Jump to content
Dogomania

tifet

Members
  • Posts

    1084
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tifet

  1. [quote name='Negri_2008']Przy nas w niedziele znalazł też domek malutki piesek z chorym oczkiem (chyba Azorek). Zabrali go bardzo dobrzy, młodzi ludzie :multi: A jeżeli się nie mylę, to ten ast w mojej głowie dostał "robocze" imię Omen ...i to był chyba dobry omen :razz:[/quote] hmmm no to Kochana się mylisz bo był Ast lu Malutki na dogomani a w azylku jako Nero:roll:-to imię anouk mi wysłała... to dosłownie chłopak z "bankomatu":cool3: zakręcony dzieciak z zakręconą historią:cool3:
  2. [quote name='Alicja']a to ?? Gdańsk-Śląsk-Gdańsk średnio raz w miesiącu a znam tego Pana :evil_lol: zaraz wyślę pw może cosik wymyśli a jak nie to może hopnie chociaż wątek:evil_lol:
  3. http://www.dogomania.pl/forum/f521/pilnie-okolica-warszawy-do-godow-na-slasku-ok-wodzislawia-129296/#post11605745 oto wątek transportowy
  4. hmmm... Pan ma teraz codziennie delegacje a jego Matka zabardzo nie miałaby jak pojechać... na transportowym zaraz dam ogłoszenie...
  5. [quote name='szuwar']Ale smutne przejścia miał Lordzio. Biedak straszny. Naprawdę Tifet jesteś wielka, że o niego zawalczyłaś. No a on rzeczywiście też wielki kawał psa.[/quote] [B]on jak dla mnie mały pinczerek[/B];) miałam kiedyś swego doga, który ważył prawie dwa razy tyle co Lordzio i był o wiele większy:p a teraz coś z Lordziowego pamiętnika: [B][COLOR=purple]kobieto nie dotykaj mnie przecież śpię dopiero 15stą godzinę[/COLOR][/B] :shake: [IMG]http://img168.imageshack.us/img168/3562/looorrrdddziiiooomd8.jpg[/IMG] [B]Lordzio zaprasza na bazarki na cel trzustkowo-wątrobowy:diabloti::[/B] [B][COLOR=#ff0000]kupujesz na nich-płacisz za jedną przesyłkę[/COLOR][/B] :razz: [B]*tylko tutaj super Księgarnia Multimedialna!!! Encyklopedie, Wiedza i Życie, Ojciec Święty, Discovery, Bill Gates, CLASH i wiele innych :multi:[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f99/multimedialna-ksiegarnia-encyklopedie-ojciec-swiety-discovery-inne-129215/"][COLOR=#000000]Multimedialna księgarnia...encyklopedie, Ojciec Święty, Discovery i inne[/COLOR][/URL] [B]*jedyna taka Księgarnia... tylko tutaj tak orginale książki! [/B][URL="http://www.dogomania.pl/forum/f99/ksiegarnia-na-leczenie-trzustki-watroby-lektury-bajki-horrory-psie-ksiazki-1ii09-129181"][B][IMG]http://img367.imageshack.us/img367/618/dsc00072dm1.jpg[/IMG][/B][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f99/ksiegarnia-na-leczenie-trzustki-watroby-lektury-bajki-horrory-psie-ksiazki-1ii09-129181/"][COLOR=#000000]Księgarnia na leczenie trzustki/wątroby..LEKTURY, BAJKI, HORRORY, PSIE KSIĄŻKI 1II09[/COLOR][/URL] [B]*super egzotyczne buciki RAJ dla nóżek:cool3: [/B][URL="http://www.dogomania.pl/forum/f99/ekskluzywne-buciki-przywiezione-z-turcji-lesio-maskotka-z-jaka-melodia-do-31-a-126516/"][COLOR=#000000]ekskluzywne buciki przywiezione z Turcji i Lesio maskotka z"Jaka to melodia" do 31-I[/COLOR][/URL]
  6. dziewczyny były w domku tymcasowym asta :cool3: zrobiły mu rewelacyjne fotki za co im wielce dziękuję:loveu: Chłopiec znalazł dom!!! Szukamy transportu z okolic Warszawy na śląsk do Godów!!!
  7. domek na śląsku sprawdzony :loveu: poprostu super... szukamy transportu dla malucha na śląsk do Godów!!!
  8. uwaga nowina z ostatniej chwili ast znalazł domek... dom sprawdzony rewelacyjny :D szukamy transportu na śląsk!!!!
  9. [quote name='anouk92']A więc robimy remanent na wątku. Tifet wysąłąłm 2 maile z fotkami. Czekam na kolejne zdjęcia od Negri - dopiszę coś od siebie i je prześlę. Proszę wyrzuć wszystkie zdjęcia z pierwszych stron i powstawiajaj tylko te nowe. Ja zaraz ściągne zdjęcia psiakó których nie mamy i przydzielę im numer i prześlę Ci jeszcze raz.[/quote] oki:p wyślij mi raz jeszcze drugi email bo z błędami wgrałaś fotki...:shake: pierwszy doszedł caluśki:razz: jutro zacznę wrzucać bo muszę pomniejszyć Wasze fotki i skoro moje są do dupciii i trzeba je całkowicie zastąpić to niestety ale Waszą Dosię i Beagla muszę wystrzyć bo mają rozmazane głowy... więc dopiero jutro to zacznę robić... dziś mam zbyt wiele pracy...
  10. [quote name='beka']No i gdzie te foty??:mad:[/quote] czekamy na emaile z fotkami i opisami:roll: wtedy zrobię remont wątku i będzie duuuzzzziiiioooo fotek... narazie też czekam...
  11. wyslij mi na email gotowe linki i opisy to ja ci spokojnie wszystkie zmieszcze dla mnie jest bez sensu co roz zmienianie watku... lub rozdrabnianie sie na kilka.... pamieta ze na psy jest zarezerwowane grubo ponad 30 postow...
  12. Zu miałam awarię konta i miałam później wysłać Ci obiecaną kasę(tak jak wspominałam Raduni) ale mam sklerozę i zapomniałam... szkoda, że mi nie przypomniałaś:oops: przepraszam za zwłokę... właśnie puściłam zaległy przelew na 117zł:diabloti:
  13. [quote name='Ra_dunia']Tifet... no i co robisz kobieto? Jak ja teraz taka zryczana w pracy wyglądam?[/quote] Widzisz jak ja dbam o Twój wizerunek :cool3: Onek już lecę :evil_lol:
  14. Urodziłem się gdzieś w baraku, który miał być namiastką mego domu. Od początku moich dni zawisły nade mną ciężkie burzowe chmury. Nie było łatwo mojej matce i rodzeństwu. Dostawaliśmy jedzenia tyle byle przeżyć bo przecież byliśmy rzeczą do robienia pieniędzy. Bracia i siostry z dnia na dzień wyjeżdżali do nowych domów. Ja zostałem. Pewnego dnia gospodarz chwycił mnie za kark i zaciągnął do pobliskiego schroniska. Dostałem imię Dogi.... Było tam szaro, tłoczno i głośno. Mimo iż byłem jeszcze małym dzieckiem z mlekiem matki pod nosem wrzucono mnie do kojca z wielkimi psami. Rok czasu byłem workiem treningowym do wszelakiego wymyślnego wyżywania się na moim młodym ale jakże zmęczonym ciałku... Nadszedł dzień gdy przyszła pewna Pani i stwierdziła, że to właśnie mnie potrzebuje... Dostałem nowe imię Lord- teraz po latach stwierdzam, że chyba tak dla swoistej groteski... Miało być pięknie duży dom, rodzina... trafiłem na dwór do kojca... Pani straciła dom... a ja zyskałem pseudo kojec, w którym nie mogłem się wyprostować i z trudem przychodziło mi wszelkie obracanie się... Mijały dnie, miesiące, lata... coraz mniej było spacerów... na wiele dni zapominano o moim istnieniu... poznałem co to zimno... głód... smród.... i nienawiść.... nie raz oberwałem... sąsiedzi wyżywali się na mej osobie dzień w dzień rzucając we mnie kamieniami... Siwy włos już dawno oprószył moje oblicze... a mi wszyscy wyrokowali, że nie możliwym jest abym przeżył nadchodzącą zimę. Stałem w kojcu i czekałem na dopełnienie mego marnego żywota. Była przeraźliwie zimna deszczowa noc. Leżałem w kojcu na stercie słomy z odchodami będącej swoistym dywanem mego groteskowego miejsca zamieszkania... Trudno jest mi powiedzieć co wtedy myślałem... ogarniała mnie swoista pustka i zobojętnienie... w domu mej rodzinki wybuchła kłótnia.... jakieś samochody zaparkowały niedaleko kojca... wyprowadzono mnie z kojca przed samochód... nie wiele wahając się za wszelką cenę wyrywałem się do środka... tam było tak ciepło, czysto i przytulnie... zebrałem w sobie resztkę sił i wskoczyłem do samochodu... było mi wszystko obojętne... tak dobrze się jechało... było cicho... spokojnie... ciepło... zasnąłem... Obudziłem się w dziwnym nieznanym miejscu.... było tam bardzo cicho i tak inaczej niż dotychczas... musiałem nauczyć się chodzić po schodach bo nie potrafiłem i tylko wciąż upadałem... a do tego byłem słaby i tylne łapy miałem i mam do tej pory troszkę „zesztywniałe” bo nigdy nie miałem niezbędnego minimum ruchu... Zostałem sam w mieszkaniu z Cioteczką... To był Dom Tymczasowy... byłem zdziczały i przerażony... bałem się nawet jedzenia... przez prawie trzy tygodnie załatwiałem się słomą i zjedzonymi własnymi fekaliami...wiele nauki było przede mną... Wraz z Cioteczką przeprowadziłem się do domku... teraz nie muszę chodzić po schodach... ale nie jest ze mną dobrze... [B]na skutek długoletnich zaniedbań mam chorą trzustkę, nie przyswajalność pokarmów, nieprawidłowości w wątrobie i układzie żółciowym.... Da się z tym spokojnie żyć ale [/B][COLOR=#ff0000][B]wymaga to dożywotniej kontroli lekarskiej, leków i karmy weterynaryjnej... a to wszystko kosztuje... Każdy grosz się liczy...[/B][/COLOR] Cioteczka pracuje w rozjazdach... [COLOR=#ff0000][B]minimum dodatkowy dom tymczasowy jest koniecznie potrzebny podczas takich wyjazdów... a najlepiej mój wymarzony dom...[/B][/COLOR] lecz dla mnie jak nie było domu tak nie ma... w sumie już się do tego przyzwyczaiłem... bo wszak komu potrzebny stary, schorowany pies po przejściach, który nie potrafi każdej osobie zaufać... A to że wciąż tkwi we mnie ten mały szczeniak, który nie miał dzieciństwa... i który nie raz w zabawie się ujawnia i na tą małą chwilę potrafi zapomnieć o tym całym piętnie życia... to nikogo nie obchodzi... Tak bardzo pragnę choć najmniejszej bliskości swego człowieka... abym mógł chociaż dotknąć go nosem... Niestety nikt nie chce mi dać szansy... stąd czasem zamykam się w sobie... bo przecież łatwiej jest wycofać się na widok obcego... mruknąć coś pod nosem czy obszczekać... może to mój wymarzony „ludź”? Cóż nie wytrzymałbym kolejnego ciosu rozczarowania... [B]Mam jedno skryte marzenie... Przed tym jak już całkiem pokryję się siwizną moich zmartwień i śmierć po mnie zawita pragnę choć raz w życiu poczuć, że jednak moje życie nie było jedną wielką pomyłką i okrutnym żartem tego świata... aby ktoś pewnego dnia rozwiał tą ciężką burzową chmurę znad mej głowy i przygarnął mnie do swego domu i serca.[/B] Mam na imię Lord a to jest spisana dotychczasowa historia mego życia [IMG]http://img339.imageshack.us/img339/8710/dsc04388hi7.jpg[/IMG] [IMG]http://img123.imageshack.us/img123/1258/dsc05644fx2.jpg[/IMG] [IMG]http://img404.imageshack.us/img404/8141/08rc8.jpg[/IMG]
  15. suka sprzedana poza allegro... Co do pieniążków to napewno się przydadzą ale narazie wstrzymam się z opisaniem kosztów bo muszę porozmawiać o nich dokładniej ze pogotowiem i strażą dla zwierząt ile łącznie wynoszą... napewno przydałby się jakiś datek... z tego co wiem samo zabezpieczenie zwłok, przewiezienie do lodówki i prechowanie to duży koszt i to dwa razy większy niż zwykle ze względu na sylwestra:mad: lepiej narazie nie rzucam kwotą tego przechowania aby nikt zawału nie dostał...
  16. oki jak coś będę pamiętać dobrych domków nigdy nie za wiele :cool3: a tamten sprawdzony i chciałby takiego naszego małego(nie jest wyrośnięty i troszkę platfusia przednie łapki) i to typowego namolnika całuśnego ;)?
  17. [quote name='Ewa i flatki']Dziś znalazłam ten wątek, trzęsie mnie furia - hodowcy pozbyli się suńki pewnie z powodu wieku i już się nie zainteresowali, [B]jak jej się żyje pod Warszawą?[/B] Dziewczyny, jesteście wielkie - szacunek !!![/quote] [B]Ona niestety nie żyje :shake: gdyby nawet była w krytycznym stanie to już by siedziała w szpitalu lub u mnie na DT ale niestety zostałam o niej powiadomiona że znaleziono martwą sukę... [/B] [B]szkoda że wskrzesić nie potrafię:shake:[/B] [quote name='Alex78']W lesie mogła się znależź z kilku powodów. Albo ktoś ją wyrzucił już martwą i wtedy ścigać należy drania. Albo zaginęła nowemu właścicielowi i uległa wypadkowi. Jednak jeśli nie macie sygnału, że ktoś w tamtej okolicy szuka takiego psa, to pewnie powód pierwszy. Trzeba sprawdzić tatuaż w uchu oraz pachwinie. Jednak z fotek na Allegro (jesli to ta sama sunia) nie wynika chyba, aby była rodowodowa, a co za tym idzie posiadała tatuaż. Sądzę to po jej eksterierze. Rozumiem, że jest już zabrana w odpowiednie miejsce. A co z sekcją? Została wykonana? Jakie są wnioski?[/quote] [B]W uchu nie ma tatuażu-to cięty dog... jak już w pachwinie... jak jeszcze tam była byłam z aneą w czarną noc sprawdzić tatuaż(oczywiście bepiecznie i w rękawiczkach aby nie uszkodzić ani nie zatrzeć dowodów) ale było zbyt ciemno, a zwłoki sztywne, zamarźnięte, że go nie widziałyśmy... ale doszły nas słuchy o dwóch możliwościach, że suka nie miała tatuażu a potem dowiedziałyśmy się że ponoć mamy go szukać bo ma ale prawie nie widoczny i rozmazany... suka ma wielkie piersi i częściowo zakrywały pachwiny a niestety były jak kamień nie do przesunięcia... [/B] [B]Suka zabezpieczona... czeka w lodówce... niestety firma która ją ma jest bajońsko droga:shake: cóż nikt inny nie chciał zadziałać w sylwestra...[/B] [quote name='Fasolka']Jezu, dziś znalazłam wątek. Dzięki Ci Tifet. To niewiarygodne że ktoś namawiał do zaniechania działań. Biedna sunia. Dajcie znać jak się toczy sprawa. Jak można jeszcze ewentualnie pomóc.[/quote] [B]tutaj jest jej wątek na forum molosów : [/B][URL="http://www.forum.**********/showthread.php?t=13142"][B]http://www.forum.**********/showthread.php?t=13142[/B][/URL] [B]niestety na część opini i drwin z niego nie jestem w stanie cokolwiek odpowiedzieć :shake: ale są też dobre osóbki z tamtego wątku jak i tego którym w imieniu wszystkich od sprawy suni bardzo dziękuję :p[/B]
  18. Państwo wiedzą i godzą się na sterylkę... i ponoć szukają psa do domu i drapania go po brzuszku... ponoć piesek na kolanka i właśnie o takiego całuśnika im chodziło :cool3: a narazie apel do innych: LITOŚCI proszę niech ktoś sprawdzi domek:placz:
  19. [quote name='Zbójini']no i oczywiscie jak zwykle wyszło ze wina leży po obu stronach. zony i tesciowej:diabloti: Jeszcze raz podkreślę. Dom u Pani Ewy poza małą wiedzą fachową nie ma żadnych wad ( jak na razie chyba że ktos wywnioskował cos innego podczas rozmowy telefonicznej). Ogrodzenie ma co najmniej 2 metry . Jest na pomurówce i jest to płot z poziomych desek o szerokości 15 cm i szczelinach około 3 cm. Chciałbym mieć taki płot. P.S. jak ktoś ma takie zapędy żeby z psem wyczyniac cuda na kiju tak jak oczekują tego panie z przytuliska to kupuje rodowodowego. nadgorliwośc jest gorsza od.... Jeszcze raz uważam że Prins stracił szansę na wspanialy dom ale szczęscie w nieszczęściu że skorzystał Junior i domek nie przepadł na rzecz np szczeniaka od rozmnażacza. Dziękuję za uwagę.[/quote] Dokładnie...dobrze piszesz... i znów mnie wkurza fakt, że ludzie przez telefon o tym azylku mowią jedno... a na forum nagle wszyscy chwalą...:shake: "pseudo poprawność polityczna"... Pani która chciała Prinsa nie miała problemu z płotem w życiu te kobiety nie będą miały takiego płotu więc niech nie traktują Pani Ewy ani nas jak idiotów:mad: a co do spacerków to by je miał bez przesady z zegarkiem w reku nikt nie będzie chodził ale napewno pies byłby wybawiony i wybiegany... i problem nie tkwił w Pani Ewie tylko w tym AZYLKU. Wyraźnie było powiedziane że pies gryzie, jest nie zsocjalizowany itp. :angryy: i najwyższy czas aby doszły do świadomości dane czyny... skoro nie wie się czym jet dogomania to się w to nie bawi... jest tyle regulaminów i opisów i wypadałoby poczytać... po większość psów obecni właściciele nie przyjechali osobiście bo z takich lu innych przyczyn nie mogli ale to nie znaczy że ktoś traktował ich jak natrętów którzy sami nie wiedzą co chcą i tyle... a w wypadku tych Pań z tego co się dowiedziałam od wielu osób że to ich nie pierwszy taki "wypadek... tak więc dalej popieram zdanie Zbójini
  20. czy ktos moze sprawdzic ten domek??? pilne!!!
  21. Pan po raz kolejny do mnie dziś dzwonił... ponawiam pytanie: potrzeba pilnie na dniach sprawdzić domek u p Janusza w woj śląskim w Godów !!!... super dom z ogrodem... pan bardzo chciałby takiego pieska... oczywiscie nie ma mowy o łańcuchach, kojcach itp. i spokojnie podpisze umowe i godzi się na sterylizację jak i wizyty adopcyjne.... jak coś mam komórkę i nazwisko Pana (adresu nie chciałam brać by nie zgubić)...
  22. [B][SIZE=3]Wszystkim dziękuję za ciepłe słowa do osób działających w tej sprawie... jak i za wypowiedzi osób, które w głębi by chciały pozytywne rozwiązanie ale nutka sceptycyzmu w nich przemawia...[/SIZE][/B] [B]Jeśli chodzi o psiutkę to wszystko odbyło się jak powinno... wszelkie procedury i zabezpieczenie...[/B] [B]Inne aspekty sprawy toczą się w odpowiednim kierunku...[/B] transport jej do Olsztyna mile widziany... osoby mogące pomóc proszę o kontakt na pw...
×
×
  • Create New...