Jump to content
Dogomania

diuna_wro

Members
  • Posts

    4980
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by diuna_wro

  1. Okej;), zaszczepimy, odrobaczymy, zaczipujemy.
  2. Jutro go zobaczę, jesteśmy już umówieni:razz:
  3. a to foto może się przydać do cegiełek naświetlanie, ciężko go utrzymać, jest z niego spory nerwusek [IMG]http://images43.fotosik.pl/53/fdfd637728d71a5c.jpg[/IMG]
  4. [IMG]http://images47.fotosik.pl/53/84f861b19bf7615a.jpg[/IMG] trochę ciemne, ale patrzcie jakie ma uchole!
  5. [quote name='Erazm']Diuna wbilam w google pilki rehabilitacyjne, wyskoczyly mi sklepy internetowe, gdzie maja takie pilki, sa jezyki i zwykle....Moze mozna wybrac cos z tych ofert?[/quote] w takich sklepach też widziałam, ale chciałam na cito, jak najszybciej. Jak się nie uda - zamówię i poczekam. W międzyczasie Iti bedzie miał zrobiony z bandaży taki jakby podnośnik podwieszany pod sufit i będzie sobie na nim luźno zwisał. Jutro będę miała nowe info.
  6. Teraz mamy dwa tygodnie w domu taty Pani Ewy, potem może trzeba bedzie opłacac tamten hotelik, bo w tym czasie rehabilitacja na pewno się nie zakończy
  7. ze sprzętem rehabilitacyjnym i ortopedycznym.
  8. [B]Lolka[/B]:loveu: - dzięki za wparcie, mentalne. Aż mi lepiej, lżej. Strasznie się boję o los tego malca. Przeraża mnie jego kalectwo, bo wiem jaką jest przeszkodą w znalezieniu domu. Jutro jadę zawieźć do pierwszą partię potrzebnych Itiemu rzeczy, maści, bandaże, leki, gatki. Niestety nie udało mi się znaleźć piłki w tym rozmiarze, więc raczej kupię mu wałek rehabilitacyjny, tylko P. Ewa musi mi narysować jak on wygląda, bo nie za bardzo mogę się dogadać z ludźmi ze sklepów z takim sprzętem. Mam wrażenie, że jak mówię, że to dla psa to zaczyna się ich obojętność i zniecierpliwienie, że właściwie to potrzebuję rady w wyborze.
  9. [quote name='dorotikus'] jeżeli Itek nie znajdzie domu przez 1.5 roku to ja go wezmę tylko co do tego czasu ?:roll:[/quote] Nie wiem. Wiem, że gdy minie określony czas - będziemy musiały go odebrać. Ja od Pani Ewy, a Ty ode mnie. Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie i znajdzie się dom, bo :flaming:
  10. [quote name='dorotikus']Rozmawiałam z panią Ewą i po pierwsze Iti ma piękną sierść :cool3: "wózek" będzie potrzebny albo wałek na kółkach bo Itiego trzeba nastawić(nie będe wnikać w szegly bo sie nie znam i nie chcę wprowadzic w błąd) ten sprzęt jest robiony pod wymiar , piłka nie musi być z kolcami więc będzie łatwiej znaleźć wymagany wymiar, za zdjecia RTG weź faktutre ale cegiełki tak czy inaczej trzeba zrobić i jakiś banerek.[/quote] Nic mi nie mówiła o wózku czy wałku:roll: Jutro będę się z nią widzieć osobiście to się dogadam.
  11. [quote name='lavinia']dziewczyny a myślałyście może o wózku ? Nasz buldożek Gizmo, sparalizowany od pasa w dół, został zaopatrzony w wózek zrobiony na miarę i śmiga teraz w nowym domu w tym wózku to koszt ok 300 zł......moze warto ??[/quote] Iti musi chodzić. Na trzech nogach - ale musi.
  12. [quote name='mysza 1']Uważam, że zdjęcie RTG jest konieczne, podobnie jak konsultacja z chirurgiem ortopedą. Chirurg to nie to samo co rehabilitant, jest mnóstwo możliwości. Znalezienie domu kalece to naprawdę sztuka, wiem co mówię... Zobaczcie, że już wątek ma mało wpisów z za moment będzie jeszcze mniej, niestety tak zawsze bywa. A pieniędzy będzie trzeba dużo...[/quote] Zrobię zdjęcie i prześlę do konsultacji, na wątku padły takie propozycje, bodajże od Ukrytego Smoka. Co do frekwencji... faktycznie, zainteresowanie spadło od czasu jak mały przyjechał do Wro. Mam nadzieję, że nie zapominacie, że dom u taty Pani Ewy jest tymczasowy, a po zakonczonej rehabilitacji - jeśli nic nie znajdziemy - zostanę z Itim na ulicy...
  13. We Wrocławiu w trakcie rehabilitacji w klinice [B]FIZJO-WET [/B]jest Iti, ma co prawda 4 łapki, ale jedna niebawem stanie się zupełnie sztywna. Oto jego wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/modlitwa-o-smierc-itiego-126579/[/URL] Tel do mnie 694 795 026. [B]Mamy mało czasu[/B], po zakończonej rehabilitacji potrzebny jest DOM, choćby tymczasowy. On nie może wrócić do schronu, do budy:shake:
  14. Rozmawiałam z P. Ewą - fizjoterapeutką. Nie ma potrzeby robić zdjęcia rtg, bo ona wie (czuje pod palcami) co się stało ze stawem. Stara się teraz usztywnić tę nóżkę i jeśli to się nie uda - konieczny będzie zabieg dekapitacji główki stawowej. Tak czy siak - nóżka nie będzie sprawna, a psina całe życie będzie kaleką. :placz: Boże:shake: jak my mu dom znajdziemy?
  15. [B]Erazm[/B], może wpisz w tytule WROCŁAW:roll: przydałby się jeszcze ktoś, tu na miejscu, do szukania domu... bo wiesz, że będzie bardzo ciężko
  16. Iti na górę! [COLOR=Red][/COLOR] Dorotikus - czy za zdjęcie rtg też Hundehilfe zapłaci, mam brać fakturę? Czy robimy na allegro cegiełki?
  17. Tak, wygląda to tragikomicznie. Siedzi jak dziecko, które dopiero co zaczyna siadać, więc chwieje się na boki, ale jak trzeba sie poruszać to zasuwa tak szybko i tak sprawnie jakby się urodził z tą niepełnosprawnością. Do tego jeszcze gdy się cieszy, to w tej siedzącej pozycji podskakuje na doopce.... śmiech przez łzy - gdy się na to patrzy. Strasznie przykre, biedne psie dziecko:-( okaleczone, a jednocześnie przejawiające tak niezwykłe zdolności adaptacyjne, że aż dziw bierze.
  18. Nózia będzie raczej sztywna. Już teraz nie ma w niej czucia głębokiego, więc nerwy są zerwane. Najgorzej jest ze stopą. Najważniejsze, żeby kończyna żyła to nie trzeba będzie amputować. Martwię się o niego, gdzie on się podzieje taki niepełnosprawny. Liczę na cud.
  19. średnica piłki - 35-40 cm. Z kolcami, typu "jeż" Staw jest prawdopodobnie uszkodzony tak, że go praktycznie nie ma. Zrobie zdjęcie
  20. Jutro, ja i Aresik, odwiedzimy Leśka:multi:
  21. Cholera, obdzwaniam właśnie wszystkie sklepy ze sprzętem rehabilitacyjnym i nigdzie nie ma piłki o takiej średnicy:placz: edit: jedną znalazłam, na zamówienie z Niemiec, koszt = 200zł
  22. A w siusiaka do tego wszystkiego dziabnął go któryś ze szczeniaków z schronie i jest teraz stan zapalny i rana na nim:placz:
  23. z Itusiem OK, ale nie jest za dobrze. Jedna z łap raczej jest nie jest do uratowania:-( Zupełnie wypadła ze stawu i nie ma w niej czucia. Dziwny uraz, tak jakby psa ktoś na nodze powiesił i ona się kompletnie wyrwała ze stawu. Być może zanim zafundowano mu lot z okna, trzymano go za oknem na tej nodze. Miejmy nadzieję, że uda się ją uchronić przed amputacją. Iti zapomniał także jak się chodzi. Jest młody i szybko mu się zakodowało w główce, że poruszać się należy poprzez szuranie zadkiem po ziemi. Siedzi jak człowiek, przez co robią mu się odleżyny, obciążony jest kręgosłup, a rehabilitacja będzie trwała dużo dłużej. Trzyma koopę, Tato Pani Ewy z nim spaceruje na specjalnej uprzęży. Bawi się z psem Pani Ewy, wyjada mu z miski, jednak w tym stanie niewątpliwie czeka go dieta. Zgina już tę jedną, lepszą nóżkę. Oby tylko jeszcze przypomniał sobie jaką należy mieć postawę, to jakoś to będzie... Ale jakby optymistycznie na to nie patrzeć - prawda jest taka, że szukamy domku dla małego kaleki:-( Jak pojadę pomagać przy zabiegu - postaram się zrobić mu jakąś sympatyczną fotkę do ogloszeń.
  24. Wydaje mi się, że nie da się z tym nic zrobić, bo to przecież ciężko chory pies. Trudno wymagać od tej młodej suczki umiejętności trzymania tego, co z niej chorobliwie wylatuje. Dodajmy do tego skurcze jelit, ból. Ona cierpi i nie sądze by jej zachowanie nazwać można było karygodnym, przecież nie robi tego specjalnie. Wiesz, przykro by mi było gdybym zakażona wredną bakterią zwymiotowała na dywan i dostała jeszcze za to burę. Naa - musisz chyba to po prostu jakoś przetrwać.
×
×
  • Create New...