Jump to content
Dogomania

LadyS

Members
  • Posts

    15248
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by LadyS

  1. Nie miałam dostępu do dogo. Ogłoszenia może by i pomogły - ale ja sama ogłaszałam przez kilka miesięcy dorodnego, pięknego jamnika i mało kto się zgłaszał... Może jednak... My zbiórek nie organizujemy, bo kierownik na własny koszt budy teraz, jesienią, odnawiał i ocieplał.
  2. Zaglądam do biedaka po przerwie.
  3. Kilka zdjęć, które pokazują, jak małej jest trudno zrobić zdjęcie :evil_lol: [IMG]http://i53.tinypic.com/2mhecky.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/dy29g7.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/eb94z5.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/24q5ok3.jpg[/IMG] Poza tym u Joy wszystko dobrze - lata, szczeka i ogólnie jest fantastyczna :evil_lol:
  4. A ja własnie spotkałam się z wegetarianami, którzy potrafi prawie że wymiotować na widok tego, że jem pizzę z mięsem... To nie jest miłe - a działa w obie strony. Dlatego nie lubię mięsożerców, którzy komentują dietę wege - ale i wegetarian, którzy przesadnie próbują sterroryzować otoczenie.
  5. [quote name='Ati']zaznaczam sobie watek, gdzie jest teraz ta wyzliczka?[/QUOTE] Psiaki są w Lublinie, w boksach przy klinice.
  6. Koszmaria, to rozumiem. I szanuję
  7. Nie ma to jak dorabianie tysiąca teorii. Niech każdy je, co zechce - i niech będzie na tyle tolerancyjnym, żeby nie namawiać na siłę. Mówię to ja - mięsożerca odwiedzający dietetyka nie z powodu problemów, a z chęci uzyskania optymalnej, odpowiedniej diety. Mięsnej.
  8. Przesadzasz. Znasz złych ludzi. Tym ostatnim należy współczuć i im pomagać. Podobnie jak i dzieciom, których rodzice są wege, ale nie potrafią skomponować im diety. Jeśli potrafią - to czemu nie?
  9. Nie wiem, ile masz lat, ale śmiem twierdzić, że to nie brak mięsa wpływa na poziom Twojej wypowiedzi. Możesz oskarżać mnie o różne rzeczy, doprawdy Twoje zdanie jest dla mnie tak mało ważne, że nie sprawia mi to różnicy. Doskonale zdaję sobie sprawę, że człowiek to zwierzę - i to najgorsze ze wszystkich. I napisałam w poście wyżej - ludzie jedzą inni ludzi, larwy czy świnie, czy nawet psy. Na zdrowie.
  10. Śliczna sunia [IMG]http://img830.imageshack.us/img830/8470/pa030271.jpg[/IMG] Jakiej ona wielkości, w jakim wieku mniej więcej?
  11. Otóż to. Napisałam ładnie, że szanować należy każdego człowieka - niezależnie, co je - a dostałam odpowiedzi, że jak można jeść świnki, a chomików nie... No cóż, poziom dyskusji - wspaniały.
  12. [quote name='MaDi']Dziękuję,że jesteście. Psiak będzie operowany w Klinice UP w Lublinie prawdopodobnie w czwartek, przyjedzie jednak wcześniej aby wykonać mu niezbędne badania przed operacją. W razie pytań proszę dzwońcie 602228411. Będę wdzięczna za bazarek i pomoc w zbiórce funduszy, nie mam na nic czasu, [B]dzisiaj odebraliśmy 5 nowych psów[/B] z miejsca z którego zabraliśmy jakiś czas temu dużo psów. Siedzę niemal cały czas w klinice.[/QUOTE] Czekam na fotki ;) Mogą być na maila :evil_lol:
  13. Bo świnki i kurczaczki, nie wiem, czy zauważyłaś, to zwierzęta gospodarskie. A psy, kotki i chomiki - domowe. Jeśli ktoś pokocha konkretną świnkę, to jej nie zje, może nie jeść w ogóle świnek, a może jeść i chomiki - tylko niech każdy robi, co chce. A nie - tak jak Ty w swoim poście - stawiasz na postawę agresywną i próbujesz komuś na siłę udowodnić. Ludzie jedzą larwy, węże, innych ludzi - cóż, zdarza się, taka kultura.
  14. Nie jestem wegetarianką i nie mam nic przeciw wegetarianom, podobnie jak i weganom, a także zagorzałym mięsożercom. Nienawidzę natomiast prób "nawracania" mięsożerców na wegetarian, np. w pubie, gdzie jem pizzę z kurczakiem, a ktoś rzuca głupie hasła - "jesz padlinę", "morderca". Moja znajomość tutaj się kończy, zaczyna się natomiast moja bardzo niemiła reakcja. Podobnie nie lubię, gdy mięsożercy śmieją się z wegetarian - chcą, to są. Niech każdy będzie, jaki chce, tylko niech nie namawia nikogo do przejścia na jego "warunki". Nienawidzę natomiast zachowania zagorzałych wegetarian, którzy na wegetarianizm przenoszą swoje psy czy koty. To jest dla mnie niezrozumiałe.
  15. [quote name='MaDi']Może niezrozumiale to napisałam, ale sama mam mało informacji, ci ludzie kochają tego psa, jest regularnie szczepiony, mieszka w domu, opiekują się nim jak najlepiej potrafią mają po ponad 80 lat. To wet powiedział im,że usztywniona łapa się zrośnie, tak też się stało, jednak coś sprawiło,że pies zaczął wygryzać łapę( podobno jakiś problem był z palcami). Inspektorzy LSOZ pojechali dzisiaj z psem i jego właścicielem do kompetentnego weta, wykonano zdjęcie, oczyszczono i opatrzono ranę, pies dostał leki. Właściciel widzi potrzebę pomocy zwierzęciu( zapłacił za dzisiejszą wizytę) jednak nie stać go na amputację, a ta w tym przypadku jest niezbędna aby pies mógł normalnie żyć. Ludzie ci otrzymają pomoc zarówno finansową jak i fizyczną. Pies będzie operowany prawdopodobnie w Lublinie( obecnie przebywa w okolicy Radomia).[/QUOTE] Noo, ciotka, to całkiem inna historia. Czyli psiak jest nadal w swoim domu, zbieramy tylko na zabieg, tak? Ile to może wynieść?
  16. Dostałam zapytanie ze starych ogłoszeń Dyzia z adresu: [email]jola2306@gazeta.pl[/email] - może napisz, Agnieszko, Pani pyta, czy aktualne.
  17. Biedny psiak :shake: Państwo zostaną jakoś pociągnięci do odpowiedzialności?
  18. [quote name='agaga21']tak, miała. chyba niemożliwe, by któryś z twoich psów już miał objawy jeśli by się zaraził(odpukać!)? czy to tak szybko może się rozwinąć?[/QUOTE] Zwykle od zarażenia do objawów mija od ok. 5 do 14 dni.
  19. [quote name='agnieszka32']Jezu kochany... Oby tylko nie tylko Szancie, ale i żadnemu innemu psu, który miał z nią kontakt, nic się nie stało :( A czy to pierwszy przypadek w Nowodworze? Bo coś mi się obiło o oczy, że nie :([/QUOTE] Rok temu suczka z Nowodworu miała parwo. Szczeniak. A, nie - dwie suczki. Jedna przeżyła - ledwo, bo ledwo. Druga, pomimo transfuzji krwi, nie...
  20. [quote name='MaDi']Dzisiaj? Bo idę do nich na wieczorny spacerek.[/QUOTE] Dziś jestem w Zamosciu, ale po weekendzie może się uda?
  21. Piękne panny :loveu: Trzeba będzie je odwiedzić, będę w klinice po wydruk z leczenia Joy, to jakoś się umówimy i może na jakiś spacer weźmiemy laski?
  22. Masakra... Ta choroba jest straszna, pojawia się znikąd... Może będzie dobrze, ona już nie jest malutkim szczeniaczkiem...
  23. [quote name='paulinken']A co z tymi propozycjami z wątku jamników?[/QUOTE] Odpisałam na wątku jamników, nic się nie zmieniło. Omi moze go wziąć, jeśli sprawdzimy go na koty - w schronisku nie ma kotów, zadna z nas nie ma kota, żeby zawieźć go do schroniska.
×
×
  • Create New...