-
Posts
4847 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Wet-siostra
-
amstaffka z poderżniętym gardłem!!! Tesla ma DOM!!!!
Wet-siostra replied to mosii's topic in Już w nowym domu
Acha...No,tak,smutek...A ja już prawie zawału dostałam...:roll: -
amstaffka z poderżniętym gardłem!!! Tesla ma DOM!!!!
Wet-siostra replied to mosii's topic in Już w nowym domu
Dlaczego,Cioteczko Klaudysiaczek???Przecież ostatnio było lepiej??? Co się dzieje??? -
amstaffka z poderżniętym gardłem!!! Tesla ma DOM!!!!
Wet-siostra replied to mosii's topic in Już w nowym domu
Może rzeczywiście to nie ta kobieta???:oops: Niezłe te dzieci...:crazyeye:Co z nich wyrośnie???:shake: A jak się dziś czuje suńka? -
Sochaczew - TIR zakończył jej tułaczkę MA DOM
Wet-siostra replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Nooo,teeeraz to wszystko jasne...;) Soniu-szukaj swego domu...:loveu::loveu: -
Cioteczko,to jest właśnie niesamowity,olbrzymi minus bycia domem tymczasowym...mam ten sam problem z Poziomką,suńką,która jest u mnie na DT...Ona chodzi za mną krok w krok,uwielbia spać przytulona do mnie,patrzy we mnie jak w obrazek...Oddała mi swoje serce,jak Griso oddał Tobie... Jak jej wytłumaczyć,że to tylko na chwilę?Jak wytłumaczyć to Twemu psiakowi??? One tego nie zrozumią...Gdy znajdzie się DS i je zabierze-one poczują się zdradzone...
-
Kilkugodzinne szczeniaczki wyrzucone jak śmieć ! !
Wet-siostra replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
[quote name='Charly'][quote name='Wet-siostra']bardzo przepraszam To nie jest kosz na pranie, tylko mały ładny koszyczek z klapką, który sluży dogomaniaczkom elbląskim jako klatka łapka na dzikie koty, tymczasowy domek dla młodych kociąt, a teraz jak widac dla młodych psow...to zasłużony przechodni koszyczek wetki Magdy[/quote] Oj,przepraszam...:oops: Nie wiedziałam...:oops: Ale na fotce to mi na kosz na pranie wyglądało...;) -
[quote name='rybon36'] SIOSTRO,wpadaj na saksy,nauczę Cię tych nie umianych sztuczektoproste jak bicie po ........:diabloti:,u nas też przekrój jest wszelaki, wszystkie gatunki. Skoroja umiem zakłuć siędo żyły koniowi, pogrzebać w macicy,odjąć łożysko,znaleźć żyłę u ptaka, tokażdy może ja wszak jestem od małych ale nie boję się wyzwań świni też zrobię zastrzyki krowie i gołębia zacerujęi nawet koguta operowałam, bo się obżarł tak, że zabetonował sobie wole. Spoko wodza. Trzeba tylko chcieć[/quote] Pani Doktor,Cioteczko-najchętniej JUŻ bym się spakowała i jeeeeeechała do Ciebie na sygnale...:lol: Już widzę,że moja depresja minęła by mi u Ciebie jak ręką odjął...:roll: To jest to,co mnie rajcuje...:evil_lol: Przekrój zwierzaków wszelakich...:lol: Od 19.03.2008 czuję się starą,nikomu niepotrzebną wet-siostrą...:oops: A co do ptaków-robiliśmy kiedyś eksperymentalną operację gołębia,który miał pod skrzydłem ooolbrzymiego guza...Gołąb nie tylko przeżył,ale nadal żyje!:loveu: A Ty Pani Doktor,chociaż kobieta,nie boisz się niczego... Mam znajomą,też wet...Nie trawię babsztyla,bo łasy na kasę,niczego za darmo nie zrobi...:shake: Trafiłam do niej kiedyś,akurat miała sterylizować sukę."O,Nadzieja,dobrze,że jesteś.Poasystujesz?"Chmm...Takim prośbom nigdy nie odmawiam...:diabloti: Stanęłyśmy za stołem...W pewnym momencie(zdarza się najlepszym)Pani Doktor uszkodziła naczynie.Krew trysnęła w górę jak z sikawki strażackiej.A wet co???Zbladła,ręce do buzi..."oj,oj,oj, co ja teraz zrobię,co zrobię"wpadła w panikę,łapy jej się trzęsą...I stoi i patrzy jak cielę...A ja się wkurzyłam,(bo ja nerwowy rocznik jestem...:oops:)i mówię:no i co się tak stoisz i gapisz???Łap naczynie i podwiązuj,chcesz,żeby ci się pacjent wykrwawił???"A ona"nie mogę,nie mogę"...W końcu jakoś złapała to naczynie trzęsącymi się rękami A blada była już do końca...Kazania,które wygłosiłam jej po operacji,tu nie przytoczę...:diabloti: Baaaardzo delikatnie dałam jej do zrozumienia,żeby dała sobie spokój z weterynarią...;) Tak to jest...Są weterynarze i klamki...:p A jak tam się czuje przepiękny dalmatynek???
-
MMM...Mi niesamowicie brakuje tego asystowania...:roll: Nasza lecznica miała róóóżny przekrój zwierzaków-pszczoły,gołębie,indyki,kury,papuga,pies,kot,krowa,koń,świnia...:oops: Ale mimo,że prawie 6 lat pracowałam-dożylnego zastrzyku jeszcze nie potrafię zrobić...:roll: Nie mieliśmy tak cudownych sprzętów jak rtg i usg,więc z tego też jestem "zielona".Na pewno niejednego jeszcze musze się nauczyć. A z Tobą Cioteczko wet mam ciut wspólnego-wolę zwierzaki niż ludzi,lepiej się z nimi dogaduję...:evil_lol: No,cóż,raczej nie zmienię miejsca zamieszkania...:oops: Proszę,pomiziaj ode mnie Pongo...Czy też Spotka???:p
-
amstaffka z poderżniętym gardłem!!! Tesla ma DOM!!!!
Wet-siostra replied to mosii's topic in Już w nowym domu
No właśnie o tym pisałam,choć może mało jasno...Nawet,jeśli uwolni się drugiego psa nie ma gwarancji,że ****** nie weźmie na łańcuch kolejnego...I nie skrzywdzi go,jak tej amstaffki...Takim "ludziom" powinno się zabronić posiadania zwierząt... -
Sochaczew - TIR zakończył jej tułaczkę MA DOM
Wet-siostra replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Chyba się Wam nieźle naraził... -
Przeczytałam ten wątek od pierwszego postu i...zakochałam się!!!:loveu: W Cioteczce -Weterynarz :loveu: i w tym pięknym Dalmatyńczyku!!!:loveu: Co prawda nijak nie moge pomóc,mam już w domu full,poza tym mieszkam na Samym Końcu Świata...:roll: Ale-ten wątek to balsam na umęczoną jadem inych wątków duszę!!!:loveu: Aż się nie chce wierzyć,że to ta sama Dogomania...:loveu: Proooszę,pozwólcie mi tu zostać...:oops: Cioteczko-szkoda,że mieszkasz tak daleko,jestem wet-siostrą i zaszczytem dla mnie byłoby pomóc Ci w lecznicy...oczywiście jako wolontariusz...:loveu: Kocham zwierzaki nad życie,mam 3 swoje psy i 1 na dt , mam też ok.50 gołębi...I prawie 10 lat pracy jako asystent weterynarza za sobą...Może bym Ci się przydała...;) Taką Niesamowitą,Ciepłą,Wspaniałą Osobę jak Ty rzeczywiście przydałoby się sklonować!!! Rzadko zdarza się Weterynarz z prawdziwego zdarzenia,z powołania...Ty jesteś drugim,którego spotkałam... :loveu:
-
Sochaczew - TIR zakończył jej tułaczkę MA DOM
Wet-siostra replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Jaki Mateusz???:-o Do jakiej zieleni???:crazyeye::crazyeye::crazyeye: Ktos tu szyframi jakimiś pisze...:razz: -
amstaffka z poderżniętym gardłem!!! Tesla ma DOM!!!!
Wet-siostra replied to mosii's topic in Już w nowym domu
No właśnie,no właśnie...:roll: Straszne to wszystko...:oops: Nie ma bata na takich ludzi,nie ma kar...:roll: Fakt-nie ma żadnej gwarancji,że za chwilę na luźnym łańcuchu nie znajdzie się kolejny psiak...:cool1: :shake::shake::shake::shake: bezsilność...bezsilność... A ile takich psich dramatów pozostaje niezauważonych???:oops: Ta amstaffka miała szczęście...:loveu: -
amstaffka z poderżniętym gardłem!!! Tesla ma DOM!!!!
Wet-siostra replied to mosii's topic in Już w nowym domu
A ja cierpię na rozdwojenie jaźni...:roll: Z jednej strony niesamowicie się cieszę,że Tesla jest bezpieczna,że wraca do zdrowia...:loveu: A z drugiej-wciąż nie mogę przestać myśleć o tym nieszczęsnym drugim psie...:oops:...Co z nim???Czy jeszcze żyje???Czy naprawdę nijak nie można mu pomóc??? :oops: I w tym wszystkim najbardziej mnie boli moja bezradność...No bo co ja mogę?poza tym KLIK KLIK???niewiele...:oops: Kasy brak,miejsca na dt zajęte...:oops: Poza tym-mieszkam na Końcu Świata... :roll: Ech,życie,życie...:cool1: -
Kapselku-spacerek...:loveu:
-
Kilkugodzinne szczeniaczki wyrzucone jak śmieć ! !
Wet-siostra replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
[quote name='emilia2280'][IMG]http://img524.imageshack.us/img524/6056/okrusiavo5.jpg[/IMG][/quote] No,boskie po prostu...:loveu::loveu::loveu: Jak nie śmietnik,to kosz na pranie...:diabloti: Najlepiej jak wypowie się weterynarz...W naszej lecznicy sztucznie karmione maluchy w 2 tygodniu życia dostawały specjalną surowicę(przeciwciała),a w wieku 4 tygodni były pierwszy raz szczepione p/w chorobom zakaźnym... -
Kilkugodzinne szczeniaczki wyrzucone jak śmieć ! !
Wet-siostra replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
A właśnie miałam pytać,jak z odpornością...:oops: Maluch karmiony sztucznie nie ma jej tak silnej,jak przy matce...Powinien też być wcześniej szczepiony p/w nosówce,parwowirozie itd...:oops: Może idź z nią do weterynarza? Malutka,trzyyymaj się!Masz być zdrowa!:loveu: -
Sterylki w Przemyślu - czyli jak chcemy to zrobić
Wet-siostra replied to gagata's topic in Sterylizacje
Chmmm...Ja nie latam z językiem na brodzie i nie rozpowiadam rzeczy będących tajemnicą.Jestem na to za poważna...Chciałam wiedzieć,kto to,bo może udałoby mi się dogadać z nim w sprawie asystowania.I tylko po to.Asystowałam przy cesarkach i różnych innych operacjach,trzymałam w ręku krowią macicę,więc pewnie i tu dałabym radę,a przy okazji poszerzyłabym swoją wiedzę i zdobyła nowe umiejętności/doświadczenia...Nikomu nie podałabym nazwiska weta...Ale skoro uważacie,że nie jestem godna zaufania...No,cóż...Trudno...Życzę powodzenia w akcji.