-
Posts
4751 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by dog193
-
Kurczę, to trzymam kciuki, żeby to nie było nic złego...
-
Dzięki :) [SIZE=1]Zawsze mówiłam, że jest zajebisty :diabloti:[/SIZE]
-
:lol: Aparat odmówił współpracy (ten co trawę na fioletowo kolorował!), a się uparłam, że zrobię film, to wyciągnęłam mój najwyższej klasy telefon :diabloti: i nagrałam. Właściwie spodziewałam się, że będzie jeszcze gorzej :evil_lol: Spoko, skakanie to dla niego naturalny sposób poruszania się, więc żaden problem :D
-
Gramowe nózie super :loveu:
-
Jeśli nie przeszkadza wam jakość gorsza niż w Mario, pies wyskakujący z kadru, przez co nie widać momentu złapania dysku, do tego kilka naszych wtop... to mam filmik... z telefonu :diabloti: [url]http://www.youtube.com/watch?v=vdXZxdPZRMs&feature=youtu.be[/url]
-
Fantastycznie frisbujecie, ovey ekstra, flipy też :)
-
U nas już wystarczy tylko moje spojrzenie, żeby się zorientował, że wcale nie powinien mieć w pysku tego, co właśnie memła, do tego jedno czułe słówko i jeśli nie zdążył tego zeżreć, zanim zauważyłam że coś wziął, to wypluwa ;) Po czym albo przeprasza, albo przychodzi po nagrodę, nie wiem od czego to zależy :evil_lol: Może od mojego humoru :diabloti: Nie wiem, nas jakoś ten etap ominął, że na lince grzeczny piesek, a spuszczony hulaj dusza. Ale to pewnie dlatego, że on zajebisty jest :diabloti:
-
[quote name='Carey']Właśnie wiem dlatego się wahałam. Jak na razie znalazłam jakieś bordery blisko mnie tylko czekam na informację ile kosztują.[/QUOTE] Jeśli w pierwszym mailu do hodowcy zaczęłaś od ceny, to szczerze życzę powodzenia ;) [quote name='żaklin']Może trochę źle się wyraziłam :smile: pies ma być "z przeznaczeniem" na długie spacery, mogę mu rzucać piłkę, sztuczek też go na pewno pouczę bo to lubię i mój pudliszon znał ich baaaardzo dużo :smile: Irytowałoby mnie jednak takie ciągłe łażenie koło mnie i czekanie przez psa na to co mu wymyślę do roboty. Owczarek niemiecki mojej kumpeli tak ma, a ja się nim nie zajmiesz to od razu sam sobie zajęcia szuka i np. przez pewien czas miała duży problem z atakowaniem przez niego innych psów. Nie kręci mnie też agility mogę psu porzucać frisbee ale też bez jakiegoś zacięcia sportowego i bez zagłębiania się w techniki rzutu :-P Beagle mi się podobają, są śliczne, ale chyba to pies z rodzaju tych co jak puścisz w lesie to możesz się z nim pożegnać po kilkunastu minutach? :-D Z tym odbieganiem to też nie tak, że pies ma być blisko mnie- on sobie może latać, buszować po krzakach i 200 metrów dalej, ale wolałabym żeby nie zwiewał tak jak np. beagle[/QUOTE] Mnie by tu terier z wypracowaną od małego więzią i odwołaniem pasował, masz kilka krótkowłosych - manchester, jack, parson, foks. Z moim spokojnie wychodzę na długie spacery po polach i innych odludziach, pies bynajmniej nie jest wtedy na smyczy i nie ucieka czując zew wolności ;) Dupy też mi nie zawraca w stylu "róbmy coś", chyba że mam w ręku piłkę, albo sama go zawołam, żeby coś porobić ;)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='C&B']Wybacz, offa, ale... ... mam dokładnie ten sam problem z Bubsem :shake: robiłaś coś jeszcze oprócz 'ściągania' do siebie, wyciągania śmieciucha i darcia? :diabloti: Bubel na smyczy już ładnie reaguje na 'fuj' ale spuszczona/na lince zbiera wszystko i spierdziela :roll:[/QUOTE] Ja nie robiłam nic innego, jak uciekałam to on w drodze do mnie to zżerał, w biegu ;) Sam jakoś zaczął wypluwać na moje fuj (albo [I]kutwa[/I] :diabloti:) po kilku przyciągnięciach na lince i wtedy oczywiście dostawał nagrodę ;) Fajnie sobie Bruma radzi :) EDIT: Tylko jeszcze trzeba zaznaczyć, że foks to trochę inne zwierzątko niż grzywek ;) Zupełnie inna wrażliwość.
-
Chodzi o spółdzielnie mieszkaniową. Te tabliczki (bo są dwie, z dwóch stron) postawili ludzie z jednego bloku, , przy którym jest ten trawnik i właśnie zakładam, że należy on do ich spółdzielni. Musiałabym się dowiedzieć. Dzięki :)
-
No tak, tylko czy to nie jest przypadkiem traktowane jako teren prywatny? Bo mimo że to jest zaraz przy moim bloku, to ten teren z tego co mi wiadomo do naszej spółdzielni nie należy. I jak sprawdzić, czy decyzji o tej tabliczce nie przyjęła gmina albo rada miejska? Dzięki za odpowiedź :)
-
Ok, no to z rana się zdenerwowałam. Tam, gdzie zawsze wychodzę z małym postawili tabliczkę jak w temacie. BSM czyli Bytomska Spółdzielnia Mieszkaniowa. Za psem odkąd go mam sprzątam zawsze. Myślę, że wszyscy z okolicznych bloków to wiedzą, bo 'miejski monitoring' w oknach nie próżnuje :roll: Ok, więc wychodzę dzisiaj tam gdzie zawsze i widzę tą tabliczkę. I w trakcie zastanawiania się, czy mam się tym przejąć czy nie, wychodzi kobitka i wrzeszczy na mnie, czy potrafię czytać, że ona zadzwoni na straż miejską itd. W toku dyskusji wyszły bardzo logiczne argumenty tej pani, że "ona wie, że ja sprzątam, ale nie chce mieć tutaj psiego wychodka i ma dość psich gówien" :roll: i generalnie machnęłabym na to ręką, bo wiem, że z takimi ludźmi nie ma co dyskutować, ale właśnie - czy jeśli rzeczywiście zadzwonią na straż miejską i nie wiem, dajmy na to zrobią mi zdjęcie albo nagrają, jak przechodzę tamtędy z psem to mogę ponieść jakieś konsekwencje? Czy machnąć na to ręką, czy faktycznie omijać tamten teren? Problem jest taki, że nie mam za bardzo gdzie wyjść z psem na szybkie siku, ten trawnik właśnie był jedynym miejscem...
-
Ważne, że skacze! :D
-
Póki co goi mu się to ładnie, tzn nic się nie babrze, ma tylko taką piękną dziurę w poduszce :D Czasami podnosi jeszcze tą łapę, ale tragedii nie ma. Wgl rzucałam mu dzisiaj frisbee, no i podeszła babka z (na moje oko) 3-latkiem i obserwują, śmieją się, biją brawo jak złapie itd. Nagle jak Jupi do mnie przybiegł z dyskiem, to słyszę jak babka mówi "no idź teraz", po czym do mnie, że on tylko kwiatki chciał dać - patrzę, a dzieciak podchodzi i daje mi 3 stokrotki :D Nie lubię dzieci, ale to było słodkie :D
-
Preventic jest wodoodporny - ja sobie chwalę.
-
Martyna, uświadom mnie, bo może ja się nie znam, ale... to chyba nie jest zbyt bezpieczne? [url]http://s.babyonline.pl/i/dziecko-w-li-rodzice-GALLERY_MAI2-27304.jpg[/url]
-
Nie nie, krew już nie leci ;) Leciała zaraz po tym, jak sobie to zrobił, ale dość szybko przestała.
-
Żeby nie było nudno, Jupi postanowił skoczyć tak, że zdarł sobie opuszka. Ale zdarł do samej tkanki, ta czarna powierzchnia odeszła. (to już było martwe, mogłam to uciąć nożyczkami). Zrobił to sobie wczoraj, krwawił tak, jakby kto kran odkręcił. Dzisiaj trochę utyka. Zrobiłam mu to wodą utlenioną, posypałam tym: [url]http://www.aptekaleki.co.uk/images/thumbs/0001994_300.png[/url], zawinęłam gazikiem nasączonym aloesem i na to skarpeta. Wystarczy, czy iść z tym do weterynarza?
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
dog193 replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='Rinuś'] Dzisiaj na fanpejdżu Kuby przeczytałam, że we wtorek ma być mama Madzi z Sosnowca :diabloti: taki tam joke z rana :evil_lol:[/QUOTE] Ta sprawa to po prostu jest jedna wielka kpina :) "Nie pytaj świata dokąd zmierza, bo nie daj Boże prawdę powie" :) -
U mnie linka była wygodnym narzędziem pod tym względem, że jak Jups był mały, to żarł z ziemi wszystko jak leci, spleśniały chlep, jakieś zzieleniałe mięsko, martwe myszy albo stare kości. Dodatkowo nie chciał do mnie przyjść, nie chciał puścić, jak ja podchodziłam to brał to w pysk i spier... uciekał znaczy ;) Dogonić bym go nie dogoniła i w tej sytuacji musiałam poczekać, aż łaskawie to zeżre i do mnie przyjdzie i naprawdę ciężko mi było się wtedy powstrzymać, żeby mu nie wpier... znaczy pokazać mu, jak bardzo mi się to nie podobało ;) A tak miałam psa na lince (linka 15m), nawet jak był te 30m ode mnie, to bardzo łatwo było mi dogonić samą linkę (a nie psa ;)), przydepnąć, następnie przyciągnąć gnojka do siebie, wyciągnąć z ryja zdobycz i nawrzeszczeć przy okazji. Teraz już wystarczy moje 'fuj', albo jakieś niecenzuralne słowo i wypluwa bez problemu ;)
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
dog193 replied to Amber's topic in Foto Blogi
Ja to może i kilka razy widziałam, ale nigdy nie do końca z tego względu, że OKROPNIE mnie to nudzi. Dodatkowo jak patrzę na te pseudo-aktorzyny to normalnie mi ciśnienie skacze ;) To już wolę obejrzeć sobie jakiś film, nawet nie najwyższych lotów. -
[quote name='motyleqq']zresztą sama napisałaś, że biegał tak, jakby linki nie było. to co innego niż trzymać przy sobie non stop psa na odległość 10-15m. [/QUOTE] Nie nie, bo poprawne używanie linki to puszczenie jej za psem, a nie trzymanie w ręku ;) Chodzi jedynie o większą kontrolę i szczerze mówiąc nie znam nikogo, kto używa linki trzymając ją.
-
Ja używałam linki i nie narzekam. Pies biegał dokładnie tak samo, jak teraz bez linki, tylko że ja miałam asekurację w razie czego. Nie zauważyłam żadnych problemów w związku z używaniem linki. Ostatnio na dogo nastała moda na demonizowanie linek, czego nie rozumiem szczerze mówiąc. Mój pies lonżowany za papisia nie traci teraz kontaktu ze mną i w ogóle ze światem, gdy słyszy dźwięk odpinającego się karabińczyka i nie leci w długą, bo 'wolność'. A wręcz przeciwnie, czeka aż mu pozwolę biegać :)
-
[quote name='Unbelievable'] w końcu mam psa który nie blokuje moich ambicji :evil_lol::evil_lol::evil_lol: [/QUOTE] Grami jest smutny i płacze w [I]kontku [/I]:shake: :evil_lol: Fajnie, że coś robicie :D Odkąd mój pies się w miarę ogarnął to ciągle coś myślę o zawodach, ale daleko nam jeszcze do tego :lol: Póki co ćwiczę poszczególne elementy, vaulty nam już coraz lepiej wychodzą, kombinuję już jakiś wstęp do freestyle, ale to jeszcze wszystko u nas raczkuje. No i trzeba dodać, że backhandy łapie tylko wtedy, kiedy ja wybitnie dobrze rzucę, w innym wypadku wyskakuje za szybko, odbija zębami albo głową i takie tam :evil_lol: A u Brumy jak to wygląda? Pokazałabyś jakiś frisbowy filmik!