Jump to content
Dogomania

diuna_wro

Members
  • Posts

    4980
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by diuna_wro

  1. Oszaleję, nie mam jednolitego zdania na ten temat i to jest najgorsze:roll: Każda z opcji ma uzasadnienie. Cokolwiek nie zrobię - ktoś z Was i tak mnie zlinczuje.
  2. [quote name='basia0607']Bylam kiedyś przy takim usypianiu. Leży mi to jak zadra w sercu, ból , który nie przeminął , mam poczucie winy, ze na to pozwolilam [/quote] Basiu mnie na samą myśl serce boli, ale jakbym miała potem tego psa w schronie spotkać, albo na ulicy, albo w lesie, albo w lecznicy (bo go ktoś podpalił, zgwałcił, skatował) to ból byłby porównywalny. Jeśli sunia urodzi 6 to jakie mam prawdopodobieństwo, że cała 6 znajdzie się w dobrych rękach do końcach swych dni? Na pewno mniejsze, niż przy jednym czy dwóch.
  3. Cholera, to już nie wiem. Czytałam, pytałam i każdy twierdzi, że sunia będzie cierpieć, szczególnie jesli to jej pierwsze dzieci.
  4. Basiu, nie bawię się w Boga. Bóg, którego ja znam, się tym nie interesuje;)
  5. Koperku kochany, ale czy Ty mówisz o uśpieniu CAŁEGO miotu?
  6. Basiu - i Twoje zdanie podzielam, ale jak to mówią "dwóch nie może mieć racji". Jeśli Mamcia zostanie tu, wybłagałam dla niej pomieszczenie i tam sobie spokojnie urodzi, będę ja i wet. Co z małymi? Jestem za tym by zostawić najsilniejsze, max. 2 i szukac dobrych, sprawdzonych domów, większej grupy nie będę w stanie opanować, a wydanie ich hurtem na pewno nie zapobiegnie narastającemu problemowi bezdomności zwierząt w tym kraju. Pewnie serce mi pęknie i coś się we zmieni po tym uśpieniu, ale muszę być konsekwentna w działaniu.
  7. Byłam właśnie u Mamci. Kręciła się po placu budowy. Zjadła ładnie, oczki przemyłam bo ropieją, cycuchy cieplutkie i nabrzmiałe, pod ogon latarką zaświeciłam - sucho, więc jest jeszcze czas. AisaK - dziękuję:loveu: Fundacja Niemiecka oferuje DT, a gdzie trzeba Mamcię dowieźć? I jaki oni mają plan? Uśpienia czy zostawienia wszystkich małych? Co do szczepien, faktycznie mój błąd - nie zapytałam, jutro dam odp, choć wątpię żeby miała. Koperek masz rację, ja się z Tobą zgadzam, że niepewny los może być i wyrokiem...
  8. W tym też jest prawda:wallbash:
  9. Co mi z tego, że je oszczędzę, odchowam, jak potem schron i w świat. Nawet mi danych nie podadzą w schronie kto wziął. Aga - no chyba, że masz wtyki takie, że pozwolą Tobie mieć wpływ na to gdzie trafią i w jaki sposób bedzie można miec kontrolę.
  10. Zabrali i co? Umowę z Tobą podpisali? Wiadomo kto to?
  11. Ja się jednak wciąż bije z myślą, czy jak miot będzie liczny to nie lepiej będzie uśpić część, np. tę słabszą, tę mniej dobkową. Wiem, że to straszne, rasistowskie, mordercze, nie wiem czy będę potrafiła, zdam się na weta:placz: Bo jak ona się oszczeni w liczbie np. 8 małych, a my domów nie wyczarujemy aż tylu, to na pewno nie będą mogły taką zgrają biegać po spółdzielni i co potem? schron, wtedy to już w ogóle sumienie mnie zabije
  12. pewnie tak - myslę, że na czas jak się zaczną rozłazić srajtki po pomieszczeniu... W sumie to ja jak dziecko we mgle w tym temacie, w życiu nie miałam suki, a porodu to nawet swojego jeszcze nie przeżyłam (poza tym osobistym), więc wszelkie rady przyjmę.
  13. [quote name='agnieszkal2']Diuna,dostałaś pw ode mnie?:)[/quote] Dostałam, jak coś będziemy się powoływać no mojego kumpla w drogówce;)
  14. do czia nie pisałam jeszcze... pomieszczenie jest, jeszcze go nie widziałam, ale będę miała klucz i Mamcie na oku. W sobotę najpóźniej obejrzę ten lokal. Temp będę mierzyć. Oby się jak najmniej urodziło:roll:
  15. Dziękuję Pixi:loveu: Czop śluzowy - jakkolwiek wygląda - będę wypartywać.
  16. Zaktualizowałam pierwszy post. Jak kogoś ominęłam - przepraszam, w międzyczasie pracuję, do tego mam gorrrrączkę i ledwo widzę. Proszę o upomnienie, a zaraz dopiszę.
  17. Ja też jestem urzędnikiem:oops:
  18. Dodzwoniłam się do SM. Będzie pokoik w baraku :multi:(było tam kiedyś biuro kierownika:cool3:), umówiłam się na sobotę by przygotować jej tam legowisko, zobaczę ile jest miejsca i jakie warunki. Dostanę klucz by ją doglądać. Jak ktoś chce ze mną Mamcie odwiedzać - zapraszam:lol: W transporcie do weta pomoże Pani ze spółdzielni, koszt późniejszej sterylki postara się pokryć, więc zostaną mi tylko szczepienia, odrobaczenia malców. Po sterylce po południu ja się będę Mamcią opiekować, a w ciągu dnia Pani ze spółdzielni. Więc wszystko super, tylko DS szukać, dla Mamci także, choć ta, jak się nic nie znajdzie, może zostać na terenie SM. Bravo dla Pani ze spółdzielni! Widać, ma serce kobitka! A sunia, dziś się dowiedziałam, początkowo do drzewa była przywiązana, ktoś ją odwiązał, a SM udostępniła budę.
  19. Zbiorę wszystkie propozycje i wpiszę info w pierwszy post... W spółdzielni na razie cisza.
  20. Medar walczy z podwarszawskim pseudoprzytuliskiem, wątpię by coś znalazł... Ja mam weta dla Mamci i jej dzieci.
  21. Jeśli nawet padnie decyzja o uśpieniu - co najmniej jednego na pewno nie dam ruszyć, wiadomo dlaczego. W spółdzielni na razie nikt nie odbiera. [B]Koperek[/B] [B]skarbie[/B], nikt nie chce ludzi na siłę szczeniakami uszczęsliwiać, chcemy tylko uszczęśliwić szczeniaki;) A jak coś to Tobie na tymczas podrzucę:diabloti:, he he, jednego już prosto z meliny Ci przyniosłam i co? nie było fajnie? no, przyznaj się jaka to była radość, a domek z ogrodem znalazłam w mig:evil_lol: Sytuacja jest ciężka, trzeba podjąć decyzję, może zagłosujmy:roll: jak dowiemy się czy znajdzie kat w spółdzielni.
  22. Dobranoc wszystkim, do jutra! Od rana będę się dowiadywać jak sytuacja z pomieszczeniem w SM.
  23. Dziekuję Martens, będę o tym pamiętać... Nie wiem jakie będą potrzeby. Na pewno odrobaczenia, szczepienia, a potem sterylizacja. Zobaczę też na ile partycypować w kosztach może Pani ze spółdzielni. Czy ja mogę zrobić na nią bazarek? Można ją uznać za bezdomną? Zastanawiam się czy dałoby się jakoś te maluchy na ewidencję schronu wciągnąć, a wtedy badania i reszta może byłaby na koszt schronu. Ubłagam moją wetkę, może da się obniżyć koszty do minimum. I jak już urodzi będę potrzebować jakiejś dobrej duszy z Wro, która jest zmotoryzowana, bo moje auto nie jest na chodzie, a raczej nikogo z bliskich nie będę mogła prosić o wsparcie. No chyba, że Pani ze spóldzielni będzie chętna do ewentualnych transportów. Zobaczymy jutro...
  24. Jutro zapytam czy ma imię. Ja wołam na nią Mamcia:oops:
  25. Ale gończy jest chyba niższy
×
×
  • Create New...