Jump to content
Dogomania

Helga72

Members
  • Posts

    1084
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Helga72

  1. ja myślałam coby nad ranem tak około 5 powiedzmy bo w nocy to ja mało widzę ale oczywiście jak wolicie:razz:
  2. Nikt nie powinien umierac samotnie bo to najgorsze co może być :-( Mia może u mnie zamieszkać jeżeli lubi koty bo u mnie 3 kastraty rudzielce. Mam pytanie od strony medycznej wiecie ja nie za bardzo rozumiem co to sterydy znaczy czy to są tabletki bo jesli zastrzyki to nie dam rady zrobić :shake: sobie mogę zrobic ale psu nigdy bałabym się ,że krzywdę zrobię . Miałam co prawda nie brać tymczasów dopóki moja sytuacja życiowa się nie wyjaśni ale póki co nie jest aż tak zle ,żebym bidulce nie mogła pomóc w ostatnich chwilach .Tylko proszę napiszcie jak z dawkowaniem tych sterydów i czy ja się nadam na pielęgniarkę .
  3. Madzik tylko kota mi trza;) weta macie zaufanego więc zajmie się kociskiem jak należy , żeby tylko dograć akcję odbicia kota z niewoli to Piechcia mogłaby umówic weta napewno zacznie od podstawowych szczepień i odrobaczania a zabieg już pózniej jak będzie wiadomo w jakiej kot jest kondycji i tyle .Najważniejsze to go wyciągnąć pewnie przydadzą się rękawice robocze coby rąk nie pociąć szkłem no i jakaś sprawne ekipa , żeby odwrócić uwagę psów i zręcznie kota zapakować do transporterka:cool3:
  4. Piechcia nie mogę za nic odczytać wiadomości od Ciebie na pw :shake:Ja postaram się dostosować ,żeby tylko Modliszka była wolniejsza to już można coś organizować:razz:
  5. chyba trzeba pomóc mu wyjść ;) odwrócić uwagę psiaków żarełkiem a kota na ręce i w nogi :evil_lol: musi go wet obejrzeć w jakiej jest kondycji a potem obetnie co trza jak macie zaufanego weta to super . Jak kocisko zdrowe to do weta nie trzeba będzie tak często jezdzić więc dam radę Pabianice nie są tak daleko ode mnie.
  6. już się melduję przez jakiś czas nie wchodziłam na wątek coby się nie denerwować ;) Wierzcie mi mam dość na łbie i bez wątkowych mędrców na szczęście moderator zadbał o stan moich nerwów :cool3: Tak jak mówiłam na początku kota mogę wziąć na DT bez problemu przez pierwasze dni będzie izolowany od moich kotów dla ich i jego dobra :evil_lol: a po wizycie u weta i odpchleniu może spać ze mną w łóżku tak jak pozostali panowie :eviltong:( mam na mysli moje kocury wszystkie 3 kastraty)Modliszka czekam na sygnał transporterek mam .
  7. moja znajoma ma akitę Kairo to naprawdę wspaniałe psy :loveu: Kairuś mieszka z nią w bloku jest jej oczkiem w głowie ;) nawet chciałą mi dać jego synka kilka lat temu ale wtedy nie zdecydowałam się a teraz jestem zapsiona ale miejmy nadzieje ,że chłpak szybko znajdzie domek;)
  8. :multi:to trzymam kciukasy
  9. tak juz wszystko wyczytałam żywiołowy dzieciak:evil_lol: a mój syn umiescił Brunka na ekranie i teraz zawsze kiedy właczam komp widzę to biszkoptowe cudo ;) szkoda ,że marnieje w schronie i jeszcze problemy ze słuchem bardzo duzo spadło na tego psa - dużo złego na jednego :-(
  10. szalony :crazyeye: Furciaczek co masz na myśli może on się czuje samotny i dlatego :shake: przeczytam od początku to może się domyslę o którego chodzi
  11. jeżeli o dooopie mowa to suka bez sterylki własnie tak będzie na siebie zarabiała :placz:i nie da się takiej ludzkiej pazerności tłumaczyc biedą :angryy: ale jest tak jak piszecie bez środków na wykup nie ma szans :-( i zawsze wszystko rozbija się o kasę co za ironia losu
  12. dobrze by było dziewczynkę zabrać ale jak nie dostaną kasy to nie popuszczą pazerne bydlaki :angryy: kryć suke przy pierwszej cieczce i to pewnie równie "rasowym" samcem dobrze ,że poród przeżyła szczęśliwie :shake: ciekawe czy małe glutki za jakiś czas jak się znudzą nie trafią do schronu czy może do innych przypadkowych "pańciów":mad::angryy:
  13. ja to raczej płakać bedę bo nastrój podły :-( a jak przeczytałam o Brunku jestem załamana nie dość ,że bida nie słyszy to jeszcze bez domu :placz:
  14. jestem wolontariuszem Pomorskiej Fundacji Rottka z siedzibą w Sopocie zaczęło się od Berty z hodowli Kosmate Szczęście , którą pańcio do mnie przywiózł bo nie mógł jej zatrzymać :shake: była moim tymczasem pierwszym po śmierci Beja ale podpisałm umowę i zostałą na stałe a pózniej Max staruszek ze schroniska w Bytomiu a póżniej Nikon staruszek ze Śląska padający na tylne łapy to już dożywotnie tymczasy ;) jako wolny strzelec działam też w dwóch łódzkich fundacjach psy to moje życie :loveu: staruszki są u mnie za free podobnie jak inne bidy , które musiały gdzieś przeczekać sterylki i znalezć DS :cool3: niestety teraz nie mogę służyć jako DT bo trochę się skomplikowała moja sytuacja życiowa :-( ale Fundacja rootka jak sama nazwa wskazuje pomaga rottwailerom w potrzebie najlepiej zwrócić się do nich bezpośredno
  15. Kochani małe sprostowanie mojego smoka już nie ma od sierpnia za TM :-( a jak go wziełam z Kosodrzewiny to wazył 47 kg. tylko łeb przypominał bernardyna reszta to dredy pozlepiane wszelkim mozliwym syfem :shake: był u mnie niecały rok wziełam go jesienia a wiosna jak z nim szłąm to wszyscy :crazyeye: i każdy chciał głaskać i miziać i wtulać się w piekną , puszystą sierść to był pies jedyny , niepowtarzalny mój najukochańszy smok :loveu:ale przegralismy z rakiem i starością ... i dlatego kiedy zabrakło Beja założyłąm rottkowy dom starców bo wiem , że stare psy nie mają szans na adopcję każdy się boi a w schronisku marne szanse kiedy chore stawy i zaćma :shake: No ale Tycio młody , piękny , zadbany i zdrowy tylko brać i całować centralnie w pychol :loveu:
  16. pokazywałam w pracy zdjęcia Tycia a oni ,że za wielki no też cos :mad:mój benek ważył 90 kg. i do wanny go na rąsiach wsadzałam :multi:a zresztą Bruno wazył 70 kg. i też na rąsie wziełam coby do wanny wsadzić i wykapać :cool3: Tycio jest cecetowy i nie ma co wydziwiać mozna tak samo tarmosić usiory , całować i myziać po brzucholu jak te co 5 kg ważą :eviltong:
  17. I naprzód smoku do góry :multi: Furciaczek wyczaiłam kilka siedlisk tak szukam bliżej mnie coby było z kim się napic za zdrowie naszych kochanych futer :cool3: Wracaj do miłej Ojczyzny czekamy :loveu:
  18. cudne i cudne te gremlinki :loveu:mam domek dla jednego ogonka płeć nie jest ważna ponieważ to domek pekinkowy ;) Pani ma już 2 pekineczki jedna starowinka , po zmarłej osobie , która po podziale majątku stała się zbędna szczęście ,że trafiła na właśiwą osbę i teraz śpi na poduni druga troszkę młodsza ale w wieku też hmmmm poważnym :cool3: nad domkiem mam kontrole podejmuję się wizyty przed i poadopcyjnej i oczywiście umowa czyli tak jak w moich łódzkich fundacjach . Napiszcie proszę co sądzicie jeśli trzeba potwierdzić moją wiarygodność( co rozumiem doskonale ) nie ma problemu. Jeżeli uważacie ,że są pieski , które powinny koniecznie iść razem do adopcji to myślę ,że pekinolubna pańcia nie będzie protestować.Ale się rozpisałam czekam cierpliwie na decyzję i głaski dla ślicznotów:loveu:
  19. jak zdechła moja koreanka iglak znaczy bo ją dziadki posikiwały to się wkurzyłam i chciałąm się na ratlerki przerzucić :lol: ale cholera nic nie poradzę już ponad 20 lat siedzę w dużych psach bo takiego poczucia bezpieczeństwa jak duży pies nie da Ci żaden facet :evil_lol: a jeszcze jak popatrzyłąm na te Twoje futra takię piękne , majestatyczne wiesz te cięte uszy i ogonki nadają im porażający wyraz a potem jak zaczełam chodzić z Faronem to bardzo się nakreciłam na cecety bo już wiem jak bezgranicznie przywiązują się do człowieka i jakimi wspaniałymi obrońcami są :loveu: ale Furciaczku wszystko mi się wali na łeb dlatego nie mogę narazie być DT ani tym bardziej nie mogę wziąć 5 psa :-(
  20. Furciaczek Ty mnie nie kuś bo ja w przyszłym tygodniu komunię dziecka mam i nie mogę ulegać pokusom bo do spowiedzi idę :eviltong: ale swoją drogą jakby te bandziory , których mam za sąsiadów zobaczyli Tyciuńka to :-o stan przedzawałowy:evil_lol: bardzo się uspokoili jak miałam mastino na tymczasie może Brunon też jest Ci znany co misiaczku ;) a mój stan ogonów to rottkowy dom starców tzn. Berta 9 lat ,Max 12 lat i Nikon 11 lat mój 4 letni kundel i kot terminator i predator w jednym no i jak Ci Tycio pasuje do tej wesołej kompanii :cool3:
  21. Tycio nadal bez domku :shake: Furciaczek będzie dobrze przecież Faronowi się udało pamiętasz to ten ze schronu w Pabianicach:multi: Ale tak w zaufaniu Wam powiem ,że jak mnie mój kocur warszawiak jeszcze raz wnerwi to ja biorę Tycia i to od razu :diabloti: ale ja niestety nie cecetowata ino rottkowata :oops:
  22. super ,że chłopak bezpieczny :multi:Haniu a może zrób czary mary ,żeby Suzi wróciła :-( albo chociaż ,żebym się upewniła,że ma swój domeczek taki cudowny i na zawsze :oops:
  23. to nie Animal Planet członek Fundacji Rottka był w Holandii i tam na własne oczy zobaczył jak rozwiązuje sie problem bezdomności ( zresztą o to głównie chodziło ):crazyeye: ja ciemna jestem i naukowych programów nie oglądam a z Polski się nie ruszę za nic dlatego uważnie słucham co mają do powiedzenia mądrzejsi , którzy bywają w wielkim świecie :oops:
  24. tak jak pisałm na poprzedniej stronie trzeba troszkę dyplomacji nie zawsze metoda na ostro jest dobra:shake: rozmawiałam i z szefową i z dziewczynami z fundacji jeśli wkur...i babę i tych co dokarmiają i to całkiem niezle psy to efekt może być taki, że otworzy bramę kopa w tyłek i kundle won blisko jest ruchliwa ulica jak jej udowodnimy ,że to własnie ona otworzyła bramę :angryy: Mieszkamy w POLSCE i akcje z zachodu gdzie psy z interwencji są przenoszone do super wypasionych boksów hotelowych to chyba nie za naszego życia ;) Trzeba myśleć realnie - proza życia :cool3:
  25. Olga kot nie problem jak pisałm zgrana akcja i biorę go do siebie szczepienia , odpchlenie i kastracja a potem jak dojdzie do siebie szukamy domku :multi:chyba ,że Modliszka ma inne plany :razz:
×
×
  • Create New...