-
Posts
1995 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kuna
-
Ryża Sonia i jej dzieci już mają domy - dziękujemy za okazaną pomoc
Kuna replied to buniaaga's topic in Już w nowym domu
[URL=http://imageshack.us/photo/my-images/600/p1200168t.jpg/][IMG]http://img600.imageshack.us/img600/1018/p1200168t.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/69/p1200169.jpg/][IMG]http://img69.imageshack.us/img69/4044/p1200169.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/585/p1200170x.jpg/][IMG]http://img585.imageshack.us/img585/8280/p1200170x.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/90/p1200171.jpg/][IMG]http://img90.imageshack.us/img90/8160/p1200171.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/198/p1200172.jpg/][IMG]http://img198.imageshack.us/img198/2807/p1200172.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] -
Ryża Sonia i jej dzieci już mają domy - dziękujemy za okazaną pomoc
Kuna replied to buniaaga's topic in Już w nowym domu
Coś się chyba wybierze.. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/443/p1200038.jpg/][IMG]http://img443.imageshack.us/img443/2999/p1200038.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/812/p1200143.jpg/][IMG]http://img812.imageshack.us/img812/4027/p1200143.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/831/p1200144h.jpg/][IMG]http://img831.imageshack.us/img831/9751/p1200144h.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/801/p1200150.jpg/][IMG]http://img801.imageshack.us/img801/115/p1200150.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/407/p1200156.jpg/][IMG]http://img407.imageshack.us/img407/5788/p1200156.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] -
Konik vel Vito tak długo czeka na swój domek... Gdzie on jest???
Kuna replied to dreag's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nutusia']W sprawie wieku napisałam prawdę - nie ma co ukrywać, i tak przecież wyjdzie na jaw... Gdzieś mi też mignął Twój post, Greto, że Vito się nie nadaje do bloku - raczej na czujnego stróża. Ale rozumiem, że nie chcecie go dać do kojca, gdzie nie miałby kontaktu z człowiekiem i możliwości wchodzenia do domu?...[/QUOTE] Super, bardzo dziękuję :) Co do kojca.. moim zdaniem, jeżeli byłaby ocieplana buda, a w razie mrozów mógłby być zabierany do domu, to ja osobiśnie nie mam nic przeciw temu. On nie ma typowego dobermaniego futra, ma podszerstek, więc całkiem dobrze sobie radzi. -
Konik vel Vito tak długo czeka na swój domek... Gdzie on jest???
Kuna replied to dreag's topic in Już w nowym domu
Greta, nie Gerta ;) Dziewczyny, nie wiem jak Wy, ale ja nie lubię tłumaczyć się przed ludźmi, ze pies nie ma 4, 5 lat jak w ogłoszeniu tylko ok. 8... może podnieście mu chociaz trochę ten wiek? ;) -
Zima psze Pani :) Postaram się wrzucić foty w najbliższych dniach. Niestety telefonów, przynajmniej do mnie, brak :(
-
[quote name='morisowa']Wynik ujemny mnie nie zaskoczył. Ale dobrze, że jest pewność. Choć wiwatów nie ma co wznosić, sunia nie żyje... :( Sekcja też by dla niej nic nie zmieniła, aczkolwiek szkoda, że nie wiemy co się stało. (Absolutnie nie twierdzę, że "ktoś' powinien - ja nie mogłam zapłacić za sekcję i trudno mi wymagać by kto inny płacił). Męczy mnie czy Vega miała coś ukrytego od początku, czy inna (dobra) opieka uratowałby jej życie, czy zostawiając ją w tym dt skazaliśmy ją (nieświadomie) na śmierć :( Wstawienie tych ludzi na CK jest mi obojętne - jeśli zechcą psa to i tak wezmą z dowolnego schroniska, od osoby prywatnej, kupią szczeniaka, wezmą od sąsiada... Natomiast podejścia do Vegi im nie wybaczę. Bonsai, trzymaj się. Chciałaś dobrze, zrobiłaś, ile byłaś w stanie. Nie przewidzimy wszystkiego..[/QUOTE] No ja muszę Wam powiedzić, że się jednak denerwowałam... analizując cały przebieg choroby, oczywiście na tyle na ile się dało, wiele rzeczy do wścieklizny pasowało i tylko fakt, że naprawdę mało jej mamy dawał pewność, ze to nie będzie to. Natomiast co do sekcji zwłok... mój wet twierdzi, ze tylko podejrzenie choroby wirusowej uzasadniałoby zrobienie jej, a takiego nie było i ja się z Nim zgadzam. Gdyby Vega była pod naszą opieką przez te 12 dni i umarła, to tak - dobrze byłoby wiedzieć na co, bo wtedy możemy szukać przyczyny śmierci i dowiedzieć się, gdzie został popełniony błąd przy diagnostyce, leczeniu itp. My tak naprawdę nie wiemy o niej nic. Choć nie, wiemy, ze pomoc przyszła za późno - no chyba, ze był to Aujuszki - wtedy też nic nie można byłoby dla niej zrobić. Choć nie, nieprawda - mogłaby umierać otoczona troską... ale prawda jest taka, powtarzam się, w tych okolicznościach wiedza o przyczynie śmierci Vegi nic nam nie da i niczego nie zmieni. Może gdybym przyjechała dzien wcześniej... może... wtedy było już za późno. :( Co do tych ludzi... słów brak. Mam nadzieję, ze nigdy nie będą mieli już psa. Wiem też, że Bonsai zrobiła wszystko co powinna zrobić, aby pomóc Vedze i nie była w stanie przewidzieć, że ci ludzie tak się zachowają... Pozwólmy Vedze spokojnie przejść na drugą stronę Tęczy, a Bonsai samej podjąć decyzję co do tych ludzi... łatwiej jest zerwać relacje z przyjaciółmi czy nawet rodziną niż zepsuć je tam, gdzie musimy współpracować na gruncie zawodowym...
-
Ryża Sonia i jej dzieci już mają domy - dziękujemy za okazaną pomoc
Kuna replied to buniaaga's topic in Już w nowym domu
Pozowała, ale słabo. Kilka mam, ale słabych, jutro kolejne podejście :) Słychać u niej dobrze. Gryzie po tyłkach, listonosza gania, a przy tym taka słodka, że absolutnie sie na nią gniewać nie można ;) -
Konik vel Vito tak długo czeka na swój domek... Gdzie on jest???
Kuna replied to dreag's topic in Już w nowym domu
[quote name='zachary']Aha, śliczne, szczególnie to pierwsze:evil_lol:...Kuna, coś Ty zrobiła,że Vito "zrobił tak filmową minę"????:eviltong::evil_lol:[/QUOTE] On tak zachęca do zabawy. Ostatnio na każdym spacerze zaczyna tak szaleć, przypadać do ziemi, drzeć japę i podgryzać:eviltong: -
Psy odebrane, są dt, potrzebne choćby najmniejsze deklaracje!!!
Kuna replied to Randa's topic in Już w nowym domu
Misiek, to super radosny pies, powarkuje, zaczepia do zabawy, przypada do ziemi, skacze. Młodość, radość i wiatalność - to określenia dla niego :) Rudy jest z kolei milaczek :), poważniejszy, choć pogodny i uwielbia się przytulać. -
Psy odebrane, są dt, potrzebne choćby najmniejsze deklaracje!!!
Kuna replied to Randa's topic in Już w nowym domu
Randa do rozliczeń, mam nadzieję, dorzuciłaś koszty Puszeczkowej kastracji i zębów, bo jeszcze nie jest to uregulowane. Co do Misia, mam nadzieję, ze się tylko na kastracji skończy, bo ja już nużycy nie widzę :) sylwia1982, bardzo dziękuję i przepraszam, ze się nie odezwałam, ale miałam teraz dość nerwowy okres i słabo zaglądałam na dogo. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło, więc opis postaram się wrzucić najpóźniej do jutra :) dzisiejsze spacerki... zdjęcia może niezbyt artystyczne, ale najważniejsze, ze widać w jakiej formie sa psy :) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/825/p1200090r.jpg/][IMG]http://img825.imageshack.us/img825/5755/p1200090r.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/829/p1200104.jpg/][IMG]http://img829.imageshack.us/img829/8899/p1200104.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/580/p1200115.jpg/][IMG]http://img580.imageshack.us/img580/3041/p1200115.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/208/p1200113k.jpg/][IMG]http://img208.imageshack.us/img208/2377/p1200113k.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] -
Konik vel Vito tak długo czeka na swój domek... Gdzie on jest???
Kuna replied to dreag's topic in Już w nowym domu
[URL=http://imageshack.us/photo/my-images/90/p1200105.jpg/][IMG]http://img90.imageshack.us/img90/9206/p1200105.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/849/p1200107.jpg/][IMG]http://img849.imageshack.us/img849/66/p1200107.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] -
Nasz Doktor stanął na wysokości zadania i wydobył informacje. Wynik badania w kierunku wścieklizny UJEMNY!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
Niestety, waldi481, dokładnie tak to własnie wygląda... testy w kierunku wścieklizny robi się w oparciu o badanie mózgu. W związku z tym, brzmi to fatalnie :(, ale tylko głowa psa jest w centrum zainteresowania...
-
Dzisiaj dzwoniłam do lecznicy, na razie brak wieści. Byle tak do czwartku, mam nadzieję, ze odetchniemy z ulgą. Doktor powiedział mi, że podobno część testów miała być przeprowadzona na miejscu w Białymstoku, ale podobno ciało Vegi miało być póżniej przewiezione do Puław. morisowa, w przypadku Paluchowych psów tez tak jest?
-
W każdym razie jak dotąd nic nie wiemy i oby tak zostało. anett, uważam, że w tym przypadku wydawanie pieniędzy na sekcję zwłok jest bezsensowne - jest tyle psów, które potrzebują pomocy, że naprawdę lepiej przeznaczyć je na nie... Gdyby objawy Vegi pasowały do jakiejkolwiek innej choroby wirusowej miałoby to sens ze wzgl. bezpieczeństwa zwierząt, które miały z nią kontakt. Na szczęście takich objawów nie było. Natomiast jeżeli było to pourazowe albo w następstwie Aujuszkiego to co nam ta wiedza da? Nic, poza wiedzą i mniejszą pulą pieniężną dla innych psów.
-
Psy odebrane, są dt, potrzebne choćby najmniejsze deklaracje!!!
Kuna replied to Randa's topic in Już w nowym domu
a czy ja mogę prosic o taki pakiecik, przede wszystkim dla Puszeczka? :) -
Z calą pewnością na konto Bonsai. Ona już uregulowała wszystkie rachunki.
-
Dokładnie to samo powiedział mój wet.. wg Niego Vega nie miała wścieklizny, ale zawsze, gdy sa zmiany neurologiczne a pies umiera w przeciągu 14 dni nalezy takie badanie wykonać. Mam nadzieję, że wynik już jest i nigdy się o nim nie dowiemy, ale noc mam nieprzespaną, supełek w żołądku jest i uporczywe myśli, typu: objawy pasują, nie! nie pasują! Dzisiaj w rozmowie z DON-ką przyszło mi na myśl, że skoro Vega jadła surowe mięso (to które widziałam przy niej wyglądało na wieprzowe) to mogła złapać Aujuszkiego - objawy pasują. Scenariuszy jest wiele i mam nadzieję, że już nie poznamy żadnego...
-
Ryża Sonia i jej dzieci już mają domy - dziękujemy za okazaną pomoc
Kuna replied to buniaaga's topic in Już w nowym domu
doris66, spróbuję dzisiaj albo jutro. Na pewno coś cyknę, Ryża jest fotogeniczna :) -
Ja co do tego nie mam wątpliwości. Dużo czasu w ostatnich dwóch dniach spędziałam z Bonsai na telefonie... wiem ile Ją to kosztuje... wiem też z doświadczenia, że niestety nawet jak sprawdzamy domy, nie wszystko jesteśmy w stanie sprawdzić :( - czasami po prostu tak się zdarza... i na pewno nie ma tu winy Bonsai. Nie było też moim celem wywoływac tu burzy, po prostu napisałam to, co mi cały czas siedzi w głowie... dużo mnie wysiłku kosztowało, aby zachować spokój, choć jak Aga mi powiedziała - głosu nie podniosłam, ale nawet Ją mój ton wgniótł w ziemię... teraz tylko żałuję, że nie powiedziałam więcej... ale to życia Vedze nie zwróci, teraz mam tylko nadzieję, że wynik sekcji będzie ujemny...
-
[quote name='gosiaczek1984']Cały dzień myślę o Vedze i nie dochodzi do mnie to,że nie ma jej wśród nas,boli to strasznie,cały czas mam jej mordkę przed oczami A ja cały czas mam przed oczami ten moment, gdy pierwszy raz ją ujrzałam... przerażony, zdezorientowany kłębek leżący na gołej ziemi, przerzucony, bo nawet nie okryty, materacem z gąbki... Sama nie wiem... zazwyczaj, gdy przychodzi mi żegnać psa to po smutku przychodzą chwile, gdy mogę wspominać jego uśmiech, merdanie ogona, postępy, gdy mogę się cieszyć więzią jaką z nim miałam - teraz czuję gniew i pustkę, bo z Vegą nie dane mi to było. To nie są dobre uczucia... a na dodatek dochodzi też lekka obawa o wyniki sekcji... Mam nadzieję, że nikt z nas, którzy mieliśmy okazję spotkac Vegę na swojej drodze, nie poniesie konsekwencji tego, że chciał pomóc... Jeszcze kilka spraw. Ponieważ oddałam leki, które wzięłam dla niej do domu, lecznica pomniejszyła rachunek - wynosi on 155,50 zł Uploaded with ImageShack.us wczorajszy transport - 120 zł - niestety trochę tych kilometrów było, koleżanka jechała do mnie z Kuleszy, potem pod Łomżę, Białystok, mój dom i powrót do Jej domu... dzisiejszy - 55 zł czyli trasa od Niej, przeze mnie do lecznicy i tak samo w powrotnej drodze. Niestety wczoraj nie miałyśmy głowy i z emocji i ze zmęczenia i nawet nie wiem co się stało z paragonem za paliwo, a dzisiaj po prostu dałam Jej 55 zł na podstawie kilometrówki, bo nie tankowała... mam nadzieję, że to nie problem? W każdym razie trochę się tych kosztów narobiło :( - 330,50 zł...
-
Niestety... właśnie odeszła. Przyśpieszyła oddech i nagle westchnęła i zrobiła się spokojna. Próbowalismy ją reanimować, podaliśmy adrenalinę, zrobilismy masaż serca, nie ruszyło:-( Wet uważa, że powinnam ją przywieźć do badania, bo niestety w związku ze zmianami neurologicznymi nie można wykluczyć wścieklizny. Nie stawia na nią, ale ze wzgl. bezpieczeństwa zaleca.
-
Vega własnie zrobiła pod siebie dużą rzadką, czarną kupę... musieliśmy ją oczyścić co z kolei spowodowało lekkie pobudzenie, oddech się przyśpieszył, nawet przez moment zaczęła charczeć... w związku z tym zrobiliśmy to pobieżnie, tak żeby jej za bardzo nie denerwować... już sie uspokaja... https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/530409_3984671707853_1608575235_n.jpg https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/428988_3984666667727_1965338465_n.jpg