies to 7-latek, od młodego (ok. 1-1,5roku) biegał przy rowerze. Ostatnio zauważyłam, ze nawet jak jest krótka trasa(normą są 15 km), to potrafi mi zacząć kuleć już na rozbiegu, ok. 5 km, i nieważne czy robimy odpoczynek czy nie, zazwyczaj musimy wracać na piechote, a Bras całą droge powrotną kuleje.A czasami są "dobre dni", kiedy spokojnie cała troase przebiegnie. Zdarzyło Wam sie coś odobnego? Bo martwie się, czy przyczyną nie jest dawne złamanie łapy-wpadł mi pod samochód mając ok. pół roku, miał w 2 miejscach złamaną i w trzech peknięta. Więc sie zastanwiam, że może po prostu jest już to dla niego za duże obciązenie(chocaiż dziwne, ma w końcu dopiero 7 lat, a złamanie zrosło sie ładnie). Bardzo prosze o porade.
-
[quote name='WŁADCZYNI']Moniqa owszem pies jest psem ale ja się uczę, ja miałam maturę i ja będę studiować i wybitnie nie odpowiada mi wycie przez pół dnia plus noce. W dodatku jakoś mój pies i pare innych nie musiał wyć. [/quote] Rozumiem cię, sama studiuję, a nie wiedziałam że to aż tak-napisałam że pies ma prawo wyć, bo mojemu, właśnie jak suka sąsiada ma cieczke, zdarza mu się zawyć 2-3 razy w ciągu dnia lub pod wieczór. Nie, no ciągłe wycie, tym bardziej z powodu pozostawienia w domu, i przez cały czas tez pewnie grałoby mi na nerwach. A próbowałaś pogadać z tymi ludzmi, czy należą do kategori tych "niereformowalnych"?
-
[quote name='bonsai_88'] [B][COLOR=darkgreen]To jest oczywiste samo przez się.... ale nie dawaj się sąsiadom stłamsić i poniewierać [bo sa starsi, a starsi zawsze mają rację :mad:][/COLOR][/B][/quote] [B]AngelsDream-[/B]obie sie nie damy-to o wycie, ja o prawo do posiadania psa :cool1: Bo jesteśmy twarde, a pies jest psem-powyć musi, szczególnie jak suczka z naprzeciwka ma cieczke ;):evil_lol:
-
[quote name='WŁADCZYNI']Wizualizuje sobie ostatnio domek na wsi, dalekiej, zabitej dechami, bez sąsiadów - najlbiższy kilkaset metrów dalej ahh[/quote] Nie ty jedna, nie ty jedna. Studiuje biologie, może dorobie sobie studia lesnictwa i zamieszkam w lesie, zdala od ludzi, ja i mój pies :D