Jump to content
Dogomania

Aska25

Members
  • Posts

    1241
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aska25

  1. Dziewczyny mam propozycje. W hospicjum w boksach zrobilo sie luzniej. Mam 1 boks w ktorym siedzi spokojny, starszy piesek, ktory byl zdominowany przez swoich wspoltowarzyszy. Jak zostal sam w boksie otworzyl sie i zrobil sie bardziej odwazny. Psiak nie wykazuje agresji w stosunku do innych psow... Psiak mial towarzystwo 1 staruszenka, kt udalo mi sie wyciagnac z pawilonu. Niestety psiak przezyl tylko tydzien, ale chociaz mial swiety spokoj w te ostatnie dni. Od 7 bede miala znow wolne miejsce w boksie 6. Chcialabym wyciagnac psa z pawilonu, najlepiej starszego, kt ma marne szanse na adopcje ze wzgledu na wiek. Najlepiej zeby pies byl sredniej wielkosci, bo psiak kt jest w boksie 6 siega do kolan. Wiem, ze hosp to nie raj, ale ma swoje + - w boksach sa max 3 psy (teraz jest tylko 1 taki, a w reszcie jest po 1 lub 2), - sa duze wygdne budy i jest ich po 2, 3 szt w boksie. - psy sa dokarmiane conajmniej 2 x w tyg, gotowanym mieskiem z ryzem i warzywami, ewentualnie sucha karma z miesem i witaminami. - wchodzimy do wszystkich boksow i jesli psy nie sa o siebie zazdrosne to staramy sie je doprowadzic do normalnego wygladu - jesli sie tylko cos dzieje to psy sa pokazywane wetowi - weterynarze tez dosc czesto tu przychodza - jestesmy z Ania w schronisku min 2 x w tyg, wiec psy dosc szybko sie do nas przyzwyczajaja. Jesli jest mozliwosc to zabieramy psy na spacery - Chyba najwazniejsze. Opiekujemy sie tylko psami z hospicjum, wiec dosc szybko je poznajemy i one nas. Moja propozycja jest taka: - od 7 moge wziac do boksu 6 mniejszego starego psa, ktory odpocznie od halasu - myslalam o Kelvinie - mam 2 boksy (boks 5 i 4) w kt jest po 1 psie, do nich tez moglabym wsadzic po jeszcze 1. Najlepiej gdyby byly to starsze suki, bo w boksach sa psy. Psy sa duze i oba mix z ONkiem. Moglabym jutro sprobowac wyciagnac jakas suke z pawilonu - myslalam o Aurorze nr 530, Magia 943, Stella 512, Suzy 3181. Te suki znalazlam na stronie schronu i sa starsze. Byc moze macie jakies propozycje. Chce sama wyjac jakies psy do boksow, bo jak tylko zauwaza, ze psy siedza pojedynczo w boksach to sami jakies dorzuca. A wiadomo, ze sama wolalabym dobrac obsade. Wiec ciotki myslcie czy macie jakas bide kt moglabym jutro z natka przeniesc z pawilonu, czy mamy same szukac.
  2. Harnas ma sie w nowej budce bardzo dobrze. Nie jest jak narazie agresywny. Buda w kt jest teraz Harnas ma plaski dach. Harnas od razu to wykorzystal co swiadczy o tym, ze to super inteligentny psiak. Jak stanelam kolo budy to Harnatek hop na dach i juz byl na wysokosci mojego brzucha, zostalam oczywiscie wymyta dokladnie. Potem Harnas wciskal sie pod reke i rozkoszowal smyraniem. Wczoraj karmilysmy z Ania, wiec Harnas sie zalapal na ryz gotowany z kurczaczkiem + lapki kurze + kawalek pachwiny gotowanej. Jutro czeka go spacerek i jedzonko.
  3. Zapomnialam ze Wiwat ma watek, a mam duzo zdjec i kocham go. Jest cudowny, jak przychodze to towarzyszy mi przy kazdej czynnosci. Na hospicjum czuje sie super, zakumplowal sie ze skrzekiem. W poniedzialek byl ze mna na 6 spacerach z psami. Po 17 padl na trawie i spal na sloncu. Zawsze wyjada jedzenie z misek jak szykuje psom. Dzisiaj wiwatek tez pospacerowal ze mna i z Ania. Zjadl wiekszosc pachwiny ktora pokroilysmy i poukladalysm w miskach. Wiwat to pieszczoch. Ostatnio lezal ze skrzekiem na 1 palecie i skrzeka glowa byla na jego brzuchu :) Slodki widok. [IMG]http://img100.imageshack.us/img100/80/brygadagx9.jpg[/IMG] Skrzek, Wiwat i Boksia na wspolnym spacerku. [IMG]http://img356.imageshack.us/img356/9378/wiwatiskrzekbc8.jpg[/IMG] [IMG]http://img356.imageshack.us/img356/1442/skrzekuwiwatvr7.jpg[/IMG] Jutro w pracy dam wiecej fotek psa
  4. Niech wala glowa w sciane tak dlugo, az im sie poprzestawia wszystko. Zanim tego nie zrobia to niech sobie psa maskotke kupia debile
  5. No i najwazniejsze wrocil do hospicjum. Gdyby byl gdzie indziej przy budzie szybko bysmy mogly stracic go z oczu, a tak jest u nas. Poza tym mysle, ze dla niego to lepiej, bo po spacerze sam ciagnal do hosp, wiec pamieta miejsce. Byl troszke zdezorietowany, ze zmienil bude, ale ta jest lepiej polozona, bo stoi na trawce.
  6. Wiem, ze to niezbyt wiele, ale ciesze sie, ze Harnas ma chociaz bude i kogos kto o nim pamieta. W schronisku zawsze w sob i niedziele jest Ania, ja zawsze w poniedzialki i pt, wiec Harnas nam nie zniknie. Poza tym bedzie chodzil na spacerki i dostawal lepsze jedzenie. Trzeba sie tylko modlic, zeby sie domek znalazl dla niego.
  7. Harnas wrocil do nas. Jak przyjechalam byl w zagrodce poprawej stronie. Byl bardzo wrogo nastawiony do innych psow i wszczynal awantury. Poznal mnie od razu. Zaczal piszczec i merdac ogonkiem. Jak pani dyr otworzyla zagrode to doslownie skoczyl na moje rece. Byl taki szczesliwy, ze w koncu zobaczyl kogos kto go kocha jak synka :) Tak jak obiecalam czekala na niego buda w hospicjum. Po opuszczeniu zagrody poszlismy jeszcze na spacerek z Wiwatem. Troszke sie balam, ze moga sie pogryzc, ale bylo bardzo spokojnie. Biegaly sobie razem, oczywiscie Harnatek na lince. Dzisiaj dopiero zauwazylam, ze Harnasbiega za patykiem, a jeszcze bardziej lubi szarpanko patykiem. Po spacerku Harnas wrocil do budy na rekach. Potem bylo karmienie.Harnas jak go spuscilam z oka na chwile zjadl z 3 miesek ryz z miesem,ktory polozylam na karmie ;) Z wielkim apetytem zjadl tez cale miesko z kuraka i 4 kurze lapki. Potem wygrzewal sie na slonku. Na koniec posiedzialam z nim 15 min, wpakowal sie na kolana, wcisnal pyszczek pod moja reke i usnal.
  8. Witam. [B]Jestem z Łodzi[/B]. Jezeli jest ktos zainteresowany to [B]kupuje TANIO porcje rosolowe[/B] po [B]99gr/kg[/B] (Złotno - supersam) maja zawsze ok 20 kg, wieksza ilosc trzeba zamawiac. Znalazlam kiosk (Pojezierska) w ktorym sa po [B]80gr/kg[/B] ale nie wiem jak wygladaja bo juz nie bylo. W tym samym miejscu jest sklep w kt porcje rosolowe sa po [B]1,20/kg. [/B] Na teofilowie [B]w "TEOFILKU"[/B] jest hala targowa[B]. Mozna tam kupic przelyki po 2,80kg.[/B] Gdyby ktos chcial to w sklepie miesnym 50m ode mnie kupuje [B]raciczki [/B]po [B]80gr/kg[/B] Gotuje dla schroniskowcow wiec cena jest bardzo wazna ;)
  9. Wiem, ze to nie wiele, ale mamy dla Harnasia bude w hospicjum. Dostawiona byla dla Skrzeka. W poniedzialek bede w schronie, to postaram sie przepiac suke, ktora zajmuje bude Harnasia gdzies na przod. Do jego budy pojdzie Skrzeku, a Harnatek zamieszka w 10 budzie, ktora ustawimy w taki sposob, zeby sie w oczy nie rzucala. Czekamy na wiesci kiedy Harnas wraca. Troszke mnie martwi, ze tak go tam rozpuszczaja, bo w schroniksu niestety nie bedzie juz takich przyjemnosci.
  10. Lady Grey - smutna, bo znowu ja przeniesli do innej budy. Nie widzi a wokol jest glosno, chodza obcy ludzie. [IMG]http://img242.imageshack.us/img242/5783/ladygreyqz6.jpg[/IMG] Moim zdaniem bylo jej o wiele lepiej w starej budzie.
  11. Wracajac do niewidomej sunki ktora zostawily przy drzewie jakies ### nie napisze kto. To jak jestem w hosp to ja zawsze wezme na 20 min chociaz. Siedzi sobie przywiazana na lince 5m na sloneczku i je trawke. Dostaje tez zawsze jedzenie. Jest przekochana i rozpoznajemnie po glosie:)
  12. Długo nie pisalam, ale netu ciagle brak. Jutro postaram sie odwiedzic Harnasia, ale nie wiem czy bedzie mozliwosc kontaktu z nim. Jesli nie bede mogla do niego wejsc, albo dotknac inaczej niz przez kraty - to nie jade, bo to nie ma sensu. Harnas tylko mnie zobaczy i serce mu peknie z zalu jak go zostawie. Jak pozwola to Harnas dostanie tez gotowane ode mnie na 2,3 dni zeby nie jadl tylko suchego. Co do miejsca dla Harnasia, to postaram sie zarezerwowac mu bude w hospicjum. Jesli nie dostawimy mu jakas nieduza, albo naprawimy ta ktora stoi bezuzyteczna. Nie ma wcale pewnosci ze pojdzie do boksu i zrobie wszystko zeby tam nie trafil. Jutro jade odwiedzic moje slonko do Brzezin :) :) :)
  13. Haniu co przez to rozumiesz??? Mysle, ze juz wczesniej trzeba bylo go przeniesc do budy kt byla bardziej w srodku hospicjum. Ale trudno. Mozna by mu bylo bude przytrzymac zanim nie wroci. Bo chyba nie jest tak, ze pies kt idzie na obserwacje juz zawsze jest przenoszony do boksu ogolnego i nie ma szansu na bude.
  14. To ja wrzucam ostatnie zdjecia Harnasia ze spaceru. Oczywiscie byl z nami Rudy, ktory wrecz uwielbia Harnasia :) [IMG]http://img291.imageshack.us/img291/9343/srodabudaok1.jpg[/IMG] Tu oczekiwanie az wyjdziemy ;) [IMG]http://img132.imageshack.us/img132/4535/srodabk2.jpg[/IMG] [IMG]http://img291.imageshack.us/img291/426/sroda1ce8.jpg[/IMG] [IMG]http://img221.imageshack.us/img221/6816/sroda3po7.jpg[/IMG] [IMG]http://img291.imageshack.us/img291/7238/zrudymfriendnf9.jpg[/IMG]
  15. Witam. Nie pisalam bo netu nie mam w domku. Otoz moi drodzy nie musicie sie tak martwic o Harnasia. Oczywiscie fakt, ze jest w schronie i nadal nie ma domku jest straszny. Jednak wydaje mi sie, ze Harnatek jest tu w budzie szczesliwy. W ostatnim tygodniun bylam w schronisku caly tydzien. Harnas mial praktycznie codziennie spacerki - najczesciej z innymi mieszkancami hospicjum. Psiak jest zgodny zarowno z psami jak i z sukami. Nie wykazuje agresjii do psow. W niedziele Harnas mial nie mila przygode. Zabralam go na spacer i wzielam jeszcze balbine (2 letnia suczke, kt byla w hosp ale ja przeniesli do bud z przodu). Niestety balbina w jakis sposob zerwal;a sie ze smyczy i rzucila sie na Harnatka. Bidula byl przerazony a suka strasznie go chciala dopasc. Na szczescie nie umiala gryzc ale i tak nie moglam jej odgonic. Udalo mi sie jednak zlapac Harnatka na rece. Wiecie on jest taki madry, jak widzial ze rece wyciagam do niego to skoczyl sam w nie. Potem wskrobal mi sie praktycznie na szyje, wtulil sie lapkami. Byl juz bezpieczny. Henryk zlapal agresorke i specerek byl juz pozniej zgodny. Harnas sie bardzo rozpuscil z jedzeniem i juz praktycznie nie tyka schronowego. No chyba ze mnie nie bedzie to nie bedzie wyjscia. Harnas najbardziej lubi puchy, ale kiedy zaczelam im gotowac to psiak odzyl. Uwilebia ryz ugotowany na wywarze z miesa i do tego warzywka. Lubi tez kurczaka i wszelakie miesko. Dostal 2 nozki swinskie w ciagu tygodnia, ale te chowa w budzie i je w ukryciu. No chyba ze przy nim siedzialam i mu noge trzymalam, wtedy sie na kolana wpakowal i jadl, a ja bylam taka trzymaczka :) . Nastepnym razem jak bede to mu ugotuje przelyki i troche serc, dam mu na spacerze. Harnas nie jest juz taki agresor. Chyba powoli oswaja sie z mysla ze ludzie przychodzacy do hosp nie sa jego wrogami. Lubi wetke Kamile i daje jej sie glaskac. Ogolnie Harnas jest pieszczoch i wielki lizacz. Podbil moje srece.
  16. Niestety domek milczy. Napisze jutro sms ale nie chce byc nachalna. Dobre chociaz to, ze sunia wysterylizowana.
  17. Harnas byl wczoraj na spacerze ze mna. Nie wiem czemu ale strasznie ciezko mi bylo go zapiac na smycz, bo wpadl w jakis amok skakania. Nie moglam go uspokoic wiec sie troche poszarpalismy i w koncu sie udalo. Harnatek na spacerze jak zwykle szalal. Myslalam nawet przez chwile zeby go spuscic z linki, ale mysle ze jest na to za wczesnie jeszcze. Strasznie duzo jadl trawy, az sie balam ze mu zaszkodzi. Jak sie siada to Harnas przybiega i sie przytula. Wchodzi na kolana, lize po twarzy, przewraca sie na plecy i wywala brzuchol. Harnas jest przeslodki. Lata w boksie ogolnym sprawily ze pies zachowuje sie na spacerach jak szczeniak. Ma mase energii. Harnas nie je tego co gotuja. Zawsze jak jestem daje mu suche wymieszane z pucha, bo ma miske nie tknieta z jedzeniem kt rano roznosza. Zawsze ladnie zjada. Ciesze sie ze Harnas ma bude i mozliwosc kontaktu z czlowiekiem. Mimo wszystko nie wszystkim ufa i zaciekle broni Hospicjum.
  18. Wczoraj po Kłapka przyjechali. Po wczesniejszej rozmowie z Hania. Mowi, ze super ludzie. Pani wet potwierdzila. Ciesze sie bardzo.
  19. Zaniedbalam watek zbraku czasu. Mam wszystko zanotowane, wiec jak tylko znajde czas to przepisze moje przemyslenia.
  20. Przepraszam ze tyle nie pisalam.Domek czeka. Problememjest transport. Pociagiem jedzie sie 4 godz,potem trzeba czekac ponad 8 godz na powrotny. Gdyby sie udalo znalezc kogos z autem
  21. Harnas byl dzis ze mna na spacerku. Wiecie on kompletnie nie wykazuje agresji do psow. Spotkalismy na spacerze rudego i jego "bande" - w sumie 4 psy. Harnas elegancko podszedl izaczal merdac ogonem. Jednak nie chcialy sie z nim bawic... Ja za to sie z nim pobawilam. Wiecie on jest cudny ganial mnie, szczekal, podbiegal i uciekal (oczywiscie na lince 5m). Jak siadalam to wlazil na mnie i lizal po twarzy. Merdal ogonem jak szalony. Po spacerku grzecznie wrocil do budy. No i oczywiscie pilnowalhosp. Prawie ugryzl dziewczyne kt zwiedzala i chciala go poglaskac. :)
  22. Zaktualizowana 1 strona. Bylam wczoraj u Klapiego, niestety bez spacerku. Dzis jest Ania w hospicjum, wiec moze uda sie jej na spacer wyjsc z nim.
  23. Wiecie nie chce nic krakac, ale dziewczyna co byla chetna na jamniczke i dzwonila po kilka razy dziennie od 2 dni milczy. Mam nadzieje, ze jest tylko zajeta, bo jamnisia ma byc kastrowana.
  24. Harnas odwiedzony. Dzis niestety bez spacerku, ale przez cholerne korki dojechalam po 15, wiec czasu malo bylo. Harnas wbrew moim obawom, poznal mnie od razu i nie byl agresywny w stosunku do mojej osobyPiszczal i skakal jak wchodzilam do hospicjum. Na powitanie zostalam dokladnie wymyta przez niego ;) A nawet sie wpakowal na kolana jak tylko usiadlam. Harnas szybko sie uczy, bo 1 raz musialam go na nie wciagac. :) Dzisiaj Harnatka nie wyprowadzilam, ale poczesalam go z dobre 30 min, bo leci z niego ta siersc tonami. Nie wiem skad ta siersc sie bierze. Harnas sie chyba troszke za bardzo rozpuscil, bo czesany byl na kolanach moich (troszke kolega ciezki sie okazal na dluzsza mete) i wcale nie chcial z nich zejsc. Po skonczonej walce z nadmiarem siersci Harnatek sie wtulil na kolanach, nosa wcisnal i przysypial. No i juz chyba wiem skad ta agresja. Rozmawialam z pania dyr i mowila ze byla u niego i byl normalny (nie szczekal agresywne i nie klapal zebiskami). Jak dzis przyszla to ja siedzialam z klapkiem z budy naprzeciwko. Harnas juz nie byl przyjazny, tzn szczekal i sie jezyl sie. Jak do niego podeszlam to od razu wpakowal sie na kolana moje i zaczal szczekac na pania dyrektor. Tak jakby mnie pilnowal. Smiesznie to wygladalo - zupelnie jakbym byla jego wlascicielka... Mile uczucie, bo wybral mnie :) Kurcze wystarczy drobina milosci, pieszczoszkow i czulosci, a pies mnie pokochal calym sercem ...
  25. Kurcze to powinnam byc dumna, bo ja go na spcer ostatnio na rekach wynioslam. Ciezki serdel z niego, ale grzeczniesiedzial i jeszcze lizal po szyi cala droge przez schron. :)
×
×
  • Create New...