Jump to content
Dogomania

kikou

Members
  • Posts

    10220
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    21

Everything posted by kikou

  1. jej.... nikt sie nimi nie interesuje pomimo takich wzruszających ogloszeń...??:lookarou:
  2. obadamy.... akurat wet, do ktorego chodzimy ma specj. onkologiczna wiec powinien rozpoznac czy to przepuchlina.....czy jakies swinstwo...
  3. jeeejjj.... robaki to chyba najmniejszy problem bedzie..... dzisiaj Edzius pozwalał sie już głaskać po brzuszku i niestety ma guzka w dole brzuszka... zajrzalam mu tez poządnie do pyszczka.... tragedia-kamien chyba nie usuwany ani razu w zyciu, az ma dziąsła poobsuwane prawie do kosci (nie wyobrazam sobie jaki to musi być bol...) Rudzi też niedawno trzeba bylo operowac guza w znieczuleniu miejscowym (bo zbyt stara i chora na narkoze)...więc i Edziulka moze da sie jakos bezpiecznie zoperowac... ...no nic bedziemy to pokolei leczyc..
  4. ...no Wiesz... taka mała chuda doopka.... gdzie by sie tam robale zmieścily...?
  5. :bigok:serce rośnie!! jakie to szczęście, że taki chorutki brzucholek tak ślicznie się goi....
  6. serduszko i plucka osluchane i wszystko bije jak u mlodziaka, nie trzeba na razie robic ekg.... dostalismy tylko krople do oczek....bo takie jakby lekkie zapalenie spojowek ma i tablety na robaki profilaktycznie.....
  7. ...no akurat jak tak sie zwija w kłębuszek to wygląda troche podobnie jak wczesniej ...to taka jego ulubiona pozycja do spania...
  8. dzisiaj bylismy na dlugim spacerku na odludziu.... i korek biegal po prostu jak mlody źrebak... on nawet tak podobnie wykopuje tylne nozki w powietrze... biega i skacze tak szybko, ze powinien sie chyba pershing nazywac... Wprawdzie do doktora idziemy dopiero dzis po poludniu...ale nie ma raczej nic z serduszkiem, bo tak szalal, ze gdyby niedomagal to jakos by sie to zamanifestowalo.... moze to popiskiwanie i ciezszy oddech w niedziele...to takie odreagowywanie stresu bylo... a w ogole Korek został przemianowany na Ediego bo skoro na korek i tak nie reagowal....to chyba nikt sie nie obrazi.... w pierwszy dzien kilka razy tak wolalam na niego w mieszkaniu i nagradzalam go jak przyszedl, a dzisiaj to juz reagowal jakby od zawsze mial Edka w parszporcie... wyjasnila sie tajemnica dlaczego ma pozcierane mocno ząbki... otórz nasz kawaler kocha ...kamienie. Znalazl sobie jeden na spacerku, ktory przynosil mi do rzucania...i.... szczekał na mnie głośno, kiedy ociągałam się z rzucaniem... Przytargał ten kamyk do domu i trzyma sobie kolo poduszki... Jest tak słodki i pocieszny, że nie mam pojecia dlaczego ktoś go nie szukał jeśli się zgubil.... z brzydszych osiągnięć to zdarzyło mu sie nasikac na świerze pranie, na suszarce....pewnie użyłam jakiegoś kiepskiego płynu do płukania, który mu się nie spodobal.... ale to takie jednorazowe znaczenie terenu...czy ja wiem.... bo poza tym ślicznie wytrzymuje od spacerku do spacerku...
  9. 4.) pies nieśmiały - pierwszy dzień... [IMG]http://images26.fotosik.pl/216/7b0da0d8c512962e.jpg[/IMG] 5.) pies na swoim - dzien drugi (na balkoniku) [IMG]http://images34.fotosik.pl/259/15ae24f6cb162efa.jpg[/IMG]
  10. ze mnie to troche taki fotograf niedzielny, wiec jakosc pozostawia wiele do zyczenia ....no ale: 1.) poznajemy przeciwnika.... (nie zwracamy uwagi na kolano pańci) [IMG]http://images34.fotosik.pl/259/d27a897ec06b2523.jpg[/IMG] 2.) taki jestem jeszcze niesmialy.... [IMG]http://images31.fotosik.pl/258/bfc6bc05fb60546f.jpg[/IMG] 3.) ..nie pchaj sie ty,ty... [IMG]http://images24.fotosik.pl/217/04fe647acbe7ad1c.jpg[/IMG]
  11. dobrze powiedziane..... mnie sie zdarzylo, ze jak znalazlam Rudzie na allegro to czytajac ogloszenie pierwszy raz nie zauwazylam numeru telefonu napisanego krowią czcionką i na czerwono.... najpierw wyslalam maila... dopiero jak mi nikt nie odpowiedzial...doszukalam sie n-ru telefonu... sprawdzcie czlowieka, nie ma co po proznicy dywagowac....
  12. ...po prostu trzeba sie tam wybrac i sprawdzic warunki... nie ma co oceniac w ciemno.... wcale nie musi byc tam tak zle... moze gosc po prostu nie ma doswiadczenia i tak niefortunnie sie wypowiedzial na aukcji...
  13. boze, boze...... w sumie wstyd mi...bo u nas we wroc. tyle psiakow zagrozonych uspieniem, a ja sie akurat w slaskim chlopaku zakochalam... powinnam wykazywac regionalny patriotyzm ale nie ma porownania pomiedzy Waszym schroniskiem, a wroclawskim... poza aspektem usypiania, kilka psiakow ktore zdarzylo mi sie wiezc...pierwszy tydzien to dopiero mega leczenie krwawych biegunek, robaki i swiezby, nuzyce etc... zajrzyjcie tu, jesli jeszcze nie znacie watka: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=110071[/URL] moze znacie jeszcze jakis dt.... oprocz tych jest jeszcze kilka innych starszych, nieopisanych tu, a przeznaczonych do uspienia jakby cos bylo pomoge w transporcie
  14. z opieka sytuacja wyglada tak.... ze platnych opiekunek jest "na peczki", kazdy chce sobie dorobic... mam kilka sensownych ofert... ale w miedzyczasie rozmawialam tez z kolezanka i... ta takze zaproponowala mi ze przygarnie maluszka na te pare dni..... A Korek to kolejny psi ideal.... grzeczniutki, a aucie zasygnalizowal, ze chce siku... potem grzecznie sam wskoczyl na "chop", po dotarciu na miejsce spacerowlismy, zeby poznal okolice... i faktycznie... jakby ktos mu dodatkowy naped wlaczyl, biegal jak szalony posikujac na wszyskie napotkane krzaki i drzewka.... (A swoja droga ja jestem taka raczej, rozlazla astmatyczka, liczylam na powolny dostojny soacerek ze starszym panem, a nabiegalam sie jak za wyzlem....;)) Gotowane jedzonko bardzo mu podchodzi i miseczka ryzu z kurczakiem zniknela jakby wciagnieta odkurzaczem... suche jedzonko, tez ladnie je ale nie az tak chetnie jak miekkie bo zabki faktycznie starutkie, pozcierane... Podczas prysznica byl troszke niepewny ale grzecznie dal sobie zmyc schroniskowy zapaszek... a podczas wycierania to juz zupelnie sie odprezyl i nawet nabral checi na zabawe... to z kolei wywolalo atak zazdrosci u Rudzi, ktora poczula sie zagrozona.... siedzialam nna podlodze w lazience i smialam sie glosno sama do siebie bo to bylo takie komiczne jak oba pchaly sie na kolana, Rudzia powarkiwala w powietrze (bo niewidoma i nigdy tak dokladnie nie wie gdzie jest "przeciwnik") poznym wieczorem... polozyl sie pod drzwi i troszeczke popiskiwal.... tak jakby tesknil...? (moze mial jakas psia bratnia duszyczke w swoim boksie..?), a potem zaanektowal Rudziną poduszke (Rudzia olewa poduszke, jest psem kanapowo-lozkowym i spi pod pierzyna) i spal zwiniety w klebuszek do rana. Taki rozczulajaco skromniutki... nawet nie podchodzil do brzegu lozka... Wydaje sie byc w niezlej formie,(ani razu nie kulal i nie kurczyl nozek) chociaz pojdziemy do doktora sie profilaktycznie przebadac i odrobaczyc, bo w ksiazeczce ma ostatnie odrobaczenie w listopadzie... tylko jak tak sie rozbiega to ma taki jakby kaszelek jakby astmatyczny oddech.... zdiecia probowalam jakies robic ale tak mi one wczoraj wariowaly, ze nic sensownego nie mam...moze dzisiaj...
  15. jeszcze takie pytanko... czy taki staruszeczek jest zaczipowany? A gdzie w ogole zmienia sie dane na czipach....jakie sa procedury? (prosze uswiadomcie ignorantke)
  16. zaglądamy oczywiście... mnie mozecie odpytac nawet jak na klasowce... kiedy i jaka Latka :cunao::cunao:miala kupkę... i nie tylko...
  17. skoro transportow nie ma, prosze podajcie nr konta dt, wysle pieniadze z bazarku na transport, na leczenie misia...
  18. ...no ale koteczek to tak troche "spod byka" zerka...:hmmmm:
  19. tak sie zastanawialam... skoro sa u Was psiaki tyle lat niektore to znaczy, ze nie borykacie sie z usypianiem jak we Wroclawiu...??
  20. ...jesli w piatek mialabym jechac to: - potrzebny jest kaganiec przynajmniej dla kudlacza bo podobno troszke zaczepia inne psiaki.... - namiary, adres gdzie w ogole mam dowiezc te biedaczki (moze byc na PW, u mnie dogo otwiera sie normalnie - odpukuje!!) - w czwartek od poludnia nie powinny dostac jedzonka!! - o odrobaczeniu i "praniu" juz nie wspomne, bo pewnie nie da rady....
  21. obie Jestescie [SIZE=5]NIESAMOWITE !!!:thumbs::thumbs::thumbs:[/SIZE]
  22. [SIZE=3][COLOR=green]prosze o zmiane tytulu[/COLOR][/SIZE], od kiedy jest ten: "..mamy DS...." juz nawet pies z kulawa noga tu nie zaglada (za przeproszeniem....to tylko taka metaforka na wyrost!!) [SIZE=3][/SIZE] [SIZE=3][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=green]Ostatnia szansa naDS dla staruszka, potrzebna opieka kilka dni w mies.W-w,Legnica !![/COLOR][/SIZE]
×
×
  • Create New...