Jump to content
Dogomania

tifet

Members
  • Posts

    1084
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tifet

  1. [quote name='zonia']Tylko bez gróźb proszę...:evil_lol: ......uh....ten Mikołaj to w tm roku naprawdę mi podpadł......Stefcio powinien już dawno grzać doopke na własnym posłanku.... [SIZE=1]Co sobotę jak jesteśmy w schronie to co przechodzę obok klatki stefka to o siada, mruczy i piszczy...Ja podchodzę do krat a on siedzi i prosi żeby go głaskać.....:-( Bosz....jakbym nie miała 3psów to bym go na serio wzięła.....[/SIZE][/quote] i co z fotkami:diabloti:??
  2. [quote name='Negri_2008'][COLOR=purple][B]dla mnie to nie "tylko" ale AŻ:shake: bo nigdy nie powinno się takie zło na Igorku wydarzyć...[/B][/COLOR][/quote] Tifet, jak miło Cię przeczytać chora dusza to mój priorytet[/quote] Człowiek to najgorsze ścierwo (proszę nie cenzurować to słowo to nie przekleństwo tylko określenie kawałka gnijącego mięsa)...ech i dlatego człowiek jest zbędny:angryy: na tej planecie... i z góry odpowiadam że ja też...jak wszyscy to wszyscy...
  3. [quote name='filabrasileiro']Nie znam się na dogach i bullowatych - co prawda wciąż uczę się fila od lat ponad 5 i chyba...coś tam wiem :lol:. Owszem są fila pozbawione ojerizy - ale to są wyjątki. Być może Cezaria do nich należy, ale to mogą ocenić tylko pierwsi właściciele suni. Jej obecne zachowanie wcale nie jest dowodem ani na brak ojerizy ani tez na jej posiadanie, Cezaria obecnie jest po prostu wrakiem psa :-( Fila o prawidłowym temperamencie zachowuje się tak: [IMG]http://img508.imageshack.us/img508/102/baletdancerjc1.jpg[/IMG] To mój 4,5 letni pies na teście temperamentu, który jest z jednym elementów oceny fila pod kątem kwalifikacji do hodowli przez brazylijski klub CAFIB. NIGDY nie szkolony w kierunku ataku - wręcz przeciwnie - socjalizowany od szczenięcia do imentu. Tak zachowuje się prawidłowa fila i ma to we krwi. A to z kolei sprawdzanie ojerizy - czyli nieufnosci, czy wręcz nienawiści wobec obcych: [IMG]http://img179.imageshack.us/img179/9421/ojeriza1bh1.jpg[/IMG] Pozorant podchodzi do psa powoli, łagodnie do niego przemawiając, wykonując uspokajające gesty, rękawek schowany za plecami. Pies, kiedy "obcy" jest jeszcze daleko ma go w nosie, w miarę zbliżania się zaczyna go jednak obserwować, a po przekroczeniu "magicznej" granicy, którą fila sama wyznacza zaczyna ostrzegawczo szczekać a póżniej po prostu atakuje - jeśli "ów" lezie dalej. Ukraść psa? Dla mnie to pojęcie dziwne bardzo.... Może dlatego, że moje psy nie biegają same po posesji - tylko są na zewnątrz w naszym towarzystwie. Sypiają w domu - bo i my śpimy w domu. Zostawienie psa przywiązanego pod sklepem/bankiem/urzędem? Jakoś też nie wchodzi w grę. I nie będę pisać o czym świadczy. W każdym bądź razie jeżeli ostatni właściciele Cezarii byli na tyle nieodpowiedzialni, by pozwolić ją ukraść - to niestety nie zasługują, by dostać ją z powrotem. Cezario, pokaż się! :lol:[/quote] obrazasz m in mnie!!! mi kiedyś próbowano ukraść doga mimo że był w moim towarzystwie... nie zostawiłam go nigdzie itp. a złodziejowi blisko było do stulu ala Pudzianowski... więc krzyżyk na drogę jeśli twierdzisz że jak coś obroniłabyś psa... są różne sutyacje i gwarantuję że reakcji psiaka nigdy na sto procent nie przewidzisz... i takie "odruchu" to tylko przypuszczalne pojęcie... pamiętaj, że psiak może m in dostać leki uspokajające zanim zauważysz... i tak... da się podać je tak abyś nie zobaczyła tego... skończyło się szczęśliwie bo przy próbie wywozu dotkliwie poszarpał złodzieja... a co do prawidłowości odruchów to nie chce nikogo obrazić ale mam głęboko w poważaniu ustalone przez człowieka normy(sam sobie dał do ustalenia takich prawo mimo że nie raz zasługuje na miano najniższej formy życia całkowiciezbędnej dla tego świata)... każdy pies jest inny... jest indywidualną jednostką jak ja czy Ty...
  4. [quote name='Ra_dunia'] [SIZE=1][B]Ja tam wolę zawsze myśleć jak Tifet...[/B] ja się jej boje... ona ma super groźnego Lesia od Jurmara (dobrze, że go na bazarku wystawia (Lesia, nie Jurmara... [B]tzn Jurmar był w planach, ale chyba się jednak nie zgodził[/B])... jak się sprzeda to będę trochę mniej się bała...) i ona to jeszcze chce widzę łomami po głowach bić, żeby eksperymentanie sprawdzać, co się może poprzestawiać... a ja nie mogę dostać łomem w głowę... bo by mi echo czaszkę rozwaliło... i jedyna szara komórka to by mi od chałasu padła... więc ja wam mówię normalnie... Tifet ma zawsze racje... O! Tak, tak... odbija mi... za dużo pracy, za mało snu... idę do domu... może jutro będzie lepiej... [/SIZE]:watpliwy:[/quote] [COLOR=purple][B]:megagrin:Radunia ja Cię chyba adoptuję:megagrin:[/B][/COLOR] [COLOR=purple][B]a co do Jurmara to na spokojnie... nie wiesz że do mężczyzn trzeba podchodzić sposobem?:evil_lol:... a pewnego dnia kto wie może będzie Twój wymarzony bazarek:turn-l:[/B][/COLOR] [quote name='Negri_2008']:lol: Grześ przekazał mi też opinię o Igorze pozostałych osób z azylu. Długo by można o tym pisać, ale chyba przemilczę :mad:[/quote] [COLOR=purple][B]napisz koniecznie choć w skrócie jaka jest(nie musisz konretnie wymieniać osób które to mówiły)....[/B][/COLOR] [quote name='Negri_2008'] [B]Igor nie wymaga dalszych badań neurologicznych. Uraz, jakiego doznał uszkodził tylko nerw w prawym oku ( i duszę:-().[/B] .[/quote] [COLOR=purple][B]dla mnie to nie "tylko" ale AŻ:shake: bo nigdy nie powinno się takie zło na Igorku wydarzyć...[/B][/COLOR]
  5. [quote name='filabrasileiro']Eliza - z pewnością nikt jej nie ukradł. Nawet jeśli Cezaria nie jest złojerozowaną filą - tak jak moja Anabelka, to z pewnością jej teren był dla niej święty (w sensie pilnowania) i raczej nikt obcy nie wszedłby na posesję i nie zabrał suni. [/quote] nie prawda są różne psy i różnie bywa... sama znałam nie ufnego dość zasadniczego dorosłego doga którego ktoś umiał ukraść... bullowatego też znałam... ostry a mimo to został zwinięty... nie ma reguły... a to że nie znalazło się ogłoszeń zaginięcia nie znaczy że ich nie było
  6. Fragment jednego z listów Psiej Mamy "Witam Pani [cenzura tifetowych danych]:) Trochę mi smutno i trochę się cieszę, że Baal znalazł kochający domek. Smutno, bo bardzo przejęłam się jego losem i chciałam mu pomóc- nawet przygotwałam już dla niego kącik. Cieszę się natomiast, że ktoś tak samo szybko zareagował na jego nieszczęście i już jest w rękach dobrych ludzi, którzy mu pomogą dojść do siebie. Co do Prinsa, to również wyrażam swoją chęć adopcji. Proszę mi tylko powiedzieć[ tu były nasze długie wywody ....] I jeszcze jedno - [B]czy Prins mógłby dotrzeć do nas jeszcze przed świętami?[/B] Z niecierpliwością czekam na odpowiedź. Pozdrawiam Ewa K"
  7. Zbójini podałam namiary na Panią... mam nadzieję, że jak coś do tego nie dojdzie że ktoś Prinsa zwędzi jej przed nosem tak jak Baala bo na Jej miejscu wypiełabym się na nas i tyle... zresztą kochani nie rozumiem skąd ten nagły pośpiech skoro pisałam i prosiłam o kontakt komu dać namiary na Panią i nic... a jak wyjechałam to wielkie halo, że nie odbieram telefonu... :angryy: przecież nie każdy ma pracę "strandartową"... a po nocach też często pracuję...
  8. ej nie bądźcie takie nie zabierać mojej Psiej Mamie prinsa... ona i tak już dużo przeżyła :mad: a ja przecież pisałam że wyjeżdzam i nie mogę odbierać tel...jakbyście pracowali przy kamerach te byście nie mogli... acha a smsy to nie doszły prócz jednego... bo wszyscy z dogo zignorowali żeby nie kontaktować się bo nie mogę zakłucać pracy kamer:shake: i zapchali mi skrzynkę i wydzwaniali (na szczęście jak zaczeli mogłam pozbyc się komórki z dala od sprzętu...)...
  9. [quote name='pati']Lord juz u mnie. Uwielbia podworko biega jak szalony tu wącha tam wącha a jest co bo zwierzakow a szczegolnie suczek cały tłum. Na wstępie oznaczył mi pokój :roll:i zaczelismy przedstawianie. UWAGA lord zna sie ze wszystkimi i z kazdym zyje w zgodzie. Oczywiscie szczegolnym uczuciem obdarzył suczki ale nie ma sie co dziwić. LOrdzik wieczorową porą [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images36.fotosik.pl/41/39c161f8b435e6ecmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images26.fotosik.pl/306/234374c2683223cemed.jpg[/IMG][/URL][/quote] super:cool3: a jak tam pierwsze nocki? nie chciał wpakować się do łóżka??? a i może uproszę zdjęcie grupowe Lorda i jego kobietek :loveu:
  10. Pani jest Zdecydowana na 100%... niestety odeszła sunia :( i nie doczekała poznania Prinsa... prosze koniecznie o podanie osoby która sprawdzi domek...proszę o tą informację jeszcze dzisiaj bo jutro wyjeżdżam i nie ma ze mną kontaktu... a nie chciałabym aby zaprzepaścić taką szansę na domek... od czwartku mnie nie ma... pilnie czekam na info...
  11. [quote name='zonia'];)Postaram się w sobotę[/quote] koniecznie:diabloti:
  12. Leoś jak zwykle piękny :) doguś również... ale zaraz zaraz na pewnych zdjęciach widać klon Leosia... cóż to za psi element??? a i na jednej fotce ten szorstkowłosy to też Twój Halbinko???
  13. [quote name='Cloudy']Umaszczona jak jest fila... (??)[/quote] od dogów od dawna jest tutaj całe stadko osób... nie będę wytykać i rzucać nikami:evil_lol: [quote name='filabrasileiro']Witajcie, mi również wydaje się,że to fila, Wychudzona, zaniedbana - ale fila.Jest chyba znacznie niższa od suni doga? Odnośnie tatoo -jestem z Olsztyna w czwartek zadzwonię i sprawdzę. Prawdopodobnie jest to sunia z hodowli Amigo del Alma po Iwie z Pogranicza i Jeffie Chwaterubska Rokle urodzona pod koniec 2004 roku (zaraz sprawdzę z jakiego miesiąca) - jeśli to fila - w olsztyńskim oddziale jest zarejestrowany tylko jeden miot - właśnie z tej hodowli i z tego roku. Przeleję na nią jakiś pieniążek - niezależnie od tego czy okaże się filą, czy też dożycą. Niestety-tylko tak mogę pomóc :oops: Jeśli to jednak fila z Amigo del Alma - skontaktuję się z ówczesną hodowlą. Ale - najpierw muszę wiedzieć na pewno. Paulina - dziękuję za maila :)[/quote] masz rację koło doga ona raczej nie stała... że mało to prawdopodobne...
  14. [quote name='Gonia13']Igora nie widziałam i mam za daleko żeby mieć prawo sie wtrącać ale te ruchome części mnie niepokoją i wydaje mi się że niema co czekać tylko psa choć wstępnie przebadać. Potem jak trzeba bedzie bardziej szczegółowych badań to bedziemy myśleć. Jeżeli ta torbiel jest wewnątrz czaszki(tam gdzie te "ruchome" elementy są i jest nazwijmy to"dostęp" do mózgu) to może powstać ognisko padaczkowe i bedzie większy problem. Nie wiem -zdecydujcie.... Ja jestem za przebadabniem ale to nie zależy ode mnie.[/quote] oj jak dobrze wreszcie ktoś myśli jak ja... w azylku są za nie badaniem psem :shake: bo "skoro nic się nie dzieje to po co ruszać bo wtedy się zacznie"... takie stare zabobonne rozumowanie... :mad: a tu są ludzie podzieleni... powtórzę się po raz kolejny że jak kogoś z tego forum ktoś zdzilił łomem w łeb to by była wielka panika i multum badań i leczenia... a co do Igorka niezdecydowani:shake: Negri dogadałaś się z Gregorem??? kontaktowałaś się z nim?? tylko się nie denerwuj... mi cały czas o to samo chodzi co na ogólnym forum...:shake:
  15. [quote name='gosia15'][COLOR=darkred][SIZE=5]Sunia złapana- jedzie z Potter do lecznicy![/SIZE][/COLOR] Detale opisze Paulina. Dziękuję wszystkim za zaangażowanie i apeluję o pomoc finansową dla suni :modla:[/quote] jejku kamień z serca... Dobrze, że Wam się udało... poproszę lepsze fotki dla DogI Adopcje... jeśli jest dogiem aby można było zadziałać... jeśli daleko jej do takowego to coś pokombinujemy... dopiszcie do tytułu np. PILNIE potrzebne LECZENIE i KARMA!!!
  16. [quote name='Fela']Obrażona okropnie, że znów jej taką krzywdę zrobili. Kołnierz zjedzony jeden cały drugi prawie. Ale apetyt super i jak widzi kogoś, ko nie leci jej robić zastrzyk, to na niego skacze i każe się całować w same usta[/quote] wspaniałe wieści:cool3: całuśna kobietka;)
  17. [quote name='idusiek']a dla mnie co ? za podsunięcie pomysłu ? :cool3: ja tez chcę ciastko ! :mad:[/quote] oj kochana nie mamy ciastka:shake: ale Lordzio da gryza świńskiego uszka, tchawicy lub płucka :cool3: ale kiedyś na ciastku możemy się spotkać :cool3:
  18. [quote name='idusiek']no i popytajcie ludzi wokól....:shake:[/quote] dokładnie... pytać, pytać i jeszcze raz pytać i nic nie lekcewazyc- czasem nawet najbradziej błachy trop może doprowadzić do odnalezienia suni...
  19. :bigcool::bigcool::bigcool:super:bigcool::bigcool::bigcool: znalazłam transport na forum molosów... :sweetCyb:anea nas zawiezie :sweetCyb: ja też pojadę i zobaczę te przybytki Pati:cool3: no to mam co świętować idę po dobrą kawkę dla mnie i kawałek tchawicy dla Lordzia :BIG:
  20. [SIZE=4][B][COLOR=#ff0000]pilnie szukamy transportu dla Lorda z Ząbek pod Warszawą do Zabraniec - jakieś 19kilometrów dalej!!! [/COLOR][/B]18stego najpóźniej musi wyjechać o 14:30:shake:[/SIZE] [IMG]http://img208.imageshack.us/img208/8151/24102008ac8.jpg[/IMG]
  21. ja Pani opowiadam Zawsze wszystko co się dowiedziałam z tel zu i Radki plus pozwalam sobie cytować teksty zu o wizytach lekarskich :roll: ale jakby chciała zu nie ma problemu mogę podać namiary na Panią :cool3:
  22. [quote name='paulina_k85']..hmm niestety pieska nie ma :( ... dzwoniłam do tej dziewczyny .. nic lecę sama jej poszukać.. odezwę sie wieczorem.[/quote] weź z sobą kilka osób... jak masz naprawdę dobrych znajomych to nie sposób aby Ci nie pomogli... zresztą istanieje coś takiego w zwykłych pracach jak urlop na ządanie... samemu szukać to raczej liczyć na łud szczęścia:shake:
  23. [quote name='paulina_k85']..chyba jesteście niesprawiedliwi .. dobra zmykam z tego forum nie zamierzam się z nikim kłócić.. kontakt ze mną jest ograniczony ??? Nie wiem jak wy ale ja robie co mogę telefony mi sie urywają, oprócz tego pracuję od 7-16 i jak normalny człowiek potrzebuje snu wiec trudno mi o 24 odpowiadać na gg bądź sms-y. Tiffet pojawiłeś sie teraz za przeproszeniem "gówno wiesz a sie odzywasz" napisałam i dzwoniłam gdzie tylko mogłam wszystko już jest załatwione. Hmm jesteś taki odważny zapraszam weź tego psiaka możesz nawet skorzystać z mojego auta <opel corsa> do którego tak sie doczepiłeś <rowerem tam raczej bym miała daleko> zrób coś skoro tak ostro oceniłeś ze nic nie robię... proszę bardzo o kontakt... wskażę ci miejsce //[/quote] widzę że Ty jesteś bardziej nie miła :evil_lol: i proponuję poduczyć się bo "Tifet" to kobiece imię...:evil_lol: a teraz nie wezmę skoro "zgubiono psiaka"...:shake: a ja się zajmuję ciężko chorymi zwierzakami więc nie rzucę wszystkiego aby naprawiać "błędy"... a ja nigdy nie przeszłam koło takiego psiaka obojętnie i się nie "zastanawiałam" brałam i tyle... i tym samym tymbardziej mam prawo komentować losy tego psiaka... w takich sytuacjach nie wolno się zastanawiać... i tak da się zrobić... ja też pracuję często po parenaście godzin na dobę i się da... [quote name='paulina_k85'].. no nie wiem boję się i myślę o tym .. a jak ktoś już ją zabrał ? no bo różnie bywa..[/quote] bez szybkiej reakcji pies mógł już dawno zdechnąć gdzieś w krzakach lub ktoś mógł go zabrać np na mięso itp. to naturalna sprawa na wielu polskich wsiach... :shake: ja bym sobie nie wybaczyła czegoś takiego... ale nic stało się... powiem Ci z doświadczenia że na dzień dzisiejszy są nikłe szanse aby jedna osoba znalazła tego psiaka... musiałaby być to duża grupa osób i kto wie czy parę dni nie przeszukiwać terenu... bo jest nikły odsetek szansy aby psiak sam przyszedł...o ile jeszcze tam jest....
  24. Rozmawiam z tą Panią od dawien dawna :cool3: i mogę potwierdzić że to niesamowita rodzinka:razz:
  25. [quote name='idusiek']ale on ładny ..... ech ,transport potrzebny od zaraz! tifet a z ludzmi na molosach gadałas?[/quote] tylko kilka osób... ale też już dałam na jego wątek...
×
×
  • Create New...