Ja mojego Amorka mam od pijaka.
Miałam zamówionego jamnika miniaturkę , rodowodowy, po rodzicach championach...
Aż pojechałam na wakacje i tam spotkałam kronikarza beskidzkiego, który powiedział że jest szczeniak może 5-6 miesięczny , którego jak nie wydadzą to będą topić... Z jamnika zrezygnowalismy a wzielismy małego łaciatego stworka. I jest z nami już 8 lat. Jest moim największym przyjacielem.