-
Posts
4751 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by dog193
-
[quote name='pshemcod'] a) ograniczenie tyrozyny, tym samym zwiększenie tryptofanu. [/QUOTE] Użyj jeszcze więcej słów, których nikt nie zrozumie i poczuj się dzięki temu lepiej. Brawo, na pewno wszyscy są pod wrażeniem. +100 dla ego :) [quote name='pshemcod']b) Spacer, tak żeby się pies zmęczył.[/QUOTE] Tak. I podczas spaceru przecież nigdy się nie spotyka psów. [quote name='pshemcod']c) socjalizacja wtórna , czyli . pies musi iść za psem gęsiego, potem odwrót, później można iść obok siebie . Tyle. Bo jak jest od razu spotkanie pysk w pysk to tak wychodzi, agresja, najczęściej agresja kontrolowana .[/QUOTE] Czyli wracamy do wyprowadzania psa w klatce, albo o 3 w nocy. [quote name='pshemcod']Traktował bym takiego psa , jako psa reaktywnego .[/QUOTE] O, super. Strasznie jesteś zadufany w sobie, zero pokory. To niezbyt dobrze wróży w pracy z psami :) A tak z ciekawości. Jakie psy ma twój ojciec, że sam jako myśliwy nie potrafił ich ułożyć? Myśliwi których znam, którzy mają do pomocy psy, sami zajmują się ich szkoleniem. Żaden z nich nie jest czołowym behawiorystą ani też zootechnikiem (taaaa, bo piernik z wiatrakiem mają bardzo dużo wspólnego).
-
To proste. Wyprowadzasz psa w klatce, albo ewentualnie jakoś o 3 w nocy. Nie możesz dopuścić do sytuacji, w której spotykasz psa, no coś ty!
-
[quote name='evel']Dobra, panie mądry. JAK skupić świeżo wyjętego psa ze schroniska na sobie, kiedy piesek akurat chce się z drugim pieskiem pobawić w śmierć? Czekam na receptę. Aha, zapomniałam - pies ma w dupie smaczki, cmokanie, wołanie i inne sposoby zwracania uwagi, nie mówiąc już o komendach, które nie działają w danym momencie zupełnie. [/QUOTE] Wtedy się usypia, pies jest nierokujący :)
-
Tą z poprzedniej strony :diabloti:
-
A wgl to nienawidzę was :( Taką ładną ankietę zrobiła i co? :(
-
No Anka to ta od Cziki i tej drugiej suki (nie pamiętam imienia) :D A Klaudii nie znam żadnej oprócz Culineo i Deilowej :D
-
Ok, proponuję zrobić głosowanie :D Każdy w następnym poście kopiuje to i dodaje punkt dla opcji, która go zadowala :D Za siebie i Culineo już zagłosowałam. Bez zmian 19-29____________________ 0pkt + 1 dzień z przesunięciem 20-31_______ 1 pkt + 2 dni bez przesunięcia 19-31 ________1 pkt + 1 dzień bez przesunięcia 19-30 ______0 pkt Ah, powinnam się tym zająć zawodowo :loveu: :evil_lol:
-
Ja jestem za 20-31 ;)
-
Ej, to może krakowskim targiem 11 dni? Od 20 do 31 :D Balkonów nie kojarzę w tych domkach.
-
Ja bym do 31 zrobiła. Ale nie wiem, jak z funduszami na dodatkowe 2 dni :D
-
To może 20-30? Albo 21-31? :evil_lol: 1 września to i tak niedziela :D
-
Myślę, że do 30 sierpnia można się szarpnąć, ale to już wola Pani Organizator :diabloti:
-
Ulv, nie zapominaj że to dziecięcy zlocik, od września szkoła :diabloti: Kto nam będzie ognisko robił? :mad:
-
[quote name='motyleqq']znaczy, cel uświęca środki? nie dla mnie. ale co kto lubi, prawda?[/QUOTE] Ale jakie środki? :) Że oberwałam w dupę raz na jakiś czas? Tak, uważam że takie środki można uświęcić, ale co kto lubi, prawda?
-
[quote name='motyleqq']może ja się nie znam, ale akurat ten post był w całości ironiczny. [/QUOTE] No właśnie. I ja odpisałam dokładnie tak samo. Nie wszystko trzeba rozumieć. Cieszę się, że oberwałam? Nie, cieszę się że zostałam tym, kim jestem teraz. I za to jestem wdzięczna rodzicom, że mnie na taką wychowali - jakimi metodami? Widać skutecznymi.
-
Heh, post dajmy na to N&N w ogóle nie był wyolbrzymiony. Napisała dokładnie to co ja i kilka osób wcześniej. Odpowiedziałam w tym samym tonie.
-
[quote name='motyleqq']ja tam nie twierdzę, że klaps jest tym samym co regularne znęcanie się. ale uważam że jedno i drugie jest niewłaściwie. tylko pewnie nie wolno mi tak uważać, a jak już uważam, to druga strona z przyjemnością przekręca i wyolbrzymia, ale to już taka tendencja na dogo ;)[/QUOTE] I zawsze tylko jedna strona wyolbrzymia, no nie? :) Ta 'przeciwna', oczywiście.
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
dog193 replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='jonQuilla'] Także to nie tylko na niańki trzeba uważać ale niańki na psychicznych rodziców też ;) Bo jedna pani np. powiedziała że ojciec dziecka, które kiedyś pilnowała chciał ją pozwać do sądu za to że nie przypilnowała dziecka i ono przewróciło się na betonie i niefartownie uderzyło główką że dwa szwy trzeba było założyć. No cóż...dziecko to dziecko, zawsze coś takiego może się przytrafić. [/QUOTE] Moja mama pracuje w przedszkolu (ups! lała swoje dzieci i jeszcze z obcymi pracuje... :diabloti:) i czasami rodzice mają do niej pretensje, że dziecko wróciło do domu z pobrudzonym ubraniem :D -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
dog193 replied to Amber's topic in Foto Blogi
Cóż, pewnie niektórzy tak wyobrażają sobie teraz moje wczesne dzieciństwo, ale... masakra, naprawdę okropne. -
[quote name='N&N'][B]katasza1[/B], co Ty wiesz o życiu? Pozwól, że Ci wyjaśnię.... Dzieciaki trzeba naparzać, bo inaczej wyrosną z nich rozwydrzone bachory. Klaps to nie bicie. Jak tatuś i mamusia kochają to leją. Oni byli bici i wyrośli na porządnych ludzi. Traumy nie mają, rodziców kochają. Właściwie to nie bardzo wiem, czemu bicie ograniczać tylko do dzieci? Skoro ma tyle pozytywnych skutków, to może czasem warto przywalić żonie? A nie, bo jeszcze odda. Dziecko nie bardzo. W każdym razie bicie jest super. To .... taki objaw miłości. Rodzice tak robią bo kochają. Przynajmniej tak mówią. Właściwie to wina dzieci, że dostają. Jakby były grzeczne, to by nie dostały. Ale za to już własny, osobisty mąż lać nie może. Nawet jak kocha. Nadążasz? "Nie bicie" to taki nowomodny wymysł bezrobotnych psychologów. Jak nie bijesz, to dziecko masz rozpuszczone, głupie i na pewno przestępca. I niedostosowany społecznie egoista. Jakbyś walnęła, to na pewno wyrośnie porządny obywatel. Nic więcej nie potrzeba do wychowania. Zapamiętaj. Właściwie Ty, jak nie bijesz, to jesteś dziwna, podejrzana i ogólnie patologia. Da się wychować dziecko bez bicia? Pewnie po kryjomu tłuczesz dziecko i psa, bo tak zupełnie bez bicia, nawet bez małego klapsika się nie da. Po prostu się nie da. Każdy, kto choć raz, nawet zupełnie niezamierzenie/niechcący, w nerwach przywalił psu/dziecku to jest ten dobry. Należy do klanu "normalnych". Dobrze Ci radzę, lepiej leć dać klapa jakiemuś dzieciakowi, walnij psa. I koniecznie dorób do tego teorię wychowawczą. Że mu się należało. A potem pochwal się na forum jaka to jesteś wspaniała. Bo jak nie jesteś z nami/masz inne zdanie, to jesteś przeciwko nam. Jesteś wróg. :-)[/QUOTE] Dokładnie tak. Lana byłam codziennie odkąd zaczęłam chodzić na kwaśne jabłko i to wystarczyło do prawidłowego wychowania mnie. Teraz lubuję się w przemocy. Pies psem, może się odgryźć, ale króliki? Te to mają dopiero przerypane.
-
[quote name='katasza1']Brawo za wyrwanie jednego zdania i niezrozumienie go :multi:[/QUOTE] Wiesz, lubimy przemoc, to pewnie jesteśmy ograniczeni :) Swoją drogą nie wiem, jak inaczej można je zrozumieć.
-
Pięknie ubrałaś to w słowa :) Brawo, udało ci się.
-
[quote name='katasza1'] Jak sie kocha to sie nie bije i tyle. [/QUOTE] Widocznie nie byłam kochana ;)
-
Jak już pisałam, moja mama nie tolerowała tego, że się biliśmy, tym bardziej że to się zawsze kończyło moim płaczem. I czuję, że muszę skończyć tą dyskusję, bo zaraz moi rodzice będą porównani do tych, którzy biją płaczące niemowlęta, bo w tym kierunku to zmierza.
-
[quote name='motyleqq'] dog, moje rodzeństwo(młodsza siostra i starszy brat) bardzo dużo się bili w dzieciństwie, mój brat zamykał siostrę w szafie itp :eviltong: nikt ich za to nie lał po tyłku. jakoś w końcu przestali się tłuc ;) [/QUOTE] My też już się nie bijemy :evil_lol: Widocznie twoim rodzicom to nie przeszkadzało ;) Moja mama tego nie tolerowała, a już szczególnie późnym wieczorem, kiedy już spała i nagle słychać mój ryk :evil_lol: Wtedy nie tylko obrywaliśmy, ale również staliśmy przy łóżkach nie mogąc się o nic opierać w myśl zasady "nie chcecie spać, to będziecie stać" :diabloti: Ach, co za traumatyczne przeżycia :evil_lol: Żartuję, teraz ilekroć sobie o tym z bratem przypomnimy, to umieramy ze śmiechu :D I nie uważam, że moi rodzina jest gorsza dlatego że jak było trzeba to obrywaliśmy ;) Moje dzieciństwo wspominam bardzo dobrze. Ale to może też moja rodzina jest magiczna, że nie mieliśmy żadnej tramy, przeniesienia agresji, lęków nocnych i innych takich :diabloti: Choć zdarzyło się nam nosić w gaciach poduszki, kiedy zdaliśmy sobie sprawę, że może nie być wesoło :diabloti: Bo też nie wiem czemu "metoda w której bije się dziecko" jest kojarzona no właśnie tylko z tym biciem. Ja obrywałam tylko wtedy, kiedy na to zasłużyłam, a tak dzieciństwo miałam jak każdy inny, jeździliśmy na wycieczki, graliśmy w gry popołudniami i naciągaliśmy tatę na słodycze w sklepie :D No ale i tak jestem z "domu, w którym bije się dzieci" ;) Jak dla mnie popadanie w skrajności z żadnej strony nie jest dobre.