tattwa
Members-
Posts
140 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by tattwa
-
nie będę tu Dragonowi i Anecie zaśmiecać wątku, o mojej łaciatej do tej pory pisałam tylko na molosach a to dłuuuga historia ;) stamtąd też znam Anetę i część ludzi tutaj...może w końcu się zmobilizuję i założę Almie wątek, bo to co ona wyprawia to materiał na dobrą książkę jest czasami ;) ale a propos zdjęcia Dragona - to z kanapką prowadzi aktualnie w moim prywatnym rankingu najlepszych zdjęć Dragona :loveu: wszystkim w domu pokazuję ;)
-
super, umięśniona jak młody byczek :) założę jej galerię niedługo :)
-
[quote name='ANETTTA'][IMG]http://img508.imageshack.us/img508/6220/obraz003sj5.jpg[/IMG] uwielbiam jedzonko ..slinka mi kapie[/quote] jakbym widziała swoja łaciatą :)) tylko jej jeszcze mega wielkie sople śliny zwisają wtedy z pychola, do samej ziemi...:) super zdjęcie :loveu:
-
Śmierdząca sprawa, czyli kupki naszych milusińskich
tattwa replied to Janosik's topic in Wszystko o psach
[quote name='WŁADCZYNI']ale ja nie kradnę tej kupy, jest MOJA więc się nie mam czego wstydzić że zabieram własną własność!:diabloti::lol:[/quote] ehh oplułam monitor ze śmiechu jak to przeczytałam ;] a ja wczoraj posprzątałam po łaciatej, patrzyli na mnie jak na zboczeńca no i efekt był taki że musiałam tą zdobycz do domu przynieść bo nie było gdzie wywalić ;] superos :cool3: chyba jednak dalej w ten głęboki las będziemy chodzić ;] ehh uroki życia na szumnie zwanych "przedmieściach" (poza salonami to się zadupie nazywa ;)) -
Z Żyrardowa do Krakowa, czyli Makumba zmienila adres! ...MUCHOMOREK [']
tattwa replied to fona's topic in Już w nowym domu
pewnie w końcu dostanę bana za ilość zdjęć, ale co mi tam ;] się domagałyście, to macie za swoje :cool3: [IMG]http://upload.miau.pl/3/111373.jpg[/IMG] to zdjęcie wyszło za ciemne, ale uwielbiam je - ta paszcza zębata, strach się bać :)) [IMG]http://upload.miau.pl/3/111375.jpg[/IMG] zamotana w ręcznik: [IMG]http://upload.miau.pl/3/111377.jpg[/IMG] Sfinksik: [IMG]http://upload.miau.pl/3/111379.jpg[/IMG] lepszy profil: [IMG]http://upload.miau.pl/3/111381.jpg[/IMG] [IMG]http://upload.miau.pl/3/111383.jpg[/IMG] powrót sznurówki: [B][IMG]http://upload.miau.pl/3/111385.jpg[/IMG][/B] [B]w kolejnym odcinku serialu "Makumba i spółka":[/B] [B]- kto nosi różową obróżkę z dzwoneczkiem?[/B] [B]- jak znaleźć Makumbę, gdy jej nie widać?[/B] [B]- kto zjadł szynkę i wypił wodę z papirusa?[/B] [B]- kto zwymiotował w łazience?[/B] [B]- jak gryzie jeż i jak się przed nim bronić?[/B] [B]- dlaczego moja rodzina uprawia kocią hipokryzję?[/B] [B]- kto jest córunią tatunia?[/B] [B]- jak przeżyliśmy burzę?[/B] [B]oraz kolejna seria zdjęc - tym razem z Gliwic[/B] [B]Makumba poleca ;)[/B] -
Z Żyrardowa do Krakowa, czyli Makumba zmienila adres! ...MUCHOMOREK [']
tattwa replied to fona's topic in Już w nowym domu
tutaj sobie śpimy - a ktoś nam dowcipnie zdjęcia robi [IMG]http://upload.miau.pl/3/111363.jpg[/IMG] [IMG]http://upload.miau.pl/3/111365.jpg[/IMG] [IMG]http://upload.miau.pl/3/111367.jpg[/IMG] przygody Makumby i karimaty [IMG]http://upload.miau.pl/3/111369.jpg[/IMG] [IMG]http://upload.miau.pl/3/111371.jpg[/IMG] -
Z Żyrardowa do Krakowa, czyli Makumba zmienila adres! ...MUCHOMOREK [']
tattwa replied to fona's topic in Już w nowym domu
a tu foty - najpierw te z Krk Howard: [IMG]http://upload.miau.pl/3/111345.jpg[/IMG] [IMG]http://upload.miau.pl/3/111347.jpg[/IMG] wygląda jak Kot w Butach ze "Shreka", nie?? :D [IMG]http://upload.miau.pl/3/111349.jpg[/IMG] Makumba: [IMG]http://upload.miau.pl/3/111351.jpg[/IMG] [IMG]http://upload.miau.pl/3/111353.jpg[/IMG] [IMG]http://upload.miau.pl/3/111355.jpg[/IMG] [IMG]http://upload.miau.pl/3/111357.jpg[/IMG] a tutaj Makumbers wylizuje koc - nie widać dokładnie ale rózowy jęzor jest w ruchu :) [IMG]http://upload.miau.pl/3/111359.jpg[/IMG] a tu z brzuszkiem świeżo wygolonym po zabiegu [IMG]http://upload.miau.pl/3/111361.jpg[/IMG] -
Z Żyrardowa do Krakowa, czyli Makumba zmienila adres! ...MUCHOMOREK [']
tattwa replied to fona's topic in Już w nowym domu
nie przygarniajcie jeży. telewizja kłamie. jak wyobrażacie sobie jeża? miły spiczasty pyszczek,czarne oczka jak paciorki, jabłko na grzbiecie i te sprawy? to oszustwo. jeż to nienasycony potwór, którego trzeba karmić co 15 minut, bo inaczej stuka swoją miseczką o kafelki w kuchni. nienakarmiony, goni człowieka po kuchni [sic!] i gryzie w palce u stóp lub pięty. potrafi podskoczyć do wysokości kostki, aby wymusić otwarcie kolejnej torebki kociego żarcia i wysypanie jej do miseczki. na widok człowieka robi "pffff" "pfff" i pędzi z głośnym tupotem małych nóżek aby zatopić zęby w jego stopie (mojemu ojcu tak wczepił się w palce że nie dało się go ani odczepić ani strząsnąć) z łatwością pokonuje schody o wysokości stopnia ok 15cm - wyciąga przednie łapki,po czym podciąga tyłek do góry i wspina się dalej. zamknięty w tekturowym pudle z postawionymi do góry krawędziami wieczka (żeby nie wyskoczył), przegryza się na wylot przez tekturę. straszy koty i goni je. dalej uważacie że jeże są słodkie? to ja chętnie odstąpię Freda - bo takie otrzymał ostatecznie imię. a tak poważnie to ubaw mamy po pachy. poza tym gryzieniem, to akurat prawda jest...:cool3: na wizycie wet nam entuzjastycznie wypalił że jeż super rośnie i tyje i najlepiej by było jakbyśmy znaleźli jeszcze kilka, trzymali je w ogródku i dokarmiali żeby się mogły rozmnażać. i tylko mama jakoś tak na niego ciężko spojrzała...w każdym razie Fred przemieszkał w naszej kuchni pewien czas, teraz trafił do wolnej klatki w papuziarni żeby przywykł do warunków zewnętrznych a za tydzień trafi...na cmentarz, bo tam rzekomo jest dużo jeży, bo one lubią robaki (wstrzymam się od komentarza) postaram się jeszcze sfotografować Freda, ale dzisiaj tak na mnie nafuczał że strach mnie zdjął. Makumba przegrała z jeżem (nie ma pcheł, czysty jak lelija) - raz próbowała mu podjeść z michy, to pogonił ją aż na schody. dlaczego ja nie mogę mieć normalnych zwierzątek? ;) dni radośnie upływają mi między kąpaniem psa, karmieniem jeża i Makumby, zmienianiem trocin Marcinowi i pilnowaniem żeby ta menażeria nawzajem się nie powyżynała. jak na razie najsłabszym ogniwem jest Makumba - zdominowana zarówno przez jeża jak i królika, stara się przez szybę zastraszyć Bilarda ale on definitywnie ją ignoruje. ostatnio wpadł nam do mieszkania wróbel - nie wiem do dzisiaj jak, bo wszystkie okna były zamknięte, może przez komin? w każdym razie...to był moment, ja tylko widziałam jak Makumba zmyka z wróbelkiem w pyszczku do pokoju...na szczęście udało nam się go odratować chociaż był trochę oszołomiony, napoiliśmy go, roztarliśmy skrzydełka i odleciał. najlepszy z tego wszystkiego był komentarz Tomka: "Madzia...ale nie przygarniajcie tego wróbelka...ja wiem że ten dom jest duży ale powoli zaczyna tam miejsca brakować..." hm...i tak faktycznie mamy tu więcej zwierząt niż ludzi. Makumba smutna po odebraniu jej wróbelka, przerzuciła się na ćmy. spi teraz, mały zdrajca z moją siostrą. -
Z Żyrardowa do Krakowa, czyli Makumba zmienila adres! ...MUCHOMOREK [']
tattwa replied to fona's topic in Już w nowym domu
[quote name='Tweety']to czekamy z utęsknieniem. Serdeczne dzięki, tattwa, za karmę dla Mufasy, :loveu: dla nas to duża pomoc[/quote] daj spokój, to ja dzięki ;) i sorry że Cię tak zagadałam wczoraj :cool3: -
Z Żyrardowa do Krakowa, czyli Makumba zmienila adres! ...MUCHOMOREK [']
tattwa replied to fona's topic in Już w nowym domu
[quote name='agata-air']post się zdublował :) to przy okazji składam wniosek o zdjęcia Makumby ;p[/quote] w niedzielę zdaję ostatni egzamin i przeprowadzam się do Gliwic, tak że od poniedziałku mam wakacje -zdjęcia pojawią się na pewno w tym tygodniu, a jest ich cała mnogość - Makumba w wannie, Makumba zwisająca z monitora, Makumba w zlewie, Makumba - sznurówka i inne cuda :cool3: -
Z Żyrardowa do Krakowa, czyli Makumba zmienila adres! ...MUCHOMOREK [']
tattwa replied to fona's topic in Już w nowym domu
to może ja od razu na wizytę Makumbe do ciotki zabiorę? :cool3: -
Z Żyrardowa do Krakowa, czyli Makumba zmienila adres! ...MUCHOMOREK [']
tattwa replied to fona's topic in Już w nowym domu
Tweety - próbowałam odpowiedzieć na priva, ale masz zapchaną skrzynkę więc piszę tutaj - jutro pojawię się na pewno, raczej pod domowym adresem wieczorem - mam jutro egzamin i nie wiem ile to zajmie...w jakich godzinach można Cię złapać w biurze i w domu?? -
Bullowate ze schroniska w Gdyni proszą o kochające domki...
tattwa replied to natalia_aa's topic in Już w nowym domu
[quote name='andzia69']czyli ja nie wystawiac mam ich? to zostaje Metaxa i..????[/quote] aukcje dla tej trójki mam gotowe i zrobione, trzeba tylko odnawiać - bez sensu robić jeszcze jedną, można w tym czasie innego psiaka wystawić :) jak się ogarnę z sesją to mogę wystawić jakieś aukcje jeszcze, tylko dajcie znać komu żeby się nie dublowały na allegro - i to dopiero po 1 lipca, bo na razie wiszą nade mną paskudne egzaminy...:roll: -
Bullowate ze schroniska w Gdyni proszą o kochające domki...
tattwa replied to natalia_aa's topic in Już w nowym domu
allegro dla Donxy, Luxa i Onyxa odnowione - staram się odnawiać regularnie, ale czasami mam kilka dni poślizgu, możecie mnie ochrzanić wtedy to zaraz odnowię :) -
Z Żyrardowa do Krakowa, czyli Makumba zmienila adres! ...MUCHOMOREK [']
tattwa replied to fona's topic in Już w nowym domu
psy nie mają kontaktu z jeżem, bałabym się go puścić z Almą bo to wariatka jest ;). zresztą psy Kiltixy noszą - bo Alma na dworze, to bardziej mnie kleszcze przerażają, a w tamtym roku na Kiltixie+Fiprex nie złapała nic,ani pół kleszcza a szukałam 2 razy dziennie. z Makumbą też nie chcę go kontaktować, mam nadzieję zresztą że do tego czasu jez odzyska wolność. więcej pcheł od jeży to tylko chyba borsuki mają... Makumb mu much nie nałapie,bo sama je zjada :-o nie da się jej upilnować, co złapie jakiegoś komara czy muszkę to tylko widzę skok i ją jak paszczą rusza i przeżuwa...i cóż ja robić mam na te jej apetyty? wygląda jakbym ją głodziła co najmniej... -
Z Żyrardowa do Krakowa, czyli Makumba zmienila adres! ...MUCHOMOREK [']
tattwa replied to fona's topic in Już w nowym domu
[quote name='fona']co u czarnej?[/quote] czarna żywotna jak rybka ;) odzyskała wigor po zabiegu i tłucze Howarda jak za starych dobrych czasów (a propos - po meczu Polska - Austra Rudy chyba dostanie nowe imię :evil_lol:, przynajmniej Jurek tak się odgraża) zmieniła się, jest łagodniejsza i spokojniejsza, o wiele chętniej przychodzi się przytulać, spi ze mną i generalnie słodycz ;) mruuuczy całymi dniami, kochana kicia jest, chociaż czasami wychodzi z niej demon jeszcze blizna goi się bardzo ładnie, futerko na brzuchu już odrasta, już taki meszek czarny jest. z ranki zrobiła się blizna, właściwie za bardzo już tego nie widać. :) tak że wszystko w porządku za to z newsów...moja siostra, do całego pakietu menażeryjnego jaki mamy w domu, dołączyła ostatnio...JEŻA. znalazła go gdzieś przy szosie na trawniku niedaleko blokowisk, stwierdziła że zaraz coś go rozjedzie, a że zaleca się czynną ochronę jeży, to przytargała go do domu. w domu się oczywiście okazało że nie ma lekko, jeża trzeba było nakarmić i napoić, miała go wypuścić wieczorem do lasu (mieszkamy w Gliwicach koło lasu) ale zauważyła że ma coś nie tak z łapką. teraz mamy w domu jeża na rekonwalescencji, moja siostra wisi na telefonie, wydzwania do lesniczego i do weta co ma z nim robić, siedzi na jakiś jeżowych forach i czyta czym stwora karmić (żarciem dla kota, jak się okazuje) jeż nazywa się Żółw albo Pyza (bo robi wycieczki po domu jak Pyza na polskich dróżkach) ;) leśniczy powiedział Kaśce że ma go podtuczyć tak do 600g i potrzymać jakiś czas u nas żeby podrósł bo mały jest no i z łapką ma jakieś problemy - a że jeże nie żyją stadnie i szybko się usamodzielniają, raczej mama jeż po nim nie płacze. ani żadna pani jeżowa. jeża nam do szczęścia brakowało...ehh, dobrze że ja w Krakowie jestem ;) ciekawe co powie Makumba na jeża, jak na wakacje zjedziemy...na razie musimy go odpchlić...ta moja siostra to jednak ostro kopnięta w czoło jest ;) -
Z Żyrardowa do Krakowa, czyli Makumba zmienila adres! ...MUCHOMOREK [']
tattwa replied to fona's topic in Już w nowym domu
fona,bądź dobrej myśli... ja dzisiaj mało się dostałam zawału ze strachu ;) śpię sobie spokojnie rano, koło 5 może było a tu nagle coś DOTYKA MOJEJ TWARZY - ja do tego nie jestem przyzwyczajona, więc momentalnie się szarpnęłam a tu co? Makumbers, który normalnie śpi tak żeby być poza zasięgiem dotyku - zwykle w nogach,ew na poduszce swojej obok mnie - śpi na mojej poduszce, uroczo zwinięty w kłebuszek, z pyszczkiem przy moim policzku ;) słodyczy moja, po prostu, rozczuliłam się okrutnie bo mnie ta mała zaraza zaczęła jeszcze łapkami trykać i łebkiem, ocierać się, przytulać i w ogóle całe przytulanie o świcie ;) takim pieszczochem to nigdy nie była, muszę przyznać ;] a ostatnio...jak miś do przytulania :evil_lol: szew się zabliźnia, wszystko gra, teraz nawet jakby bardzo szalała to już go nie ma szans uszkodzić ;) wszystko elegancko zaschło i zasklepia się zaczyna mi ostatnio trochę na jedzenie wybrzydzać, czasami zostawia trochę w miseczce, ale za to coraz chęniej je suche - pokombinuję ze zmianą karmy, może jej się przejadło po prostu.albo w ogóle stopniowo zacznę na gotowane przechodzić... mokre i szorstkie całusy od Makumby ;] -
mogę tez prosić o linka do sklepu na PW?? promocje miła rzecz ;)
-
Z Żyrardowa do Krakowa, czyli Makumba zmienila adres! ...MUCHOMOREK [']
tattwa replied to fona's topic in Już w nowym domu
Tweety - myslę że kaftanikt jednak nie będzie konieczny, olała tą bliznę (nie dosłownie oczywiście) :) ona szaleje jak ma coś na sobie staramy się teraz ograniczać zabawy naszych demonów, póki to się bardziej nie zagoi nie ma zwisania z regału ;] ja ją oglądam po 100 razy dziennie, jest mi tym łatwiej że śpi prawie na mojej twarzy ostatnio :) -
Z Żyrardowa do Krakowa, czyli Makumba zmienila adres! ...MUCHOMOREK [']
tattwa replied to fona's topic in Już w nowym domu
fona...tam już nie ma co wyciągać, tam został tylko ten supełek na końcu i dalej dynda luźno nitka. dlatego właśnie myślę co zrobić - dla mnie jedyna opcja to przyciąć to po prostu boję jej się za mocną opaską owinąć żeby jej krzywdy nie zrobić, ale spróbuję coś wykombinować no nic, z nicią czy bez, najważniejsze żeby się to nie porozłaziło...jak na razie bez obaw, będę informować na bieżąco :) -
Z Żyrardowa do Krakowa, czyli Makumba zmienila adres! ...MUCHOMOREK [']
tattwa replied to fona's topic in Już w nowym domu
nie, nic - mówię jak było, wet powiedział że oni takie sterylki robią kotkom zdziczałym i one w sumie jak dojdą do siebie po narkozie są zaraz wypuszczane właściwie. próbowałam jej taki kubraczek zrobić, żeby nie miała jak tego skubać, ale to było 15 sekund i po kubraczku, temperament Makumba nie znosi takich ograniczeń, próbowałam bandażem nieelastycznym ją lekko owinąć ale - dokładnie to samo. i jakoś tak czarno widzę Makumbę w kołnierzu... ona szczerze mówiąc jakoś specjalnie się tym szwem nie interesowała, nie złapałam jej na skubaniu tego ani nic - dopiero dzisiaj ta nitka...w sumie to ona wyciągnęła tą nitkę całą ze szwu, nie rozlazł się ani nic no ale kurde jakoś niepokoi mnie to czy takich zabiegów - skoro szwów się nie ściąga - nie robi się nićmi rozpuszczalnymi? bo ja tak patrzę na tą nic i patrzę i kurna nie gra mi to teraz i nie wiem co mam z nicią zrobić, chyba przytnę po prostu bo co innego blizna jest lekko zaczerwieniona, nie ma żadnej ropy ani krwi ani niczego innego. ale jak to małe wariactwo będzie tak piracić po chałupie dalej razem z naszym rudym czubkiem, to w końcu sobie to kurde rozwali... i co ja mam zrobić teraz, do weta szorować z tym? i co on zrobi, jeszcze raz to zaszyje? chyba bez sensu, a w sumie nic się nie dzieje...nie wiem, no kurde po prostu nie wiem, gapię się na nią bez przerwy jak jestem w domu czy przypadkiem coś się nie dzieje i czy wszystko ok, ale naprawdę nie widzę żeby coś jej dolegało... -
Z Żyrardowa do Krakowa, czyli Makumba zmienila adres! ...MUCHOMOREK [']
tattwa replied to fona's topic in Już w nowym domu
koopa poza kuwetą była raz, może była po prostu zdezorientowana po narkozie albo faktycznie było jej zbyt brudno w kuwecie (chociaż nie było wcale tak źle), nie wiem, w każdym razie nie powtórzyło się. jak na nią patrzę to chyba jej nie boli już nic bo rano sprała Howarda jak za starych dobrych czasów i generalnie uprawia już szaleństwo po domu ;] za to odkąd wróciłysmy z zabiegu, łazi za mną krok w krok, nawet do łazienki musze ją brać jak idę się kąpać bo płacze pod drzwiami :) dzisiaj ją obfotografuję ze wszystkich stron i postaram się jak najszybciej powrzucać fotki :) tak myślę teraz...wet mi powiedział że te zabiegi są "bezobsługowe", że nie muszę na żadną kontrolę przychodzić jeśli nic się nie będzie działo niedobrego to luz. a zdejmowanie szwu? ja tak pytam bo jestem zielona, jak moje psy były sterylizowane to nie było mnie przy tym, bo byłam za smarkata a Alma - krowisko moje - było ciachnięte jak ja już byłam na studiach. a z tego to normalnie nić dynda, bo Makumbers oczywiście pomimo moich starań uniemożliwienia jej tego ciągle ją podskubywał aż wyciągnął całą i teraz tak zwisa z jednej strony - wczoraj jeszcze tak nie było, dzisiaj musiała to powyciągać. co ja mam z tym zrobić? wyciągnąć do końca? przyciąć? w ogóle jakoś mi się dzisiaj ta blizna nie podoba, za bardzo zaczerwieniona jest, nie wiem co ona z tym robiła bo rano było ok (przed chwilą wróciłam z uczelni). najlepiej po prostu zdjęcie zrobię i prześlę potem, jakby co będę lecieć do weta żeby to ogarnął. a może ja po prostu histeryzuję? jak taka blizna powinna wyglądać na 3 dni po zabiegu? na moje oko to nic ją nie boli, bo ma fazy skakania po meblach i po Howardzie, bawi się jak zwykle i ma coraz więcej energii, jak dawniej. nie wygląda na cierpiącego kota któremu coś dolega... -
Z Żyrardowa do Krakowa, czyli Makumba zmienila adres! ...MUCHOMOREK [']
tattwa replied to fona's topic in Już w nowym domu
fona, przykro mi strasznie z powodu Muchomorka...:(( nie martw się na zapas, przecież pozostałe koty mogą być wszystkie zdrowe, na pewno są... z Makumbą wszystko ok, nie widzę niczego co mogłoby niepokoić, nawet szew oglądam codziennie czy się nie rozłazi albo co. Makumba po sterylce uspokoiła się trochę, przynajmniej na razie, chociaż już zaczynają się zwykłe wieczorne szaleństwa z Howardem. jest też bardziej przylepna, cały czas przychodzi się przytulać, pomrukuje, wystawia łepek do głaskania :) na moje oko wszystko ok, je jak zwykle, koopa i sioo normalne, bez anomalii, nie ma problemów z bieganiem, skakaniem i zrzucaniem czegokolwiek z półek, wstaje o 6 rano i kładzie się koło 12, z długimi drzemkami w czasie dnia. futerko lśniące (trochę gubiła sierść ze stresu u weta i po sterylce ale już jest ok), rana się zabliźnia powoli, z oczu nie leci, uszy czyste i wszystko ślicznie. fona, ja myślę że ona jest zdrowa jak koń :) mogę zrobić Ci całą serię zdjęc z datownikiem z dzisiaj jak chcesz, na dowód :) pozdrawiam i nie płacz już... -
Śmierdząca sprawa, czyli kupki naszych milusińskich
tattwa replied to Janosik's topic in Wszystko o psach
nie wiem, ja bym chyba zrobiła jakąś jazdę w urzędzie miasta o to...bo skoro trzymanie psa w mieście JEST dozwolone i MOZNA z nim chodzić po ulicach, to znaczy że miasto zdaje sobie sprawę z tego jakie to są konsekwencje i co trzeba zapewnić ja bym wrzuciła i tak do zwykłego kosza. a potem mogę się kłócić... a podatek za psa dalej obowiązuje? czy coś się zmieniło? bo z tego co wiem to było tak że podatkiem objęty był każdy pies trzymany w mieszkaniu czy jakoś tak...to miało nie dotyczyć chyba psów pilnujących posesji? nie wiem już... -
Z Żyrardowa do Krakowa, czyli Makumba zmienila adres! ...MUCHOMOREK [']
tattwa replied to fona's topic in Już w nowym domu
kolejny meldunek ;) mały czarny diabełek trochę apatyczny, zachowuje się spokojnie, jakby miała świadomość że musi uważać na szew póki wszystko ładnie się nie zagoi czasami jeszcze ma problemy z koordynacją ruchów, ale w sumie przedtem też zdarzało jej się że łapka "się omskła" i Makumb lądował w kosmetykach zamiast tam gdzie celował ;) ciekawska jak zwykle - odwiedziła mnie rodzina, w tej chwili Makumb pakuje pychol do ich torebk i buszuje w kurtkach. w nocy już mruczała, śniadanie zjadła podwójne, dużo pije i przesypia większość dnia i nocy. noc miałam śmieszną dość - jestem trochę chora i w nocy budziłam się co ok 2-3 godziny (nie ma jak solidny katar), za każdym razem Makumba leżała NA MNIE w takiej pozycji i w takim miejscu że nie mogłam się ruszyć ;] musiałam podnieść ją, przełożyć gdzie indzie, po czym gdy zasypiałam, znowu kładla się na mnie - np kiedy spałam na brzuchu, ona spała na moich nogach w miejscu zgięcia kolan ;) nie wiem, może chodziło o ciepło, jednak od ciała idzie temperatura...w każdym razie z Makumba robi się pieszczoszek ;) tak na nią patrzę teraz, odkąd fona ją przywiozła, jest większa, urosła, stosownie do tego przybrala na wadze (waży równe 3 kilo), zrobiła się spora pannica z niej :) i wiecie co...chyba jest teraz jeszcze ładniejsza...:) ma tyle gracji w sobie, takiego wręcz ksiązkowego kociego wdzięku, po prostu kocia modelka.