Jump to content
Dogomania

kikou

Members
  • Posts

    10220
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    21

Everything posted by kikou

  1. a ja sie tak zastanawiam nad karmieniem psiaka parowkami.... oczywiscie nie jest to absolutnie krytyka kogokolwiek!! troszeczke tak zajmuje sie zdrowym jedzeniem etc.... w parowce jest tylko kilka procent miesa, troche tluszczu a reszta to wypelniacze i przyprawy jednym slowem sama chemia, zadnej zdrowej energii do zycia nie daje...(ani psom, ani ludziom, dzieciom tym bardziej) za 5,50 mozna kupic niemal kilogram skrzydelek z kurczaka, ktore oczywiscie obrane z kostek, bylyby z ryzem albo i bez, zdrowszym obiadem dla staruszka...
  2. [quote name='Poker']jak się mała czuje? już jest po ?[/quote] tez siedze jak na szpilkach...
  3. uf... dzisiaj coś już podobno jednak poskubał..... z Edzia to w ogóle niejadek jest, nigdy nie prosi kiedy ktoś je, nigdy nie kreci się w kuchni....itd kiedy jest pora karmienia tak długo namyśla się nad miską, że Rudzia już dawno skończy swoją porcję, a on ciągle jeszcze nie może rozpocząć.... w ogóle Edziu ma jakąś traume za sobą związaną z jedzeniem: nic nie zje z głębokiej miski, miska musi być jak najbardziej płaska, a najczęściej trzeba mu w ogóle wyrzucać kawałki jedzenia na podłogę... po każdym kęsie patrzy mi w oczy jakby czekając na przyzwolenie, że ma dalej jeść... wtedy kiwam głową i mówię: jedz Edziu...etc. jeśli chodzi o tęsknote to chyba najbardziej teskni za Rudzią, bo ****ki strasznie się polubiły.... wszędzie razem, na sofie razem , na spacerku razem, na balkoniku razem...całe dnie spędzały razem, bardzo blisko...nawet na małym posłanku, gdzie ledwo sie mieszczą muszą leżeć razem...Rudzia, jako że śleputka szukała bliskiego cielesnego kontaktu z Edziem...a on też przepada za nią.... A jak wyjeżdżam to zabieram Rudzie ze sobą, ze względu na jej cukrzyce, mierzenie poziomu cukru, zastrzyki z insuliny...itd mama nie pisze się na opiekę nad Rudzią.... i Edziuniek zostaje sam z mamą i z kotkiem...i chociaż bardzo lubi mamę to chyba jest mu jednak trochę smutno...
  4. [quote name='Poker']I znowu zdarzył się CUD ,aż mi sie łezka zakręciła :-( :loveu:[/quote] to chyba Twoj koszulowy bazarek jest jakis zaczarowany... przeznaczasz go na ****ka i ....... fru znajduje go dobry domek..
  5. pewnie! jesli tylko jest taka mozliwosc....
  6. czekamy na konkretniejsze informacje...
  7. i co tam z maluchem? bardzo sie martwie....nikt nic nie opowiada o nim...
  8. znowu musialam wyjechac..... wlasnie mama dzwonila i mowila mi, ze Edziu juz drugi dzien nie chce kompletnie nic jesc.... niby jest goraco-moze dlatego.... zagryzam sie z niepokoju...
  9. mnie sie tez wydaje, ze wszystko jest lepsze niz blakanie sie po schronie...
  10. slodki skarbek jakby sie namyslal gdzie ma isc....tyle tej trawki wokolo....
  11. strasznie sie ciesze, ze Agunia tak dobrze sie czuje u Ciebie.... zasluguje na wszystko co najlepsze, tak slodkiej, spokojnej, przemilej dziewczyny jeszcze nie widzialam....
  12. ...otoz to trzeba po prostu chciec..... ludzie szokuja mnie kazdego dnia na nowo...nawet minimalnego wysilku nie podejma...wszystko, takze pies musi byc idealne, nowiutkie, mlodziutkie, zdrowe i najlepiej jakby jeszcze sprzatal mieszkanie...... czekamy co powie Reksiu....wszystko zalezy tez pewnie od tego czy uda Jej sie wyadoptowac psinki, ktore teraz dojechaly....
  13. dobrze, ze chociaz w poniedzialek wraca, a nie np za miesiac.... a ten wet to jest jakis specjalista ortopeda (nie wiem czy psi ortopeda ma jakas swoista nazwe...:oops:)??
  14. przelalam na podane konto 60,- zl to tak akonto organizowanego przeze mnie bazarku.... tylko wiadomo, bazarek potrwa troche, a pieniadze potrzebne sa juz.... jesli jakims cudem wplyw z bazarku bylby wiekszy to dosle roznice.... jesli nic sie nie sprzeda albo wplyw bedzie mniejszy to trudno-moja strata.....;) no i jak pisalam oprocz tego potem co miesiac bede przelewala dwadziescia zl.....
  15. [quote name='HAMLET']Dzwoniłam wczoraj,ale jakaś Pani powiedziała,że wyjechałaś.A ja głupia zapomniałam o Twoim wyjezdzie. Dziadzio ma się bardzo dobrze.Nie wyje.Gotuje ze mną obiady.Ale w przerwach między obieraniem warzyw i mieszaniem mięska wychodzimy do ogródka.Dziadziuś bardzo to lubi,zwiedza ,skubie trawkę. Moja rodzina wróciła.Uwierzyła,że Dziadzio znaleziony w mojej wsi,leżał umierający na trawie i wzięłam go tylko po to,aby umarł w domu.Ale stał się cud,Dziadzio dostał antybiotyk i ożył.To nie chart,więc mój mąż nie przypuszcza,że skądś go przywiozłam. Padł mi aparat,jutro go przywożę z naprawy ,zrobię zdjęcia.[/quote] no tak, przepraszam ze nie przypomnialam ale ja w rozjazdach jestem.... az mi skora cierpnie z wrazenia jak zakolowalas swojego Meza...Ty Diablico...:diabloti: super, ze dziadulek drepcze sobie po ogrodku i ze przyzwyczail sie i juz nie wyje..a "zakumplowal" sie z jakims braciszkiem z calej gromadki? (strasznie chcialabym zobaczyc zdiecie Ludwiczka...) no i koniecznie napisz kiedy wet przymierza sie do zabiegu....
  16. ja tez odrazu zakochalam sie w Maluszku....jak go zobaczylam ....musimy koniecznie chociaz sprobowac usprawnic te nozke, bo teraz jest mlodziutki ale z wiekiem ta nienaturalna pozycja i obciazenie dla biodra beda skutkowaly na pewno kolejnymi zmianami i problemami..
  17. [B][I][FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=magenta]jak tam moj Skarbeczek sie miewa?[/COLOR][/SIZE][/FONT][/I][/B]
  18. szukamy domu, piesek jest przeslodki... mam pytanie, kto ma zdiecia rtg malucha? i czy juz ktos wypowiedzial sie konkretnie jakie sa szanse na polepszenie stanu tej nozki?
  19. [quote name='Poker']to świetnie,że jest ten tymczas :multi: a ja jestem szczęśliwa :multi::multi::multi:,byłam na rtg i okazało się,że te guzy to TŁUSZCZAKI !!!! Jestem umówiona na wieczór z chirurgiem na konsultacje. Jeżeli termin operacji byłby w ciągu 1 - 2 dni,to może u mnie poczekać i po zabiegu jechać na tymczas.Co Wy na to? Będziemy szukać transportu,pomożecie?[/quote] jesuuu jak super, ze to nie jakies zlosliwe paskudztwo...Jestes KOOchaana, ze juz pomknelas z nia do weta... ale SUPER!
  20. trzymam mimo wszystko kciuki, zeby serduszko jeszcze troszke popracowalo.....
  21. serce rosnie!!!!! ale cudownie dla dziewczynki, ze ma prawdziwy dom!!
  22. [quote name='Poker']Na którego biedula?[/quote] o tym myslalam: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=111362&page=21[/URL] Koperek wspominala, ze moze uda jej sie wziac go do ortopedy razem z labusiem.... jesli nie to moze jak ja przyjade to podjechalabym z nim do jakiegos specjalisty.... wczoraj widzialam go, radzi sobie wietnie ale meczy sie biedactwo z ta sztywna nozka...no i male szanse na adopcje z defektem....a jest naüprawde uroczy, do zakochania od pierwszego wejrzenia....
×
×
  • Create New...