-
Posts
534 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Fenris
-
Iga już w nowym domku!!!:) Dzieki GB za dt!!:)
Fenris replied to Ania+Milva i Ulver's topic in Już w nowym domu
[quote name='GameBoy']niestety Hexa czesto traktuje psy jak zabawki....:oops:[/quote] No co Ty??????? :diabloti::diabloti::diabloti: -
Gonz czyli Niunio - Księciunio i jego wielki - mały świat:)
Fenris replied to Selket's topic in Foto Blogi
[quote name='Selket']To czekajcie na wiadomość 18 lipca, wtedy wyniki:razz: A na co się wybierasz?:razz:[/quote] Tedy bendom czekać :p a ja na ochronę środowiska w Gdańsku lub zootechnikę w olsztynie ... :roll: zobaczymy:p Gdańsk mi pasi bo przenosić nigdzie się nie muszę ... no ale niewiem jak tam próg wygląda, bo tam najważniejsza chemia, reszta to pikuś, a mi właśnie chemia najsłabiej poszła :roll: ja to antykujon, przed każdą maturą nauka na noc przed :roll: no i tak ogólnie to ja gościem w szkole zawsze byłem :roll::evil_lol::diabloti: -
Iga już w nowym domku!!!:) Dzieki GB za dt!!:)
Fenris replied to Ania+Milva i Ulver's topic in Już w nowym domu
[quote name='GameBoy']nie moge jej sobie zostawic..... ona razem z Hexa nie wpuszcza juz nic do domu....tzn moze wpuszcza ale zywe toto nie wyjdzie :oops: Hexa ja szkoli na jakas zaganiaczke :oops: na podworku psy od nich zwiewaja tak sie "delikatnie" bawia :oops:[/quote] Czemu wy bliżej nie mieszkacie?? Żaba miała by kompanię co to przed nią nie wieje z jazgotem :p i nie wkurza się o taką samą metodę zabawy :evil_lol: -
[quote name='GameBoy']kurcze moja sucz tez depcze co sie da :eviltong: krzyk jest wielki psio-ludzki ale co ja poradze, ze sucz urosla???[/quote] Tiaa tyle że Twoją można wytłumaczyć, że to szczylek ... a Żaba ma ponad 2 latka :p i zachowuję się tak samo, tyle że robi przy tym szopkę i miny jakby te psy co najmniej zjeść chciała :roll: Na jutro mamy już ekipę rodzinno-koleżeńską nad jeziorko, Czołgista potwierdzi obecność rano, bądź ewentualnie się wycofa bo wogóle i bla bla bla :roll: Tak czy siak aparat przyjechał :diabloti:... we francji mieli deszcz non toper i po drodze też hahaha bidoki nawet fot wiele nie porobiły (babcia z siorką) bo się bały że go zaleją, takie ulewy :evil_lol:... a ja tu musiałem popylać ogród podlewać co dzień i i tak trawa zdechło wygląda :roll: Tedy jutro niewiem czy będę - wpierw jeziorko - potem meczyk :terazpol: :diabloti: Flaga już ze ściany pokoju przeniesiona na front domu na balustradę tarasu :diabloti: PS. Kto wymyślił te ograniczenia emotkowe?!?!? Argh!!!
-
[quote name='GameBoy']a Santa ich nie atakuje? moja wszystkie zwierzaki probuje przyatakowac :diabloti:[/quote] Wieloryby olewa, czasem tylko, jak się pan zagapi, zdarza się że mokrym nosem potraktuje i nieraz wrzask :evil_lol: ale piesy ... łoboże ... jak spotka na plaży to zgrywa mega agresora, im krócej ją trzymam tym ona większą szopkę odwala :shake: a na luźnej biegnie radośnie ... i depcze ... :roll: tak źle i tak niedobrze. W każdym bądź razie spontany na plaży odpadają, musi wcześniej psa na luzie spotkać by jakoś z nim się ładnie zapoznać, inaczej go depcze i w ogóle jazdy, cała ta euforia, że o jezu zabawa, woda, wszystko super, a ja na smyczy! Jak to tak?!? i z zawiści o to że inne pieski biegają najchętniej by je powbijała w piasek :roll: cały czas ją socjalizuję na inne psy, ale kulawo to idzie bo ciężko znaleźć psa który by miał na nią cierpliwość ... jest za dzika, błędem było pozwolić jej się "socjalizować" z megałagodną azjatą ... którą ciągle wywalała, skakała na nią i uznała sobie w tym swoim psim łebku, że tak właśnie należy się bawić :roll: Ma ktoś może pomysł na tego typu socjalizację? Coby tak nie wariowała na psy? Gadałem z niejedną osobą "w temacie" ale nikt nie potrafił się wypowiedzieć w pełni konkretnie, nie trafiłem tu jeszcze na nikogo kto znałby się na tyle na molosach, same owczaromaniaki :roll: a i ich rady to ekhem ... Więcej psu stresu narobiłem, stosując się do nich, niż było z tego efektu ... Cały czas z nią ćwiczę ... ale ona to odbiera tak jakby do konkretnych psów zamiast do ogółu, "przy tym i przy tamtym płocie mam olać te psy", mija, widzę że ją ciśnie, ale panuje nad sobą ... ale gdy wyskoczy jakiś przypadkowy to szopka na całego i szajba z radości i chęci rozdeptania :roll: i właśnie im krócej ją trzymam tym większą szopkę odwala :roll: Nie chcę stosować kagańca, jak mi pewna behawiorystka radziła, ilekroć mijam psa, bo potem będzie sobie kaganiec z karą kojarzyła, kliker to wogóle no comments, gdy jest zestresowana lub podjarana to na nią żadna kiełbaska nie podziała. Krzyk lub nawet zbyt stanowczy głos - kaja się po glebie i mruży oczy jakby ją kto bił, a i tak kombinuje jak by tu wyskoczyć Ma tak od małego ... był jeszcze mega strach przed wszystkimi i wszystkim i nad tym też pracujemy, powolutku, ale to oddzielna kwestia. Wiem, że błędem jest branie psów z niesprawdzonych hodowli, tyle że to nie był mój błąd, a ja z psem zostałem. Więc pytam czy ma ktoś pomysł co począć z temi mijanymi psami coby jakoś spokojniej to znosiła :p
-
Gonz czyli Niunio - Księciunio i jego wielki - mały świat:)
Fenris replied to Selket's topic in Foto Blogi
[quote name='Selket']Nie dziękuje ;) Ja przechodziłam raz i byłam tak blisko, ale się nie udało..Może teraz?:razz:[/quote] Podziękujesz wszystkim tu na wątku jak już się dostaniesz :p a ja zbastowałem i idę na co innego hehe może jeszcze kiedyś spróbuję :p -
[quote name='GameBoy']eee tam slona, ee tam glony :eviltong: morze jest :cool2:[/quote] Taaa a najbardziej cool to są te toplesowe wieloryby po które greenpeace wcale się nie kwapi :shake: :diabloti:
-
Gonz czyli Niunio - Księciunio i jego wielki - mały świat:)
Fenris replied to Selket's topic in Foto Blogi
Tedy trzymam kciuki za tą weterynarię, ja dwa razy podchodziłem :roll: haha -
Apetytu ?? ... hmmm ja niewiem, słona, niedobra i glońska trza omijać :roll: A foty będą, bo jutro wraca aparat! (znaczy się siorka wraca z wycieczki szkolnej do paryża :roll::diabloti:) Dlatego w niedziele jeziorko i na dniach jak pogoda dopisze to nad morze :p Póki tą pogodę jeszcze mamy :roll:
-
Dziś byliśmy szukać skarbów ... niestety przez 2,5h znaleźliśmy tylko piłkę gumową :roll: za to napływaliśmy się (tzn pan tylko buty zmoczył bo się zj***ł do wody :roll:) Żaba na opak rozumie zabawę z rzucaniem patyków hehe dla niej jak rzuce patyka to należy do niego dopłynąć złapać w zęby ... i spierniczać z głębszej wody, niekoniecznie z patykiem :roll: ew pacnąć patyk pyskiem i spierniczać :roll: bo Żaba jest na etapie socjalizacji z głębszą wodą :evil_lol: uwielbia wodę dopóki nie trzeba w niej płynąć :p dlatego pan wybiera najgłębsze miejsca w rzece i rzuca tam patyki, a Żaba jak poparzona wariuje na brzegu jak tu się do nich dobrać coby je chociaż pacnąć i zwiać na brzeg :p Ale w morzu szła coraz odważniej, powariowaliśmy naprawdę sporo, popływaliśmy, by ją wyciągnąć nieco dalej nawet się pozanurzałem :roll: ona natychmiast mnie ratować ... ale skoro pan się wynurzył, znaczy że se skubany dobrze radzi więc uciekamy z tej wody bo nas fale zaleją! :evil_lol: Mama coby jak najdalej od wody, jednak i mamę wciągnąłem dając jej Żabkę na flexie 8m i biegnąc do wody :diabloti: bo gdybym ja mamę wciągał to opiernicz ... ale jak pofrunęła za Żabą rwącą ratować pana to po kolana wleciała i dała się ponieść zabawie :p Zabiję siorkę za to że zabrała aparat ... :angryy: takie fotki by były ... i jeszcze sarenki idąc na plażę spotkaliśmy ... z 10m ... :placz: i nie mamy fotek :placz: Na szczęście siorka jutro wraca i w niedziele jedziemy nad jeziorko! :diabloti: i ... być może uda się Czołgistę z jego Czołgiem wyciągnąć ... ale nie zapeszam bo to ciężka sprawa z tym Czołgistą:shake::evil_lol: JEŚLI się uda to będą fotki dwóch czołgów w akcji :evil_lol: Jeśli nie ... to jednego, z panem-debilem:evil_lol: A tak z innej beczki tom siem wk*** na maxa, dzwonię do skarbówki bo na dniach dosłownie miną 3 miechy jak mi zalegają z kasą z pitu, a baba mi "ale proszę się nie martwić, urząd ma 3 miesiące, a jak nie to panu % naliczą! Czekać proszę!" :angryy::angryy::angryy: Jak ja bez kasy :roll::angryy:
-
Amstaff PAKO z padaczką, odszedł za TM :(
Fenris replied to doddy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Hopkaj na pierwszą ! Piękny pies! Napiszcie coś więcej o jego charakterku :p -
[quote name='clockwork'][FONT=Arial][COLOR=Blue][B]a gdzie przeniosą sie bezdomni... heeee..... gdziekolwiek i zaś bedą syfić.... :angryy: a gdzie psy bedziemy wybiegiwać?? pod Urzędem Miejskim :grins: [/B][/COLOR][/FONT] [/quote] To namów żurków by też się pod UM przenieśli :diabloti:
-
Hmmmm to ja się nie dziwię jak tą zieleń chcą z ziemią zrównać. U nas na plaży normą jest ugotowane/pieczone łebki łabędzi :angryy:
-
Gonz czyli Niunio - Księciunio i jego wielki - mały świat:)
Fenris replied to Selket's topic in Foto Blogi
Trzymaj się Selkecikowa :p -
[quote name='natalia_aa']A już wiem, o którym Ty wejściu mówisz koło szpitala. My tam z dziewczynami i schroniskowymi psami chodzimy... Co do Oksywia to mi Jarek mówił, że tam na plaże łazi, mieliśmy zakupić liny, łancuchy, skołowac opony i tam treningi robić, ale się zebrać nie możemy... Ale gdzie na tym Oksywiu plaże są to ja ni hu hu nie wiem... Kilka razy w życiu tam byłam, raz na interwencji i kilka razy u znajomych, więc plaży nie widzialam... :evil_lol:[/quote] Tam właśnie łażę bo mało ludzi i mam busa spod domu bezpośrednio pod samo wejście 13 na plażę:diabloti: Też macie problem, opony - na moto krosie - liny - za psie pieniądze na metalzbycie żeglarskie ... a bilet to 152 za 2 lub 1 zł zależnie od zniżki :eviltong: Ja się nie udzielam bo ... bo w domu nie siedzę wcale :eviltong: całe dnie spędzamy z Żabą poza domem, dziś byliśmy znów na plaży i oboje zaliczyliśmy kąpiel :diabloti: nawet mama się skusiła po kolana :diabloti: A co do oksywia to plaży tam pono sporo
-
BUCK - czyli donkowaty kijoczubek!! REAKTYWACJA !!!
Fenris replied to karolina1's topic in Owczarek niemiecki długowłosy
[quote name='natalia_aa']Od razu Ci mogę powiedzieć, że agresji u 5 letniej amstaffki, którą właściciel uczył od szczeniaka "kill wszystko co się rusza" już nie oducze. Mogę jedynie nad nią panować. Bo mojej suczy myślę, że pod tym względem to już bardziej naprawdzić się nie da ;) Ale na spacerze z amstaffkam i Jarka idziemy bez kagańców le w łeb, ale to dlatego, że one się nie narzucają inaczej byłyby już dawno zębami potraktowane... Galeryjki nie ma, bo nie mam aparatu i foty byłyby tylko z doskoku, a to nie ma sensu;) Jak się kiedyśw daleekiej przyszłości dorobię to będzie.[/quote] Ona nie taka zła, jak zniosła Santę zaczepiającą ją po uszach to ma cierpliwość :eviltong: Tyle że jednak swoje za temi uszami ma i tak samo ja na zloty się nie piszę :roll: -
[quote name='malagos']ale super oferta, no, no![/quote] Dziękuję. Nie zapeszam czy osób przyjedzie 5, 10 czy 15. Ale na pewno ktoś, i nie byle kto. Na pewno będę ja z siostrą, to już wiadomo, o ile nie pojedziemy sobie wcześniej ot tak na weekend. Dobry kumpel musi zgrać pracę i ekipa co do Tary raz, a nawet więcej razy w roku jeździ (z gdyni pod wrocka) też pewnie przyjedzie, kwestia zgrania czasowo tego bo i ja mam remont jedni szkołę inni pracę. Ale damy radę.
-
Śliczny ... niestety nie jestem w stanie mu pomóc inaczej niż hopkając :-( moja rodzinka owszem jest przekonana na max do CC, ale albo młody, albo ciapa, jak nasza Żaba. Dominanty niestety odpadają bo Żaba też ma różki jeśli któryś pies próbuje ją ustawiać.:roll::evil_lol:
-
[quote name='jonQuilla'][FONT=Georgia][COLOR=Olive][B]szkoda że nie masz obecnie aparatu :roll: no ale trudno....w takim razie jak odzyskasz aparat to powtórkę z rozrywki będziesz musiał urządzić :eviltong::eviltong::eviltong: i nie ma że nie :) Salsa raz była na plaży....był to październik 2007 i nawet nie zauważyła wtedy wody bo była tak zafascynowana zabawą z Akitą :evil_lol::evil_lol:[/B][/COLOR][/FONT][/quote] My tą rozrywkę zamierzamy częściej powtarzać bo z pod mojego domu jedzie busik pod same niemal wejście na plaże :D więc nie raz tam będziemy, i z aparatem :D
-
[quote name='natalia_aa']Dora ma 5 lat i chyba nigdy nie była nad morzem ze swoim poprzednim "właścicielem", z resztą nie ma się co dziwić, on miał dla niej inne zajęcia:roll: W każdym razie morze poznała jak była ze mną w Karwii pod namiotami kilka tygodni temu, plaża bezludna więc hasała do woli, a jaka szczęśliwa była... Teraz muszę obczaić, jakąś plażę w centrum, gdzie mogę z nią połazić. Przejdę się na tą dziką, tylko tam to praktycznie wszędzie kamienie sa.[/quote] Ja polazłem po 11, jak ludzie w pracy i najmniej psów, bo psie spacery to wcześniej i później głównie. Na odcinku od wejścia za szpitalem w redłowie do klifu jest sporo fajnych miejsc gdzie nie ma ludzi na wystarczającą odległość, a kamieni jest tylko odrobina i znajdą się fajne zejścia do wody, z reguły kilka kamulców na wejściu, a dalej piasek, ja z Żabą właziłem bo sama to nie chciała :p Na oksywiu pono duże połacie pustych dzikich plaż, a dojazd w sumie si, może się tam nawet kiedy wybiore, bo co ja będę w domu siedział :p na dniach myśle na osowę nad jeziorko skoczyć, tylko towarzystwo jakie musze se znaleźć bo samemu to mi sie nie chce :p
-
[quote name='BeaC'][COLOR=DarkRed][B]e no Żaba poznała co to morze:diabloti::diabloti::diabloti: [/B][/COLOR][/quote] Ano poznała :p i będziem tam cześciej łazić bo wypatrzyliśmy fajne miejscówy gdzie ludziów ni ma zbytnio :p a tera lecimy, bo obiecałem rzeczkę, a ona czeka i czeka bo pan znowu na dogo jak wlazł to go odciągnąć ciężko :roll: i już się Żaba niecierpliwi :p