Jump to content
Dogomania

dog193

Members
  • Posts

    4751
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by dog193

  1. Cóż za konkurencja :D I tak nie będzie tak fajnie, bo nie poznacie mojego zajebistego foksa :evil_lol: [quote name='Iza.']Kto się orientuje jakie jest najbliższe miasto od Siewierza do którego dojeżdża pociąg ?[/QUOTE] Katowice? Głowy nie dam ;)
  2. [quote name='evel']Patologia!!! :roflt:[/QUOTE] Hihi, nie ma lekko pieseczek ze mną ;)
  3. Aha, nie mówiłam - wrzuciłam wczoraj pieska do jeziora :siara: Piłka jakoś mi tak wywinęła fikołka i wpadła do wody, a że nie miałam ochoty ani na kąpiel, ani na zostawienie nowiuśkiego pyszczka, a Jupi miał jakieś obawy :diabloti: wzięłam pieska na rączki i zrobiłam pieskiem [I]plum[/I] :cool3: Piesek wynurzył się z otchłani jeziora, wziął piłkę i sapiąc doczłapał do brzegu - ale był zdziwiony :evil_lol:
  4. [quote name='evel']Aaaaa nie, moja miła - rasowego i z hodowli to one nie chcą, bo to jest skandal, żeby hodować psy rasowe! Bo każdy powinien pieska ze schroniska mieć i basta! :lol: [/QUOTE] Pewnie i tak nikt z owych pań nie zna takiej rasy, jak foksterier krótkowłosy :D Nie są to psy popularne i dla większości Jupi to kundel, ew 'jakiś dziwny beagle' ;) Nooo, jeszcze pod JRT da się podciągnąć, ale też coś nie pasuje :evil_lol: Hihi, ostatnio już po szkoleniu rozmawialiśmy sobie w takiej sympatycznej grupce dwóch trenerów i kilku klientów, Tomek opowiadał, jak to ludzie wytykają go palcami, kiedy ma na sobie 'firmowy' polar (z napisem Marek Fryc K9 Dog Training Center), szepcząc "to ten od kolczatek!" :evil_lol: A jak kiedyś był na jakimś obozie, co w pierwszy dzień była obrona, a w drugi miał 'wykład' pewien pan, założyciel pewnej uroczej, pozytywnej szkółki (wiadomo, o kogo chodzi), to Tomek został wyproszony przez owego pana, ponieważ jego pies zaczął szczekać z nudów, z miną "ale tato, ten pan wczoraj miał rękaw!" :evil_lol: Opowiadał to z takim realizmem, że myślałam, że się posikam ze śmiechu :evil_lol:
  5. [quote name='sacred PIRANHA']ja rzucam ku*wami, to się też liczy? ;-) rzucam, trafia do pieska błyskawicznie, piesek puszcza i wraca do mnie zniesmaczony sfochowany, bo jak to tak kazała taką pysznotke zostawić tam na polu daleko???[/QUOTE] Jak wyżej, nie działa ;) Następnym razem będę w niego rzucać (oby mi pod rękę nie wpadło nic, czym mogłabym go zabić, hehe), ale podejrzewam, że ucieknie ze zdobyczą w pysku. Tzn następnym razem, to on będzie na lince, nawet, jak nie będzie psów, koniec tego dobrego. Zające też się już pojawiają - ja widziałam już ze trzy, Jupi, mój wyborny myśliwy, jeszcze na szczęście ani jednego :evil_lol:
  6. [quote name='Unbelievable']jak piesek stoi daleko i coś z lubością wcina to można w niego czymś rzucić na przykład, piesek się przeraża, najczęściej puszcza, wtedy można pochwalić/zawołać i jak ma w miare dobre przywołanie to przyjdzie ;) ja na szczura się darłam jak coś złapał, to puszczał i zostawal skulony w miejscu przepraszając :evil_lol:[/QUOTE] Wypróbuję z tym rzucaniem :) Krzyk, pisk, WRZASK - sprawdzone, nie działają ;) Piesek mówi [i]a właśnie że[/i] [I]nie bedem[/I] i ciamka sobie dalej.
  7. Cieszę się, że nie jestem sama w moich rozterkach :D [quote name='evel'] A metody wychowawcze podmiotów piszących (:lol:) są absolutnie kretyńskie, poglądy podobnież. Jak piesek nie jest zapasionym kluchonem, który może spać w łóżeczku całymi dniami, to nic innego nie ma znaczenia :diabloti: Spalanie miski to okrucieństwo, podobnie jakieś durne i wydumane ćwiczenia, np. adżiliti :diabloti: Słowem, nędza i żałość :evil_lol: I tylko psów żal...[/QUOTE] Podtrzymuję - chętnie oddałabym im Jupika, ale na dłużej, np tydzień ;) Baaaardzo chciałabym zobaczyć, jak sobie radzą z moim uroczym pieseczkiem, który cały dzień miałby leżeć, nie bawić się w ogóle i nie ćwiczyć. Z ich domku, pozostałoby wspomnienie :) Kenelu bym nie pożyczyła :diabloti:
  8. Hehe, Jupi na nieszczęśliwego też nie wygląda ;) A moją... ekhm... reprymendą przejął się na 10 sekund, ale fakt jest faktem, że przy następnej takiej okazji NA PEWNO do mnie ze zdechłą myszą czy inną zdobyczą nie przyjdzie, ani też tego nie puści, a już na pewno nie liczę na to, że przejdzie obojętnie i zostawi.
  9. [quote name='evel']Tak Ci się tylko wydaje, a później wychodzi, że krążą o nas TAKIE pw :diabloti: Tak więc, dogu193, jeszcze wszystko przed Tobą ;) :evil_lol:[/QUOTE] Niech im wiosna lekką będzie, chętnie oddam Jupika na jeden dzień i zobaczymy ICH metody wychowawcze :lol: Z tym że ja potem mam wyrzuty sumienia, że mogłam zrobić inaczej, wyhamować, że teraz jesteśmy dwa kroki w tyle, ale jak już mnie naprawdę wku*w złapie, no to nie mogę, po prostu dzisiaj mały przegiął pałę. Oczywiście teraz myślę, że mogłam uklęknąć, uciekać, wołać do skutku milutkim głosikiem, a jeśli by nie zadziałało, to po złapaniu go przynajmniej już go nie prać, no ale nie wytrzymałam nerwowo :p
  10. [quote name='sacred PIRANHA']haha jak w konfesjonale, przyznała się!!! ;-)[/QUOTE] Na dogo to jak na spowiedzi ;) Na szczęście mam galerię w terierach, a nie słitaśnych blogaskach :)
  11. A faktycznie :D Zostawię je sobie na później, bo póki co i tak się nikt moim pięknym pieseczkiem nie zachwyca :evil_lol: Ależ mnie dzisiaj wkur... zdenerwował... Poszliśmy na pola, nie przypinałam mu linki bo psów żadnych nie było, to sobie latał - i dorwał zdechłą mysz, nie przychodził do mnie na wołanie, nie chciał puścić, mamlał tą mysz, ode mnie uciekał oczywiście. W końcu koleżanka go złapała, to mu tą mysz wyciągnęłam z ryja i przyznam się - nie wytrzymałam, sprałam go... Wiem, że to nie pomoże, a w przyszłości tym bardziej do mnie nie przyjdzie, ale dostałam mocnego wku*wa.
  12. dog193

    Katowice CACIB 2012

    [quote name='violka i dogo']Wita,m i gratulacje dla wszystkich zwycięzców :) Mam pytanie .. czy ma może ktoś foty z ringu dogów argentyńskich ?[/QUOTE] Ja mam ;) Koleżanka robiła, zresztą z dogo, możesz napisać do niej - Avaloth.
  13. [QUOTE=makot'a;18889636] Ja nie rozumiem kompletnie terierów wszelkiej maści, ale nie wypisuję o tym wszem i wobec, wszędzie, że wg. mnie to tępe półgłówki :razz: Wiem, że po prostu nie rozumiem tych psów i tyle :eviltong: [/QUOTE] Bo z terierem trzeba żyć, żeby go zrozumieć :) Ja z moim psem żyję jeszcze za krótko i też jeszcze nie potrafię go zrozumieć, ale jest duuużo lepiej, niż na początku. Wiem już mniej więcej, na jakich zasadach on działa, cały czas się docieramy. Nie potrafię zaczaić jednego - jego szczekania, gdy zostaje sam. Jemu wystarczy, że ktoś będzie zamknięty w najciaśniejszym kącie na drugim końcu mieszkania - on będzie cicho leżeć w kennelu, dopóki go nie wypuścisz, albo mu się nie zachce siku. Wyjdziesz z domu - będzie szczekał, wył, skamlał. Czasem zacznie wcześnej, czasem później. Ale zacznie. To jest największa zagadka, której nie udaje mi się rozwiązać i spędza mi sen z powiek, bo zaczyna być niebezpiecznie (sąsiedzi)... Sorki Evel za OT. Chciałabym, żeby Jupi miał tak wyćwiczony aport, bo z tym to u niego różnie ;)
  14. Śmiechowa jest, hihi :lol:
  15. Taki czasem jestem grzeczny... [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-qWyXLwfXpLU/T2oBqTjh1RI/AAAAAAAAJvs/MLWubhmtDL8/s714/IMG_5972.JPG[/IMG] [img]https://lh5.googleusercontent.com/-AlvRhrxw03U/T2oBks9yBsI/AAAAAAAAJvU/4NpvighYhOA/s475/IMG_5968.JPG[/img] Tutaj spał z Iśką w przerwie w gwałceniu jej :evil_lol: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-XaPFgp9U_KA/T2oCIo-4yYI/AAAAAAAAJxU/YOeNsO7UEqE/s714/IMG_5998.JPG[/IMG] Sceniacek? :grins: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-u6IQmu6t65w/T2oCaAKPB6I/AAAAAAAAJyU/TU4xPL_gOd0/s475/IMG_6006.JPG[/IMG] Alkoholik :lol: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-fEj-D1mP2_8/T2oCqk_Na4I/AAAAAAAAJzM/5MqyMU-2FtQ/s714/IMG_6014.JPG[/IMG] Reszta fotek jest identyczna, więc nie wklejam :eviltong:
  16. [url]https://lh5.googleusercontent.com/-cNwwudJHNpU/T20Qzc9GWPI/AAAAAAAAACI/rwjaWjW7IEI/s600/P1000522%25281%2529.JPG[/url] Jaki kosmita :evil_lol: :loveu:
  17. To akurat była porzeczkówka :evil_lol: Hehe, Jupi lubi alkohol w każdej postaci i teraz mówię całkiem serio :eviltong: Wylizuje szyjki po butelce z piwa, z wódki też się zdarzyło, o słodkich drinkach nie wspomnę nawet :D Alkoholik ;) Byliśmy dzisiaj na naszym pierwszym grupowym szkoleniu (przedszkola w naszym ośrodku są indywidualne, ale nasza trenerka postanowiła nas zabrać do grupy trzech innych, już dorosłych psów) PT, Jupi ładnie sobie radził, choć momentami było ciężko - ale i tak każdemu się mój maluszek podobał :) Siedziały na "zostań" 3 duże, dorosłe psy, i na końcu mój malusi Jupiczek, hehe :lol: Dodatkowo szkolenie nie było na placu, tylko pojechaliśmy na Muchowiec. Było bardzo fajnie, szkoda tylko, że się z Jupim spóźniliśmy pół godziny przez gigantyczne korki w Katowicach... Potem zerknę na Picassę i wstawię resztę fotek ;)
  18. Czepiasz się Karilka :evil_lol:
  19. Nas jakoś minął/mija ten okres - Jupi nie ma zapędów gryzienia wszystkiego co mu pod pysk wejdzie, a zęby już chyba wszystkie wymienił (albo większość).
  20. [quote name='ladySwallow']Mam to samo, ale ostatnio zanim go zbluzgam na dworze, to się rozglądam, czy nikt nie słyszy - po tym, jak przestraszyłam kilka osób, które myślały, że to do nich :lol:[/QUOTE] Hmm, ja jak niedawno zbluzgałam Jupiego, że znowu wziął do gęby jakieś świństwo (tym razem wyglądało to jak jakieś stare, rozpłaszczone i wysuszone zwierzę, cuchnęło podobnie), szarpnęłam go smyczą do góry i przytrzymałam, żeby wypluł, to usłyszałam za sobą komentarz "leje tego psa, je*ana suka"... :roll: Już miałam coś powiedzieć, ale machnęłam ręką i poszliśmy dalej.
  21. Sto lat dla Jaxa :) Fajny jest chłopak i super ma te łaciate uszy :lol: Pracuje bardzo podobnie do Jupiego ;)
  22. [quote name='evel']Jak to miło poczytać, że nie tylko ja jestem patologiczną pańcią :evil_lol: Kamień z serca, dzięki, dziewczyny :cool3:[/QUOTE] Hihi, dokładnie, już myślałam, że ze mną jest coś nie tak, że mnie czasem Jupi tak wkurzy, że się uspokoić nie potrafię ;)
  23. Wszystkiego najlepszego :) Takie widoki z obrony są nam znane, często mamy zajęcia u nas w przedszkolu równolegle z obroną - na początku nie dało rady i musieliśmy z trenerką iść na osobny plac, ostatnio już ćwiczyliśmy na tym samym placu, na którym odbywała się obrona, więc są postępy :) U nas to głównie belgi widziałam, ale też kilka ONów, rottweilera, samoyeda. Na dobka szczerze mówiąc się jeszcze nie natknęłam ;)
  24. Ciekawe, czy teraz Strażnicy nie będą znajdować zwierząt zostawionych w pobliżu "zapchanego okna" - przywiązanych do budki czy do jakiegoś słupa obok...
  25. Wiedziałam, że to się tak skończy, gdy tylko zobaczyła to w wiadomościach. Jak usłyszałam, że te zwierzęta nie mają trafiać do schronisk, tylko funkcjonariusze Straży dla zwierząt mają się nimi opiekować i znajdować domy, to pierwsza moja myśl "ciekawe, za ile dni to okno zamkną z powodu braku miejsc". Dziwne, że o tym nie pomyśleli.
×
×
  • Create New...