matamata
Members-
Posts
408 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by matamata
-
Porzucony pies przy drodze E40 pilnie potrzebuje pomocy
matamata replied to aPerfectDrug's topic in Już w nowym domu
No i znowu się cofamy... Misiek mnie obserwował dwa dni temu, jak zobaczył aparat w moich rękach (nowy element) odwrócił się i zwiał. Mam trzy zdjęcia Miśka ale z daleka - no i nie umiem ich wstawić na forum niestety. Ostatnie dwa dni zwiewa na mój widok, przenosi się w krzaki koło drogi i obserwuje kiedy odjadę. Potem kiedy przejeżdzam koło jego siedziby w drodze do domu (muszę zawracać) to widzę jak idzie moimi śladami i węszy. W ten sposób mogę go oswajać jeszcze ze dwa lata... -
Porzucony pies przy drodze E40 pilnie potrzebuje pomocy
matamata replied to aPerfectDrug's topic in Już w nowym domu
Wtarara ja sama nie dam rady. Dzisiaj też był - stał parę kroków ode mnie. Cały czas gadałam do niego i próbowałam podejśc. Jak się zbliżałam na dwa kroki to on odbiegał. Jakby nas niewidzialny sztywny hol łączył - cały czas taka sama bezpieczna odległość. Nie mam ani możliwości ani czasu żeby siedzieć u Miśka długo - ja wiem, że on potrzebuje czasu, ale to już trwa tyle miesięcy...żałuje, że dziś nie miałam aparatu - pieknie pozował dzisiaj Misiek, byłyby dobre zdjęcia. JAk nie zapomnę to zabiorę jutro - może się uda pokazać Wam jak Misiek teraz wygląda. -
Porzucony pies przy drodze E40 pilnie potrzebuje pomocy
matamata replied to aPerfectDrug's topic in Już w nowym domu
Już spieszę z nowymi wieściami od Miśka. Misiek jest jak najbardziej, żyje sobie w lesie i biorąc pod uwagę okoliczności ma się nienajgorzej. Jest pewien postęp - Misiek na mnie czeka, jak sądzę zaczął też mnie rozpoznawać. Codziennie jestem u niego mniej więcej o wpół do czwartej, po pracy. Od kilku dni Misiek o tej porze siedzi pod drzewami w pobliżu misek. Leży, śpi, siedzi - różnie. Zwykle gdy podjeżdzam wstaje i odchodzi na kilka kroków, ale już nie ucieka w popłochu. Stoi kilka kroków ode mnie i mnie obserwuje. Gadam do niego, wołam, cmokam - nie podchodzi, ale tez nie ucieka. Zdecydowanie mniej się mnie boi niż wcześniej. Podnosi łeb gdy go wołam. Kilka razy podeszłam do niego bardzo blisko bo akurat spał kiedy przyjechałam i chyba mnie nie usłyszał. Gdybym miała jakąś siatkę żeby na niego zarzucić pewnie by się udało - ale co dalej? Sama nie dam rady go złapać a kiedy przyjedziemy w kilka osób Misiek zachowa się tak jak w czasie naszej ostatniej łapanki - po prostu ucieknie. Więcej ludzi to dla niego zagrożenie i reaguje instynktownie - on ma ogromnie rozwinięty instynkt samozachowawczy. Zastanawiałam się co bym zrobiła, gdyby udało mi się do niego podejśc albo gdyby on podszedł do mnie. Nie wiem - nie mam żadnego doświadczenia z takimi psami, cały czas pamiętam o tym, że on nie jest szczepiony, być może nigdy nie był. Że ponad 8 miesięcy mieszka w lesie bez kontaktu z człowiekiem i nie jestem w stanie przewidziec jego reakcji. Misiek ma ogromny apetyt, wylizuje miski do czysta. Zaokrąglił się, może nawet ciut za bardzo - zrobił się z niego piękny pies z wielkim, śmiesznym łbem. Tylko ten wyraz pyska mu został - taki zagubiony, nieszczęśliwy. Co ten pies przeszedł w życiu - nawet trudno się domyślić. Śpi w słomie, która wreszcie wyschła - rano w drodze do pracy widzę, że ze słomy wystaje tylko ciemny łeb. Zauważyłam też - to też wielki postęp - że czasem, zwłaszcza w deszczowe noce korzysta z budy. Cały czas się zastanawiam co dalej. Wtarara - jesli masz jakieś pomysły - pisz. My z Agą cały czas jesteśmy na posterunku przy Miśku. Czas leci szybko i mimo, ze zrobiło się ciepło działa na Miśkową niekorzyść. -
Porzucony pies przy drodze E40 pilnie potrzebuje pomocy
matamata replied to aPerfectDrug's topic in Już w nowym domu
Jakaś czarna dziura się zrobiła - zaginęło mnóstwo postów. Dla wtajemniczonych i niewtajemniczonych w sprawę Miśka napiszę tylko, że próbowaliśmy go złapać. Misiek ma ogromny instynkt samozachowawczy - mimo, że głodował od czwartku w sobotę nie tknął nawet jedzenia z Sedalinem. Nie udało się go złapać, będziemy musieli znowu spróbować. On nie może tam zostać. -
Porzucony pies przy drodze E40 pilnie potrzebuje pomocy
matamata replied to aPerfectDrug's topic in Już w nowym domu
Tak długoterminowe prognozy rzadko sie sprawdzają. W Święta tez mialo być 23 stopnie wg prognozy 14-sto dniowej. Jak zmienić tytuł wątku?? -
Porzucony pies przy drodze E40 pilnie potrzebuje pomocy
matamata replied to aPerfectDrug's topic in Już w nowym domu
Podrzucam Miśka. Wiem, że wszędzie przedświąteczna gorączka ale Misiek Świąt miał nie będzie - tylko zwykłą, bezdomną codzienność. Dziewczyny potrzebujemy deklaracji - kto będzie 14-go w Jastwi? -
Porzucony pies przy drodze E40 pilnie potrzebuje pomocy
matamata replied to aPerfectDrug's topic in Już w nowym domu
Ja 14-go będę napewno, na 99% z mężem jeśli mu coś nie wypadnie. To jest tylko dwa tygodnie, w odniesieniu do czasu, który tam spędził Misiek to przysłowiowe "małe piwo". Ale do 14-go musimy się już naprawdę dobrze przygotować. Dziewczyny pytajcie gdzie się da o ten hotel - Misiek musi mieć jakieś pewne miejsce na "zaczepienie" i kogoś kto z nim popracuje. Aga - ja wierzę, że ten boks dla Miśka to tylko sytuacja przejściowa. Znajdziemy mu dom, ale najpierw musimy nad nim popracować. Gdyby moja sytuacja była inna w tej chwili spróbowałabym się podjąć pracy z nim w domu - ale mam małe dziecko, trzy psy w domu. Nie dam rady w tej chwili wziać go w ciemno i z marszu, po takim długim odizolowaniu od ludzi a pomóc mu po prostu musimy. Co do wydarzenia na FB - możemy się spotkać na tej stacji LPG w Jastwi, to taki charakterystyczny punkt po prawej stronie jadąc w stronę Tarnowa. O której - to jest już do ustalenia. Potrzebujemy naprawdę sporo ludzi - jak nam przyjdzie szukać Miśka w tych polach będzie naprawdę ciężko. A tak przy okazji - dzisiaj znowu stał przy drodze jak zawozilam mu jedzenie. Serce się kraje bo ten pies wciąż czeka - na co i na kogo? Jesteśmy jedynymi ludźmi którzy mu teraz moga pomóc. Nikogo innego juz ten pies nie obchodzi. -
Porzucony pies przy drodze E40 pilnie potrzebuje pomocy
matamata replied to aPerfectDrug's topic in Już w nowym domu
Podrzucam. Może jeszcze ktoś się Miśkiem zainteresuje... -
Porzucony pies przy drodze E40 pilnie potrzebuje pomocy
matamata replied to aPerfectDrug's topic in Już w nowym domu
Meredithh udało się coś ustalić w KTOZ...? -
Porzucony pies przy drodze E40 pilnie potrzebuje pomocy
matamata replied to aPerfectDrug's topic in Już w nowym domu
Będziemy wdzięczne za każdą pomoc. Misiek jest w Jastwi nadal - codziennie tam przejeżdzam w drodze do pracy i zatrzymuję sie w drodze z pracy do domu. Widuję go niemal w każdy dzień - jesli nie rano, to jest popołudniu. Albo śpi w zostawionej przez nas slomie, albo siedzi przy drodze albo biega po polach. Postępu nie ma żadnego - od sierpnia zeszłego roku niemal codziennie któraś z nas tam jest. Ja jeżdzę do niego od października, bardzo często go widuję, on też przyzwyczaił sie juz do mojego widoku, wie że przywoże mu jedzenie. Ale nadal ucieka, nadal chowa się w krzaki i obserwuje mnie z daleka. Nie ma co liczyć na to, że sie oswoi i sam podejdzie. Strasznie sie boję, że jak tam zostanie to złapie jakies choróbsko - nawet wścieklizne. Na tych terenach jest pełno lisów i innych zwierząt, ostatnio Aga znalazła utopione myszy w misce z wodą. -
Porzucony pies przy drodze E40 pilnie potrzebuje pomocy
matamata replied to aPerfectDrug's topic in Już w nowym domu
Misiek nadal przy E40 i nadal potrzebuje pomocy... -
Porzucony pies przy drodze E40 pilnie potrzebuje pomocy
matamata replied to aPerfectDrug's topic in Już w nowym domu
Pisałam już do p. M. Hejdy - dość dawno temu, opisałam całą historię Miśka. W czasie tych mrozów ostatnich, jak już nie wiedziałam gdzie szukać dla niego pomocy to jeszcze do p. Magdy dzwoniłam na telewizyjny numer - nagrałam skróconą wersję historii Miśka z prośbą o pomoc na automatyczną sekretarkę. Prosiłam o odzew - ani odzewu ani efektu... -
Porzucony pies przy drodze E40 pilnie potrzebuje pomocy
matamata replied to aPerfectDrug's topic in Już w nowym domu
Misiek się przypomina... i wędruje na pierwszą. -
Porzucony pies przy drodze E40 pilnie potrzebuje pomocy
matamata replied to aPerfectDrug's topic in Już w nowym domu
Co do akcji łapania - musimy coś postanowić i ustalić z aga.k. Tylko, że do tego trzeba ludzi - im więcej tym lepiej bo teren ogromny. Cięzko przewidzieć jak Misiek sie zachowa - zresztą ja sama nie mam żadnego doświadczenia z tym środkiem. Najlepiej na ten temat wypowiedziałaby się Aga. Z tą łapanką to wogóle jest tak - ja chciałabym strasznie coś przedsięwziąć bo najgorsze jest właściwie takie czekanie. Przetrwaliśmy mrozy ale wiosna to też dla niego zagrożenie - i od "życzliwych"ludzi i od zwierząt. Ale z drugiej strony się strasznie boję - czy mu nie zaszkodzimy, czy nie ucieknie, wyniesie się stamtąd? Jest tysiąc rzeczy, które się mogą stać w trakcie. A pieniądze się zawsze przydają - Miskowi będą bardzo potrzebne jak już go złapiemy. Ja narazie jako tako daję radę finansowo, jedna psia gęba więcej do wyżywienia jest jeszcze do przeżycia. Chociaż Misiek ostatnio trochę wybrzydza - gotowane owszem, zwłaszcza mięsko, za to sucha karma go w zęby szczypie. -
Porzucony pies przy drodze E40 pilnie potrzebuje pomocy
matamata replied to aPerfectDrug's topic in Już w nowym domu
Cicho, bo nic się nie zmieniło. Misiek żyje, je, śpi czasem w słomie, czasem w ruinach "szałasu", który własnymi zębami rozbroił. Biega po polach, czasem przesiaduje przy drodze - wszystko bez zmian. Powoli się wykruszają ludzie zainteresowani Miśkiem i jego losami. Mam wrażenie, że niedługo zostaniemy już tylko ja i Aga. W najblizszych dniach będę próbować podac mu tabletki na odrobaczenie - mam nadzieję, że zje. Pogoda się poprawia więc i Miskowy los jest trochę lepszy, chociaż te ostatnie deszcze i dzisiejszy śnieg tez się dają we znaki - ciężko nadążyć z wymienianiem i suszeniem słomy a to, żeby zapewnić mu na bieżąco jakieś w miarę suche miejsce do spania to taka moja osobista ambicja. -
Porzucony pies przy drodze E40 pilnie potrzebuje pomocy
matamata replied to aPerfectDrug's topic in Już w nowym domu
Misiek sie przypomina ciotkom. Przeżyliśmy mrozy, przeżyliśmy śnieżyce chociaż było ciężko. Słoma zamarzała, misek trzeba było szukać w zaspach - samo dotarcie do Miśka było jak wyprawa na biegun. Teraz musimy przetrwać odwilż, co też łatwe nie będzie. Wszedzie kupa śniegu, mokro, błoto, słoma zamaka, trzeba ją wymieniać, co oznacza brnięcie z worem mokrej słomy kawał drogi od posłania Miśka do samochodu. Ehh - łatwo nie jest. Ale najwazniejsze że żyje - dzisiaj było cieplej i od razu widać było po nim, ze odżył po tych mrozach, bo brykał po polach jak szczeniak. -
Porzucony pies przy drodze E40 pilnie potrzebuje pomocy
matamata replied to aPerfectDrug's topic in Już w nowym domu
Ehh, wtarara - ja myślę o nim rano, w południe i wieczór. Jak widzę śnieg za oknem i -20 stopni na termometrze to myślę nawet częściej. Ile razy tu wchodze i widzę tytuł "pilnie potrzebuje pomocy" to sobie myślę, ile to już trwa. Ponad 7 miesięcy. Tyle czasu Misiek mieszka przy drodze. Niby ma od nas pomoc - ma co jeść, ma gdzie spać, ma leki, żeby go nei bolało. Ale to ciągle mało. Misiek jest - nic sie nie zmieniło. Spi w słomie, wogóle w ciągu dnia też na tym posłaniu spędza dużo czasu - można go tam zastać leżącego o różnych porach. Jedzenie zjada, leki też, niby nie wygląda źle. Czasem sobie biega po polach, znosi na posłanie różne śmieci, co ludzie wyrzucają z aut. Jak mnie widzi to bez zmian - z opuszczoną głową zbiera się z posłania i odchodzi. Jak odjeżdzam wraca. I tak to może trwać jeszcze miesiącami - nie ma co liczyć, że on sam podejdzie. Trochę zrezygnowana już jestem, zwłaszcza, że idzie kolejne załamanie pogody. Niby można byłoby mu zrobić jakieś zadaszenie nad posłaniem, ale to bez sensu - przeniesie sie gdzie indziej. -
Porzucony pies przy drodze E40 pilnie potrzebuje pomocy
matamata replied to aPerfectDrug's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj ma być ostatnia taka zimna noc u nas - do -25 stopni. Mam wielką nadzieję, ze to prawda. U Miśka był postęp - sama nie wiem jak to nazwać - jednorazowy...? W czwartek pozwolil mi do siebie podejśc na 2m. Lezał w słomie jak sie zbliżałam, podniósł głowę ale długo nie wstawał. Wstal z posłania jak już byłam bardzo blisko i ociągał się z odejściem -niby odchodził ale oglądał się wciąż za siebie i patrzył co robię. Potem stal w odległości może 10m i obserwował jak napełniam miski - potem obserwowałam go z samochodu i widziałam, ze chodził po moich śladach i wąchał, jak odjeżdzałam wrócił już na posłanie jeść. Ale to było jednorazowe. W piątek nie było go wogóle na posłaniu jak przyjechałam, pojawił się dopiero jak już przejeżdzałam już E4 w drodze do domu. Dzisiaj byłam bardzo wcześnie u niego bo o 8 rano - zastałam go w posłaniu, serce mi się pokrajało w kawałki bo był do połowy (tej, która wystawała ze słomy) oszroniony. Wczorajsza noc też była bardzo, bardzo zimna. Wstawał też ostrożnie, zesztywniały z zimna, na szczudlastych, sztywnych łapach, dopiero po kilku krokach szedł już w miarę normalnie. Znowu odszedł na bezpieczna odległość i obserwował mnie jak sprzątam i napełniam miski. Musiał wrócić szybko, bo rano było -15 a jak pojechałam tam popołudniu to jedzenia już nie było - czyli zjadł zanim zamarzło. Leki zjada grzecznie, zresztą zawsze to co zostawiam w słomie - mięso, kości lub inne smakołyki znika. Gorzej jest z suchą karmą - tę roznosi i wysypuje po okolicy. Skonsultowałam się z lekarzem i podaję mu wciąz całą tabletkę leków przeciwzapalnych - od połowy tygodnia będziemy schodzić do połowy tabletki. Miśkowi może w tej chwili nie potrzeba pieniędzy - w koncu mieszka tam, gdzie mieszka. Ale to, o co będziemy pewnie prosić, to pomoc w jego złapaniu. Myślę, że jest już na tyle przyzwyczajony do spania w posłaniu ze słomy, w jednym miejscu, że gdy tylko się trochę ociepli możemy zaryzykować złapanie go przy pomocy Sedalinu. Ale do tego potzrebujemy pomocy, ludzi - nie zrobimy tego same z aga.k. Jeśli ktoś z Was może pomóc nam w łapaniu Miśka i przyjechać do Jastwi prosimy o kontakt. -
Porzucony pies przy drodze E40 pilnie potrzebuje pomocy
matamata replied to aPerfectDrug's topic in Już w nowym domu
Jeszcze powinno być kolejne 50 zł ode mnie z bazarku za kurtkę, ale jak uzgodniłyśmy z agą.k wydałam je na: - leki przeciwzapalne/przeciwbólowe 5tabl. x 5 zł = 25 zł - 3 tabletki środka na odrobaczanie Pratel x 10 zł = 30 zł ---------------------- 55 zł Misiek dziś dostał 3 całą tabletkę środka przeciwzapalnego, zgodnie z zaleceniem weta od jutra przechodzimy na pół tabletki przez 4 dni. Grzecznie zjada tabletki - oprócz tego, że są podobno smaczne i psy je lubią upycham je jeszcze w kawałku kiełbasy. Potem postaram się podać mu Pratel na robaki jak tylko się odrobinę ociepli. Miśka dziś widziałam - brykał po polach jak szczeniak. Strasznie się aktywny zrobił, bo pełno nowych śladów na śniegu. Niestety u nas wracają mrozy - wczoraj i dziś ok -20 stopni w nocy, w weekend jeszcze gorzej. Ma suchą i świeżą słomę na posłaniu, niestety wygrzebał i wyniósł do lasu prawie cały styropian spod słomy. Rozgrzebał przy tym mocno slomę, stwierdziłam że nie ma sensu go tam upychać spowrotem - niech śpi tylko w słomie, ma jej grubą warstwę. -
Porzucony pies przy drodze E40 pilnie potrzebuje pomocy
matamata replied to aPerfectDrug's topic in Już w nowym domu
Misiek żyje, ma się jak na te warunki, które są teraz nieźle. Śpi w tym posłaniu ze słomy, uzupełniam na bieżąco słomę żeby nie spał na mokrym albo zamarzniętym. U nas od paru dni sypie śnieg. Wczoraj się przestraszyłam trochę bo jak się ewakuował z posłania na nasz widok biegł jakby na sztywnych łapach, nie kulał, ale właśnie był taki zesztywniały, trochę sie potykał. Ale to może kwestia "zastania" mięśni i ogólnego zmarznięcia. Dziś wyglądał już normalnie. Dzisiaj widziałam go z daleka, jak się wycofałam do auta zauważyłam, że znowu chodził po moich śladach. Jak odjeżdzałam poszedl na posłanie i zacząl jeśc. Codziennie zostawiam też jakieś smakołyki - rybki suszone, kawałki mięsa w słomie na posłaniu. Wydaje mi się, że on już doskonale kojarzy po co ja się tam zjawiam. Niezależnie od tego, że nie jest źle ogólnie zdaję sobie sprawę, że każdy dzien i mroźna noc podkopuje jego zdrowie. Jeśli przeżyje te mrozy i tak może być z nim kiepsko - może mieć odmrożenia lub jakieś inne szkody na zdrowiu. Dlatego zdecydowałyśmy z Agą, żeby zacząć mu podawać leki przeciwzapalne - konsultowałam to dzisiaj też z wetem. Przynajmniej przez jakiś czas. Jak się ociepli będę chciała go też odrobaczyć - już kupiłam pastylki. -
Porzucony pies przy drodze E40 pilnie potrzebuje pomocy
matamata replied to aPerfectDrug's topic in Już w nowym domu
Żyje, mimo tego że dzisiejsza noc była najzimniejsza do tej pory. Wykopał spod słomy styropian który mu włożyłyśmy, rozkopał słomę ale chyba w niej spał bo była wygnieciona. Poza tym zjadł całą karmę z olejemv(dzięki wtarara za podpowiedź, to był bardzo dobry pomysł), wypił wodę (też z olejem), pozjadał smakołyki nawet z budy. No i - z nowości - zaczął znosić miski i pojemniki z jedzeniem na swoje posłanie ze słomy. Zna się ktoś na behawiorystyce psiej? Co to niszczenie, obgryzanie a teraz znoszenie może znaczyć? -
Porzucony pies przy drodze E40 pilnie potrzebuje pomocy
matamata replied to aPerfectDrug's topic in Już w nowym domu
Dziś było o Wasilkowie i o tym jak to urzędnicy zdecydowali, że psy, które sa przez kogoś dokarmiane już nie są bezdomne - są tego kogoś, kto je dokarmia i to już nie gminy problem. Idąc tym tokiem rozumowania - Misiek jest mój i Agi. Misiek żyje mimo -24 stopni w niocy. Spał dziś w słomie, którą zostawiłam wczoraj, zjadł to, co zawiozłam. Zjadł nawet zamarznięte mięso i wyciągnąl kiełbasę z budy, ale do budy nie wlazł. Dzisiaj z Agą włożyłyśmy mu jeszcze pod tę słomę styropian. Jest cały zakopany i przykryty grubą warstwą słomy mam ogromną nadzieję, że się go nie przestraszy. Chociaż styropian na mrozie skrzypi... Wydaje mi się, że nie posłanie jest problemem tylko dach - nie wejdzie pod coś co ma dach, obojętnie czy to buda czy szałas. W słomie zostawiłyśmy sardynki i kiełbasę - jak odjeżdzałam widziałam, ze je zjadał. Wogóle dał dziś Adze podejść do siebie dość blisko a potem jak stałyśmy daleko widziałyśmy, ze chodził po naszych śladach i wąchał. wtarara Misiek dostał dziś karmę z olejem. Dolałyśmy też trochę oleju do wody, żeby wolniej zamarzała. -
Porzucony pies przy drodze E40 pilnie potrzebuje pomocy
matamata replied to aPerfectDrug's topic in Już w nowym domu
Spróbujemy wtarara - jutro zabiorę ze sobą oliwę. -
Porzucony pies przy drodze E40 pilnie potrzebuje pomocy
matamata replied to aPerfectDrug's topic in Już w nowym domu
Próbowałam:) Wierz mi próbowałyśmy z Agą wszystkiego... Rozrzucone koło budy jedzenie zjada, chodzi koło niej i generalnie zaakceptował jej obecność. Czasem też wkładał głowę - tak mi się wydaje - do budy i wyciągał jedzenie, ale ułożenie słomy w środku nie wskazywało na to, żeby w niej spał. W budzie już było wszystko - karma sucha i mokra, kiełbasa, wędzone łapki, sardynki. I żadnego efektu. -
Porzucony pies przy drodze E40 pilnie potrzebuje pomocy
matamata replied to aPerfectDrug's topic in Już w nowym domu
A dajcie spokój. Ja jedzenie Miśkowe biorę na siebie - choć tyle mogę zrobić. A jak sie nie uda z Miskiem... to pieniądze się przydadzą na inne biedy, więc je zostawcie.