-
Posts
988 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by joanika
-
Lana do tej pory była 3 razy kąpana i jakoś cierpliwie to znosi. Nawet jej nie przeszkadza że czekamy kilka minut z odżywką na włosach nim ją spłuczę. A suszarka to jej przyjaciel :lol: Przy takiej pogodzie nogi ma myte i suszone za każdym razem jak wracamy ze spaceru :lol: Lana to raczej biologiczny utylizator odpadków :evil_lol: Zje wszystko co znajdzie się na ziemi :shake: ja czasem tego nie zauważe i potem patrzę co ona mamła a tu albo kawałek ogórka kiszonego albo ostatnio znalazłam w jej legowisku torebkę nasion których poszukiwałam :evil_lol::evil_lol:
-
Tinka - Twój pies zna się na zegarku i zna Twój plan zajęć :evil_lol: Gops - Twoje mają dobry słuch:evil_lol: Chociaż niewykluczone że Tinki pies ma dobry słuch a Gops że Twoje też znają się na zegarku :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
A czy też się tak cieszą na wyjście w taką pogodę (u mnie pada :shake:)? Lanie to nie przeszkadza - deszcz, wichura, grad i inne jej nie straszne. I nie ważne że potem musi siedzieć pod suszarką ale co się wylatała w deszczu to już jej :evil_lol: Ale co najśmieszniejsze po kałużach chodzić nie lubi jak w jakąś wejdzie to potem śmiesznie człapie Chyba mam deszczośniegogradolubnego psa z awersją do kałuż :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
Czy to prawda że członkowie ZKWP nie płacą za wstęp na wystawy i za szkolenia psów organizowane przez związek? Nie jestem członkiem ZKWP, więc nie wiem jak oto jest a ostatnio ktoś mi takie rzeczy opowiadał i nie wiem czy to jest prawdą.
-
Za zwłokami zwierząt towarzyszących jest rzeczywiście problem bo znam wielu właścicieli którzy zwłoki swoich pupili zakopywali po prostu u siebie na działce albo w pobliskim lesie. Są przepisy. na stronach Inspekcji weterynaryjnej jest wykaz zakładów utylizacji zwłok (dokładnie jest to materiał kategorii 1) Co mi się udało znaleźć: Zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (WE)1774/2002 z 3 października 2002 r. z późn. zmianami ustanawiającym przepisy sanitarne dotyczące ubocznych produktów pochodzenia zwierzęcego nieprzeznaczonych do spożycia przez ludzi - zwłoki zwierząt dzikich oraz towarzyszących (psy, koty) są materiałem kategorii 1, w związku z tym powinny być odebrane przez podmiot uprawniony do odbioru materiału kategorii 1 oraz dostarczone do zakładu utylizacyjnego kategorii 1. Podmiot przewożący i zakład utylizacyjny muszą prowadzić rejestr przyjmowanego materiału, potwierdzony dokumentem handlowym określonym w Rozporządzeniu Komisji (WE) 93/2005 z 19 stycznia 2005r. Dokument handlowy, który otrzymuje także podmiot wysyłający należy przechowywać przez okres 2 lat. Jeśli jest prawdopodobne, że padłe zwierzę miało kontakt z człowiekiem lub zwierzętami gospodarskimi, albo zachodzi [B]uzasadnione podejrzenie[/B], że zwierzę to było chore na wściekliznę należy poinformować o tym Powiatowego Lekarza Weterynarii, który przeprowadzi dochodzenie epizootyczne i podejmie działania przewidziane prawem. Tutaj jest wykaz zakładów utylizacji (aktualny). [url]http://www.wetgiw.gov.pl/index.php?action=art&a_id=1732[/url]
-
Lana też uwielbia jeździć samochodem - wie że jak wsiadamy do samochodu to czekają ją jakieś atrakcje (albo wizyta u rodzinki gdzie jest na maxa rozpieszczana albo wyjazd w nieznane tereny najczęściej nad Wisłę gdzie może ptaki pogonić, dziury kopać, wałęsać się w krzakorach albo czeka ją smakowity kąsek kiedy ja idę robić zakupy a ona czeka w samochodzie zawsze wracam z jakimś smaczkiem dla niej :lol:). Szeleczak samochodowych jeszcze nie mamy ale planuje jak najszybciej kupić bo ostatnio mieliśmy ostre hamowanie przez jakiegoś pajaca i biedna Lana wylądowała na ziemi :-( A na hasło "na dwór" Lana zwarta i gotowa stoi pod drzwiami, nauczyłam ją spokojnie stać albo siedzieć bo takie wariacje urządzała przed wyjściem na dwór że samo wyjście przeciągało się w nieskończoność :roll:(gryzła mi sznurówki, nie dała sobie zapiąć szelek wszystko z radości jaka ją roznosiła że na dwór idziemy).
-
[quote name='AniaCz.']Ja jestem z Fordonu.Co prawda obecnie przebywa poza granicami kraju, ale dzisiaj lece na kilka dni do Polski. Jesli bedziesz miala ochote na spacerek daj znac.;)[/quote] Nie wiem jaka u Ciebie pogoda ale w Bydgoszczy pada:placz: a już tak ładnie było. Jasne daj znać kiedy będziesz mogła to wybierzemy się na spacer z psami.
-
[quote name='gops']a kurcze ale gadalyscie wczoraj az 3 strony prawie :evil_lol: no moj jak byl maly to ja niewiem bo tez bym mala a etraz nigdzie mu sie nie spieszy tylko koniecznie zawsze mjsi isc z przodu bo jak go wyprzede to zaczyna biec :evil_lol: :diabloti: niewiem dlaczego tak mu zalezy byc pierwszym :eviltong: a kella tez ma 6 miesiecy i tez caly dzien by biegala, ciagnie jak parowoz szczegolnie jak widzi innego psa, kota lub swinke morska (wczoraj poznala takowa i chciala zjesc )[/quote] Tam od razu chciała zjeść :evil_lol: Zaprzyjaźnić się chciała. :evil_lol::evil_lol:
-
Bardzo ciekawy wątek tylko czemu tu taki zastój?
-
ja łamie wszystkie możliwe przepisy :eviltong: Wchodzę z psem do sklepu, puszczam luzem na trawnik, w autobusie zdarzyło mi się jechać z Laną bez kagańca (bo takowego nie posiadamy):evil_lol::evil_lol::evil_lol: Za to kupki po niej zbieram :p Nie ma możliwości ciągnięcia: biegne razem z nią mamy smycz 5 m (sama zrobiłam po tym jak mi się o ziemie roztrzaskały 2 flexi). Trochę z tym przesadziłam że non stop biega bo chodzenie na smyczy opanowała i nawet robimy postępy w chodzeniu przy nodze. Ale jak tylko spuszczę ją ze smyczy to biega iść nie potrafi:evil_lol:
-
No jest jeszcze pierdółką małą. Moja poprzednia sunia (też mała) miała do mnie zaufanie wszędzie. To był pies ideał. Tylko nie pamiętam czy jako gówniarz też miała takie zaufanie do mnie. Lana w ogóle chodzić nie potrafi. Zawsze się spieszy, zamiast iść biegnie :p Waszym psom też tak spieszno do wszystkiego?
-
Ma 6 miesięcy.
-
Lana biegała do wszystkich teraz powoli się to zmienia. Wita np właścicieli swoich kumpli ale nie patrzy na mnie ani nic sama sobie biegnie:roll: Czasem jak widzę że już ma ochotę do kogoś podbiec to mówię nie wolno i słucha. Ostatnio zauważyłam że jak są dróżki w różne strony to patrzy na mnie jakby chciała zapytać "w którą str idziemy" :p Ale zaufania chyba nie ma jeszcze w 100%. Mam nadzieje że to kwestia czasu że to szczeniak jeszcze.
-
[quote name='gops']to trza bylo kupic tak jak ja mieszanke pudla z amstafem :evil_lol: moj pies mysli ze jest duzy i zyje w tym przekonaniu rzuca sie na wszystkie onki chociaz nigdy nic mu nie zrobily z tego co wiem :roll: ja tam bym wolal jakby lubil listonosza szczegolnie na poczatku miesiaca jak babcia dostaje rente :diabloti:[/quote] :lol: oj te nasze maleństwa. jakie życie by było smutne bez nich. ja sobie teraz życia bez Lany nie wyobrażam:loveu: Kupiłam sobie książkę "kynologia" mój ojciec zapytał ale po co Ci ta książka, ja na to że zawsze się przyda. A ojciec powiedział - przydałaby się jakbyś miała psa. :crazyeye: ja mówię: a Lana to co? nie pies? Odpowiedź ojca: - Lana to taki pół pies bo nie dość że mała, do tego pudel i wygląda jak maskotka. Dosłownie zabił mnie tą odpowiedzią:angryy: Wg mojego ojca małe psy to prawie-psy. Pies powinien mieć powyżej 40 cm. czyli ja mam pół-psa:evil_lol:
-
Jak ja bym chciała żeby Lana była mniej towarzyska :evil_lol: i żeby kogoś chociaż spróbowała złapać za nogawkę :evil_lol:
-
Kaganiec chciałam kupić Lanie żeby śmieci z dworu nie brała do pyska. Wiecie ile u mnie na trawnikach śmieci- począwszy od starych skarpetek poprzez zgubiona najwyrazniej przez kogoś firmowe czapkę Nike skończywszy na starych kościach i chlebie rzucanym dla ptaków :shake: Przedtem tego nie zauważałam ale teraz jak Lana wszystko do paszczy bierze i bawi się tym a ja muszę jej to wyciągać z ryjka. ale wracając do kagańców: przymierzałam jej nylonowe i albo za duże albo za małe i kagańca nie mamy. Ludzi przeganiam od Lany :evil_lol: Jak już ktoś podchodzi - mówię proszę nie dotykać psa i wtedy aż odskakują od niej. A ja po prostu chcę ją nauczyć żeby nie cieszyła się na widok każdego kto przechodzi bo potem jest problem jak wskoczy na taką wypindrowaną paniusie w rajstopkach zmierzającą na imprezę i podrze jej rajstopy :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
Ja nie gotuje. Daje surową pokrojoną na małe kawałki. To zależy co pies lubi.
-
Nie widziałam Was :-( Jak szkoda. ja chyba byłam za bardzo zajęta pstrykaniem fotek.
-
[quote name='tigrunia']Ja też byłam wczoraj w Ostromecku :multi:[/quote] :multi::multi::multi: może się widziałyśmy :cool3: Ja byłam w godzinach 15 - 18 krążyłyśmy z Laną w tą i spowrotem. Ale większość czasu byłyśmy przy wodzie tam w okolicy dworku gdzie się schodzi aleją starych drzew.
-
[quote name='baffi2']potrzebuję vegetariańskich smakołyków na treningi agility - muszę być bardzo małe kawałki - znacie takie? :cool1:[/quote] a może marchewka? ja czasem daje Lanie marchewkę jako smakołyki podczas szkolenia.
-
[quote name='Rottie']Czytałam w kilku książkach, że większość psów źle reaguje na owoce cytrusowe, i że nie powinno się im ich podawać (a przynajmniej w dużych ilościach).. Jamal nie kicha na całe szczęście :) Sokiem z cytryny czasami przemywam mu paszczę.[/quote] Dobrze wiedzieć. Lana uwielbia pomarańcze i mandarynki. Lubi też jabłka, winogrona i marchewki. A'propos pokrzyw - nadają się też jako dodatek do sałatek dla ludzi :cool3: tylko listki muszą być młode najlepiej te najjaśniejsze.