Jump to content
Dogomania

dog193

Members
  • Posts

    4751
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by dog193

  1. Zdjęcia to wątpię, ja robić nie będę, inni jak coś to pewnie tylko dla siebie ;) Ale relacja będzie na pewno :D
  2. Idziemy na LADC :multi: Właśnie do mnie zadzwonili, że się miejsce zwolniło i czy dalej jestem chętna. Normalnie się cieszę jak głupia, bo jak nas zapisywałam do przed nami na rezerwowej jeszcze 5 teamów było :D Także ten tego, będziemy się frisbować w weekend ;)
  3. [quote name='Unbelievable'] Gram to jest w ogóle mistrzu, raz nam się zgubiła w gęstych chaszczach piłka, a tak mogłam mu rzucać w zboże, trawy, gdziekolwiek, a on przynosił, i miał mega zabawę z tego, że mógł sobie powęszyć i poszukać czegoś, złapać to, i jeszcze dostać nagrodę ;)[/QUOTE] Jupi też ma frajdę :D Ogon to mu ma odpaść, jak szuka. I najczęściej znajduje, ale jednak trochę zabawek już zgubiliśmy :evil_lol:
  4. [quote name='Aleks89']Ostatnio rzuciłem piłkę w pole ,Lucas leci oh ah a może z metr przed piłką wyskoczył zając.:diabloti:Luc jako mega odważny ,tak się wydygał ,że wyskoczył chyba na pół m w górę :evil_lol: Ale zwykle ma jak Jupek-dupek czyli leci zajac/sarna ,a on wącha szczochy.:evil_lol:[/QUOTE] Wiesz, tylko Luc to owczar, a nie foksterier :evil_lol: Tzn żeby nie było, to mnie to absolutnie nie przeszkadza, bo gonić zwierzyny bym mu nie pozwoliła i tak (nie wiem jak zające i sarny - pies nigdy nie zauważył :diabloti: - od ptaków się odwołuje), no ale swoim starym to wstyd przynosi :D [quote name='Amber']Jari też ma problem ze znalezieniem dysku leżącego dosłownie pod nim :eviltong: To się bierze z nadmiernego podekscytowania, pieskowi wyłącza się mózg. Jari ma własny sposób na taką sytuację, zaczyna drzeć ryja na człowieka, żeby ON mu znalazł dysk :diabloti:[/QUOTE] Hiehie, ja już nie zliczę, ile zabawek zgubiliśmy na polu, bo mój zajebisty pies myśliwski ich nie znalazł :diabloti: Tylko to jest tak jak mówisz - podjarka i mózg się wyłącza, on nie obiera żadnego systemu szukania, tylko lata tam i z powrotem bez ładu i składu, kilka razy dosłownie przebiegając nad tą zabawką. Węch ma doskonały, tylko używa go nie do tego, do czego powinien :evil_lol: Plus to, że podczas szukania zabawki to on polega głównie na wzroku, nie na węchu ;)
  5. [quote name='motyleqq'] spotkaliśmy dziś 3 sarny. Etna straciła mózg i słuch, a ja byłam przerażona. oczywiście jak zwykle przy zwierzynie wywęszyła je zanim je zobaczyliśmy i latała jak debil. jako że nic nie było widać, to uznaliśmy, że nic się nie dzieje, ale za chwile wyszły sarenki. najpierw się odwołała, ale te sarny w kółko latały i w pewnym momencie poleciała za jedną... stały chwilę jak wryte-i Etna i sarna-po czym sarna uciekła, a Etna zawróciła.[/QUOTE] My spotkaliśmy dzisiaj zająca. Przebiegł jakieś 15 metrów od nas, a Jupi... cóż, Jupi wąchał jakiś krzak, nawet nie zauważył :evil_lol:
  6. Podoba mi się :evil_lol: Porównanie rzucanie psu śnieżek do seksu bez orgazmu miażdży :diabloti: Czym jest zatem boomer ball? Bo biedne pieski też złapać nie potrafią, to też seks bez orgazmu? :(
  7. O co chodzi z tym śniegiem? :evil_lol: Bo się zagubiłam w akcji :D
  8. Jestem pewna, że stać was na coś lepszego :D No ale skoro was to śmieszy, to spoko, dobre dobre to było :diabloti:
  9. Ktoś chce królika? Tym razem nie proponuję Łatka :eviltong: Dzwonił do mnie ojciec. Jest na naszej działce na wsi. Pyta mnie, czy chcę królika, bo od sąsiada dzieci już się nim znudziły i, cytuję, "powiedział, że albo go gdzieś odda albo dostanie w łeb". Także ten... mam od jutra trzeciego królika i ja już nie chcę tego widzieć :mdleje: Komu komu króliczka? :lol:
  10. Ja czasem żeby przywołać psa do porządku, to uderzam z całej mocy smyczą w ziemię (działa!). Raz trafiłam na moją nogę... :evil_lol:
  11. [quote name='szalej']ale robisz ładne zdjęcia :D Witamy się :)[/QUOTE] Bój się Boga, ja nie robię żadnych zdjęć :evil_lol: Większość w tej galerii jest autorstwa [b]Tepes[/b] ;) I witamy, witamy :)
  12. [quote name='Evodish'] Ja bym tu raczej poszedł w kwestie bólu - jak dla mnie przemocą jest zachowanie, które sprawia psu ból by zmusić go do wykonania lub niewykonywania danej czynności. [/QUOTE] Jeśli to jest przemoc, to w takim razie jak klepię mojego psa w bok to nie używam przemocy, jak tu się stwierdzi. Nie sprawia mu to bólu.
  13. Mój problem jest taki, że zdefiniowanie przemocy jako "użycie siły" jest zbyt płytkie. A również taki, że ta sama rzecz jest i przemocą i nią nie jest. Danie klapsa psu (czytanm dziecku) było nazwane przemocą, więc na tej podstawie tak pomyślałam. Może i się czepiam, ale... kto tu tego nie robi? :)
  14. No właśnie o to mi chodzi. Podnoszenie psa na ręce też jest użyciem siły. Owszem, ale psa nikt chyba nie karci biorąc go na ręce (albo odkręcając słoik?). Natomiast przywalenie psu w tyłek to jest kara... i zabawa też.
  15. No, mechanizm jest ten sam. Tylko emocje inne.
  16. [quote name='a_niusia']ten sam mechanizm? jesli dla kogos kara czy korekta ma taki sam mechanizm jak wspolna zabawa, to chyba troche cos jest nie halo.[/QUOTE] Dokładnie ten sam mechanizm. Biorę rękę i z odpowiednią siłą przykładam ją do psiego zadka. W jednym wypadku jest to przemoc, w drugim nie. Normalnie mnie to zafascynowało :)
  17. [quote name='a_niusia']tak, znoszenie psa po schodach, podsadzanie go do auta, kiedy jest maly, a juz przede wszystkim zabawa z psem to przemoc, bo wymaga uzycia sily... a czy odkrecanie sloika to przemoc, jesli sloik jest mocno zakrecony? luuudzie...no bez jaj.[/QUOTE] Po prostu nie rozumiem, dlaczego ten sam mechanizm i ta sama siła raz jest przemocą, a potem już nie.
  18. No to to wygłupianie się jest przemocą, czy nie? Bo użycie siły jest na pewno, nawet większe niż przy karaniu.
  19. A ja powiem, że i tak najważniejsze są emocje. Używam takiej samej siły, jak wygłupiam się z Jupim i "biję" go po bokach czy tyłku, albo popycham na co on w odwecie mnie atakuje (ej, no chyba nie tylko ja się tak bawię z psem?), i jak obrywa, bo coś tam zrobił. W jednym wypadku jest szczerzenie zębów i atak na moją osobę (agresja rodzi agresję? :diabloti:), w drugim postawa uległa. Zaznaczam, że siła taka sama, a nawet w zabawie to nieraz nieźle mu przygrzmocę i zapewniam, że pies się mnie nie boi, kiedy się bawimy w zabijanie :D Różnica to są moje emocje i pies to wyczuwa.
  20. [quote name='Rinuś']poproszę.... w sensie ,czy by umiały się obronić,bo właśnie mi się wydaje, że byłoby cięzko dlatego tak bardzo boję się spotkania dzika na spacerze.[/QUOTE] Wiesz, one się nie broniły... one atakowały... Zaraz ci podeślę.
  21. [quote name='Rinuś']te psy przeżyły? bo ja się zastawiam apropo's dzika czy 3 labradory w starciu z jednym dzikiem miałyby szanse ,z racji tego że u mnie dzików dosyć sporo.[/QUOTE] Psy przeżyły, zainteresowanym mogę podesłać link na pw ;) Z dzikiem gorzej, podobno został w strasznym stanie.
  22. [quote name='Vectra']gdybym miała wybór - jagterrier czy maliniak , to już wybrałabym to elektryczne gówno podpalane :evil_lol: raz widziałam jak moje psy szły na zwierza , jak to kurna te puste mózgi instynktownie , taktycznie podzieliły się rolami by dopaść ofiarę ... i serio kot chyba nazywał się złoty ;) bo dzieliło go niewiele , od spotkania z aniołkami. ale od czego jest hasło - a ja mam piłkę ? :evil_lol: kot powinien wysłać podziękowania firmie Hilton , że wynalazła speed piłki ;)[/QUOTE] Na terierkowie w galerii dziewczyna kiedyś pisała, jak poszła sobie ze znajomą i psami na spacer do lasu. Ona miała foksa, znajoma welsha. W pewnym momencie, pojawił się dzik. Psy nigdy nie były szkolone do polowania - zadziałały instynktownie, podzieliły się rolami, współpracowały, żeby zabić.
  23. [quote name='Vectra']anusia , ale foksy polowały właśnie z innymi rasami. foks szedł przodem i wypłaszał zwierza ... po to był , pies który nie cofnie się przed niczym. reszta psów , zbierała co wytropił ;) gdyby wpuścił do lasu sforę foksów ... tak jak puszczało się stado gończuchów , to by wybiły wsio co tam żyje ;) [/QUOTE] No, nawet hodowca mojego psa, jak idzie na polowanie, to ma kilku kolegów, którzy mają inne psy. I tak np on ma foksy, kto inny gończe, ktoś tam jeszcze co innego. Widziałam na fotach :evil_lol:
  24. [quote name='Vectra']zaraz dostaniesz wykład , że wszystkie psy lubią zabawki. tu się zgodzę , tylko każda rasa lubi je inaczej :evil_lol: wychowanie , a zamiłowanie psa do zabawek , to inna bajka. chyba że ktoś uczy psa , co to jest zabawka ;) pies się rodzi , otwiera oczy , siada na dupę i zaczyna się bawić z rodzeństwem ;) zabawa jest wpisana w życiorys psa. dziko żyjące psy też się bawią ... my siadamy do flaszki i ogórka , psy biorą patyk lub się podgryzają. Nasza rola polega , by sie w tą psią społeczność wkręcić. Bo to my wkręcamy się w naturalne instynkty psie .... mało który pies siada do kielicha i zagryza ogórem ;)[/QUOTE] Mojego psa uczyłam jedynie, że zabawki najlepiej zabija się razem :) Wszystko inne on wiedział sam. Jeśli chodzi o zabawę, oczywiście :D
  25. [quote name='Vectra'] jagterrier ... [/QUOTE] Przy nich, foksy to anioły :evil_lol: Poznałam kilka... NIGDY W ŻYCIU :diabloti: To są psy dla myśliwych i tylko tam. Tak w ogóle evel - sorki za OT, jak zwykle w twojej galerii :oops: :eviltong:
×
×
  • Create New...