-
Posts
3340 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Delph
-
Ratujcie Sonie! Cudowna młoda przepadnie w schronie! BŁAGAM !
Delph replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
O nie... :-( Dobrze, że nic się jej nie stało. Nie dałoby rady zamykać jej na czas nieobecności w domu? Nawet w jakimś jednym wybranym pomieszczeniu, może tak byłaby bezpieczniejsza... Jeżeli miałaby swoje legowisko powinna grzecznie pójść spać i nie sprawiać problemów. Co za sprytna uciekinierka z tej Sońki, dobrze że chociaż się nie oddala za bardzo :shake: -
Ratujcie Sonie! Cudowna młoda przepadnie w schronie! BŁAGAM !
Delph replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Tak też wytłumaczyłam, ale chyba jednak dziewczynę to przestraszyło. Trzeba było nic nie mówić, tylko wysterylizować i oddać po ;). -
Jeśli można wierzyć opisom to jeszcze: Gilpa, Bozita, Eminent, Markus-Mühle i Defu Bio-karma. To z tych co są u nas dostępne.
-
Ratujcie Sonie! Cudowna młoda przepadnie w schronie! BŁAGAM !
Delph replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Super :multi: Dziękuję w imieniu Soni :loveu: Wiadomo już coś o terminie sterylki? Pani, która miała oddzwonić coś zamilkła :-( , chyba się przestraszyła, że suńka ma być sterylizowana... może niepotrzebnie o tym wspomniałam... -
Ratujcie Sonie! Cudowna młoda przepadnie w schronie! BŁAGAM !
Delph replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Do góry psinko... -
Jest coś takiego jak psie feromony kojące, nazywa się D.A.P. Są dostępne w spray'u (np. do spryskania wnętrza samochodu) i w dyfuzorze (do podłączenia do kontaktu, jak odświeżacze powietrza). Podobno działają uspokajająco w takich przypadkach, ale ja ich nie próbowałam. Może spróbuj poszukać więcej informacji na ten temat, sama jestem ciekawa czy to działa ;)
-
Ratujcie Sonie! Cudowna młoda przepadnie w schronie! BŁAGAM !
Delph replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Wielkie dzięki :Rose: Jeśli to jakoś dużo wyniesie, to pisz na pw, zwrócę kasę. -
Ratujcie Sonie! Cudowna młoda przepadnie w schronie! BŁAGAM !
Delph replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Dzwoniła dzisiaj miła dziewczyna w sprawie Soni, ma omówić ewentualną adopcję z rodzicami i odezwać się ponownie. Trzymajcie mocno kciuki :kciuki: Beata19: Czy byłaby szansa na przedłużenie allegro? Jak widać to zwiększa szansę suni na znalezienie domku, dałabyś radę? Może wyróżnione tym razem (ale nie koniecznie), koszty zwrócę jeżeli to problem (nie wiem nawet ile to wynosi)? -
Berek: I to jest dobra rada (mimo że przez internet ;))
-
ehh.. Nie chodzi mi o żadne pokazywanie pozycji alfa, teorię dominacji można między bajki włożyć. Wspomniałam o tym, bo właśnie bałam się takiego porównania. Ja piszę o powstrzymaniu rozbawionego szczeniaka, który podczas zabawy w parterze będzie miał mniejszą możliwość biegania, szarpania za nogawki, gryzienia z doskoku itp. Nie chodzi o trzymanie za gardło i czekanie aż się zsika z tej "uległości". No cóż, najwyraźniej nie umiem wytłumaczyć co mam na myśli, najlepiej byłoby pokazać ;) Strach się bać jak można być zrozumianym dając rady przez internet :shake: Aha, i jeszcze porównanie takiej sytuacji do relacji w stadzie psów jest niefortunne. Niestety nie ma możliwości żebyśmy zawsze się zachowywali wobec naszych czworonogów "po psiemu" - podnoszenie, obracanie na plecy, zabiegi pielęgnacyjne, kąpiel: do tego pies powinien być przyzwyczajony, a nie odbierać to jako jakąś "chęć dominacji".
-
Ratujcie Sonie! Cudowna młoda przepadnie w schronie! BŁAGAM !
Delph replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Otrzymałam właśnie telefon ze szkoły, postanowili mi sprezentować obronę w dniu urodzin :roll:... W każdym razie można już chyba umawiać psicę na zabieg po 22.IX. -
An1a: I na tym polega różnica, bo my nie zrobiliśmy kompletnie NIC :-( Był to mój pierwszy pies i wraz z rodziną udało nam się go wzorowo "spaprać"... Bardzo smutna sprawa, ale nikt się nie rodzi z wiedzą behawiorysty, niestety... A wracając do tematu, owszem, można przypinać, o ile ta metoda będzie w ogóle odnosić jakiś skutek (nadal wątpię, ale każdy pies jest inny ;)) Polecałam jednak konfrontację, dotyk, przewracanie na plecy także po to, żeby właściciel nauczył się obcować z własnym psem, odczytywać jego emocje, przewidywać reakcje i przede wszystkim nie bać się go (to chyba najważniejsze). Ja zawsze przewiduję najczarniejsze scenariusze i przyznam, że tutaj zaniepokoiło mnie, że może paputek boi się tych "napadów" psa, a to już jest problem.
-
Pewnie że może, ale w tym przypadku musiałby być na smyczy non-stop. Nie da się przewidzieć jego "napadu agresji", a pójście po smycz już w trakcie złego zachowywania się oczywiście odpada. Moim zdaniem to już lekka paranoja, żeby 7-kilowy maluszek musiał biegać cały czas po domu ze smyczą ;) I nie sądzę żeby komukolwiek tutaj o to chodziło, tak nawiasem mówiąc. A tak odbiegając od tematu, też kiedyś miałam psa, który kilkakrotnie "występował" przed gośćmi w kagańcu, szczególnie gdy przychodziło do nas więcej osób. Więc chyba wiem, co masz na myśli an1a ;) Ale to już oddzielna, smutna i stara historia, po której postawiłam sobie cel nie popełniać już więcej podobnych błędów wychowawczych z psami...
-
Ja wcale nie jestem przeciwna takim krótkim korektom, o których piszesz. W wielu sytuacjach się sprawdzają. Chodziło mi o to, że po pierwsze: ciężko je zastosować w domu, kiedy pies nie jest na smyczy ;), a po drugie: często zupełnie nie działają na rozszalałego szczeniaka w zabawowym amoku. Wtedy do takiego potwora w ogóle mało co dociera...
-
Ratujcie Sonie! Cudowna młoda przepadnie w schronie! BŁAGAM !
Delph replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Mieszkam na Woli, a Sonia pewnie będzie miała zabieg na Bielanach, na ul. Podleśnej (ale o tym już będzie decydować Tosia). Byłabym bardzo wdzięczna za ewentualną pomoc, jesteśmy niezmotoryzowani, a dojazd autobusami jest dość męczący, szczególnie dla psa po zabiegu. Z zastrzykami pewnie mój TZ sobie poradzi, ale wolę mieć w zanadrzu opcję, jakby mała musiała jednak jechać na wizytę. Oczywiście zabiorę się razem z nią. Bardzo dziękuję za propozycję :lol:. -
Jasne jest (zaznaczyłam to wcześniej), że najkorzystniejsza będzie porada dobrego specjalisty. Doradzanie przez internet jest ryzykowne, dlatego podaję tylko najmniej radykalne i bezpieczne metody. Nie upieram się, że koniecznie trzeba je zastosować. Co jeśli wpadnie w szał? To nie jest 3 letni dominujący samiec tosa inu tylko 4-miesięczna maleńka suczka - zagrożenie znikome. Tak samo jak znikoma jest szansa, że wpadnie w prawdziwy szał. Delikatne obrócenie psa na plecy nie jest wyjątkowo stresujące (jeżeli ogólnie sunia dobrze znosi zabawę "w parterze" i podnoszenie, a nie było wzmianki, że są z tym problemy). Tym bardziej, że właściciel powinien zawsze móc to zrobić, chociażby w celu przeprowadzenia zabiegów pielęgnacyjnych itp. Jeżeli paputek00 ma obawy, można najpierw popróbować zabawy w "tarzanie się" i przewracanie kiedy sunia nie jest "agresywna". Wtedy można ocenić jej zachowanie i czy ją to bardzo stresuje. Mimo wszystko upieram się, że jest to lepszy sposób niż szarpanie smyczy, które tylko jeszcze bardziej nakręca szczeniaka, uczy go napierania na smycz (bo mimo wszystko chce dosięgnąć tej nogawki :p), a do tego właściciel wyrabia w sobie odruch uciekania i odpychania psa w sytuacji stresującej. I powtarzam, internet to nie wyrocznia, nie zastąpi kontaktu z profesjonalistami, ale jak sądzę wiedzą o tym wszyscy użytkownicy dogo o zdrowych zmysłach i zachowują rozsądek jeśli chodzi o stosowanie się do zamieszczanych tu rad. Ale w końcu po to jest to forum, żeby starać się pomóc w miarę możliwości.
-
Ratujcie Sonie! Cudowna młoda przepadnie w schronie! BŁAGAM !
Delph replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Myślimy nad tym właśnie z Michałem. Przyznam, że jest to średni moment, bo właśnie czekam na obronę i może to być na dniach, nie powinnam się teraz rozpraszać, nie chcę też zaniedbać przez to Soni w razie czego. Poza tym z tej okazji spłukałam się kompletnie finansowo i na pewno nie damy rady z żarciem i weterynarzem... Ale jeżeli nie będzie innej możliwości postaramy się ją wziąć na kilka dni. Tylko najpierw muszę wiedzieć kiedy Sonia ma planowaną sterylkę i jak z późniejszymi wizytami u weterynarza (te piekielne dojazdy :shake: , ewentualnie Michał by robił zastrzyki, ale w razie komplikacji trzeba ją przecież zawieźć do lecznicy). Ja w między czasie mam nadzieję otrzymać już telefon z informacją o terminie obrony i wtedy będzie mi łatwiej zadecydować. Tak więc wstrzymujemy się chwilowo, zobaczymy co się da zrobić. Przykro mi że finansowo nie jestem w stanie pomóc :-( -
Dobry behawiorysta (tylko koniecznie dobry, żeby nie pogorszyć sprawy) na pewno pomoże, szczególnie jeśli chodzi o twój kontakt z psem i zrozumienie jego zachowań w różnych sytuacjach. Ciężko doradzać, jeśli nie widzi się sytuacji na żywo, jednak ja nadal upierałabym się, że jest olbrzymia różnica między zachowaniami szczeniąt a psów dorosłych i metodami radzenia sobie z nimi. Najprawdopodobniej nie ma co panikować i jest to zwykłe szczenięce "sprawdzanie" na ile może sobie psiak pozwolić. Ja na Twoim miejscu przy kolejnym rozbestwieniu się suni najpierw próbowałabym już opisanych metod, a jeżeli mała nadal miałaby to gdzieś, wtedy położyłabym ją na plecki i chwilę przytrzymała (ważne: bez krzyków, nerwów, spokojnie, delikatnie żeby nie sprawić jej bólu, chodzi tylko o pokazanie, że nie tolerujesz jej zachowania, nie boisz się jej i masz nad nią kontrolę). Nie izolowałabym suni w przedpokoju, jeżeli jest ze schroniska może u niej występować silny lęk przed rozłąką z Tobą. Mój sposób może być uznany za gest dominacyjny w stosunku do psa, jak zwał tak zwał, ważne żeby jak najmniej stresującym kosztem stanowczo pokazać psu, że są pewne granice zachowania. Jak trafił mi się taki rozwydrzony 17 kilowy delikwent, to tylko ta metoda podziałała. Tylko pamiętaj, bez nerwów, zwykłe pokazanie delikatnie kto tu rządzi, jak mała się uspokoi to głaskanie i nagroda :p (ale już bez rozkręcania jej ponownie do szaleństw). Jeszcze raz podkreślam, że temat dotyczy szczeniaka, z psem dorosłym postępowałabym w takich przypadkach inaczej.
-
Ratujcie Sonie! Cudowna młoda przepadnie w schronie! BŁAGAM !
Delph replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Do mnie nikt, nie wiem jak do Tosi? Też nikt o sunię nie pyta? Ja finansowo teraz jestem totalnie na minusie, więc niestety nie dam rady się dorzucić na szczepienie, ale jakby jakaś inna forma pomocy była potrzebna to jak najbardziej jestem do dyspozycji. Mam np. kołnierz po Kreciku, może się przyda po sterylce żeby nie kupować ;) -
Ratujcie Sonie! Cudowna młoda przepadnie w schronie! BŁAGAM !
Delph replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Dzwonił wczoraj rano pewien pan, chciał się dowiedzieć szczegółów i gdzie może zobaczyć sunię, przekierowałam go do Tosi, obiecał że zadzwoni i... więcej się nie odezwał :-( Czekamy więc dalej, może suni wreszcie dopisze szczęście. -
Ratujcie Sonie! Cudowna młoda przepadnie w schronie! BŁAGAM !
Delph replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Do góry piesku :multi: -
Ratujcie Sonie! Cudowna młoda przepadnie w schronie! BŁAGAM !
Delph replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
[B]Beata19:[/B] Super, dopiero teraz zobaczyłam aukcję, bardzo dziękuję :Rose: Można by zmienić przesyłkę pocztową ;) i płeć, ale to małe szczegóły i tak w opisie jest wyraźnie zaznaczone, że to suczka. Jeszcze raz wielkie dzięki, może w ten sposób sunia znajdzie swoje miejsce na ziemi :-( ... -
Film poruszał tak naprawdę dwa tematy: wady genetyczne i "przerasowiony" eksterier. Z eksterierem sprawa jest moim zdaniem względnie prosta (choć raczej nie w naszych życiowych realiach). Rasy użytkowe powinny "nadawać się do użytkowania", czyli np. najogólniej mówiąc przykładowo ON powinien mieć kątowanie usprawniające jego ruch (większe od innych ras o innym przeznaczeniu), więc wszelkie przegięcia w którąkolwiek stronę powinny dyskwalifikować psa na wystawach. Cóż... Film pokazuje jak jest w rzeczywistości. Marzeniem jest wprowadzenie testów sprawnościowych i badań zdrowotnych dla wszystkich ras z rygorystycznym przestrzeganiem ich. Tak naprawdę wbrew pozorom działałoby to na korzyść hodowców. Gorszą sprawą jest przedstawiony problem wad genetycznych. Według podstawowych zasad genetyki rzeczywiście wygląda na to, że takie postępowanie hodowlane doprowadzi do "wyginięcia" i utraty niektórych ras. Zubożenie genetyczne i nieuniknione rozprzestrzenienie wad w pewnym momencie może stać się nieodwracalne. Szkoda ras, które były tworzone w jakimś celu przez dziesiątki czy setki lat. Ja mam wobec tego takie pytanie: która rasa jest najmniej obciążona wadami? Rasy najmłodsze, których jeszcze "chodofcy" nie zdążyli spaprać? A może rasy pochodzące np. od wilków (wilczak, sw), w których żyłach płynie krew wilków "pilnowanych" przez selekcję naturalną? To tyle jeśli chodzi o moje nocne przemyślenia ;)
-
A ja was pocieszę, że wszystkie szczeniaki bawią się podgryzając i nie ma to nic wspólnego z agresją (są oczywiście wyjątki, jak w każdej regule, ale dotyczą małego procenta psów z zaburzeniami psychiki). Między innymi dlatego, że "ćwiczą" swoje ząbki, które w tym wieku wymieniają. Często tak samo bawią się psy dorosłe między sobą. Problem powstaje gdy robią to za mocno z punktu widzenia człowieka. Gdy szczeniaki bawią się ze sobą i któryś "przesadzi", ten ugryziony podnosi wrzask i pisk przerywając szaleństwa. Można więc próbować podczas ugryzienia "piszczeć" au lub jakiekolwiek słowo wysokim tonem i kończyć zabawę. Nie należy szczeniaka odpychać, ani się z nim siłować, bo odbierze to jako zachętę do dalszych działań. Można podetknąć małemu w zęby zabawkę zamiast ręki/nogawki/włosów :p. Z mojego doświadczenia wiem, że jeżeli szkrab jest strasznie rozkręcony ciężko go opanować i czasami trzeba po prostu zacząć spokojnie do niego przemawiać, delikatnie głaskać, ew. położyć, bez gwałtownych ruchów i podnoszenia głosu. Tak jakby się chciało uśpić dziecko ;) Ale to ostatnie to już mój własny praktykowany pomysł. Dawanie gryzaków też pomaga, szczególnie na wymianę ząbków i zajęcie się czymś innym niż nieporządane zachowanie ;)
-
Ratujcie Sonie! Cudowna młoda przepadnie w schronie! BŁAGAM !
Delph replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Beata19: bardzo dziękuję, ja nawet nie mam konta na allegro :shake: Jeżeli podasz mi maila na pw to prześlę Ci zdjęcia do zamieszczenia. Przeglądałam właśnie jak wyglądają podobne ogłoszenia i proponuję coś takiego (poprawiajcie co się da, ja piszę takie cuś pierwszy raz): "Przyjazna młoda suczka Sonia - grozi jej schronisko - pomóż! Sonia to młoda, około 8-miesięczna sunia. Czeka na dom, ponieważ jej właściciele już się nią znudzili... Jest bardzo wesoła i towarzyska, nie przejawia agresji wobec ludzi i psów. Jest bardzo dobrze wychowana, może zamieszkać zarówno w miejskim bloku jak i w domu z ogrodem. Z racji swojego wieku ma mnóstwo energii, uwielbia się bawić i biegać. Cieszy się każdym przejawem zainteresowania ze strony człowieka. Jest całkowicie zdrowa i w świetnej kondycji. To bardzo ufna i mądra sunia, która czeka pilnie na dom, ponieważ grozi jej oddanie do schroniska... Zostało jej już mało czasu, jeśli możesz, pomóż nam w znalezieniu jej wspaniałego domu. Kontakt: Mail: [email]delph@wp.pl[/email] Telefon : 508 430 284 lub 668 841 968 Możliwy dowóz na terenie całej Polski ZASTRZEGAM, ŻE PIES JAKO ŻYWE STWORZENIE NIE JEST RZECZĄ! Warunkiem adopcji psa jest podpisanie umowy adopcyjnej. Aukcja ma na celu znalezienie pieskowi dobrego domu. Złożenie oferty nie jest jednoznaczne z nabyciem psa. Przed złożeniem oferty zadzwoń lub napisz. Zastrzegam sobie możliwość wyboru najbardziej odpowiedniego domu dla psa, jak również możliwość wcześniejszego zakończenia aukcji. Jeżeli nie możesz, nie chcesz adoptować pieska - NIE OBSERWUJ- w ten sposób wzbudzasz niepotrzebne nadzieje. " W okienku "dodatkowe informacje o przesyłce i płatności" przeważnie jest: Aukcja charytatywna No i jak najwięcej zdjęć oczywiście :p