Jump to content
Dogomania

moniqa

Members
  • Posts

    105
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by moniqa

  1. To ja się lekko swoim martwie, ale nie panikuje, jeszcze.Za krótko w czasie na zrozumienie powodów. Otóż mój przestał jeść, praktycznie całkowicie, od czasu powrotu z hotelu dla psów. Nie wiem jak tam jadł, miał dostarczoną karmę(Acana L&R), i moge tylko wierzyć słowom gościa, że jadł. Ale po 2tyg. pobycie tam wygląda na chudszego o 5-10 kg:crazyeye: Dziś już kombinowałam, rano dałam, nie zjadł. Miska przeleżała nie ruszona aż do tej pory, gdy stwierdziłam że zmieszam z puszką-wtedy zjadł. W sumie generalnie mnie martwi po tym swoim pobycie tam-wypróżnia sie raz dziennie, wali wielgachne zielone koopy. Mam nadzieje, że gościu mu tam nie dawał kaszy z mięsem, bo mojemu to szkodzi. Poczekam jeszcze troche, ale jeśli sie nie zmieni do końca tygodnia, wtedy bede się martwić. Ehhh, te nasze zwierzaki.:shake::roll:
  2. [quote name='karjo2']Kacedy, po prostu preferuje unikanie ingerencji chirurgicznych bez wyraznej potrzeby ;).[/quote] Zgadzam sie. Dopóki psa pilnuje, i nie zakładam, że będą jakiekolwiek szczeniaki, nie widze potrzeby okaleczania psa. Może okaleczanie to za mocne słowo, ale jakby nie było to ingerencja w ciało. A i tak czeka go przepuklina,więc na razie w innym topiku badam delikatnie grunt z kastracją, ale ciągle sie waham, raz tak raz nie ;) Dla mnie to sprawa do głebokiego przemyślenia. [QUOTE]Moniqa, czy te zachowania wystapily po przerwie w spotkaniach psich, po pobycie w psim hotelu[/QUOTE] W sumie mieliśmy pewną przerwe w spotkaniach, właśnie z powodu tych jego zachowań. Próbowałam spotykać sie pojedyńczo, i było wszystk okej. Stopniowo powiękaszaliśmy grupe, i też w porządku. Tak mi sie wydaje że to tylko w stosunku do pojedyńczych psów, ale nie wiem jak to powiązac w jakiś wzorzec. Jeden pies wyrósł na dominującego 5-latka ON, więc rozumiem i już sie nie spotykamy. Drugi to szczeniak, około roku. Trzeci to taki narwaniec, co w sumie nie wiem co co chodzi,taki zaczepialski. A czwarta to suka, która jeszcze cieczki nie miała. I u mojego nie zauważyłam zapedów agresywnych, ani ze strony mojego, ani innych, tylko że mój próbuje na nie "wsiąść". Nawet na tą suke bez cieczki, mimo że w około sa inne, świeżo przed lub po:shake: Naprawde nie rozumiem, ale jak na razie odpuściliśmy i nie przychodzimy, albo obserwujemy, kto jest i wtedy podchodzimy. Ja wiem karjo że masz obiekcje, że pies dorosły itd.,nie w głowie mu takie atrakcje, ale naprawde uważam, że mu coś takiego służy. Oczywiscie, jeżeli nie będe w stanie zmienić jego zachowania, to odpuścimy, ale w tej chwili po prostu się zastanawiam nad przyczynami, żeby wiedzieć jak eliminowac tej jego popędy. [QUOTE]Ludzie nie musza miec ochoty na takie"zabawy" z ich psami ze strony Twojego pupila, a Ty jestes od zorganizowania mu spaceru i zajecia. [/QUOTE] Wiesz, większośc tamtejszych osób już sie zna, niejedno widziała, i potrafi zrozumieć, że mojego psa coś ugryzło ;) Nie obrażają się, bo liczą sie z tym, że każdy pies sie inaczej zachowuje, ze to przypadek a jeśli dalej coś bedzie nie tak, to po prostu zrezygnuje, popracuje czy coś innego sie wymyśli. A poza tym organizacja jest zawsze, a te "zabawy" to dodatek, które Bras bardzo lubi. Poznaje, kiedy tam idziemy, bo mam specjalną torbe na smaki, picie itd. i jakoś kojarzy to z wyjściem do "grupy" pozytywnie. No ale jak mus to mus. Powtarzam, przede wszystkim chce zrozumieć dlaczego, żeby ew. popracować, a w ostateczności dopiero zreygnować.
  3. Dodatkowo wczoraj na spacerze z psem spotkałam znajomą z malamutem. Jak nasze się bawiły to od razu skomentowała(a widziała go 3 tyg. wcześniej), dlaczego mój taki chudy, czy po jakiejś chorobie. Jak jej powiedziałam, że taki wylazł z hotelu, to się za głowe złapała, że nigdy nie odda swojego, po tym co sie stało z psem jej przyjaciółki. Podobno tamten pies musiał po pobycie w hotelu zostac uśpiony, bo "zwariował"-rzucał sie na wszystkich, z domownikami włącznie, całkowicie zdziczał, dziwnie sie zachowywał. Nie wiem na ile jest prawdy w tej historii, no ale może coś w tym jest, jak myślicie? Mój caly czas sie dziwnie zachowuje, łazi z kąta w kąt, nie spuszcza nas z oka-co rozumiem, bo może sie bać że go opuścimy. Ale dlaczego taki zatraszony i wychudły. Plus do tego nie chce jeść, a wyprużnia sę też tylko raz dziennie, zamiast trzy, tylko że w potrujnej ilości. Juz sama nie wiem jak to z tymi hotelami jest.
  4. Wkurzył mnie babsztyl niesamowicie. Ide ze swoim psem rano na krótki spacer, nie do parku, bo głuptas pociął sobie opuszki i cięzko mu dreptać. Cóż, po nocy pies do skwerku nie wytrzymał i jazda kooopala na chodnik, zdążyłam tylko odciągnąć na bok. Zapomniałam torebki(z rana, półprzytomna), więc do śmietnika i wyciągamś jakąś, akurat szczęśliwie w miare czysta, po puszkach z piwem, no i sie schylam by sprzątnąć. Nagle słysze jakieś śmiechy-hihy. A tu za mną jakaś wypindrzona paniusia z 2 małymi jazgotami patrzy na mnie z wyzszośćią, podśmiechując się pod nosem, a jej "milusińscy" jazda srają na środku chodnika. Widząc że też nie ma torebki głupio sie zapytałam:"A jak to pani sprzątnie?" A ta na mnie-"Co ja sobie wyobrażm, jak śmiem, ona nie będzie sie babrać w gównie":mad:, plus do przyglądającej sie nam grupce ludzi z ironicznym uśmiechem" Jak tak bardzo chcesz, to posprzataj i te, jak ci tak dobrze z grzebaniem w śmieciach idzie", i obracając sie na pięcie poszła!! :angryy: No myślałam że mnie szlag trafi. Najchętniej to bym ją psem poszczuła, gdyby mój reagował na takie komendy:shake: Po prostu porazka.
  5. Jednak nie udało się :( Pani sie prestraszyła i dzień przed wyjazdem:shake: poinformowała, że sie psem nie zajmie. Wiec niestety pozostał pobyt w hotelu. No i jest problem-psa wczoraj odebrałam i wprost nie poznaje-wychudł, zmarniał, wygląda na zastraszonego. Poprostu masakra. No ale czego sie w sumie spodziewałam-psu nie wytłumaczysz, że po niego wrócisz, on mysli że go zostawiłaś i cierpi z rozpaczy. A ile ja sie zamartwiałam, czy o niego dobrze dbają, ehhh, szkoda gadać. Ja się męczyłam i martwiłam, po mojemu, i on po swojemu. Ale aż żal serce ściska, kiedy to moje "dziecko" chodzi osowiałe z kąta w kąt, patrzy smutnymi oczmi, a z radosnego, odbrze odżywionego i zadbanego psa pozostała marna powłoka. Mam nadzieje, że to sie zmieni i z powrotem będzie radosnym psem, a hotelom dla psów mówie stanowczo nie! A teraz tylko rozpieszczanie, duużo miłości i stabilne środowisko, żeby wiedział, że już go nie zostawimy.
  6. Witam. Właśnie wróciłam z 2-tygodniowego wyjazdu, na który niestety nie mogłam wziąść swojego psa. Próbowaliśmy załatwić dlaniego opieke w domu (zawsze jak był jakiś wyjazd bez możliwości zabrania, pies zostawał w mieszkaniu ze znajomą osoba dochodzącą), lecz nie było to tym razem możliwe i zapadła decyzja o oddaniu psa do hotelu dla psów. I tu kieruje do was pytanie-jak zachowywały się Wasze psy po pobycie w takim ośrodku. Bo mój mnie martwi. Nawet jeśli wcześniej zostawał sam nawet na 2 tyg. to kiedy wracaliśmy mieliśmy uśmiechniętego, skoroego do zabawy, radosnego psa, takiego jak zawsze. Tymczasem mój jest nieswój, lękliwy, powiedziałabym że zastraszony. Schudł, mimo iż po zmianie karmy dostawał podwójną dawke. Podobno w hotelu nie dawał się wyprowadzać, nie chciał wyjść z klatki, załatwiał się w niej, ani razu nie szczekał czy piszczał. Ale podobno jadł. Wiem, że prawdopodobnie są to oznaki rozstania, tylko martwi mnie jego zachowanie i nie wiem co zrobić by go wyrwać z odrętwienia. I co zrobić, jak trzeba będzie wyjechać eszcze raz, a znajomi znów bedą niedostępni.
  7. Hmm, może rzeczywiscie [B]karjo2[/B] masz racje. Wiesz, nigdy nie patrzałam z tej strony, bo mimo iż owszem, spacery, wybiegi i inne zabawy są, były i będą, to jednak praktycznie od zawsze mieliśmy stałą,[U]sprawdzoną[/U] grupe, w której żadnych niesnasek nie było,zarówno my, jak i inni właściciele były zadowolone z zabawy psów, bo to były zabwy, a nie "zabawy"-to nie były żadne przypdkowo poznane psy, broń boże! Jeśli jakoś "obcy" się dołączał, był wnikliwie obserwowany, jezeli nie pasował-trudno, odpadał. I dlatego tak sie zdziwiłam jego zachowaniem, którego wczesniej nie przejawiał. [B]yamayka[/B]-owszem ,rozważałam kastracje(tym bardziej że mój nie jest rodowodowy i szczeniaków nie bedzie) ale tylko jako ostateczność.
  8. Dzisiaj przyszła pani, pod której opieką Bras będzie przez najblizsze dwa tygodnie. Z tego też powodu,oraz jego nienagannego:loveu: zachowania, nie zganiłam go(wiem, że niewychowawczo, ale cóz;)), a nawet uwieczniłam na fotce "pana na włościach" ;) Inaczej mówiąc, swierdził, e moja kanapa jest miększa :D [IMG]http://i7.photobucket.com/albums/y254/moniqa85/Dogomania/DSCF1382.jpg[/IMG] [IMG]http://i7.photobucket.com/albums/y254/moniqa85/Dogomania/DSCF1377.jpg[/IMG] [IMG]http://i7.photobucket.com/albums/y254/moniqa85/Dogomania/DSCF1381.jpg[/IMG] Taaa, a obok widać jego posłanie, które wc ale nie jest takie małe! Babka jak przyszła i zobaczyła wielkośc, to była w szoku. Ale wiadomo-cudze zawsze lepsze ;)
  9. Witam :) Boooskie zdjęcia tych szczeniorków:loveu:. A na 212 stronie-ten nochal-świetne zbliżenie :megagrin:. A ile on już ma teraz?? Bo w sumieklasa szczeniąt, a toto na szczeniaka już nie wygląda ;), postawny, dumny jegomośc wyrósł, teraz tylko na Pan do niego ;)
  10. Dzieki, dzięki, ale mu tych pochwał nie powtórze, bo jeszcze mu uderzy do głowy ;) [B]Akadna[/B], łapciochy fajne, ale jak na ciebie nadepnie albo naskoczy takim cudem, łacznie 40 kilowym, to już niefajnie ;)
  11. [quote name='lothia']a to nie alergia?moja sunia jest uczulona np właśnie na krople p/pasożytnicze i drapie sie w okolicy szyi i barków[nie ma łupieżu ,czysta skóra jednak po kropelkach wydrapała sobie sierść],po karmie także może sie drapać,po szamponie,musisz ja obaerwować i bardzo powoli wprowadzać nowe rzeczy[nie tylko pokarm,smaczki,szampon,poprostu wszystko][/quote] Do karmy to był już przyzwyczajony,więc mysle że to nie to. Szampon też mamy wypróbowany, dr Siedla nie miał wcześniej na niego zadnych złych reakcji. A z tymi kroplami to mnie zaciekawiłaś, bo zastosowaliśmy je po raz pierwszy, dotychczaszawsze miał obrożę. Hmmm, trzeba się temu bliżej przyjrzeć.:hmmmm: Ulaa napisała: [I]Może podaj mu Advocate?[/I] A co to jest?
  12. Możliwe że nam się uda i Bras nie będzie musiał iść na 2 tygodnie do hotelu dla psów:multi: Umówilismy sie z kobitą, że będzie z naszym miluśińskim wychodzić 3 razy dziennie, a on bedzie miał ten komfort psychiczny, ze będzie w domku, a nie jakimś boksie ;) W ramach tej radości zdjątko mojego lenia :loveu: [IMG]http://i7.photobucket.com/albums/y254/moniqa85/Dogomania/HPIM1970.jpg[/IMG]
  13. Jak dojdzie to rzuć opnią, to pewnie się skusze ;)
  14. Psia kość, a nas w tym czasie nie ma :-(:(
  15. Szczerze gratuluje zarówno Tobie, jak i temu psiakowi.:multi: Mam nadziejeze będzi Wam sie dobrze żyło :) I pamiętaj-jak masz jakis problem-zobacz, ile dogomaniaków jest chętnych, aby Wam służyć poradą :) Tak wiec wytamy w szeegach miłośników psów :D
  16. Napisał DuDziaczek: """Mężczyzn po przesłuchaniu wypuszczono do domu. Grozi im do roku pozbawienia wolności."""" Po co jest prawo skoro i tak g.... daje :angryy::angryy::angryy: Biedny pies. :placz: I to jest Polskie prawo właśnie-nic dodać nic ujęć-załamka:angryy::mad::angryy: A tych facetów to najlepiej powiesić i tak samo zakatować:angryy:
  17. [B]Romas[/B]-mogłabyś podać na PW link do strony z tą smyczą amortyzująca. Bo mi tez jest potrzebna krótka-pies biegnie obok mnie-a zdolności, żeby zrobić samemu, nie mam żadnych-ostatnie szycie spodni skończyło się powiększeniem dziury;)
  18. ...........
  19. [quote name='moth'] PS. Jestem kobietą. ;)[/quote] Wezme pod uwage i zapamiętam :oops:;)
  20. [quote name='sacred PIRANHA'] pies bedacy na sluzbie (podkreslam ze bedacy na sluzbie a nie bedacy juz na emeryturze) gdy wywinie taki numer ponosi konsekwencje, zmiana przewodnika ktyory nie radzi sobie z tym konkretnie psem lub eliminacja takiego psa ze sluzby...[/quote] A na czym polega ta "Eliminacja psów ze służby"? Może właśnie postanowili takiego psa oddać komuś cywilnemu, a ten myśląc że jest po szkolenu policyjnym, stwierdził że pies już wszystko wie i nie musi z nim pracować-i może wtedy pies, już wyeliminiowany z jakiegoś powodu, jeszcze pogłebia to zachowanie, bo nikt go nie kontroluje. A często sie spotykam z czymś takim-"Mój pies był na szkoleniu, juz nic więcej nie musze robić":shake: tak jakby praca z psem trwała tylko te kilka miesięcy(dobre i tyle), a poza tym to nic więcej nie trzeba, bo pies już wszystko wie. I jakież potem zdziwienie, że mimo że "po szkoleniu", to pies ucieka, nie słucha się, nie daj boże gryzie. Wtedy to na pewno "szkolenie było złe":shake:
  21. [quote name='jo_ann']no taki i jest takie cos ruchome ciutek, co strzela;) ale do czego to niby sluzy?:lol: jak otwieram, to to wciskam jakby w stone samego wiaderka-ale prawde mowiac nie wiem, co to daje:evil_lol: [/quote] No tak jak powiedział [B]moth [/B]służy do pomocy w otwieraniu-podnosisz [I][B]do góry[/B][/I] (a nie dociskasz [B][I]do[/I][/B] wiadra) a to ci odstrzeliwuje pokrywe, którą łatwiej ściągnąć-przynajmniej nie musisz się siłować ze śróbokretem czy poaznokciami. Ale jak ja swoją dostałam, to też przez pare minut szukałam wichajstra, który by mi pmógł w otworzeniu. Dobrze że zauważyłam, bo ja miałam zamiar siegnąc po nóz ;) :p
  22. Napisał [B]fattyciak[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10353869#post10353869"][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images_pb/buttons/viewpost.gif[/IMG][/URL] [I][B][COLOR=#006400]też tego nie znoszę! Gdy mój Giziek miał był 5-kilogramowym, 5-miesięcznym gówienkiem(słowo użyte jak najbardziej pieszczotliwie ;-) ) podleciała do niego ONka i właściciel krzyknął "Ona nic nie zrobi, ona tylko se powącha!" . Tyle,że suka wąchać nie miała zamiaru, i pogryzła małego telepiąc nim jak kawałkiem szmatki... Od tego wydarzenia, gdy pierwszy uraz minął zaczęłam się borykać z przenoszeniem agresji. Giziek na widok duzego psa dostaje takiej furii, że ... cała złosć przenosi na moje nogi. :shake:[/COLOR][/B][/I] [I]Mój miał identycznie, tylko że podleciała do niego ONka, kóra niby była po szkoleniu policyjnym!!!!!!!:crazyeye::shake: Jezeli tak wygląda usłuchanie suk policyjnych, to ja dziekuje. Mój sie położył na plecach, a ona sie na nim całym ciężaem położyła i jak go nie zacznie gryźć. Jedyny plus że facet zareagował w pore i odciągnął, bo by kurcze zagryzła:-([/I] [I]Mój też się boi teraz większych on niego psów, reaguje szczekaniem, a jak podejdą za blisko-agresją.Na szczęście sam jest sporawy, więc większego od niego psa też za często nie idzie spotkać.[/I] [I]Dobrze że poza tym, to spokojny jest. Ehhh....[/I]
  23. Generalnie górna połowa ciała-tzn. nie konkretnie uczy, chociaz też mu sie zdarza, ale też po pysku i po bokach.Sama już nie wiem-od momentu napisania przez Ciebie posta [B]Ulaa,[/B] gdy chciałam zaobserwować dokładnie jak się drapie-to ten przestał:shake::p Boje się, że to może być po prostu kwestia sasiadki-ma ona starą buldożke, która ma jakies problemy skórne-jakaś biała wydzielina, a jak z nią przejdzie przez klatke, to cuchnie jeszscze przez 5 minut jakby się ta jej suka żywcem rozkładała. Jak rozmawiałam z kobietą, to niby ją leczy, i że pcheł nie ma itd, ale kto wie co ona roznosi. Może dlatego mój sie drapie-ja go trzymam w porządnych warunkach, ten mi wyjdzie na klateke i znowu coś łapie-ja to wybije, znowu wyjde i w kółko macieju.:shake:
  24. Ha, w sumie można by kiedyś spróbować-jedno miasto, daleko nie mamy :) Tylko może po tym jak go wykastruje, bo nie dośc że zrobił mi się trohe buńczuczny, to jeszcze hmmmm, jakby to ująć..... pała miłością do wszystkiego, płeć nieważna :D:megagrin:
  25. Zapraszamy :) A teraz zdjęcie, z którego został zrobiony aktualny avek: [IMG]http://i7.photobucket.com/albums/y254/moniqa85/Dogomania/HPIM1964-1.jpg[/IMG][IMG]http://i7.photobucket.com/albums/y254/moniqa85/Dogomania/trawa2-1.jpg[/IMG] Plus pare innych :) Obserwacja :] [IMG]http://i7.photobucket.com/albums/y254/moniqa85/Dogomania/HPIM1955.jpg[/IMG] Zbliżenie na usmiech [IMG]http://i7.photobucket.com/albums/y254/moniqa85/Dogomania/HPIM1965.jpg[/IMG] Szczur :D [IMG]http://i7.photobucket.com/albums/y254/moniqa85/Dogomania/HPIM1951.jpg[/IMG] Wiecej przy najblizszej wizycie w parku lub kiedy natchnienie uderzy ;):loveu:
×
×
  • Create New...