Jump to content
Dogomania

diuna_wro

Members
  • Posts

    4980
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by diuna_wro

  1. Podaję email do osoby, która chce psiego malucha: [B]kpodsedek@wp.pl[/B] Kobitka z Wrocka. Warunki do dogadania. Jak coś - mogę ją sprawdzić przed i po, a także koordynować przekazanie dzieciaka.
  2. Jak z Łatkiem? Wizyta poadopcyjna niepotrzebna? Jak coś - jestem na miejscu, dajcie tylko znać.
  3. ewtos - a pokazujesz Tosiowi, że jest najważniejszy na świecie? Czytałam, że trzeba czasem dopieszczać rezydenta. Ale u mnie to nie działa:shake:
  4. Klara wybiegana czy nie - Felusia trąca bokiem, szczypie po karku, itp. tak długo aż biedaczysko lepi się od śliny i utyka zziajany. On z zębami do niej czasem ostro, aż ta mała się wywraca ale nic to nie daje, jeszcze bardziej jest podekscytowana. A cwana kobitka z niej, że ho ho... otóż jak Feluś się odsuwa to ona staje nad nim okrakiem, tak że nos felusiowy jest tuż pod jej ogonkiem i tak go wabi. I gdy tylko Felek niuchnie - ta na niego i po Felusiu.... Zacznę jej ostro zakazywać, bo odwracanie uwagi, np. na zabawę ze mną, nic nie daje.
  5. :klacz::cunao::sweetCyb::sweetCyb::laugh2_2:
  6. ....................
  7. Ja mam podobną sytuację w domu. Mały samczyk jamniczek i długonoga sucz w typie gończego, przygarnieta niedawno. Feluś był zawsze oczkiem w głowie domowników, miał swoje ulubione miejsca, zabawki i nawyki. Odkąd jest u nas żywiołowa, zaborcza Klara - nosi nisko głowę, nie bawi się, nie cieszy rano gdy wstajemy, chowa pod biurko, do szafy. Klara mu zabiera zabawki, ładuje się tam gdzie on leży lub siedzi spychając go, a co najgorsze potrafi bez końca męczyć go zabawą, czyli waleniem łapą po głowie, gryzieniem uszu i turlaniem po ziemi. On wtedy się odgryza. Jak ich nauczyć zabawy i czułości?
  8. Ela - masz na koncie 55 zł z mojego bazarku. Będzie jeszcze ok. 20-30 tylko muszę się do banku dobić...
  9. :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb:
  10. Odkąd wyszedł z szopy otwiera się na świat, ale zdecydowanie woli kobiety:eviltong:
  11. Ja też nie daję z talerza, ani przy stole. Jednak Felek, przez większą część swojego życia wychowany był także przez moich rodziców, z którymi siedział przy stole podczas każdego posiłku. Miał nawet swoje krzesło. I to pewnie od niego Klara wie, że przy stole można coś dostać. Feluś niestety na razie się nie oduczył, wyprowadziłam się m-c temu.
  12. Nie wiem jak ją tego oduczyć
  13. Tak, tak... taką samą minę robi jak ze stołu kanapki ściąga:roll:
  14. Z Klarą nie o cierpliwość chodzi, lecz o litość. Suńkę ktoś tłukł i ona jest trochę wrażliwa na przemoc, gwałtowne ruchy, krzyki. Nie boi się jakoś panicznie, ale szybko się przestrasza, jest potem rozdygotana, a przy tym robi taką minę, że nic tylko tulić, całować i przepraszać za ludzkie podłości... Z dnia na dzień jest jednak coraz lepiej:p
  15. Taa, też takich ludzi spotykam. Kiedyś widziałam jak właścicielka mini sznaucerka darła się na gościa, że jego maleńki kundelek zaczepia zabawnie jej pieska, bo jej piesek może bawić się tylko piłką. I rzucała mu tę piłkę cały czas, a psisko w tę i z powrotem, ciągły aport i tyle ze spaceru. Tak to jest jak sobie człowiek z psa zabawkę robi:roll:
  16. Staram się nie krzyczeć, tylko zmieniać intonację wypowiedzi, żeby ją zainteresować tym co mówię. Niestety nie nagradzam, bo nie ma za co, nawet przez chwile nie idzie obok, za to na luźnej smyczy - przede mną - raczej idzie gracko. Ja się tak wydzieram, gdy niespodziewanie na mnie wyleci z krzaków cała obłocona i wskakuje mi na plecy. Odbija się ode mnie i pędzi dalej, a ja czasem ledwo trzymam pion, ubranie wiadomo, a i czasem na skórze zostaje ślad:diabloti:.
  17. Klara po wstępnych szkoleniach. Komendy: wróć, stój, leżeć, siad, biegaj, zostań - opanowane praktycznie po drugim dniu. Zuch dziewczyna:loveu: Chodzenie przy nodze nie jest i chyba nigdy nie będzie jej mocną stroną:painting: Prędzej się udławi i zakaszle niż zwolni... No i przepychanka przez drzwi - nie może zrozumieć, że teraz JA przechodzę pierwsza. Pani od szkoleń twierdzi, że największą przeszkodą będzie jej wrażliwość węchowa:roll: Niuchacz:loveu:
  18. [B]Jona[/B] - jak minął Dzień Zwierząt w Ligocie?
  19. Uff, dobrze, że go nie dajecie do tego gościa z Wołowa. Dla mnie człowiek, który puszcza w sylwestra luzem psa, który boi się wystrzałów, jest nie tyle nieodpowiedzialny, co po prostu głupi. Nie szukał go chyba nawet zbyt intensywnie, bo cały dramat rozegrał się niedaleko. Ja bym do domu bez mojego psa nie wróciła, oka nie zmrużyła... Do tego ta historia z zagryzieniem. Nie dość, że biedaka zagryzł kaukaz, który nieopodal jest więziony na łańcuchu i czasem spuszczany, to jeszcze wrzucono go do wody (mam nadzieję, że już biedactwo nie żyło), i to wszystko sąsiad winny. No ja bym sąsiada nie wiem co:mad: a facet jakoś tak to opowiadał na luzie. Drugi piesio 1,5 roczny umarł po prostu. Wet nie wie co było przyczyną. Przepraszam, może się czepiam, wiem, że część chorób zabija bezobjawowo, ale.... Poza tym facet dość miły, porusza się PKP, mieszka w mieszkaniu, jest chyba samotny...
  20. [B]Poker[/B] - jeśli masz możliwość wcześniejszego sprawdzenia tego faceta - zrób to proszę, ja nie gwarantuję, że uda mi się to szybko zrobić.
  21. Dzwoniłam do tego Pana. Otóż dwa poprzednie jego psy skończyły niezbyt miło, jeden umarł z niewyjaśnionych przyczyn, drugi uciekł w sylwestra i został zagryziony przez kaukaza. Pan absolutnie nie zgadza sie na kastrację, uważa, że pies musi sobie poużywać, a suki muszą mieć małe. To tyle... [B]Wg mnie to nie jest dobry opiekun, ale to Wasza decyzja...[/B] Co do wizyty - czekam aż wróci znajomy, myślę do 12tego na pewno zdążymy.
  22. W schronie we Wrocławiu jest biały lis, bardzo ładnie bawi się z psami.
×
×
  • Create New...