Jump to content
Dogomania

iskierkaaaa

Members
  • Posts

    206
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by iskierkaaaa

  1. spokojnie wszystko ok, jutro dukacik idzie do wet, a z tego co wiem leki zaczely dzialac.Dzis szafirkowa napisze wiecej bo kiontaktowalysmy sie tylko telefonoicznie.
  2. [quote name='szafirkowa']Pewnie, najlepiej byłoby, żeby właściciele się znaleźli. Przecież on za kimś tęskni... :-( co jeszcze zauważyłam na spacerach... Dukat obwąchuje każdego chłopca w wieku mniej-więcej 12-14 lat :bigcry:[/quote] bardzo piszczy jak widzi dzieci. fakt.
  3. szkoda,ze waszym zdaniem ja nie potrafilam sie nim zajac i nie zrobilam dla niego nic dobrego, no nic niewazne, dobranoc.
  4. [quote name='Katcherine']ale ja nie mowie ze on jest na 100% psem mysliwskim ale sadze ze moze ktos wie cokolwiek o nim- im wiecej osob o nim bedzie wiedziec tym lepiej. dajmy szanse wlascicielom.[/quote] sa we mnie miliony sprzecznosci, jedna to ta,ze kto by wyrzucil tak ladnego madrego i ulozonego psa? drugie,ze mogl komus uciec,ale przeciez ludzie szukaja swoich psow dzwoniac do schroniska, zostawilam im moj numer tam, szuakaj, w miejscu gdzie bywali, dzwonia do zwiazku, tam przeciez tez wiedzą o Dukacie. A moze to starsi ludzie i zupelnie nie wiedzą co w tej sytuacji zrobic... nie wiem..
  5. [quote name='szafirkowa']Niestety każda kupa dziś była luźna... A z tym szukaniem właściciela byłabym ostrożna. Nie sądzę, by on komuś zginął. Możecie na mnie krzyczeć, ale na spacerze puściłam go ze smyczy. I trzymał się nas "wzorowo". A jak po zmroku szliśmy do sklepu (był na smyczy, bo ciemno) spotkaliśmy na swojej drodze lisa. Przebiegł tuż przed nami. Dukat nie zareagował zbyt żywiołowo. Myślę, że nie goniłby lisa... Ale może się nie znam. Dzielę się tylko moimi obserwacjami[/quote] ja wolno puszczalam go tylko po ogrodku, tak to,to na smyczy, u nas niestety też ostatnia kupa była luzna. bo cały poniedziałek było ok.
  6. [quote name='majqa']Super, oby...choć według opisu on nie zdradza symptomów psa, który polował. Co, jak co ale kota powinien chcieć dorwać.[/quote] mojego kota nie zauwazal wogole. to jest aniol a nie pies. Nie roznosi jedzenia do pokoju, nawet kosc taka prasowana jadl w kuchni nie wyniosl do siebie, dopiero jak mu pozwolilam
  7. [quote name='GameBoy']szczerze watpie, zeby go szukal, wlascicel - psa[/quote] jutro pojade rozkleje ogloszenia w clej lodzi, nie tylko w okolicach miejsca znalezniea, moze on trafil tam przypadkiem...
  8. [quote name='szafirkowa']Iskierko, ale Ty dawałaś mu Frolica, tak? RC powinien zjadać w mniejszych ilościach. Czy się mylę?[/quote] frolic mu bardzo przypadl do gustu. jadl eukanube dla mojej. Troche royala. Aha nie wiem czy mu dawalas ,,mokre" jedzenie ale nie potrafi go jesc, smiesznie sie do niego zabiera, nie byl nim karmiony, zdecydowanie woli suche.
  9. czyli myslicie ze ustalenie jego wlasciciela graniczy z cudem?
  10. u mnie jadl okolo 3 razy dziennie.
  11. u mnie tez jadl dosc duzo, duzo wiecej niz moja.ale zauwazylam ze ile wsypiesz tyle zje;-)
  12. jestem tego samego zdania...
  13. [quote name='majqa']Zrobiłam wpis, posty wcześniej, że hodowca ma powyżej...itd...molestowania go tel. i, że nie ma namiarów zachowanych. Jaka jest prawda nie dojdzie się, a jeśli jest wnerwiony to na siłę nie uświadczy się namiaru.[/quote] zarowno ze mna jal i moja mama rozmaiwal bardzo serdecznie i nawet opowiadal historie innych swopich pieskow, moze pozniej byly jeszcze jakies telefony do niego.
  14. wez pod uwage fakt tego ze u mnie pies zalatwial sie w ogrodku a na spacer wychodzil mozna powiedziec tak by sie przejsc, tojak mialam to zauwazyc? w domu mi sie nie zalatwil.
  15. [quote name='tanitka']a inna osoba rozmaiwiajac wczoraj z tym hodowcą usłyszła, że musi poszukac tych danych i poda "Pani Ewie" która do niego już wczesniej dzowniła.[/quote] pani ewa to moja mama ktora rozmaiwala z nim drug raz wczoraj.
  16. [quote name='majqa']Szkoda, że którakolwiek z tych rzeczy Cię nie zaniepokoiła (nadmierne sikanie, picie, a i tknąć powinno własne podejrzenie odwodnienia). Mniejsza. Ważne, że zostało to wyjaśnione i zostało ustawione leczenie.[/quote] moj pies tez duzo pije. On tez duzo biegal z moja w ogrodku. więc picie tlumaczylam wlasnie tym.
  17. [quote name='pixie']czytalam jestem ..bardzo bardzo sie ciesze ze jest bezpieczny padam na nos..dopiero wrocilam z pracy...po tez koszmarnym dniu wszyscy dzis beda spac snem anielskim mam nadzieje ze bedzie spokojny czy pisalyscie moze maila do tego hodowcy-wg beluli on musi musi miec adres kupca nie bedzie go mial ZK ale hodowca nawet jesli zamknal hodowle musi zachowac nie czytalam watku tylko ostatnie posty.nie mam sily...[/quote] rozmwiaalam z nim wczoraj przez telefon on nie prowadzil spisu osob kotre kupuja szczeniaki:/ szczegolnie te ktore kupowali na wystawach, a Dukat własnie podobno był kupiony na wystawie.
  18. zdjecia z dzisiaj jak jeszcze był u mnie :( [IMG]http://images24.fotosik.pl/274/e632130ef7f741cc.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/9/35ebd17f693855c4.jpg[/IMG] [IMG]http://images24.fotosik.pl/274/81ccbab2727eef5f.jpg[/IMG]
  19. zdjecia z dzisiaj jak jeszcze był u mnie :( [IMG]http://images24.fotosik.pl/274/e632130ef7f741cc.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/9/35ebd17f693855c4.jpg[/IMG] [IMG]http://images24.fotosik.pl/274/81ccbab2727eef5f.jpg[/IMG]
  20. ja tezgo kicham caly dzien ryczlalam za nim, u mnie to triszke ciezko bylo zaobserwowac, czesto sikal to fakt, ale bardzo duzo tez pil, myslalam ze to moze odwodnienie itd... krwiomoczu naprawde nie widzialam, moze faktycznie cos przeoczylam.... jesli chcesz jutro podrzuce Ci kasę bo wiem,że z tym moze byc ciezko w takich chwilach a czuje sie za niego odpwoiedzialna, tez nie moglam pozniej zadzwnoic, z tych samych powodow z ktorych Ty nie moglas odpisac:-) ale juz sie doladowalam.
  21. Kurcze,wrocilam dopiero szafirkowa nic nie napisala, miala sie odezwac ,nie wiem czy jest w pracy czy nie wiec nie dzwonie, czekam az napisze, tutaj tez widze cisza.....
  22. juz u szafirkowej, okazalo sie ze znamy sie z gosia juz duzo wczesniej:-) ale.... Dukat zacząl dzis sikać krwią.... ;( Gosia poszla z nim do wet, jeszcze nic nie wiem, nie ma mnie w domu wiec net tez mam z doskoku. Trzymajcie za niego kciuki prosze..
  23. transport jest tylko szafirkowa się nie odzywa..;(
  24. [quote name='szafirkowa']Niestety, nie mam samochodu. Mogę jechać po niego autobusem, to wszystko. Godzina 15 mi nie pasuje, bo jak pisałam po 13 wychodzę do pracy. Masz dla niego obrożę i smycz? Bo chyba w tym momencie tylko MKP wchodzi w grę? Co o tym myslisz?[/quote] rano bede wiedziala czy mama da mi samochod, ewentualnie czy bedzie miala czas by podrzucic go do ciebie, bede to wiedziala kolo 9 mysle ze sie zgodzi albo na jedno albo na drugie rozwiazanie, bo mpk to tak troszke.,. a smycz i obroze mam. na 99% nie bezie problemu z transportem.
  25. PIszcieja ide pod prysznic.
×
×
  • Create New...