-
Posts
10220 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
21
Everything posted by kikou
-
cholera.... stara babka zapomniała..... już Ci wysyłam.... rozliczenie jest na pierwszej stronie, teraz hotel za grudzień jest niemal zabezpieczony.....(oplata niepelna czyli 160,-) ale dojdzie coś za weta, bo psiunio coś nie może jeść i Wiosna ma z nim jechać do weta co mu tam z buziakiem sie dzieje..... natomiast styczeń przyjdzie wcześniej niż sie spodziewamy..zaraz świeta, to każdy zajęty z rodziną... i już potem nowy rok..
-
damy Pani i psu szanse... z duszą na ramieniu...
-
oplaty za hotele są raczej "z góry" czyli pod sam koniec grudnia trzeba oplacic styczeń.... teraz była wyjątkowa sytuacja, że tak marudzimy z oplatą... ...ta wiadomośc o oddaniu Rudzika spadla na nas jak grom...
-
zaksiegował sie przelew od Gosi 75,- to grudzień niemal załatany.... ale co dalej? mamy tylko jedną jedyną deklaracje stała na 5,- złotych... jak mamy go utrzymać? dlaczego nikogo nie obchodzi jego los.... to taki słodki mały biedak...
-
AGATEK z chorymi nerkami.... za TM :( :( :(
kikou replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
byliśmy dzisiaj na wizycie kontrolnej.... mocznik już troche spadł.. jest go w tej chwili dwa razy wiecej niż powinno... także na renalu ma wielkie szanse, że dojdzie do zupełnie dobrych wyników... nóżka szwankuje bo rzepka wypada, w lewej nóżce jest bardzo luźna, w prawej jeszcze jako tako... Agatek dostał antybiotyk na kolejne 3 tygodnie i recepte na lek przeciwzapalny na stawy oraz zalecenie by kupic mu preparat na stawy z chondroityną i glukozaminą... teraz padł jak pies pluto i śpi.... bardzo nie lubi jeździc samochodem...całą droge szczekał... a ja mam do schroniska 38km + korki wrocławskie to sie naszczekał biedak kolejne badanie krwi gdzieś za miesiąc, serduszko wydaje sie byc ok! -
Agri - śliczny i kochany po 3 latach doczekał sie domku :):):):)
kikou replied to Negri's topic in Już w nowym domu
Brawo Kochany!!!! Należy Ci sie najcudowniejszy dom.. po latach w schronie!!! tak to sie w życiu przeplata smutek i radość...... -
jeśli chodzi o finanse Pani bierze dodatkowe prace dorywcze...stąd inne ogłoszenia.. usługi fryzjerskie, tipsy i inne;)... wiec jakoś(raz lepiej raz gorzej) sobie radzi... o rudym piesku twierdzi, że to był psiak siostry, ktorego ta musiała oddać po awanturze gdy na spacerze ugryzł kogoś... podobno siostra ma kontakt z nowym domem rudego pieska i nie trafił do budy....
-
Wrocław. Starość nie radość.... Uśmiech losu - EDI ma dom !
kikou replied to iwa77's topic in Już w nowym domu
tak, psy zamieszkaja z Panią, nie są do dalszej adopcji, Pani ma dużą posesje...i nawet w przypadku problemów jest wstanie je rozdzielić...gdyby któreś sie nie polubiły... ...i ma już w domu ze dwa psiaki:cool3: więc gromada będzie liczna.. -
Wrocław. Starość nie radość.... Uśmiech losu - EDI ma dom !
kikou replied to iwa77's topic in Już w nowym domu
to daj może Bąbla, jego w końcu nikt nie odebrał(bo ktoś dzwonił w jego sprawie w ubiegłym tygodniu ale nic z tego nie wyszło i jest znowu w punkcie wyjścia), wygląda biedniutko i mieszka w metrowej klateczce w szpitaliku w schronie. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/wroclawskie-matuzalemy-senior-ma-dom-babelek-nadal-szuka-swojej-przystani-125562/index8.html[/URL] -
Pani sie skontaktowała ze mną, zapytana wprost o problemy finansowe przyznała, że jakieś pojawiły się przejściowo ale już wychodzi na prostą, a pies jest dla niej priorytetem i bedzie o niego dbała jak o siebie! Obiecała, że poinformuje nas o jeśli zaszłoby cokolwiek w Jej zyciu co miałoby negatywnie wpłynąć na los psa. Rozmawiałam blisko godzine z Pania Dyrektor schroniska... jakie zajmuje stanowisko w tej sprawie, wobec znanych faktów. Jest zdecydowanie za oddaniem psa do adopcji. Argumentuje, iż schronisko jest zobowiązane wydać psa każdemu kto się po niego zgłosi, więc wcale nie wiadomo na kogo by trafił...gdyby został w schronisku i czekał na lepszy los... poza tym mocno ufa, że koszalińskie dziewczyny będą miały psiunia na oku:cool3:
-
Dropsik - 7kilo ADHD....pojechał do nowego domku...
kikou replied to kikou's topic in Już w nowym domu
[COLOR=darkorange][B]Dropsik pojechał dzisiaj do nowego domku, do Niemiec...:multi::multi::multi:[/B][/COLOR] zabrała jego i jeszcze 3 inne biedaczki bardzo miła Pani, która obiecała nawet napisać nam jak przebiegła droga i jak pieski się zadomowiły..... Z Dropsika to nielada gagatek, w biurze jak przyszedł nasikał z 10 razy m.in na mój płaszcz.... żeby tylko dobrze sie sprawował w nowym domu... -
Wrocław. Starość nie radość.... Uśmiech losu - EDI ma dom !
kikou replied to iwa77's topic in Już w nowym domu
pieski(Edi, Dropsik i jeszcze dwa biedaczki) są już w drodze do Niemiec.... pojechały:multi::multi::multi: wymieniłyśmy się z Panią mailami, da znać jak dojechali i jak sie aklimatyzują... -
bardzo możliwe..... moich telefonów także nie odbiera.... a zatem nasz maluch niestety szuka chyba znowu domku!!!
-
AGATEK z chorymi nerkami.... za TM :( :( :(
kikou replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='monika083']to cale szczescie ,ze sie taka pani znalazla,bo w przypadku Agacika ciezko nawet o tymczas, z mojego bazarku na Agatka jest narazie 75zl,a z bazarku ogolnego na wroclawskie biedy,narazie 97zl-mysle,ze te bedzie mozna podzielic dla Agatka i Rudzika cudownie.... dziekujemy!! ....to bedzie forsy jak lodu dla tych dwóch biedaczków:multi::multi: z taka pomocą to nasze sierotki nie zginą:multi::multi: -
AGATEK z chorymi nerkami.... za TM :( :( :(
kikou replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pani ma stracha... bo Agatek faktycznie przypadek trudny... ale po pierwsze widziała jak on ładnie ustawia sie pod balkonem i prosi zeby go wypuscić (a potem wraca tak szybko, nawet sekunde dłużej nie chce zostac na tym zimnie...) po drugie ja ciągle zapewniam, że jakby sie zrobiło nieciekawie, gorzej... to że sie nim zajme, że Jej pomoge... -
cyt: [I][B]jurmar98,[/B] a może piesek jest Tobie pisany:cool3:[/I] to by dopiero było cudowne rozwiązanie...... może jeszcze nie Wiesz, że jak są dwa piesie.... to robota w zasadzie ta sama.....a miłość podwójna..... no i piesie nie są takie smutne jak musimy gdzieś wyjść be z nich...
-
AGATEK z chorymi nerkami.... za TM :( :( :(
kikou replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
niestety w tej chwili poradzi sobie kobietka tak jak ja... a jak psiunio schudnie i sie troche wzmocni to bedziemy probowac znowu z tymi schodami..... Pani już to wie i jakoś to zaakceptowała.... -
i pomyśleć,że w schronisku nie podnosił sie już z ziemi nawet jak deszcz na niego padał...... a teraz inne pieski ustawia w nowym domku.... u mnie też powarkiwał na Agatka (jak przyszedł 4 dni przed Antka wyjazdem..)
-
5,- złotych to o całe 5 wiecej niż 0.... dziekujemy!! ja zbieram na Rudziczka zaraz wyśle Ci numer... kto jeszcze poratuje niekochanego, porzuconego nieboraczka....?
-
Ulv sie nie dodzwoniła....:shake: wiec ja zadzwonie rano i zapytam wprost... Jurmar sie niecierpliwi...musimy jutro podjąc decyzje....
-
Wrocław.Czupurka znalazła swego anioła i ma DT/DS !!!
kikou replied to iwa77's topic in Już w nowym domu
dzisiaj (czyli właściwie wczoraj, bo juz jest po 12tej..) zaksięgował sie przelew od Ecci 30,- -
AGATEK z chorymi nerkami.... za TM :( :( :(
kikou replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dzisiaj wpłynęło na Agatka 20,- od Ecci , 25,- od Renaty M oraz odebrałam z poczty paczke(z puszkami Renala, suchym i psimi smakołykami) od Jurmara.... bardzo dziękujemy!!! Agacik to ma szczęście, że ma nas wszystkich ....cóż to za łakomczuszek jest.... pochłania nerkowe jedzonko, że az wywrócił miske...strasznie szybko je... i swoim koślawym pędem leci sprawdzić miski pozostałym..... teraz jest na mnie troche obrażony...bo próbowałam mu podciąć krogulcze pazury....ale niestety mały histeryk z niego....jak tylko łapke podniosłam do góry już lamentował.... poddałam sie po dwóch... no i schody są nadal nie do sforsowania....kolejna próba wyglądała tak, że schodziliśmy 10 minut dwa piętra, nawet leżeliśmy chwilke na półpietrze:cool3: (Agatek sie potknął, a ja szłam tyłem przed nim i poleciał na mnie... ja na schody..a on na mnie... w sumie dobrze, że nie jestem zbyt koścista przynajmniej psiucho miał miękkie lądowanie) i kiedy dotarliśmy do trawnika pod domem Agatek posiusiał 12 sekund i natychmiast położył sie w trawie i nie ruszył się na krok... a pod góre to już ani prośbą..ani groźbą ani sposobem.... "wtaszczarka wielofunkcyjana"-czyli ja musiała go zataszczyć do domu.....i tyle sie naspacerowaliśmy.... chyba dopóki on nie schudnie chociaż troche nie ma co próbować....Po prostym jeszcze jakoś łazi...ale jak ma nogi zginać...to już tragedia... ale jest miły i czysty... dzisiaj nie było mnie ponad 8 godzin w domu i nic nie napaskudził... czekał na wyjście na swoją szmatke na balkonie.... -
AGATEK z chorymi nerkami.... za TM :( :( :(
kikou replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
nie, nie... z jeden dzień to trwa... :lol::lol: chyba że ten sam bank to byłoby za pare chwil