-
Posts
4980 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by diuna_wro
-
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
diuna_wro replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
cyt.: [I]"Patosik znalazł swoje miejsce na ziemii przy Asi, w sumie to raj na ziemii:loveu: Trudno to okreslic slowami, ale jak sie patrzylo na Patosa to widac ze jest szczesliwy i jakis taki wyluzowany:-D"[/I] taaa... -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
diuna_wro replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Przepraszam, że się wtrącam, [B]ale dlaczego nowy opiekun nie wiedział o padaczce?[/B]:-o To, że w hotelu przez jakiś czas nie było ataków nie oznacza, że się wyleczył. Samo się miało wyleczyć? Szkoda psiny, że wrócił:-( ale ja bym osobie, która go oddała z tego powodu (w sumie nie ważne czy wiedziała czy nie) już go drugi raz nie dała! Raz jeszcze przepraszam, ale jakieś to wszystko niepoważne. -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
diuna_wro replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Straszne, że go zwrócono z tego powodu. Ci adoptujący nie wiedzieli, że ma padaczkę? -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
[COLOR=DarkRed][B]Dzień dobry Ciotuchnom:loveu::loveu::loveu:! [/B][/COLOR] Oglądałam dziś znów zdjęcia i filmiki instruktażowe ze stronki producenta wózka, który Iti dostanie. Eh, aż się wzruszyłam:cry: na myśl o tym jak to biedaczysko wyrwie się z tej celi inwalidztwa. [I]Oj, Iti Iti, najpierw chciano Cię zabić, choć powinieneś żyć, młodziaku. Potem, jak niektórzy twierdzą, powinno się Ciebie zabić, ale jednak ocalono. Co za los przewrotny. Liczę, że i ta karta się odwróci i przyniesie kogoś, kto zechce niechcianą kalekę. [/I] -
[quote name='Isadora7'][CENTER][FONT=Impact][SIZE=6][IMG]http://global.images6.fotosik.pl/353/a907eeaebb7a297b.jpg[/IMG] [/SIZE][/FONT] [/CENTER] [/quote] Jak to zdjęcie oglądam, to aż mi zęby zgrzytają. Ależ bym wycałowała im te poliki! Zazdroszczę Ci, Izadora:eviltong: ja mam tylko jednego takiego. Rude foczki, mmm!
-
Feluś przytył od neopankreatyny i sierść mu zmatowiała. Zabieram go kilka razy w tygodniu na wymizianie, parę godzin w lesie i u mnie w domu. Nie daje rady dłużej niż kilkanaście godzin, w pewnym uczepia się Klary i koniec zabawy. Coraz lepiej radzi sobie psychicznie z tym, że żyje w dwóch domach.
-
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Jak tylko będzie wózeczek robię nowe zdjęcia i zabieram się za ogłoszenia. DOMEK STAŁY POTRZEBNY! A w domku kolana do siedzenia, bo Itulec uwielbia na kolanach, uspokaja się wtedy bardzo:loveu: Tylko to wyciskanie moczu jest ciężkie. Wczoraj Ulv nie było, więc sama to robiłam i powiem: lekko nie jest. Ituś tez się przy tym męczy, widać po nim, że tego nie znosi. Wierzga i ucieka, a dusić i uciskać trzeba mocno i długo, i powtarzać. Ciężko też trafić na pęcherz, ręce obsikane, Iti obsikany. No i za chwilę koopka na podłodze, podłoga do mycia, smrodek do kąpieli itd. Boże, mam nadzieję, że znajdzie się ktoś, kto weźmie to na swoje barki...:placz::placz::placz: -
Zagadkowa sprawa. Może ta okruszka jest uczulona na środki anestezjologiczne i dostała od nich jakiegoś paraliżu. Jeśli okaże się, że jej problemy wynikły z miniaturyzacji, albo np. chowu wsobnego:angryy: - można podpytać o leczenie Ulv, ona ma u siebie na odwiecznym tymczasie taką mikroratlerkę, która wygląda jakby jej każdy najmniejszy stawik wypadł z zawiasów, a ona sama zaraz się rozpadnie. Jak biegnie każda nózka w inną stronę, bioderka się chwieją, a cała maleńka posturka wygląda jakby targał nią wicher. Ale żyje i chodzi, choć nie dawano jej szans.
-
Oryginalny dalmatyńczyk pilnie szuka ODPOWIEDNIEGO domku!
diuna_wro replied to Negri's topic in Już w nowym domu
Pewna Pani napisała do mnie prośbę o fotki Eiko.:cool3: Treści ogłoszenia nie skleciłam:oops:, bo przez ten weekend mało byłam w domu. Za to Eiko wczoraj cały dzień ze mną, na boisku. Wybiegany, najedzony, wypieszczony. Jak go odprowadziłam do klatki skomlał:roll: Na spacerze patrzy we mnie jak w obraz i nie odstępuje na krok. Nie wiem czy dobrze robię, może on będzie potem tęsknił za mną i cierpiał, gdy pójdzie do nowego domu? P.S. Niezbyt lubi [I]biegnących małych chłopców[/I]. Oszczekuje ich. Do dziewczynek się nie czepia. Pałek Ulv [*]:-( -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
U Itcia bez zmian. Wszystko dobrze. U Ulv żałoba. Zmarł Pałek. -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
No i wujka jednego ma Itciu - Aresika:loveu:, który go dzielnie woził z hotelu do hotelu i na rehab. -
[SIZE=3][B]Pikselek i Jańcio nadal szukają domków. [/B][/SIZE] Podnoszę zatem. [I]P.S. hm, Jańcio to raczej sponsora, bo dziadzio to już chyba niczego nie znajdzie. Świetny jest, nóżki jak szczudełka i stąpa tak ostrożnie. A jak się go drapie po plecach to się komicznie wygina. Sioo i koo bardzo ładnie i szybciutko załatwia tam gdzie trzeba, tylko na dworze. [/I]
-
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Ale szajs:angryy:, mnie też jakoś chwilowo brak tchu. Ta klucha to chyba zaraźliwe. [I]Itek wstań do cholery, bo się ciotki poduszą własnymi łzami! Wstawaj, raz dwa! [/I]:placz: Idę dziś do niego, posiedzimy na trawie, porobimy "rowerek", poszczypię go w palce, ponaciągam ogon i wygniotę plecki. Strasznie mi żal biedaka, to jego ciałko takie zniekształcone. Ulv go czasem masuje i robi bierne ćwiczenia nóżki. -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Poker - potwierdzam Twoją wpłatę z bazarku 132,60:multi: -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Sama nie wiem, karmię się najmniejszym nawet okruchem nadziei... bo inaczej - załamka. Mam nadzieję, że niczego nie zaniedbuję w tej sprawie. Jakbym coś źle robiła, zbyt wolno, albo bez ładu i składu - walnijcie mnie proszę w głowę i mówcie co i jak, bo ja może sobie niezbyt radzę:oops:. Myślę cały czas: czy coś jeszcze można zrobić? -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Leków nie zalecił żadnych, pytałam czy mogę podawać dalej UBRETID i mówił, że tak. Rehabilitacja oczywiście nie zaszkodzi, a może i pomoże. Jednak szanse niewielkie - tak twierdzi pan doktor, który jak wspominał, sam kiedyś z zapałem ratował wiele psów długą rehabilitacją itd., i doświadczenie mówi mu, że w większości takich, ciężkich, przypadków nic to nie dało. Każdego lekarza pytam o leki, operację, dodatkowe badania, rehabilitację i jak dotąd wszyscy rozkładają ręcę. We wrześniu miało by to sens, no max w paździeniku ubiegłego roku, ale nie teraz. Bądźmy jednak dobrej myśli:grins: Lekarka z Łodzi, u której Iti był pod koniec stycznia przecież rokowania postawiła dobre. Kto wie... -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Papu nie wliczam, bo Iti jest na diecie:cool3:heh, więc sumka niewielka... ładnie zjada suche... i niewiele. Czasem mu przyniosę wołowinę. Teraz częściej będą kostki cielęce. Jak będzie wózek i więcej ruchu - dostanie większe porcje i więcej mięsa. Cholera, rehab dobrze było dalej prowadzić. Nie wiem czy nie należy się rozglądać za jakąś inną osobą do rehabilitacji. Ghanima - też już myślałam o utworzeniu funduszu na cel dożywotniej renty inwalidzkiej Itiego;) Szkoda, że polska odpowiedzialność karna za takie czyny jest na poziomie zero, bo może sąd mógłby zasądzić na rzecz psa świadczenie od winowajcy i np. w trybie egzekucji administracyjnej odciągać mu od dochodów, jak alimenty, grzywnę. Marzy mi się.... Pozostaje więc zawołać tylko: Izadoraaaaaaa, cegiełki ?!!! -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Utrzymanie samo w sobie nie jest drogie. Ja na leki wydałam w tym miesiącu około stówki, ale starczy mu to na dość długo. Do tego trochę kosmetyków: sudokrem, oliwka, chusteczki nawilżane i pieluszki. To nie są aż tak ogromne koszty. Tu chodzi bardziej o ogrom pracy: wyciskanie moczu, pomoc przy robieniu koo, masowanie łapek, ścieranie siu i koo z podłogi kilka razy dziennie, kąpanie psa też kilka razy dziennie, ciągła obserwacja czy nie ma stanów zapalnych, podwyższony poziom higieny, organizacja domu/mieszkania, żeby nie mógł wszędzie wchodzić skoro robi pod siebie. Wg mnie to jest trudne. Kosztem mogą być badania moczu i krwi, które co jakiś czas trzeba zrobić. Rehabilitację ma za darmo (jesli się nic nie zmieni:roll:) -
[COLOR=Magenta][B]BUBUSIA [/B][/COLOR]:loveu: [COLOR=Black]już po sterylce. Foty mam w domu, za jakiś czas zamieszczę. [/COLOR]
-
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Kastrację jednak zrobimy jak już wózek będzie. On jest łagodny, tylko pobudliwy i niewyżyty. No dół, ale cóż... życie Itiego toczy się dalej. -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
[quote name='sonikowa'] Czy były juz jakieś materiały prasowe o chłopaku?[/quote] nie było żadnych, ja nie mam znajomości, a jak wejdę do redakcji z ulicy to wiadomo... :shake: Też o tym wczoraj myślałam. Byłoby super, zawsze jakaś nadzieja. -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ffrubka']Aresik pewnie zazdrosny o urok Itulca :diabloti: Ciotki go miziają i rozpieszczają :razz: Sam pewnie by tak chciał :eviltong: Itulek ma swój urok i zdania nie zmienię !! (nogą se tupnęłam aż:loveu:)[/quote] Otóż to! Mamy świetny gust, moja droga. Bo prawdziwe piękno, przeca tkwi w niedoskonałościach! A pięknoty idealne to są dobre dla ludzi bez wyobraźni. ;) Na Itka jak spojrzysz to zobaczysz i owczarka niemieckiego i jamnika, a i bulla dostrzec można. Wsio w jednym, nic tylko brać! -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Aresik zawitał pełen optymizmu!:multi: Brzydal, hehe, fakt - Lolusiem to Itciu nie jest:razz:, ale kto wie ... jak mówią "każda potwora znajdzie swego amatora", to i może jego ktoś pokocha. Poza tym psina ma urok, taki jaki mają np. źli chłopcy:diabloti: Jest szczekliwym głuptasem, narwańcem, złodziejaszkiem, osikanym żywiołkiem, kręcącym się na dupce wokół własnej osi z radości, że ktoś na niego patrzy. Nie urocze? Wiem, wiem, będzie bardzo ciężko:-( -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
[quote name='sonikowa']Smutne wieści, ale dla Itka najważniejsze, że ma was. Jego życie nie jest latwe, ale się nim cieszy i jest otocozny miłością. To więcej niż ma wiele zdrowych psów. I póki się nim cieszy i o nie walczy, to trzeba go wspierać. Trzymajcie się, dziewczyny. To jeden z najlepszych - w sensie dobroci - watków na dogo, wiecie? [SIZE=1][SIZE=2]Wiara w człowieka wraca dzieki wam.[/SIZE][/SIZE] [SIZE=1]zwłaszcza po tym jak dziś jedna z dziewczyn na dogo doniosła SM o dzikiej suni ze szzceniakami (byl dla niej DT i transport juz...), ktorą zajmowala sie inna dziewczyna. I juz po szczeniakach :shake: a sunka lata oszalała... ot, zabawa w Pana Boga plus kto na dogo ważniejszy. Sorry za takiego offa, ale nie moge dzis. [/SIZE][/quote] Dzięki za dobre słowo, Sonikowa. Wiesz... dopóki jest kasa, jest dt. A i to nie do końca, bo przecież nie może zostać u Ulv zawsze, to fizycznie niewykonalne, no chyba, ze chcemy się pozbyć Ulv.... Itiemu brakuje bardzo stabilizacji. To, że co chwile jakaś inna ciocia przyjdzie i go pomizia nie wystarcza, a nawet rozdrażnia. On już sam nie wie kogo kochać, a ma ogromną tego potrzebę. Wariacji dostaje na punkcie ludzi i aż dzisiaj Ffrubkę szczypał zębami, żeby nie zaglądała na innego psa tylko na niego. Sierota i tyle...