Jump to content
Dogomania

Ania i Kajber

Members
  • Posts

    1819
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ania i Kajber

  1. [quote name='Aska7']Co z Atosem ?[/quote] [FONT=&quot]Bez zmian. Nadal w zwierzętarni, stan nie zagraża życiu, ale nie ma też zdecydowanej poprawy. Wymaga pielęgnacji, podawania leków, częstej zmiany podkładów, żeby nie leżał na mokrym i oczywiście kontaktu z człowiekiem, pieszczot, spacerków. Zajmuje się nim codziennie nieoceniona Krysia i to jest gwarancja najlepszej opieki, jaką może mieć w schronie. Jeśli cioteczki pozwolą, to za część zgromadzonych już pieniążków będziemy kupować Muszkieterom leki przeciwbólowo-przeciwzapalne, bo są bardzo potrzebne, a schronisko nie ma ich w przetargu. Atos ma je podawane codziennie, pozostali Muszkieterpwie tylko wtedy, gdy ja jestem- o.k. 4 razy w tyg., tak że trzeba 3,5 opakowania na m-c- czyli 3,5 xok. 20,00 zł = 70 zł ( tak naprawdę to 5,5 opakowania, bo są jeszcze na hospicjum dwa równie stare owczarki, które bardzo źle chodzą-Dziadek i Alojzy) Nie stosujemy niestety weterynaryjnego Rymadylu, bo jest za drogi ( 20 tabl-100,00 pln), choć pewnie lepiej by działał i miał mniej skutków ubocznych. Psy dostają Surgam albo Meloksam[/FONT]
  2. [quote name='Aska7']I co słychać ?[/quote] U Atosa bez zmian. Nadal jest w boxie w szpitaliku, ma tam ciepło miękko i nie siuia już tak pod siebie. Nie ma jeszcze wyników badania krwi ani diagnozy. Stan a pewno nie jest krytyczny, ale jest to już końcówka jego życia. Ja i Iwonka jesteśmy teraz rzadziej, właściwie tylko w sobotę i niedzielę, ale Atosem zaopiekowała się wolontariuszka Krysia, która jest codziennie, przynosi mu dobre jedzonko i bierze na spacer. atos chętnie je i chętnie wychodzi, choć cały czas na przykurczonych łapkach. Dostaje leki przeciwbólowo-przeciwzapalne. Wczoraj znalazł kość i zaczął ją obgryzać, ale ponieważ wcześniej wymiotował ( najadł się trawy na spacerze), a stan jego trzustki pewnie nie jest dobry, zabrałam mu ją-był bardzo zawiedziony. Rozmawiałyśmy z Iwonką,że najlepszym wyjściem dla niego byłby dm tymczasowy, nawet płatny, z kimś, kto poświeciłby mu czas i dął miłość na te ostatnie tygodnie czy miesiące jego życia. Atos jest przesłodki, przytulaśny, rzeczywiście, jak pisze Cantadorra ma sympatyczne pyszczydło. Wodzi niedowidzącymi oczami tam, gdzie czuje i słyszy człowieka. Nie ma już dużo czasu, by się obecnością człowieka cieszyć. Dwaj pozostali Muszkieterowie są nadal w boxie zewn. na hospicjum. Też chętnie, choć z dużym trudem chodzą na wybieg. Mają dobry apetyt.
  3. Udało mi się zalogować, wiec uzupełniłam1-szy post o rozliczenie wpłat.
  4. Ania i Władek kolejny wymaz-tym razem na leki weterynaryjne. Wynik: brak wrażliwości na jakikolwiek z dostępnych leków weterynaryjnych, średnoi wrażliwy na maść-TETRA-DELTA,która będzie mial podawana przed szczepionką.. Dziekujemy Ani i Wlodkowi za poświecony czas i pieniądze.
  5. [quote name='jasioslawinka']dorzucam 20 zl/ mies[/quote] Karolinko,dziekujemy.
  6. [quote name='Aska7']Mam kolejną deklarację, od pana Piotra J. z Brzezin - 30,00 zł. miesięcznie[/quote] Dziękujemy.
  7. [quote name='Cantadorra']Czy Fundacja Pomagajmy razem jest z Łodzi? Potrzebuje do przelewu, stalej deklaracji 50 zł. Jak sie czuje Atosik?[/quote] Uzupełniłam już adres Fundacji w 1-szym poście: [CENTER][FONT=Tahoma][COLOR=darkorchid][B]Fundacja[/B][/COLOR][/FONT] [B][FONT=Tahoma][COLOR=darkorchid]"Pomagajmy Razem -[/COLOR][/FONT][/B] [B][FONT=Tahoma][COLOR=darkorchid]Zwierzęta w Potrzebie"[/COLOR][/FONT][/B] [COLOR=darkorchid][B][FONT=Times New Roman]ul. Chłędowskiego 1/8 [/FONT][/B][/COLOR] [B][FONT=Times New Roman][COLOR=darkorchid]Łódź 93-239[/COLOR][/FONT][/B][/CENTER] [CENTER][FONT=Tahoma][COLOR=darkorchid]KRS: 0000311656[/COLOR][/FONT] [FONT=Tahoma][COLOR=darkorchid]NIP: 9820355770[/COLOR][/FONT] [FONT=Tahoma][COLOR=darkorchid]REGON: 100563496[/COLOR][/FONT][/CENTER] [CENTER][FONT=Tahoma][COLOR=darkorchid][B][U]Nr Konta: PKO BP 05 1020 3378 0000 1602 0168 8993[/U][/B][/COLOR][/FONT] [B][U][FONT=Tahoma][COLOR=#9932cc]DOPISEK: DLA MUSZKIETERÓW[/COLOR][/FONT][/U][/B][/CENTER] Nie byłam w schronie od poniedziałku, ale do Atosika zagladają Iwonka i Krysia-jest jakby żywszy, dośc chętnie je, nie siusia już tak pod siebie.
  8. [quote name='Aska7']Czyli już wpłacać ? (bo myślałam, że najpierw zbieramy deklaracje do 600 zł.)[/quote] Kto może i ma , to jest prosba by wpłacać jakj najszybciej, nawet jeszcze we wrzesniu- dobrze by bylo,żeby na początek byla jakaś finansowa górka. Jeżeli Atos ma iść do hoteli ( mam nadzieję,że uda się do konca tygodnia) to już za październik będzie faktura za Niego.Może jak najszybciej uda się dokooptować pozostałych dwu Muszkieterów. Póki co spróbujemy załatwić w schronie jak najwiecej spraw zdrowotnych- głównie badania krwi,zeby potem za to nie płacić.
  9. [quote name='Ss']czy psinka jeszcze jest w schronisku? [IMG]http://images39.fotosik.pl/185/c9b4952ee1cdf857med.jpg[/IMG][/quote] Kolinka już wyadoptowana.
  10. Ślicne sunieczki, tak bym chciała, żeby znalazły domy.
  11. [quote name='olgaj']Dajcie znac co robimy musimu przygotowac miejsce[/quote] Byłam dwa dni bez neta, piszę dopiero teraz. Olga, pewnie ,miejsce szykowac,jeśli jest mozliwość to go zabieramy. Ja nie mogę w pon. ,wt. i chyba w srode też nie, ale w czwartek będe w schronie i już mogę działać. Na razie Atosik w zwierzętarni, dr.LUIZA powiedziała,że może tam zostać do końca. Ma dawany jakiś zastrzyk i ode mnie Surgam. Jedzonko ma podsuwane najlepsze- zanosi mu je Krysia-wolontariuszka szczególnie wyczulona na starsze , chore psy. Je powolutku i małymi porcjami, najlepiej,żeby ktoś przy nim siedział-wtedy je chętniej. Ma podkładane miękkie kołderki i ma w miarę ciepło, tylko kłopot ,że posikuje i niestety leży na mokrym. Wczoraj był na krótkim spacerku z Krysią przed schroniskiem, a dzisiaj przeszedł się kawałek ze mną.Jak tylko wyszedł z boxu zaraz zaczął sikac, nawet idąc. Jutro będą Krysia i Iwonka, to do niego zajrzą, ja zadzwonię do dr.Luizy. Aramis i Portos byli wczoraj dość żwawi, czekali na mnie, stojąc przy furtce boxu i na spaceku też było b. fajnie, ale dziś dużo gorzej. Potrosa musiałam z budy wyciągać na spacer, a na wybiegu Aramisek jak przysiadł na tylne łapki, to nie mógł wstać. Dostał zastrzyk i z trudem wrócił do boxu.Portos się jakoś się doczłapał, ale zaraz poszedł spać i musiałam potrząsnąć go za łapkę,żeby się obudził na jedzenie. Jedzonko z tabletkami dałam mu do budy,jadł chętnie, bo był kurczak. Aramiskowi wtedy już zadziałam zastrzyk, więc jadł ładnie przed budą.On zresztą nie lubi wchodzic do budy-póki ciepło siedzi przed, nie wiem,czy wchodzi na noc. Apetyty mają dobre. Martwię się,ze nie będe u nich przez 2 lub nawet 3 dni, mam nadzieję, że dadzą jakoś radę.Poproszę Iwonkę, by do nich zajrzała. Olga, daj znać, od kiedy hotel mógłby przyjąć Atosa.Mój tel. 505105026 Powinna już wpłynąć na konto Fundacji pierwsza wpata na Muszkieterów-od P.Tomasza F.-50 ZŁ.
  12. [quote name='olgaj']Krakac nie chce Anusiu. Jesli chcemy zeby ten pies przezył musimy go jak najszybciej zabrac ze schronu, psy w warunkach odmowych maja duzo wieksze szanse i checi zyc. Moze chociaz tylko jego? Na poczatek. Nie wiem, glupia jestem, ale wiem jedno to nie jest miejsce na odchodzenie :-([/quote] Moze dziś lub w pon. będą wyniki, wszystko sie okaże. Może za zebrane już deklaracje narazie tylko jego dać do hotelu? Bo do mieszkania to są ograniczenia- sika pod siebie i ciężko schodzi ze schodów.No i ktoś powinien być większość czasu z nim,zeby nie odchodził sam.Raczej domek z terenem.Na pewno nie pogoni kotów,raczej nie zaczepi tez psów-rezydentów. Zobaczymy, jaka będzie decyzja wetów co do dalszych rokowań i leczenia. Zajmuje sie nim dr. Luiza
  13. [quote name='Cantadorra']Tak bardzo mi przykro Aniu. Atos mimo tylu chorob ma taki "zywy" wyraz pysia. Jednak nie mozna pozwolic mu mocno cierpiec. Mam nadzieje, ze wet podejmie najwlasciwsza decyzje. Trzymam za Atosika kciuki.[/quote] To prawda,Atos jeszcze do niedawna był dość żywotny, pierwszy się "pchał" na wybieg, chodził cały czas za mną i podbijał mi ręke swoim łepkiem do głaskania.Ale cały czas miał przykurczone tylne łapki. W sumie pogorszenei jego stanu nastąpiło nagle w tym tygodniu. Pewnie jest tak,że leki czy zastrzyki przeciwbólowo-przeciwzapalne pomagają na jedno (choc chwilowo), ale szkodzą organom wew., które ledwo pracują i sytuacja jest patowa.
  14. [quote name='olgaj']zainteresowanie bedzie jak, ktorys...:shake: Olguś, nie kracz.... Od wczoraj Atos jest w schroniskowym szpitaliku-tzw.zwierzętarni. Pomimo tego,że w miarę regularnie dostaje przreciwbólowo-przeciwzapalny Surgam i dod. miał w sobotę zastrzyk prawie już nie chodzi i co gorsze przestal jeść ( do tej pory miał apetyt). Ma mieć zrobione badania krwi, a ponieważ niedowidzi i nie trzyma moczu podejrzewamy cukrzycę. Przynajminiej będzie mial na razie cieplo w nocy. Jeżeli wyniki będa tragiczne, nie wiem, czy nie zostanie tylko 2 Muszkieterów.
  15. Anula, dobrze że jesteś. O ile wiem, to Agnieszka, w której pokoju mieszka Larry nazywa go Kubuś i psiak reaguje na to imię.
  16. Mam jeszcze jedną deklaracje 50 zł/m-c od Pana Tomasza F., spoza dogo, który płaci też 25,00 zł/m-c na Szamana. Razem mamy : 100,00+50,00+50,00+20,00=220,00 zl/m-c
  17. Atos,Portos i Aramis dodane na stronę adopcji starych psów: [url=http://www.psiegrane-marzenia.pl/index.php]Adopcje starszych ps
  18. [quote name='Aska7']Dołożę jeszcze 50,00 miesięcznie czyli 100,00.[/quote] Asiu, bardzo,bardzo dziękujemy. Zaraz robię nową akcję rozsyłania wątku i próśb , nawet do osób, które "mi sie nie wydają"-a nóż to coś da....... Na szczęście pogoda na razie sprzyja Muszkieterom.
  19. [quote name='m_orsetti']Piękny ten psiak... I wciąż taki radosny... Bardzo potrzebuje domu. Albo chociaż hoteliku- choćby na jakiś czas... M.[/quote] Krejzol, jak zresztą prawie każdy pies degraduje się psychicznie w schronisku. Jest przecież psiakiem radosnym, przymilnym dla człowieka i w sumie nieagresywnym dla innych psów, przed adopcją spokojnie dawał sobie radę w boxie ogólnym ze znanymi sobie kolegami, ale pobyt przy budzie na krótkim łańcuchu źle na niego wpływa. Spacerki-1-2 razy w tyg. , dosłownie na 3-4 minuty , na skrawek trawki za "szóstką".--to stanowczo za mało. Na dodatek do tej pory była w samym przejściu, co powodowało,że Krejzol zaczepiał przeprowadzane psy, nie robił też dobrego wrażenia na odwiedzajacych.Oczywiście robił to z nudów, braku ruchu i konieczności pilnowania tego,co ma. Teraz jest w budzie trochę bardziej na uboczu, więc będzie miał wiecej spokoju. Oby jak najprędzej opuścił schronisko.
  20. [quote name='rita60']Halo cioteczki gdzie jestescie:roll:nie zostawiajcie Kogelka samego:shake:[/quote] Kogelek nie jest sam, zawsze wychodzi na krótki spacerek, gdy jestem w schronie, ale cóż,jest w miejscu zupełnie niewidocznym dla odwiedzających i nikt go nie wypatrzy. Zresztą chętnych na średnie i duże psy, nie szczeniaki jest jak na lekarstwo. Przy wyprowadzaniu potrzebny jednak kaganiec , bo Kogel źle reaguje na inne psy,a one też źle na niego.
  21. Dziś sobota, więc pora na wybieg. Muszkieterowie razem z kilkoma innymi owczarkowatymi staruszkami idą tam dzielnie, choć łapki bolą. Ale za to można potem powąchać i pojeść trawkę, poleżEć na słoneczku na cieplym piasku-to radosna odmiana po betonowym boxie. Psiaki raczej niechętnie chodzą, choć gdy wstanę ,to idą za mną, ale wolą,jak siedzimy na słońcu. BARDZO PROSIMY O RATUNEK. Jestem u nich prawie codziennie i widzę, jak bardzo z dnai na dzień pogarsza się ich stan. Boję się,że nie zdążymy.
  22. [quote name='Aska7']Nikt tu nie zagląda :shake: ON-ki potrzebują pomocy !!![/quote] Nie wiem już do kogo uderzać, za dużo potrzebujących, za mało ofiarodawców.
  23. [quote name='Cantadorra']Ode mnie rowniez 50 zl miesiecznie.[/quote] Muszkieterowie dziekują:lol:
  24. Też tak słyszałam, weterynarz musi zamawiać przez b. skomplikowaną procedurę w ministerstwie, czekac miesiącami, a cena ponoc horrendalna. Musimy dać sobie spokój.
×
×
  • Create New...