Jump to content
Dogomania

Dżdżowniś

Members
  • Posts

    2781
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dżdżowniś

  1. Już z powrotem od weta.Czołg bez paliwka.Jest osłabiony i kawałek do domu to tak trochę go niosłam troszkę szedł.Rana dobrze.Szwy założone są wchłanialne więc jest tylko nitka od "zaczepu" co kolwiek to znaczy/ do wyjęcia za ok10 dni.Wet powiedział że jeśli rana po zabiegu zacznie podchodzić płynem to będzie słabo i mam natychmiast się z nim pojawić. Bombek jest mega obolały więc dostał przeciwbóla w zastrzyku i od jutra przez góra 4 dni tabsy na uśmierzenie.Za zęby nas nie policzył (: Kurde zupełnie zapomniałam o moczu.Tzn zrobiłam i nie dałam wyniku wetowi.Dopiero dziś jak chowałam do torby tabletki dla niego to patrzę a tu wyniki badania.Kurde byłam pewna że je zostawiłam w gabinecie. Sie za bardzo denerwuje.Mocz nie do końca dobry.Są jakieś pałeczki których być nie powinno i badanie powtarzam za m-c. Mogą być wynikiem tego co się z nim teraz działo ale trzeba to sprawdzić raz jeszcze.Wzięłam podliczenie od weta ,bo kurde z zagadania się nie wzięłam paragonów.Wrzucę wszystko razem z wynikiem moczu.470 zł leczenie ropowicy bez wczorajszego zabiegu operacyjnego.Wczoraj 200za zabieg razem 670 zł
  2. Kurde zasnęłam chyba coś koło 5-tej ale spałam z przerwami więc teraz Ja jestem nieprzytomna. Bomba śpi. Dałam mu rozmoczone suche z rosołkiem zjadł z ręki.Z łóżka nie schodzi.Dobrze że już nie popuszcza, bo się zdenerwowałam że cos mu się stało.Jak zasnął i się posiusiał to w ogóle nie zareagował że jest mokro.Trzeba było wziąć go na ręce i pozmieniać ręczniki.Mega biedactwo.Pychol ciut spuchnęty po usunięciu zębów. Chirurg ciachnął go strasznie, aż sama się nie spodziewałam tak rozległęj rany ale inaczej nie można było.Teraz to na bank już nie ma czipa.Prawdopodobnie musiał być uszkodzony i się rozpadł.Podrażnił tkankę i pojawił się guz. Ale wet ma też inną teorie. Buldożer miał odczyny po zastrzykach i nie wszystkie guzki powchłaniały się.Do niewchłoniętego jakimś cudem dostała się bakteria i przez to pojawiła się ropowica.No ale same wiecie że pisałam, że ma guzka między łopatkami i że sprawdzałam czipa. Wet mówi że jest tak małe prawdopodobieństwo takiej akcji że woli obstawiać przy 2-giej opcji.Od czasu wprowadzenia czipów nie słyszał ani nie miał do czynienia z takim przypadkiem.No ale skoro jest nikłe ,to znaczy że jest.Poza tym Ja go rozumiem (: Lepiej nie mówić na głos że to od czipa, bo głupota ludzka ma to do siebie że bedzie następna wymówka do niezaczipowania swojego czworonoga. Zbieram się powoli do weta z nim na pooperacyjną. agawa dzięki za info o maści zapytam weta.Na razie z rany nic się nie leje ale pewnie zacznie jak się zacznie goić. [COLOR=#ff0000][SIZE=4][B]​Wszystkim za ratowanie życia Buldożera baaardzobardzo bardzo dziękuję.Chłopaczyna porozrabia jeszcze na tym świecie powodując uśmiechy na twarzach.[/B][/SIZE][/COLOR]
  3. Teraz to może jeszcze nie, bo jest zaćpany. Jutro bedzie masakra. Teraz " chodzi " za mną jak niewidomy.Obłoże łóżko ręcznikami i wsadze go pod kołdrę, bo się ciut trzęsie.Osłabiony jest.Kładziemy się " spać " Bardzo źle znosi te ostatnie narkozy cholera.Bardzo.
  4. [IMG]http://i.imgur.com/vEwuo.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/Ceg6b.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/850ST.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/zOXlt.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/XMTF9.jpg[/IMG] Na pierwszym widok paskudztwa dziś przed operacja.Reszta dopiero co cykniete. Mega nieprytomny.
  5. REMIS!!! Z Ruskimi .lula na bank sobie nie pośpię ,bo mi nerwy nie dadzą. Jest tak nieprzytomny że popuszcza siusiu. Zaraz go ręcznikami obłożę.Jutro do 15 wizyta pooperacyjna i raczej jakiś przeciwból dla niego bo niewyobrażam obie jak on będzie jadł po usunięciu zebów.Mega biedactwo
  6. Kurde prosto od weta.Nieprzytomny.Dostał wybudzacza ale się przewraca i ma masakryczne cięcie na karku.Później jak ochłonę to powrzucam foty.Musiałam go nieść.Wyprosiłam dokladne zrobienie zębów ,bo już z jednej strony zrobiła się mała masakra no i trzeba było wyrwać trzy.Pokupał się posikał.Straszne biedactwo, strasznie jest pocięty, bo mimo że gulka z wierzchu mała to w środku oczywiście rozległy stan zapalny.Ale mi go teraz szkoda :sad: takie bezbronne biedactwo że szok.A taki z niego łobuz twardziel na codzień.
  7. Jedziemy na 17godz Bomba głodny ale wiadomo papu nie dostanie.Trochę się denerwuje narkozą ale dobrze będzie .Musi być. Kurdeee montuje bazarek i normalnie szlag mnie trafił i trafia.Przeinstalowałam system w laptopie ,bo mi go wirusy przyatakowały więc z automatu z dogo mnie wylogowało.Teraz nie mogę zaznaczyć punktu logowania z automatu i robienie czegokolwiek to robota głupiego.Nawet napisanie zbyt długiego posta może skończyć się wykasowaniem jeśli go nie skopiuję.Nie wiem dlaczego zamiast znaczka/ zapamętaj mnie/ wbija mi się karma.A co jest do tego mega wkurzające to mój lapek ma nagle zawiechy albo mi się włącza/ błąd systemu /i się wyłącza.Normalnie ostatnio mialam ochotę pozbawić go klawiatury:mad: A to że nie można się zaznaczyć w automacie to chyba jest specjalnie zrobione na zasadzie /atakującej reklamy karmy/ bo skoro można to zrobić co jakiś czas ,to innego wytłumaczenia nie ma.Kurde zas rana walka o klienta, tylko się czas traci.
  8. Jeszcze 2 dni tego oglądania tej jak Andrzej powiedział /Pigwy /na jego karku.Nic się cholerstwo nie zmieniło.Wielkość taka sama.Zrobił się strup na wylocie ale odpadł, bo się nadal sączy z tego ropa.Kurde tylko jeszcze żeby to miejsce po zabiegu zarosło sierścią, bo na teraz jak zostało wygolone przez chirurga tak jest prawie łyse do dziś.Ale muszę napisać że Bomba mimo trzęsiawki czuje się całkiem dobrze.Rana musi go swędzieć ,bo się wywala na plecy i trze po podłodze.Apetyt ma i to wrócił mu wszystkożer solidny((: Wczoraj skutecznie zapolował na banana i porwał cisteczka zbożowe Andrzejowi. Bardzo mnie to cieszy.
  9. Hmmmm, u was w poznaniu nie ma możliwości zdobywania talonów na leczenie kotów, i dostawania karmy dla bezdomniaków ?
  10. [quote name='Agucha']:lol: no to nieźle! Bombatku - 200zł - poleciało do Ciebie. Pewnie już są na koncie ;)[/QUOTE] [COLOR=#ff0000][SIZE=3][B]Są, wielkie wielkie dzięki od Bomby (:[/B][/SIZE][/COLOR]
  11. Ale Ja ci wysłałam nr na pw hmmm:hmmmm: kurde zaraz jeszcze raz sprawdzę co to za kasa przyszła w:hmmmm: takim razie. i dlaczego stwierdziłam że od ciebie:hmmmm: Kurde może Ja przejżałam historię przelewów z innego mc i coś mi się na skojarzeniu nicka ubrdało.Albo to była kasa od mojega faceta na dentystę dla mnie:grin: Mam takie zamieszanie jeszcze z tym schroniskowymi dziabągami że czasem coś mi się kiełbasi.jest jeszcze możliwość że to była kasa na smaczki dla jakigoś schronowego dziabąga od kogoś poprostu/ups kurde zaraz to jeszcze raz sprawdzę. Kurcze ,bo wy macie takie podobne nicki((: Przelew przyszedł od Akuchy((: [COLOR=#ff0000][SIZE=3] [/SIZE][/COLOR][SIZE=3][B][COLOR=#ff0000][/COLOR][COLOR=#ff0000][/COLOR][COLOR=#ff0000]Akucha sorki za niedopatrzenie ale to przez nerwy.Dziękujemy i jeszcze raz przepraszam.[/COLOR] [/B][/SIZE]
  12. Kurde dosłownie dopiero wróciłam do domu.Cały dzień spędziłam dziś w schronisku.Mam 2 osoby chętne na swoich podopiecznych i musiałam dziś zobaczyć czy psy nie mają jakiś dziwnych wpisów.Jak do dzieci, michy itp.Śmierdzę straszliwie ((: ciuchy szok bo lało i tak miałam wracać do domu autobkami.Ale miałam trafa. Po przepraniu koszulki i czekaniu aż mi ją wentylator w biurze wysusz/zapomniałam zabrać siatkę z ciuchami do przebiórki/ Pojawił się facet ze znalezioną foksterierką. Dredy, w głowę powbijane kleszcze ok 7-10lat.I zaczął się cyrk dyskusyjny na temat przyjęcia psa do schroniska.Trwało to prawie godzinę.Nikogo już nie było tylko Ja ,kolega w biurze i pan doktor.Chłopak z biura na początku nie zrozumiał skąd facet psa zabrał i juz mało brakowało a wyladowałaby u mnie, bo psów spoza wawy paluch nie przyjmuje. Może i słusznie bo pewnie byłoby już z 5tys zwierząt, ale co z robić z takim przypadkiem? Facet psa zabrać do siebie nie może.Tłumaczy że mieszka z teściową i babcią ktore psów nie lubią. Żona też nie przepada za zwierzętami tylko on jest empatyczny , bo miał psa a tego mało sam nie potrącił i na ulicy nie zostawi.Biurwowy że pies jest z józefowa czy coś, i tam ma facet go odwieźć.Po tem coś mu się nie zgadzało i że do celestynowa. No i już miał zawieźć mnie do domy z tą sunią, ale coś mnie ruszyło i poprosiłam faceta żeby na mapie z fona pokazał skąd dokładnie psa zabrał i okazało się że to zupełnie inny rejon na którym dokładnie nie można rozgraniczyć granicy wawy i sunia została w schronie, a Ja miałam transport do domu. Facet absolutnie nie był jej właścicielem.Sunia się go bała choć dała się na pasek od spodni złapać. Grzeczna. Za to mega brudna, trzęsąca się, no i żeby doprowadzić do skołtunienia się sierści u foksterierki to trzeba być naprawdę " kimś "
  13. Już 2dni nie płuczemy rany.Miejsce zamieniło się w kamień, dosłownie.Nawet jak zropieje ,to już w cholerę zostanie wycięte we wtorek.No i wtedy odetchnę.
  14. Napisała babka od Tytkowskiego.Zgubiła kartkę z adresem maila więc na foty dalej czekamy.Natomiast Tytek rośnie jak na drożdżach(: Zamontował się w kuchni. Oczywiście nie opuszcza jej na krok. Czyli tak jak u mnie ze mną (: Mega rozrabia z dziećmi.Brzuszek w miarę dobrze.Ma incydentalne rozwolnienia.Cóż wrażliwiec.Najważniejsze że ma się dobrze i że jest kochany.
  15. [quote name='lula2010']ciesze sie z takich wiesci :multi: moje sunie tez wzajemnie sie myja,wylizuja ,czyszcza sobie uszy :eviltong:,a Lula(ciemna bulwa )nie wiedziec czemu "doi"astunie,a ta sie nadstawia...i dydle jej coraz bardziej wisza...jak widze to krzycze na Lule:mad:,ale ona ma to....[/QUOTE] O kurcze ,taka duża sunia i za cyce się bierze ((: Ale wiesz może to tak jak z kotami.Jak są za szybko od matki zabrane to zostaje im odruch cycania i tak do końca życia.Moja kotka Zofia miała 18 lat i cycała mnie przy pachach zawsze jak zasnęłam.Budziłam się z przemoczoną koszulką i zaćpaną cycaniem kicią z boku:D Potrafiła też dopaść moje rzeczy w szafie czy innym miejscu i cycała do masakrycznego zaślinienia. Na to nie poradzisz ,bo widocznie astka wcieliła się w rolę mamy i daje jej cyca mimo że to duża panna (: To taki sieroci odruch.
  16. Sprę chodzi za nim po mieszkaniu i liże mu ranę. Zabawnie to wygląda.Bomba stoi i się wręcz nadstawia, a Sprę prywatna czyścicielka.Uszy też mu czyści.Zresztą Bomba był ostatnio też miły dla niej i uszy jej też wyczyścił w ramach swoich możliwości. Obślinił ją przy tym strasznie ((: One się sobą opiekują, to widać.Natomiast na spacerze dwoje rozrabiakówczy. Nie dość że tłuką sie między sobą, to jeszcze chcą tłuc innych.Teraz jeszcze jak jestem sama, to wychodzę z nimi na raty ze względu na ranę Bomby. Ale jak tylko Bomba zakończy leczenie zabiorę je nad stawy żeby się wybrykały.
  17. [quote name='Inez de Villaro']Wygląda chyba lepiej? Tak się zdaje na zdjęciu...[/QUOTE] Tak, wygląda lepiej ,bo obrzęk zszedł. Natomiast stwardniało i to bardzo, leje się z tego dużo lepiącego płynu i skóra w około jest podrażniona. I niestety dzieje się to mimo że jest pryskane sterydowym dexapolcortem. Jak się weźmie w palce, to z wielkości małego melona z kryzą zmniejszyło się do wielkości porządnej śliwki węgierki. No nic, jeszcze tydzień nerwówki z tym paskudztwem. lula dzięki, a ze mnie to normalnie taki nerw zszedł, że aż mi się humor polepszył.Już zaczęłam tworzyć bazarek. Teraz trzeba zbierać na zabieg wtorkowy.
  18. [IMG]http://i.imgur.com/9BCdp.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/SiZun.jpg[/IMG] Fota nr 1 (: Mega rozluźnionko po którym Andrzej został natychmiast udziabany ((:Czy on nie jest uroczy? Nr2 tak na dziś wygląda to paskudztwo na karku_:
  19. [IMG]http://i.imgur.com/V8vfp.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/IXtWH.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/aW1yy.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/Cxgco.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/oEKtk.jpg[/IMG]
  20. Kurde ciśnienie mi opadło jakiś cud.Wyniki dobre. 2 parametry odchylone od normy ale nie można się do nich przyczepić.Jeden wskazywał na lekkie odwodnienie, ale nie dziwne bo w tym czasie nie miał apetytu i nie jadł.Drugi odpowiada za kilka elementów w organiźmie więc przy tym co mu na teraz jest też nie ma dramatu.Natomiast co do "parkinsonka" ,to dziś w gabinecie były objawy do zauważenia.Prawdopodobnie zdegenerował jakiś nerw przy ropowicy , jednak, i czy to się posunie czas pokaże.12.06 jesteśmy zapisani na wycięcie tego cholerstwa z karku. Chyba że jak przyjedziemy to okaże się że zanikło ale wątpie widząc jak to na dziś wygląda. Po wycięciu obserwacja i jeśli objawy trzęsiawki się nasilą dalsze zalecenia. Na dziś koniec płukania. Czekamy co organizm zrobi.Troche uff , ale to co się stało z nerwem, nerwami jest nieodwracalne więc nie pozostaje nic innego jak przyglądać się czy się nie posuwa i szukać rozwiązania medycznego.Dług spłacony.Agucha zrobiła nam niespodziankę 150 złotową.Zabieg na 12.06 będzie kosztował 200zł [COLOR=#ff0000][B][SIZE=3]Akucha wielkie wielki dzięki od Bomby. Ale się zdziwiłam jak sprawdzałam stan konta (: [/SIZE][SIZE=3]onga ja mu codziennie mówię " nie choruj draniu!!!"[/SIZE] [/B][/COLOR]
  21. Kurde dziś popołudniu będziemy wiedzieć jak ze zdrowiem Bomby.Jest 0.30 a Ja o tym myślę jak ktoś chory na obsesje kompulsywne.Kładziemy się spać.
  22. Badania na przewodnictwo czyli parametrów chemi przewodzącej dadzą podstawową odpowiedź co z nim się dzieje.ale wet mnie ostrzega że to może być początek choroby która sobie może/przycupnąć w kącie/ i da nam ostre objawy za jakiś czas.No cóż najważniejsza jest szczerość. Nie poszłabym już nigdy do weta który by mnie fałszywie pocieszał że "spoko to nic nie jest, damy psu witaminki w zastrzykach i coś tam jeszcze i będzie dobrze." Może da się to w sposób oczywisty chociaż powstrzymać i to byłoby już mega dobrze. :sad: Spokoju mi to nie daje.
  23. [SIZE=2][COLOR=#ff0000][B][SIZE=3]monia&nero Bombat bardzo dziękuje za wsparcie i to po raz kolejny. [/SIZE][/B][/COLOR][/SIZE]Rana niestety już po całości stwardniała na kamień, ale się nie zamknęła.Boli go.Aż mi przykro jak muszę mu wkładać strzykawkę w nacięcie żeby wypłukać nadmanganianem.O tyle dobrze że poprawa apetytu jest.Zagląda do kuchni, sępi papu na każdym kroku więc ok.Teraz leży sobie koło mnie i się przytula.Kurde te jego drgania czuć na całym ciele. Oby weci wymyślili jakąś terapię na to co mu się teraz dzieje :sad: bo jak to się posunie, to będzie wyglądał jak taki mega trzęsący się staruszek.
  24. Nawet bardzo przykre.Nie wiedziałam jak nazwać te jego " mikro drgawki,przykurczyk " wet to ujął " podobne do parkinsona " Ja dodam dokładnie.
  25. Prosto od weta. Zrobiliśy dziś pakiet badań i na przewodnictwo.Wyniki we wtorek 05.06 i tak jesteśmy umówieni na wizytę popołudniową.Coś z nim się dzieje ale wet od zaburzeń nie jest pewien więc czekamy na wyniki. Muszę też zaburzenia ująć na filmie. Niestety rana na karku się paprze. Powinna już się zamknąć, a zamiast tego mega stwardiała w jednym miejscu i się z niej leje zbyt dużo płynu.Wet daje jeszcze tydzień góra 10 dni na wygojenie się, jeśli nie zamknie się w tym czasie kładziemy go na stół operacyjny.Bomba chory :sad: Już się boje co te badania przyniosą za wieści o jego stanie zdrowia.Całokształt badań dziś 180zł .Dług 130zł [SIZE=2][COLOR=#ff0000][B][SIZE=3]onga przelew doszedł.Wielkie dziękuję od Bomby.[/SIZE] [/B][/COLOR][/SIZE]
×
×
  • Create New...