Jump to content
Dogomania

kikou

Members
  • Posts

    10220
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    21

Everything posted by kikou

  1. Nemuś na pewno też ciepło Cię wspomina..... pewnie sobie myśli: "....z tą Mamunią to się fajnie bawiliśmy....z nożyczkami za mną latała, z kocem nawet...ale w sumie moja ulubiona Pańcia to była....szkoda,że tak szybko musiałem sie od Niej wynieść...."
  2. udało mi się przekupić starszą kobietke-sąsiadke żeby wzieła Agata na dt. od 21grudnia warunki mieszkaniowe- 200 zł miesięcznie + karma + lekarz jak będa potrzebne jakieś poważne zabiegi (no ale karmy to teraz mamy pewnie na kilka miesięcy...) ...już od wielu tygodni namawiałam tę Panią na stworzenie dt ale strasznie bała się, że takie starsze, chore zwierzatko na pewno sika...albo już sama nie wiem co..... ale jak przyszła i zobaczyła jaki Agacik grzeczny, mądry i czyściutki to postanowiła go przyjąć... dom sprawdzony, Pani ratowała mnie czasem z opresji z moimi zwierzakami, a co najważniesze jak się powie, że ma być 80 gram tego, a 20 gram tego... to bardzo pilnuje i wiem, że jak przygotuję listę co psiak i ile powinien dostawać to będzie się tego trzymać... no i mam blisko...będe mogła zaglądać do Skarbeczka, bo strasznie skradł mi serce mimo, że chrapie głośno jakby stary trabant akurat przejezdżał przez pokój... co sądzicie? czy ktoś chciałby podjąć trud podarowania mu jeszcze trochę życia? proszę o niewielkie deklaracje ale bardzo dobrze przemyślane... psiunio nie jest w zbyt "chodliwym" typie... więc dt może być nawet dożywotni...
  3. co go tak na ten dworzec ciągnie?
  4. Czupurka wprawdzie zmieniła miejsce pobytu...ale wplata jest jak najbardziej potrzebna...!! ...także przelewaj śmiało!
  5. przesłodki jest..... ciekawe co powie lekarz, czy maleństwo mocno chore? jak ludzie moga być tak bezduszni....choćbym żyła jeszcze sto lat nigdy tego nie pojme...:shake:
  6. trzymam kciuki za małego Łazęgę.....żeby sie nie zmarnował....
  7. [quote name='ulvhedinn']Kikou.... :-o 4.30..... to pora, żeby się kłaść spać a nie WSTAWAĆ i jechać!!!!![/quote] no właśnie.... też mi bardziej pasuje do łóżka niz do wstawania.... dlatego później w dzień, z Rudzikiem musieliśmy się zatrzymać na przydrożną drzemeczke :evil_lol: .....i Rudzik też ładnie drzemał....
  8. [quote name='Reksiu21']Oh, ty biedaku. Powiedzcie, jaki on duzy? Jak ONek, czy jak Golden, czy jak bernardyn?[/quote] ...ja wprawdzie kilka razy go widziałam ale nie umiem tak super dokladnie ocenic....:oops: na pewno nie taki duży jak bernardyn, bo i taka szczuplejsza budowa.... moze jak onek bardziej...
  9. Słodzinka biedniusia..... dobrze, że taka dzielna maleńka....
  10. ale to co było dotychczas zebrane na Czupurke to ja, już zgodnie z umową, przelałam na Twoje konto Pokerku..... to teraz mam zbierać od nowa? czy jak?
  11. jejku..... czy już wiadomo coś? a moze on teraz pobiegł do swoijego poprzedniego domu...
  12. ....jejku... jeszcze ciągle waham sie z imieniem ..bo on taki wyjątkowy jest... chyba zostanie Agatem... jedzonko nerkowe dopiero dzisiaj przyszło... więc jak ono smakuje naszemu królewiczowi...zobaczymy później, te ostatnie dwa dni jadł hepatika-dostał od Bessi i Cioci Ulv troszke żarełka, z odrobiną mięska z kurczaka(ale nie wiecej niż 25% całości) nie ma nudności, ładnie się załatwia... Ze schodami, jeszcze nam się nie udało.... już wydawało mi się, że jest silniejszy ale próbe schodzenia możemy zaliczyć do nieudanych..więc sisiamy dalej na reczniczki na balkonie. Ale juz sam fakt pobytu w domu dodał mu naprawde skrzydeł... nie leży osowiały w kąciku, leży sobie w różnych miejscach, na środku dywanika, na swojej podusi...przeważnie chce być jak najbliżej moich nóg...pewnie boi sie zostać znowu sam... poszczekuje jak ktoś sie kręci za drzwiami... niezdarnie ale gramoli się żwawo do kuchni jak słyszy tam stukanie garnków... macha ogonkiem, jest żywo zaiteresowany co się dzieje.... patrzy mi ciągle tak mądrze, pytająco w oczy.... na pewno nie ma zamiaru umierać...:multi: O hotelikach zapomnijmy... On potrzebuje człowieka, w hoteliku znowu położyłby się w kąciku...:shake: Znajdziemy mu po prostu najcudowniejszy dom na jaki zasługuje.. zaksięgowało sie kilka wplat na karme: od Iwy, Belli i Ewy Maji R. :loveu:dziękujemy z całego serca!!!:loveu: (pełne rozliczenie umieszcze w na pierwszej stronie)
  13. WSZYSTKO OK! już sie domówiliśmy......:cool3:
  14. dzieki Monisi i Bambino mamy już spory grosik..... bardzo dziękujemy!!!! ale dojdzie wizyta u weta.... koniecznie trzeba sprawdzić dlaczego ta chudzinka nie może jeść.... trzymamy kciuki, żeby nic poważnego to nie było.....:shake:
  15. mam nowe zdiecia Rudzika...ale dzisiaj juz nie dam rady wstawić
  16. tak,tak...Antośko już u nowej Pańci.... można zmienić tytuł (dziadziunio jak zwykle był grzeczniuteńki w drodze....) a ja sobie pojeździłam po polskich dróżkach... wyjechałam 4,30....sporo czasu mi to zajęło wszystko razem...najpierw Antoś potem jeszcze zawieźć Rudzika... jakaś stara sie robie...musze odpoczywać po drodze...
  17. no cóż.... teraz trzeba myśleć co dalej.... Pani Rudzika wpłaciła obiecane 50,- ale potrzeba jeszcze 110,- na ten miesiąc... prosimy o wpłaty chociaż po pięć złotych, a najlepiej stałe deklaracje....choćby maleńkie ale żeby przychodziły konsekwentnie co miesiąć poza tym Rudzik ma bardzo brzydkie ząbki wiec pewnie dojdzie jeszcze czyszczenie u weta... zależy jak oceni stan jego serduszka...czy w ogóle nadaje sie do zabiegu... chociaż spędziliśmy ze sobą sporo godzin i faktycznie niemal pół roku jedzenia karmy na serduszko wzmocniły go, nie kaszlnął ani razu... jest bardzo żywy i wesoły, w bardzo przyzwoitej kondycji.. na szczęście wracał w miejsce, które zna... więc nie był to aż taki szok jak wylądowanie z kanapy w schronisku...
  18. ponieważ Poker jutro będzie rozliczała się "gotowizną" z Dark Lord i z hotelem... przelałam całośC 173,- zebraną na Czupurke na konto Poker.
  19. wet dał mu antybiotyk żeby właśnie wykluczyć jakiś stan zapalny... i w połowie nastepnego tygodnia idziemy robić wyniki... pije i sika nie mniej i nie wiecej niż inne stare pieski u mnie... nie wydaje się żeby było to nasilone...
  20. czyli tam jacyś niefrasobliwi rozmnażacze grasują ... :shake::shake:
  21. biedactwa Oboje..... strasznie mi przykro.... wielkie szczeście, że macie chociaz ten czas dla siebie jaki macie.... ....wykorzystany w najlepszy możliwy sposób...wypełniony miłością...
  22. zapomniałam wziąć jego wynik krwi ze schroniska.... bo to była taka spontaniczna akcja po tym jak lekarz powiedział, że daje nam góra dwa dni i pies idzie do św. Piotra.... mały nie ma szczepień, ani książeczki, ani czipa....był szykowany do domku wiecznego, a tam nie potrzeba nic oprócz czystej duszyczki...... ale wszystko nadrobimy.... czyli mówisz, że nawet we wczesnym stadium choroby już nawet minimalnych ilości mięska nie wolno mu jeść??
  23. jak biedniutki patrzy na większego kolegę..... nie wygląda na mocno zaniedbanego, może tylko sie zgubił.....(ja zawsze mam nadzieję...) może ktoś kto akurat wyadoptował szczeniaka ma jeszcze jakiś domek nadwyżkowy?
  24. no to dogadałyśmy się z Angeliką..... czekamy na wyniki wizyty....
  25. już do Ciebie dzwonie.....:cool3: nie doczekał sie biedaczek imienia.... już nowa Pani mu nada
×
×
  • Create New...