-
Posts
233 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by MajeczQa
-
Mówisz o tej czarnej?? Ona go ustawia trochę właśnie i to mi się nie podoba. To chyba przez nia on taki przymulony nieraz. I ona do ludzi taka niebardzo chyba. Raz obserwowałam je z daleka jak lezały we trzy pod drzewem i tak fajnie na leżąco się packały łapkami. Uśmiałam się z nich. Wyglądało to prześmiesznie. O spacerku tak myślę, ale tylko takim gdzie będą wszystkie trzy razem i myślę i myślę.Nie chciałabym żeby ta czarna jędza go pogryzła, bo to ona się do niego stawia najbardziej, a on jest taki że zaczyna sobie a potem ucieka i bronić się nie umie. Podobno już kilka takich sytuacji zrobił że narobił rabanu a potem wystawił przed siebie jedną z koleżanek a sam uciekł :lol: Zawsze taki był.
-
KRAKÓW - cudny ONek MA NARESZCIE SWÓJ DOMEK :)
MajeczQa replied to Asior's topic in Już w nowym domu
DIOR miał dzisiaj ogromnego KLESZCZA!! ale sytuacja została szybko opanowana, poszarpalismy się trochę,włożyliśmy kaganiec, przeciągnęlam go przez korytarz siłą i u weta kleszcz został znokautowany a Dioruś popsikany frontlinem :p I był bardzo grzeczny dzisiaj!!!! ( Dior, nie kleszcz, ani nie frontilne :eviltong:) Zalapał chyba to czego go uczyłam tyle czasu - przychodzenie na zawołanie. Niestety przy nodze chodzenia chyba nigdy nie opanujemy, ale już rozumie że jak ciągnie i się zatrzymam i go zawołam i klepnę się w nogę to przychodzi dokładnie do tej nogi i siada :loveu: Jakie to mądre zwierzatko :loveu: i łapeczkę ostatnio bardzo niesmialo podaje, ale się boi trochę. Ale coraz lepiej już nam wszystko idzie. Tylko tego darcia się na inne psy go oduczyć nie mogę... Ale juz i tak dużo umie i jestem z niego dumna.BARDzo! -
Chyba tylko Ty , bo jakoś tu ludności nie widzę za dużo :eviltong: Robi ktuś Kamisowi ogłoszenia?? i gdzie? To ja pomogię w miarę moich skromnych możliwości i tez mu walnę trochę ogloszeń jak będę ogłaszała moje psy i koty. Mam gdzieś jeszcze jakies foty Kamiska to jak je odnajdę to wrzucę na wątek to będzie więcej fot do ogłoszonek ;)
-
Wynieslismy wczoraj biedaka na słoneczko i trochę rozczesaliśmy sierść. Na dodatek on ma podobno coś ze skórą bo łysieje w niektórych miejscach ( z tyłu na grzbiecie) i sypie się z niego tona łupiezu. Biedny :-( Ale chociaż chwilkę posiedzial sobie na słońcu i poprzytulał się do wszystkich. Jest teraz ze starszą owczarkowatą przestraszona sunią.
-
Kamisek się przypomina wszystkim ! Proszę o nim nie zapominać!!
-
Gonziak był dzisiaj z p ulą na spacerku Pozwolili jej go zabrać wreszcie. Taki jest obojetny już... położył się w otwartej bramce i nie chcial się ruszyć :-( dopiero z chwilę pani ula go dźwignęła i poszli. Wyprzytulali się i posiedzieli na słoneczku a jak wrócili to wetki jednak stwierdzily żeby go lepiej nie brać na spacery bo mu to nie służy :placz: Biedny Gonziak... :placz::placz: on nie ma szans w tym schronisku :placz: To musiałby być cud żeby ktoś przyszedł i go pokochał... on chyba już traci powoli nadzieję... jest taki nieobecny i obojętny.... może już sam zwątpil w to wszystko... :placz::placz:
-
Hehehe :lol: I nie zapomnijcie o tym że jeszcze plewi!! I kosi trawę! To jest prawdziwy pies ogrodnika. Dzisiaj powstała kolejna dziura podczas czesania, niedługo będę z łopatą za nią chodzić, bo se ludzie nogi na tych dziurach zaczną łamać.Ja nawet zdązyć nie mogę zareagować jak ona już pół metra wykopie. Chyba skończymy z czesaniem, bo niedługo nam trawników zabraknie. Ale już przynajmniej nie wygląda jak wylenialy bizon tylko jak miły i piękny Torcik :p
-
Ja też dziekuje ;) Tylko że on się nie nazywa naprawdę Dżejdi...ja tak tylko na niego mowię bo go pod tym imieniem znam i pamiętam :oops: Ja nie wiem jak on się nazywa w schronisku.Wiedziałam, ale karteczka z moimi zapiskami mi się tak jakby w spodniach wyprała... :oops: Tam też mialam naskrobane na ile lat go ocenili i wiem że chyba koło 6, a to chyba przesadzone.Jak był znaleziony to wet chyba powiedział że on nawet roku nie ma, a nie sądzę żeby od tego momentu tyle czasu upłynęło... Myślałam żeby go zabierać na spacerki, ale mam mieszane odczucia... Jak tak to muszę znaleźć chetnych na wyprowadzenie jego kumpli, a właściwie kumpelek ;) bo wolę wyprowadzać całością wszystkie na wszelki wypadek. Tylko czy on mnie nie rozpozna i nie będzie tęsknił potem za mną?? :-( Własnie to mnie tak odciąga trochę od brania go na spacer, bo jak się znaliśmy to bylismy bardzo zżyci... A wybieg ma duzy i ladny ( bardzo mi sie ten wybieg podoba w porównianiu z innymi, maja tak taką piekną dużą wierzbę i w jej cieniu sobie leżą) więc może na brak ruchu nie cierpi... a też nie wiem jakie te inne psiska są, chociaż wyglądają wszytskie na przyjazne. Ostatnio tak cudownie sie bawiły we trzy. Oczywiście Dzejdi rozkręcił zabawę ;) I fotki by mi się jakieś lepsze przydały do ogłoszeń...
-
Nie kłam że ma , bo nie ma :eviltong: Ostatnio co przyjdę do schronu to spotykam Hellenkę na spacerku z kim innym:placz: Bede przychodziła o 8 rano żeby po nią zdążyć!! A łapka jest bardzo biedna i bardzo mo jej żal ( mimo że nawet nie wiem co tam się w nią dokładnie stało i mimo że wszyscy mówią że nic jej nie jest). Donoszę że wczoraj Hellenka się spotkała na korytarzu z Arabelką,którą szłam odprowadzić do boksu i dziewczyny się bardzo fajnie pobawiły :p Tylko się trochę bałam fruwających dwóch kloców na takiej małej przestrzeni, więc ta zabawa nie trwała zbyt długo. Ale była fajna.
-
KRAKÓW-amstafka Arabelka WRESZCIE SIĘ DOCZEKAŁA, MA DOMEK!!!!
MajeczQa replied to Asior's topic in Już w nowym domu
noo w przypadku Arabelki zima była cięzka naprawdę przez te łapy ale dzisiaj zerkałam i ona nadal ma takie lapy różowe... cholerka, co to może być... a może to taki kolor skóry?? -
KRAKÓW - cudny ONek MA NARESZCIE SWÓJ DOMEK :)
MajeczQa replied to Asior's topic in Już w nowym domu
Powinnaś być swiadoma że ja każdą wolną sekundę poświęcam na wizytu u Diora, więc jak można nie przewidzieć że pojadę i dziś :P A bokserkę dzisiaj widziałam. Maly , zwariowany pimpek :D Fajniutka. A collaczki są już dwie :roll: Mówię - jutro jadę. i Twoja zasadą mówię : POTRZEBUJĘ kogoś kto mi psy przytrzyma do czesania :cool1: :evil_lol: -
KRAKÓW-amstafka Arabelka WRESZCIE SIĘ DOCZEKAŁA, MA DOMEK!!!!
MajeczQa replied to Asior's topic in Już w nowym domu
Nikt do psychola nie zagląda??!! O nie...!! To za to ja dam takie ładne zdjęcia Arabelki będę sobie sama na nie patrzeć :evil_lol: Arabelka lubi wiosnę i lubi się opalać. Ile razy przechodziłam koło jej klatki to Arabelka spała do góry kołami na podeściku z palet :lol: i opalała swój piękny zgrabny brzuszek ( mam zboczenie na punkcie jej budowy, nózek, ogonka i brzuszka:evil_lol:) Na spacerku popasła się zieloną trawą i wytarzała się porządnie. Potem poleżała w cieniu, pojadła znowu trawy i znowu się wytarzała. Proszę jaki szczęśliwy pies :loveu: [IMG]http://images37.fotosik.pl/97/fea74f44d1efc0f6med.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/101/7ace32d9f267abcfmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/101/50cba2d2d0becaf0med.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/101/8c72424aff2f1d50med.jpg[/IMG] [IMG]http://images48.fotosik.pl/101/e61fb94db7092394med.jpg[/IMG] -
Pies któremu uśmiech z pyszczka nie znika , a im bardziej brudny tym szczęśliwszy :lol: [IMG]http://images43.fotosik.pl/101/89eed8d1bd923b19med.jpg[/IMG] [IMG]http://images42.fotosik.pl/97/0ba30daf1535bf5dmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/101/bf8c7160d7d57b95med.jpg[/IMG] Koparka [IMG]http://images40.fotosik.pl/97/ab69f32207700546med.jpg[/IMG] i Torcik wyczesany : [IMG]http://images49.fotosik.pl/101/f2ce6bd21069f3f5med.jpg[/IMG]
-
z serii "ryjówki atakują" [IMG]http://images46.fotosik.pl/101/f1769fdcac7bc0ecmed.jpg[/IMG] Szczęśliwy pies to brudny pies ;) [IMG]http://images45.fotosik.pl/101/5d9fa519a67cf84dmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/97/a6dc5f41dc98f58dmed.jpg[/IMG] Przepięknie usmiechnięty świąteczny Torcik ;) Przed czesaniem jeszcze ;) [IMG]http://images41.fotosik.pl/97/0e5884db14dfbcbfmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/97/edf0039fb6a5a152med.jpg[/IMG]
-
Tora dzisiaj była na podwójnym spacerze ;) Raz była na bardzo długim przed karmieniem i była przeszczęśliwa, tarzała się w krzakach, ryła nosem w ziemi jak zwykle i chuchała na mnie tym swoim nieświeżym powietrzem. Ma taki zwyczaj podstawania otwartego pyska przed twarz i produkowania aromatyzowanych wyziewów.:evil_lol: Z jej zapędami ryjówkowymi też nieźle. Zryła dzisiaj duży kawał ziemi pod krzakiem i tam się polożyła. Drugi spacer byl krótszy i mial słuzyć tylko wyczesaniu. Wyczesałyśmy ją, ale jeszcze dużo roboty przed nami. Torka ma straszne kłeby sierści. A dopiero co ją tak pięknie wyczesałam...:roll: Zaraz będą foty ;)
-
KRAKÓW - cudny ONek MA NARESZCIE SWÓJ DOMEK :)
MajeczQa replied to Asior's topic in Już w nowym domu
Diorownica była dzisiaj cudowna na spacerze. Jak jest słońce to on jest taki rozleniwiony, że nic mu się nie chce. Większość czasu przelezał na plecach obdrapywany przeze mnie ze wszystkich stron i byl bardzo szczęśliwy z drapanka.Aż mruczał :) Zachowywał się super mimo że duzo psów było dzisiaj. I nawet udało nam się dzisiaj bardzo blisko stać obok siebie z astką Mamuśką.Nie szczeknął ani nawet nie warknął na nią. Ale innej suńce bardzo dogadał,ale mu się to wybaczy bo to ona do niego się pierwasz postawiła. Dior jest coraz lepszy.Jestem z niego baardzo dumna. W kwietniu chyba mija rok jak siedzi w schronisku. Rok za długo. A tak wogóle to dowiedziałam się wkońcu skąd Dior się wziął i nawet przypuszczać bym nie śmiała - siedział gdzieś w jakiejś rurze od ścieku czy w czymś takim. Aga to wyjaśni jak wpadnie na wątek, bo ja pewnie przekręciła, bo dzisiaj rozkojarzona jakaś jestem... Rozkojarzona do tego stopnia że wzięłam dla Diora takie duże psie ciasteczko i zapomniałam mu dać... łoś ze mnie... aaa to mu dam jutro z jajkiem :lol: -
KRAKÓW - cudny ONek MA NARESZCIE SWÓJ DOMEK :)
MajeczQa replied to Asior's topic in Już w nowym domu
Obrażę się i to bardzo!! Naprawde!! Czuję się w pełni uprawniona do wiedzenia o wszystkim... :mad: -
KRAKÓW - cudny ONek MA NARESZCIE SWÓJ DOMEK :)
MajeczQa replied to Asior's topic in Już w nowym domu
Diorek przyjde do ciebie niedługo z jajkiem :lol: A że tak nieskromnie się zapytam, to czy ja bym wkońcu się mogła dowiedzieć co to za tajemnicza sprawa domu się obkręca wokół Diora?? Kto jak kto ale ja muszę wiedzieć. Inaczej Diora nie oddam, porwę go i ucieknę z nim do lasu ( nie wiem jeszcze do jakiego, ale jakiś znajdę) i tam będziemy razem koczować i czekać aż nas ktos uratuje :evil_lol: Majeczka musi wiedzieć wszystko o wszystkim... Asior :mad: -
Przedstawiam przepięknego rudasa. Psa całkiem mlodego (ma napisane w schronisku że ma 6 lat, ale chyba to przesadzone...), energicznego i pięknego... psa , którego nikt nie chce... szarego, niezauważonego nigdy, psa, któremu życie w tak krótkim czasie tak wiele zła podarowało... Tak Dżejdi wyglądał gdy go poznałam... [IMG]http://img108.imageshack.us/img108/7775/dzejduinq6.jpg[/IMG][IMG]http://img407.imageshack.us/img407/8760/dzejduta4.jpg[/IMG] [URL="http://img407.imageshack.us/img407/8760/dzejduta4.jpg"][/URL] poznałam go juz dawno gdy byl jeszcze młody i szczęśliwy... Znaleziony został przez pewną starszą panią na moim osiedlu, mieszkał u niej przez pewien czas otoczony milośćią i czułą opieką... Chodzilismy na spacerki, biegalismy, bawiliśmy się, był wtedy taki szczęśliwy.Nazywałam go Dżejdim Liskiem. Dżejdi był bardzo energiczny,kochał biegać i bawić się, radośnie witał każdego człowieka,uwielbiał gryźć patyki i polowac na ptaki. Był normalnym szczęśliwym młodym psiakiem. Nikt o niego nie pytał,raz go zaadoptowali ale oddali go nastęopnego dnia bo ciągnął :cool1: Spokojnie można było szukać mu domu, bo byl bezpieczny w cieplym domku, miał pod dostatkiem jedzenia, dobrą opiekę... I pewnego dnia gdy starsza pani trafiła nagle do szpitala jego życie się zmieniło... Dżejdi trafił do schroniska... Gdy zobaczyłam cąłkiem niedawno brudnego, lekko skoltunionego kundla z niedowierzaniem patrzyłam na zdjęcie młodego i zadbanego Dżejdiego w moim telefonie... to byl on... [IMG]http://images40.fotosik.pl/86/c7615e333867ccf5med.jpg[/IMG] On ale nie on. Nie ten sam... Chyba mnie rozpoznał, bo podbiegł do krat i spojrzał na mnie z wyrzutem i nadzieja, że znowu będziemy biegać i bawić się patykami... nie te same co kiedyś brązowe i smutne oczy spojrzały na mnie przeszywająco... To nie jest ten Dżejdi co dawniej... Juz nie ma tej radości i energii w nim... Jest taki jakby nieobecny. Jakby nie chciał żeby do niego cokolwiek docierało... Nieraz nawet nie podchodzi do krat, bo wie, że nie ma po co iść... A był takim wspaniałym i szczęśliwym psem...:-( To niemożliwe żeby prawdziwy Dżejdi Lisek się w nim aż tak wypalił... on napewno jest jeszcze tam w środku, pod tym rudym brudnym futrem... Tylko nie ma cżłowieka , który tego Dżejdiego Liska wyciągnie zza krat i zaa brudnego kundla... [IMG]http://images38.fotosik.pl/86/9bf6bed8acafc7ebmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/90/f422c25a24292fdbmed.jpg[/IMG] :-(
-
KRAKÓW - cudny ONek MA NARESZCIE SWÓJ DOMEK :)
MajeczQa replied to Asior's topic in Już w nowym domu
o jezu!! A ja nic nie robiłam z tym bannerkiem!!! Jego nie było widać i ja to zostawiłam.. a tu nagle jest! Czary jakieś czy co?? :lol: -
KRAKÓW - cudny ONek MA NARESZCIE SWÓJ DOMEK :)
MajeczQa replied to Asior's topic in Już w nowym domu
sory sory, wypsło mi się :evil_lol: A pozatym to oddaje doskonale mój stan po przeczytaniu wiadomości :evil_lol: