Jump to content
Dogomania

kikou

Members
  • Posts

    10220
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    21

Everything posted by kikou

  1. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/87ce2713ad6e4a3b.html"][IMG]http://images61.fotosik.pl/26/87ce2713ad6e4a3bgen.jpg[/IMG][/URL][URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/a2d92a888fe34ea6.html"][IMG]http://images65.fotosik.pl/27/a2d92a888fe34ea6gen.jpg[/IMG][/URL][URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/cfce74d96d30bf97.html"][IMG]http://images64.fotosik.pl/27/cfce74d96d30bf97gen.jpg[/IMG][/URL]
  2. już się nie mogłam doczekać na wątek Walentyny, żeby zaprezentować fryzurę "w ząbek" - własnoręczną, która powoli zaczęła już odrastać.. bo do nas zazwyczaj Cioteczki "wciskały" takie piesiuczki "piękne sercem" :eviltong::razz: nigdy nam się taka psia damulka, wymagająca strzyżenia, wcześniej nie trafiła... A babcia Walentyna , która została "Bizonką" ze względu na "fryzurkę" z jaką przyjechała ma się bardzo dobrze, jest bystra, zaaklimatyzowała się błyskawicznie, jest takiej powściągliwej natury, nie potrzebuje nieustannej obecności człowieka ale bardzo chętnie się przytula i kizia i macha swoim kikucikiem, a jak się rozbawi to grubinka nawet potrafi czterema łapkami odbić się od podłogi i wskoczyć jednym susem na kanapę... Ale najbardziej kocha jeść, jak tylko zorientowała się w porach karmienia to czasem poszczekuje na mnie już godzinkę wcześniej żeby już szła do kuchni coś szykować, nawet czasem staje na tylnych łapkach i patrzy czy jest coś co można by porwać ze stołu do jedzonka. Nawet posłanko zajęła sobie najbliżej kuchni żeby nie przegapić najważniejszego ;) [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/99f6923906593924.html"][IMG]http://images63.fotosik.pl/26/99f6923906593924gen.jpg[/IMG][/URL]
  3. [quote name='Ingrid44']Szy szukamy dla niego Hoteliku ?[/QUOTE] uważam, że hotelik z boksami nie ma większego sensu, akurat schronisko Bondzika jest pełne serca i troski, więc zmiana miejsca na inny boks, może ładniejszy, nie zmieniłaby znacząco losu psiaka, szczególnie, że potem nawet paradoksalnie szanse na adopcję maleją ...bo czasem osoby, które chcą pomóc adopcją biedaczkowi w trudnej sytuacji,, biorą innego bo ten w hoteliku jest "jakośtam" bezpieczny, w lepszej sytuacji niż te w zbiorowych boksach w schroniskach.
  4. [quote name='Bjuta']To moje marzenie! No i oczywiście ogłoszenia! :) Kikou... a Ty byś go gdzieś nie upchnęła pod stołem, jakby co? :lol: Dosyć dobrze się chyba teraz dogaduje z psami i jest naprawdę malutki. [/QUOTE] Beatko Kochana, bardzo bym chciała przyjąć Bondzika - jak go zobaczyłam to po prostu pękło mi serce, mimo że Chojraczek odszedł (szczególnie, że żaden piesio nie jest aż tak łagodny jak Chojraczek, zwykle im mniejszy wzrostem tym większy chuliganik) to ostatni miesiąc "rzucił" do nas znowu dwa nowe pieski : Walentynę (staruszkę - teriereczkę miała raka listwy, zdaje się że jest jakiś przerzut) i dosłownie przedwczoraj bezimiennego "kołtunka" który zdawał się umierać w kącie w schronisku tu miejscowym (nawet jeszcze nie wiem co mu jest, dopiero w nowym tygodniu zaczniemy badania - powoli bo pogoda też nie sprzyja zbytnio wyjazdom) Dodatkowo mamy napiętą sytuację z samczykami, jest ich sporo i nie wszystkie się lubią. Myślę, że dobrym pomysłem byłoby wydarzenie na fb, może łaskawy los da mu wspaniałą Pańcie "całą" dla siebie do kochania, ma tak smutną historię i pyszczek, i te fotki niebywale wzruszające, że może się uda... Może jakiś fejsbukowy Anioł pochyli się nad Bondzikiem... A jeśli by wszystko zawiodło to przed zimą "upchniemy" malucha u nas "pod stołem".
  5. na tym zdjęciu patrzy tak błagalnie na Dziewczynę [CENTER][COLOR=#000000][IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-jJTp9CXNEH8/UTzN0Nk14DI/AAAAAAABN_0/j3ulkbSRAuE/s800/_IGP2698.jpg[/IMG] [/COLOR][/CENTER] a tu ma taką rozpaczliwie smutną minkę [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-R6HLKEhSpTU/UTzN21XdKHI/AAAAAAABOCg/I1RYl-cRF4g/s800/_IGP2737.jpg[/IMG] smutny los malutkiego rozrabiaczka...
  6. nic już nie zbierajmy... jest jak jest i to wystarczy
  7. [quote name='magdyska25'] ....Za dt płaciło się z góry czy z dołu? i jeszcze jakieś wydatki były pod koniec. Chciałabym być w porządku i poprowadzić finanse do końca. ostatnio przelewałaś mi po zakończonym miesiącu, tu poniżej dwie pierwsze faktury za badania, za które już mi przelałaś (jak sie kliknie to się powiększa) tu jest rachunek za te kolejne badania ze zdjęciem rtg jeśli chodzi o resztę tableteczek na trzustke i karsivan to mamy jeszcze jednego pieska z dużą niewydolnością trzustki i 3 z lekką, a karsivan biorą jeszcze dwa psiaki oprócz Chojrusia. także u nas żadna pastylka się nie zmarnuje
  8. taka historyjka obrazkowa: jeeeemy sobie ej halo, coś tu nie gra... czy ten koleś obok ma większą miskę ode mnie? teraz w porządku ;) ​
  9. w czerwcu i lipcu odnotowałam takie wpłaty: [SIZE=1]03-06-2013 Olena84 - 40,-[/SIZE] [SIZE=1]06-06-2013 Ewa Gałązka 10,-[/SIZE] [SIZE=1]17-06-2013 Mruczka 100,-[/SIZE] [SIZE=1]29-06-2013 Olena84 - 40,-[/SIZE] [SIZE=1]01-07-2013 Maja7 - 30,-[/SIZE] [SIZE=1]15-07-2013 Mruczka 100,- BARDZO PIĘKNIE DZIĘKUJEMY ZA PAMIEĆ I TERMINOWE WPŁATY NA DZIEWUSZKE[/SIZE]:loveu:[SIZE=1] ale to oznacza, że mimo chwili oddechu w maju znowu mamy długi na lipiec brakuje 205,- zł[/SIZE]
  10. [quote name='LILUtosi']Pewnie walisz pokrywkami o siebie i jak pies ucieka to nie jest gluchy a jak stoi nadal to głuchy w pień, a jak tylko się lekko uchyla to coś do niego dochodzi. :evil_lol: ps. tylko jak to teraz zrobić szklanymi pokrywkami?[/QUOTE] można pacnąć łyżką o garnek na to samo wyjdzie ;) ja mam 5 głuchutkich psiaków, sprawdzałam klikerem jak drzemał kliknęlam za główką, te głuchutkie nawet nie zastrzygą uszkiem, słyszące natychmiast stają na równe nogi albo chociaz zerkną do tyłu o co chodzi.. :)
  11. Chojraczek miał tyle wspaniałych osób wokół siebie, dziękuje z całego serca za tyle okazanej miłości i pomocy dla biedaczka. W obliczu choroby i umierania jesteśmy tacy bezradni.. to takie trudne... na pewnym jej etapie to jednak wybawienie pozostaje na zawsze w sercu to co dane było nam wspólnie przeżyć, to co zapamiętaliśmy.. Jestem bardzo szczęśliwa, że mogłam towarzyszyć Chojraczkowi w tych jego ostatnich trzech latach życia, ostatni rok był taki trudny... chociaż każdy pieseczek jaki z nami żyje jest wspaniały i wyjątkowy to Chojrak naprawdę różnił się znacznie od swoich psich braci, był jak mnich buddyjski, łagodny z wyboru chociaż taki silny, subtelny, nigdy nawet nie potrącił żadnego psiego kompana. Patrzył tak mądrze... wszystko wiedział. Taki dziwny los był jego udziałem...
  12. [quote name='fiorsteinbock'] ....Ciekawe jaka pogoda u Rudzielca, jesli tak gorąco jak u mnie...to pewnie psiaki nie wychylają noska z domu :)[/QUOTE] pogoda faktycznie wściekle upalna... ale u nas na szczęście w domu bardzo znośnie - mieszkamy w starej chałupce z grubymi murami, z jednej strony osłoniętej małym wzgórzem, wewnątrz jest zawsze sporo stopni mniej niż na zewnątrz... a Lisieczek i inne psiunie są mądre, jak im gorąco nie są zbyt aktywne tylko układają się w chłodnych kątach.. dokazują dopiero wieczorkiem. Lisiowi ostatnio trafiło się znakomite jedzonko na nerki (bo tamto jedzonko od Help Animals już dawno się skończyło) potem jeszcze dostaliśmy pół worka od jednej znajomej, potem Ulv przywiozła nam paczuszke nerkowych chrupeczek, a ostatnio przyszło w paczce dla innej psinki (która akurat bardziej potrzebuje wątrobowego jedzenia) kilka puszek renala animondy.. także ciągle jest z czego trzymać nerkową dietę chłopaczka
  13. Munio mieszka z nami już ponad dwa miesiące.. w ogóle sobie nie możemy wyobrazić jak mogliśmy kiedykolwiek żyć bez niego... co za rozkoszny, bystry, przylepny cudak ;) a jaki niegrzeczny, rozpieszczony, jaki rozrabiaka, zaczepia większe psiaki, nie wpuszcza na kanapę, wskakuje na stół i podkrada łakocie, a człowiek taki niby rozsądny nagina dla niego wszystkie zasady... jest rozbrajający. lubi bardziej Pańcia, czeka tylko na jego powrót i już prawie z rąk nie schodzi ;)
  14. przelew od Teresy118 doszedł oraz wpłaty stałe od Ciotek, które wspierają dziadeczka od lat... bardzo, bardzo dziękujemy, teraz to na pewno długu nie będzie :multi: w tygodniu zrobię pełne podsumowanie
  15. mamy troche trudny moment i mało czasu , w każdym razie zapłaciłam czerwiec i lipiec... a dokładne rozliczenie postaram sie uzupełnić w tygodniu
  16. tak, to prawda, odchodzenie jest bardzo trudne i ciężko o tym codziennie coś napisać.. każde słowo nie jest odpowiednie czy wystarczające... po prostu jesteśmy razem (Chojruś , inne psiaki i my ludzie) jak zwykle, jak zawsze... Redzio po kolacji położył się na posłanko Chojraczka i mocno do niego przytulił...jak zwykle (dla tych co Redzia nie znają to pieseczek po przejściach, płochliwy ale bardzo przyjazny, zgodny, lubiący bardziej towarzystwo piesiów niż ludzi, a zwłaszcza Chojraczka bo on taki spokojny zawsze ..nawet jak w był w dobrej formie) staramy sie cieszyć każdą chwilą tak długo jak to będzie możliwe bez niepotrzebnego cierpienia
  17. ..nie daję rady nic pisac.. wet mówi żeby podjąć decyzję i pozwolić odejść Chojraczkowi... chłopak je strasznie mało, parę kęsów, niczym sie nie interesuje
  18. jutro jeszcze dopytam w gabinecie wet. (chociaz raczej licze na Wasze doświadczenia, bo tu na moim terenie, w takich małych miejscowościach raczej nie stosuje sie takiej paliatywnej opieki) a Chojrunio niknie w oczach, je tyle co nic, niby oddycha po lekach swobodnie i siusia i się załatwia ale świat go niemal nie interesuje :sad:
  19. [quote name='teresaa118']I ja sie troche doloze do staruszka Olafka zamiast bazarkowac.[/QUOTE] OO!! wspaniała wiadomość - pięknie dziękujemy! zawsze trudno jest utrzymać dziadziusie, które sa od dawna w dt
  20. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/0add2134fbd5369c.html"][IMG]http://images37.fotosik.pl/2118/0add2134fbd5369cgen.jpg[/IMG][/URL][URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/c21cdcd2fd64cbae.html"][IMG]http://images35.fotosik.pl/1964/c21cdcd2fd64cbaegen.jpg[/IMG][/URL][URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/0f3feface495f1b8.html"][IMG]http://images46.fotosik.pl/2111/0f3feface495f1b8gen.jpg[/IMG][/URL]
  21. Peginka to jest taka spryciula niegrzeczna... jak psiaki w grupie dostają jakieś smakołyki to każdy łapie za ciasteczko i w zależności od kondycji i/lub braku ząbków gryzie sobie, ciamka czy liże swoją zdobycz... ale nie Peginka, ona potrafi jedno trzymać w pyszczku, nad drugim stanie w rozkroku żeby jej nikt nie zabrał bo już "zamówiła" i to jest jej i jeszcze warka i patrzy komu zabrać kolejne... :) ;) [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/d8989458cab9d542.html"][IMG]http://images50.fotosik.pl/2009/d8989458cab9d542gen.jpg[/IMG][/URL] ale na rączkach jest grzeczna jak aniołek [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/6a5afd3869e43069.html"][IMG]http://images38.fotosik.pl/2102/6a5afd3869e43069gen.jpg[/IMG][/URL]
  22. Mongunio bardzo mocno się starzeje.. poważnie niedowidzi, coraz częściej wpada na jakiś garnek krzesło czy miotłę, takie rzeczy, które zmieniają miejsce, rzadziej wskakuje na kanapę, myśę, że dlatego że tak słabo widzi i nie potrafi ocenić czy ktoś tam leży czy nie... Nawet jak idzie do koszyczka to ostrożnie łapkami bada czy jest pusty i jak jest wysoko.. w tygodniu porobię zdjęcia chłopakom
  23. to nie jest takie drogie kosztuje ok.90-100 (chyba - głowy nie daję) tylko ja mam inną wątpliwość, to długo trwa (zresztą proszę opowiedzcie, bo może się mylę) - podawanie leku przez ten aparat, dlatego ja nigdy nie wzięłam tego dla siebie i chociaż Chojraczek jest bardzo cierpliwym psiakiem to akurat tak na pysiu czegoś długo nie lubi.. Póki co dostaje steryd doustnie ale to wiadomo mocno obciąża inne organy. Niestety nie mamy szans na wyleczenie, chodzi tu już tylko o komfort życia,który byłby lepszy przy sterydzie wziewnym, a takich weterynaria zbytnio nie używa..
  24. bez zmian Biedaczysko... :shake::-(
×
×
  • Create New...