-
Posts
4980 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by diuna_wro
-
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
[quote name='togaa']Żal chłopaka....ech..... Dziewczyny, oświećcie mnie. Jak to jest z Itusiowym wydalaniem? Itek zdaje sie bez pieluchy...?[/quote] Z wydalaniem jest ciężko. Dziś cała poczekalnia była zarobiona i mokra. Ścierałysmy podłogę, a Itcia pod kranem myłyśmy Ulv wyciska mocz i stymuluje by zrobił koo. Dzięki temu raczej nie posikuje, ale koo z niego leci bez kontroli. Pieluch używa. Seni dla dorosłych, zielonych. Trzeba jednak doopkę przewietrzyć, żeby się nie zaparzył, więc jak tylko się da jest bez pieluszki. Dodam jeszcze, że takie wyciskanie też łatwe nie jest. Ciężko z długą cewką u samczyków i zanim się znajdzie pęcherz i wydusi to ten czort tak wierzga, że się człowiek spoci, a to co do miski z niego wyleciało za chwilę ląduje na podłodze, bo Iti wierzgając kopa w miskę i wylewa. -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Ta miska też mnie przeraziła. I prześladuje mnie do teraz. Czasem sobie myślę, że to wszystko przez tę miskę! cyt.: [I]"(...) ma gdzieś w niebiosach jakieś wsparcie, które się obudzi :diabloti:(...)"[/I] hehe, tooo wsparcie [B]->[/B] :diabloti: [B]<-[/B] to raczej nie w niebiosach. Prawie mi się ciśnie na usta, że i takie może być, byleby zaczął chodzić, ale to chyba cyrografem pachnie, hehe. ;) A tak w sumie, to nie jest mi do śmiechu... -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
:-( [COLOR=Cyan](10 znaków)[/COLOR] -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Wieści są dobre i złe. Dobre to takie, że nie było urazu typu złamanie itp. czyli ortopedycznie jest w porządku. Staw skokowy można zgiąć, rzepka wskakuje wtedy na swoje miejsce. Raczej nie powinno dojść do martwicy tkanki w tej nodze. Negatywna zaś opinia brzmi, iż wtórne upośledzenia nerwów i mięśni, wynikłe z zaniedbania i braku pomocy tuż po wypadku, są nieodwracalne. Pomoc powinna przyjść jak najszybciej, a nie po paru miesiącach. Kręgosłup jest zdeformowany na tyle, że będzie stanowić poważny problem. Podsumowując: neurologiczne zmiany powodują silne przykurcze, które unieruchamiają nogę. Powtórzył to, co powiedział dr Wrzosek odnośnie impulsów nerwowych, które przechodzą ograniczoną drogę i nie dochodzą do mózgu z powodu uszkodzeń w obrębie rdzenia. Kolejny lekarz, który zaopiniował Itiego, jako niezdolnego do normalnej egzystencji (zaznaczając, że bardzo chciałby się mylić). Ponadto, stanowczo podkreślił, że skoro nie było dla niego pomocy tuż po wypadku, bardziej etycznym i humanitarnym byłoby wtedy psinę poddać eutanazji, ponieważ jego pełen cierpienia byt zależy teraz tylko od tego czy trafi (???) w ręce ludzi, którzy otoczą go nie tyle troskliwą, co fachową opieką, i od tego jak długo jego organizm wytrzyma z nieuleczalnymi problemami z wydalaniem. Obiecał, że jeśli uda się uruchomić neuroprzewdnictwo na tyle, że Iti wstanie - on zrobi mu po kosztach operację kątowania "gorszej nóżki", tzn. na sztywno ustawi jej kąty stawów tak, by nie stwarzała przeszkody w chodzeniu i stanowiła pewien rodzaj podpory. Uważa jednak, że noga i kręgosłup są na tyle zdegradowane, że raczej się to nie stanie. Pozostaje więc wózek, który jest także nadzieją, ze względu na swoją rehabilitacyjną funkcję. Nie wziął nic za wizytę. Życzył nam i Itiemu powodzenia, mówiąc, ze chce byśmy do niego wrócili mówiąc "Pan się mylił". [I]Ffrubka - byłyśmy tam razem... jesli coś przekręciłam lub zapomniałam przekazać - popraw mnie kochana. [/I] -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
[quote name='Poker']pewnie jej ukochany Pałek choruje,:-(on ma już swój wiek i zdrowie nie to . Ja się generalnie psów nie boję ,ale jestem ostrożna.[/quote] Tak, Pałek. Ledwo żyje, jest bardzo słabiutki:-( -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Jutro badanie u ortopedy, dra Biżańskiego. [I] W tym tygodniu niestety nie udało się Itka ciachnąć, jeden z psów Ulv wymaga intensywnego leczenia (kropłówki, transfuzje krwi) i w każdej chwili może umrzeć, więc dziewczyna jest tym zaabsorbowana na tyle, ze już nie chciałam jej tego dokładać. [/I] -
Oryginalny dalmatyńczyk pilnie szuka ODPOWIEDNIEGO domku!
diuna_wro replied to Negri's topic in Już w nowym domu
Przepraszam, znów nie miałam kiedy. Jutro też pewnie nie, bo po pracy jadę z kalekim Itim do ortopedy, wrócę późno. Ale może dam radę. Za to Eiko dziś znów ze mną pobiegał. Tak go wyhasałam, że ledwo żył po wieczór. Ganiał jak małolat. Byliśmy parę dobrych godzin na dużym, ogrodzonym, zielonym terenie przy boisku pełnym facetów:razz:. Na początku trochę był podekscytowany jak zobaczył grających w koszykówkę i szczekał na piłkę. Pozwoliliśmy mu chwilę się piłą pobawić i potem był spokojny. Zachowywał się nienagannie, wracał, słuchał, bawił się, był przyjazny dla wszystkich. W samochodzie jest w miarę spokojny, trochę piszczał, ale nie wariuje. Jutro wstawię zdjęcia. Dziękuję za pomoc przy ogłoszeniach. Postaram się jak najszybciej coś wymyślić, mam nadzieję, że dopisze mi "zdradliwa wena, co raz jest, raz jej nie ma". -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
[quote name='Poker']CZyli moje ograniczone zaufanie do chłopaka miało podstawy :roll: Na jakie konto mam wpłacic 132,10 zł z bazarków? Wyjeżdżam i chcę sprawę zakończyć.[/quote] Zależy jak do tego podejdziesz. On mnie capnął - fakt, ale bez przesady. Nie należy się go bać. Złapał za rękę w obawie o kość, ale za chwilę dał mi ją sobie zabrać. Nie pogryzł. Ja się raczej nie boję psów, więc dla mnie taka sytuacja nie powoduje ograniczenia zaufania. Następnym razem zachowam się tak samo i tak samo będę mu ufać. Iti nie jest w stanie ugryźć, przekonałam się o tym wielokrotnie. W poczekalniach do wetów szczeka i zaczepia ludzi. Czasem podwarkuje. Niektórzy się nie boją i nie zwracając uwagi na jego burczenie i szczekanie, wyciągają do niego dłonie i on wtedy zaczyna się tulić, cieszyć, lizać ręce. Wydaje mi się, że on także w taki sposób próbuje zwrócić na siebie uwagę. Nie znałam nigdy psa, który by tak bardzo łaknął uwagi, dotyku i słów, jak Iti:sad:. On czasem dostaje szału ADHD, a wystarczy go przytulić i od razu jest spokój. Myslę, że na moje konto. Podam na PM. Dziękujemy za bazarek, Poker:loveu: -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Taa, mordka kochana:mad: mnie dziś capnęła bez ostrzeżenia, jak poprawiałam kołderkę, na której obrabiał kość cielęcą, którą mu przyniosłam. Normalnie zaatakował gałgan mały! Po chwili już był luz, ale w pierwszym momencie z zębami wystartował. Będę nad tym pracować:cool3: Siurał też dzisiaj jakoś więcej niż zazwyczaj, a ponadto muszę naskarżyć, że dorwał się worka z karmą i wyżarł ponad miarę, zachłanny złodziejaszek. Tak czy siak - został wymiziany:loveu: Zmierzyłam go dzisiaj, wysłałam wymiary Sabinie. Teraz tylko czekać na wózek i śmigać po parku i mieście:multi: -
Oryginalny dalmatyńczyk pilnie szuka ODPOWIEDNIEGO domku!
diuna_wro replied to Negri's topic in Już w nowym domu
Eiko jest zalękniony. Dostał dziś ode mnie cielęce kości, to je natychmiast zakopał pod kocem w klatce i szczekał wszem i wobec. Strasznie ich bronił. Każdy ruch w okolicy jego klatki wywoływał szczekanie. Włożyłam rękę, chcąc mu zabrać i oszczekał mnie ostrzegawczo wiele razy, ale nie capnął, nie szczerzył zębów, raczej chciał odstraszyć. Bardzo się bał, ale nie dostał amoku agresji, tylko burczał i szczekał. On szczeka jakby jęczał, takie ma to brzmienie i wydźwięk. Tak jakby wcale nie chciał, ale musiał. I minę przy tym też ma taką. Nie sądziłam, ze kość może być aż tak cenna;) Nie chciał nawet wyjść na spacer bez niej. Musiałam go zapiąć i na siłę wyciągać z klatki. Jak wracaliśmy ze spaceru to strasznie gnał do tej kości. Nastepnym razem spróbuję się z nim wymienić, tzn. dam coś lepszego w zamian i spróbuję zabrać kość. Mam wrażenie, że po krotkiej pracy Eiko będzie ufał i oddawał sam. Dziś był nią zbyt zafascynowany, nie miałam sumienia, by ją zabrać. A spacerku biegał dziś zupełnie luzem i bardzo ładnie wraca, słucha, pilnuje odległości, był skoncetrowany. Spotkaliśmy ludzi i psy. Z ludźmi super, z jednym z samców się nie polubił (i wcale się nie dziwię;)), ale kończyło się na oszczekaniu i ładnie wracał gdy przywoływałam i uspokajałam towarzystwo. Ogólnie - normalnie. Z resztą psów był luz. Podczas tarzania ja go drapię po brzuchu, tarmoszę fafle i ciagnę za nogi. Zauważam, że jak ściskam go za szyję, to on popiskuje i boi się. Może ktoś go dusił i bił? Może ktoś uwierzył w teorię dominacji i probował siłowo rozwiązywać problem hardej i butnej duszy Eiko? Jest psem mądrym, czułym, miłym i dbającym o swoje dobra. Cały czas mnie pilnował, czy aby jakiś inny pies nie jest zbyt blisko. Zaczyna się do mnie przyzwyczajać i coś czuć (i vice versa):placz::placz: P.S. Jutro sklecę tekst ogłoszenia. -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
[quote name='sleepingbyday']generalnie - jeśli względnie łatwo można było doprowadzić itka do zdrowia, to - załamka.[/quote] nom. :mdleje: -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
[quote name='sleepingbyday']myślicie, że jest możliwe, ze itek wyfrunał przez okno i tylko staw mu wsykoczył.... zgroza by to była, ale w sumie wydaje mi się to nieprawdopodobne. diuna, razem z kitkiem wyglądacie pieknie. nie moge się zdecydować, które piękniej :p. ale wiesz, jakos mi się wbio w głowe, że ty masz ten kask z awatarka zawsze na głwoie i że tak po mieście chodzisz. strasznie sie zdziwiłam, że nie. przyznaj się, zdjęłaś do zdjęcia :cool3:[/quote] "Itek - Kitek" bardzo mi się podoba. Lubię takie rymowane zestawy, np. mój Felek to Piesek - Osesek. Dziękuję za komplement Sleep. Nie rozumiem za bardzo o co chodzi w pierwszym akapicie Twojej wypowiedzi Sleep. O to, że TYLKO staw wyskoczył, czyli że raczej było tam złamanie? Jakaś jestem przymulona dzisiaj, dobrze, że to piątek weekendu początek uff. -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Ffrubka - kciuki oczywiście zaciśnięte za Twojego białasa! -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj jednak go badasz? Wczoraj po tym co powiedziałaś zmartwiłam się. Jak coś "odstąpię" Ci Itusiowy poniedziałkowy termin wizyty u Biżańskiego, bo z tego co mówisz sprawa jest poważna i liczy się czas. -
Oryginalny dalmatyńczyk pilnie szuka ODPOWIEDNIEGO domku!
diuna_wro replied to Negri's topic in Już w nowym domu
Wczoraj nie byłam, bo Ulv nie było. Też się potem śmiałam z tego osikania. Eiko czasem sika jak suczka i zawsze baaaaardzo długo. Wtedy po prostu stojąc i nastawiając swoje chude boki do głaskania, obniżył nieco biodra i lał. Długo, długo. Na szczęście szybko odskoczyłam i podłożyłam ręcznik, bo zalałby sąsiadów Ulv:diabloti: Ciocia dziś kości cielęce przyniesie, no chyba, że Ulv znów nie będzie. Wczoraj zadzwoniła Pani z ogłoszenia. Jednak odmówiłam, bo ma małe dzieci i suczkę. -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Oj Ituś, nikt do Ciebie nie zajrzał? :roll: -
Farmakologicznie, ale czym? Ubretid? Nie przesłałam zdjęć wyciskania, bo nie było zaleceń weta do wyciskania, a mi zarzucono tu na wątku, że się mylę i nie powinnam udzielać rad. Tak, środkowy strumień, wyłącznie.
-
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
[URL="http://www.dogomania.pl/forum/%5BURL=http://www.fotosik.pl%5D%5BIMG%5Dhttp://images40.fotosik.pl/105/8a46ff8cd8ee3d07.jpg%5B/IMG%5D%5B/URL%5D"][URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/105/8a46ff8cd8ee3d07.jpg[/IMG][/URL][/URL] -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Oto Piękny (Iti) i Bestia (Ja:oops:) przed kliniką [URL="http://www.dogomania.pl/forum/%5BURL=http://www.fotosik.pl%5D%5BIMG%5Dhttp://images49.fotosik.pl/109/a4569f913db7569f.jpg%5B/IMG%5D%5B/URL%5D"][URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/109/a4569f913db7569f.jpg[/IMG][/URL][/URL] -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
[I]domowy komputer mam w serwisie, wiec nie ma mnie wieczorami. Będę na Dogo od 7:30 jutro. [/I] -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Jeśli się okaże, że w tej łapinie był jakiś poważny uraz i jego to bolało, a myśmy mu łapę wyginali na wszystkie strony podczas rehabu - to chyba się :flaming: Nie chciałabym tutaj w żaden sposób krytykować kierownictwa schronu, ale skoro pozostawili to stworzenie przy życiu (ledwo żywe i ledwo ruszające się) to BŁAGAM następnym razem niech choć rtg zrobią zaraz po wypadku, bo tak to się kaleka wyhodował leżąc "odłogiem", a może wystarczyłoby wtedy nastawienie stawu i gips. Jeśli faktycznie tam było złamanie, które przez te miesiące w Piotrkowie się zrosło byle jak - to teraz nie wiem co dalej. Operacja, śruby, łamanie? Aż strach pomyśleć. -
A nie można wycisnąć? Togaa, co mówi wet na te zaburzenia?
-
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Na razie więcej zdjęc nie robię, poczekam na opinię dra Biżańskiego. Podejrzewam, że odcinek piersiowy kręgosłupa bedzie chciał zobaczyć jeszcze raz. Koszt tego zdjęcia wyniósł 60 zł. -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Obyło się bez premedykacji, zrobiłam zdjęcie rtg stawu skokowego. Nie konsultowałam tego z wetką z kliniki Niedzielskich, która robiła zdjęcie, jednak skomentowała obraz jako stare, patologicznie zrośnięty uraz, typu złamanie, zwichnięcie. Gorsza nóżka [URL="http://www.dogomania.pl/forum/%5BURL=http://www.fotosik.pl%5D%5BIMG%5Dhttp://images40.fotosik.pl/105/b07bc5361ef29cb0.jpg%5B/IMG%5D%5B/URL%5D"][/URL][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/105/b07bc5361ef29cb0.jpg[/IMG][/URL] A Ituś jak to Ituś: cieszył się, że ciocie na rączkach go noszą, cieszył się z pobytu w lecznicy, z jechania w taksówce, szczekał i podwarkiwał radośnie spoglądając przez okno samocodu.