-
Posts
206 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by iskierkaaaa
-
a na zdrowie bardzo chetnie :-) mozemy umowic sie razem ze psiakami. :-) hmm.... do 13 nie bede miala autka... dobrze by bylo go przekazac tak do 15 bo pozniej nie mam go z kim zostawic i wlansie dlatego pojawia sie problem,a boje sie go zostawic z ta moja szalona, bo on jest spokojny w domu tylko moja jkest zazdrosna chorobliwie ehh... jestes z motoryzowana moze?
-
[quote name='szafirkowa']Zadzwoniłabym do Iskierki, ale nie chcę obudzic... Iskierko, gdybyś zajrzała na forum; daj znać sms-em jak pasuje Ci przekazać psiaka. W jakich godzinach? Nie wiem jak mam planować jutrzejszy dzień... Teraz idę z moją psiaczką na spacer, potem spać. Dobranoc :)[/quote] nie spie dziewczynki
-
wrzuce pozniej fotki Dukacika, tylko zgram je z aparatu. Ide zaraz na gore wiec chwilke moze mnie nie byc
-
[quote name='szafirkowa']Jestem. Widzę, że sporo się dowiedziałyście? Więc co robimy? Jakie plany? Jeśli stary właściciel się nie znajdzie, to chyba przed znalezieniem nowego domku trzeba będzie go wykastrować? Mam rację?[/quote] Napewno jutro musze go przywiezc do ciebie, do jutra jeszcze moge go trzymac ale pozniej juz nie mam opcji;( czego szczerze załuje, mogę go odwiedzac :D? no i chyba kastracja będzie konieczna, kurcze, jak mozna nie szukac swojego psa....
-
[quote name='majqa']Super Iskierkooo, że podziałałaś. Nie zapomnij o prasie, do tego Cię namawiam. Ogłaszałam w DŁ i Ex.Il. swego czasu sunię, której dałam dom. Właściciel się nie znalazł ale odzew był ogromny.[/quote] moj kolega pracuje w biurze ogloszen ekspresu, wiec dzis juz nadalam mu sprawe.
-
a co do Denara to piesek mial inny tatuaz, numer nizej. z tego co powiedzial mi hodowca, to Dukat zostal kupiony na wystawie, podobno jest championem mlodziezy. Tak mi powiedzial. Zreszta on zachowuje sie jak pies wystawowy, wiem bo moja Shila byla kilka razy wystawiana. Jesli chodzi o ogloszenia to pojechalam przed chwila zoobaczyc czy zadnych nie ma, objechalam okolice, zadnej kartki, moj kolega mieszka w okolicy stawu i wiemy napewno ze pies nie jest z zadych domkow w okolocy ( kazda ewentualnosc trzeba sprawdzic) Rozwiesilismy ogloszenia. Podobno nad tym stawem nie ma pozwolenoa na polowanie...
-
[quote name='majqa']Najnowsze wieści. Właściciel hodowli nie zapisał komu sprzedał psa. Jeśli właściciel psa nigdzie sam go nie zarejestrował to po zawodach. Info dalej. Jeśli ten pies był szkolony do polowań to takie szkolenia uskutecznie się między innymi na kotach (trochę mnie zszokował taki news). Niezależnie od zmęczenia ten wyżeł powinien chcieć dorwać kota. Jeśli tego nie robi to znaczy, że nie był szkolony na myśliwskiego. Kupił go więc ktoś dla przyjemności. Według informacji, które udało mi się zebrać psy tej rasy, w przypadku zagubienia się na polowaniu, wracają do miejsca, w którym po raz ostatni widziały właściciela, stąd sugestia nie moja bynajmniej, by oplakatować teren znalezienia psa.[/quote] a co do kotow to nie zwraca na nie uwagi. Wiekszą uwage zwraca na nie moja hovka niz on.
-
[quote name='Kora']Widze i wiem ze Lodzki ZK mial dzis urwanie glowy z powodu ustalenia wlascicela i objazd od PZK za wymowke z racji wystawy. Przeslalam zdjecie tatuazu do swojego kolegi sedziego i mysliwego to jednak 211K, taka byla moja druga alternatywa (w tatuazu kropkowym daszek 4 jest na wysokosci drugiej kropki od dolu, to tak na przyszlosc) obawiam sie ze odszukanie wlasciciela spelznie na niczym:roll: i trzeba mu szukac nowego domu.[/quote] tego rowniez sie obawiam...
-
[quote name='majqa']Doprecyzuję coś dla jasności sytuacji. Moja znajoma nie ma zwyczaju przekazywania "cudzych telefonów" (i słusznie, należy to uszanować) dlatego dzwoniła sama. Dodzwoniła się do hodowli, z której pochodzi tato Dukata. Pan hodowca, z tejże hodowli, dowiedział się z kolei, że hodowca Dukata nie ma kontaktu do nabywcy psa. Ślad się więc urywa. [SIZE=1]Hm...poza tym, przy okazji dowiedziałam się, że hodowca taty Dukata jest bliski eksplozji, bo odebrał dziś sporo telefonów, co więcej z całej Polski, [/SIZE][SIZE=1]w sprawie wyżełka...i...ma dość. [/SIZE][/quote] tak wiem wiem rozmaiwalam dzis z hodowca dukata.
-
[quote name='pixie']tanitko przecztyalam ten watek...hmmm chyba nie ma co do nich dzwonic czytalas co goshka napisala hmmm chyba jednak na Kolo Lowieckie poczekamy chyba ze bellula bedzie miala jeszcze jakis inny pomysl na razie pojechala do szpitala z corka co za dziwna historia z tym DUKATEM...on reaguje na to imie? bo mi to umknelo...[/quote] tak reaguje. podobno ta pani od denara jest w londynie.Ide z moimi na długi spacerek, jakos ta moja calkiem fajnie dogaduje sie z nim na dworzu,szkoda ze to pies a nie sunia... kurcze podejrzana historia, bede kolo 23 jak ferajna pojdzie lulac:-) dziekuje wam wszystkim za pomoc:*
-
mimo wszystko bardzo dziekuje, jutro bedziemy dzialas.
-
dziewczyny słuchajcie zostawie go jeszcze na noc u siebie, nie ma sensu go wozic po nocach. Jesli jutro niczego nie ustaomy do zawioze go do szafirkowej. I tak jest juz pozno wiec noc nie zrobi roznicy. A szafirrkowa napewno tez zmeczona bedzie po pracy, przywieziemy go jutro jesli nic nie da sie ustalic.
-
kto to moze ustalic?
-
to juz nie jest wlascicielka denara...
-
sluchajcie, dodzwonilam dier do tego jozka! podobno dukat i on podono jest ze slaska!!!!!!!! i jak to mozliwe?....
-
w miejscu gdzie zostal znaleziony nie ma ogloosozen, sprawdzone bylo to dzisiaj.
-
no nie bardzo mam jak sprawdzic .. znalzalam faceta jozefa majdasa ktory teraz w peczniewie - pod lodzia zajmuje sie rybami... moze zmienil fach.. ?! mam do niego numer ale oczywiscie nikt nie podnosi... Co to jest zeby po tatuazu nie mozna bylo trafic do wlasciciela psa!!!
-
to tylko w polsce tak moze byc ze pies ma tatuaz a do wlasciciela tak samo ciezko trafic jak w przypadku gdy tatuaza nie ppsiada.
-
szukam tego majdasa teraz..... lublinek okolice stawu zostawl zgubiony.
-
słuchajcie ten gosciu od 2002 roku nie prowadzi hodowli i podobno nie ma z nim kontaktu. ...
-
juz dzwonie.
-
nie znam pani kowalskiej, sluchajcie macie numer?
-
kurcze no to czekamy...
-
niech ktoras z was tam zadzwoni plis, ja szukam dalej.
-
[quote name='Kolia']A dzwoniłaś do związku, żeby Ci podali kontakt do hodowli z Mokrego Duktu? Może warto spróbować w zarządzie głównym...[/quote] wlasnie dzwonilam powoedzieli ze potrzebuja nazwisko hodowcy