-
Posts
10220 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
21
Everything posted by kikou
-
Dzisiaj muszę napisać coś do czego zbieram się już od tygodnia.. i codziennie odkładam na jutro. (szczególnie ze względu na chorobę i odejście Masi) Z Sarunią wkrótce będzie źle, w miejscu po zabiegu przy cewce moczowej znowu coś rośnie i dodatkowo błyskawicznie rośnie zmiana w pyszczku (której 23 grudnia, jak mała była operowana w ogóle nie było, gdzieś z tydzień temu jak ją zobaczyłam była wielkosci pięćdziesięciogroszówki, a dzisiaj już chyba złotówki) Na zewnątrz widać jeszcze niewiele, Sarunia funkcjonuje jak zwykle ale chudnie, ma apetyt przedni ale jest chudziutka. Jeszcze nie bylam z nia z tymi nowymi guzami u weta ale wiem niestety co powie, widzialam ten rodzaj tkanki w buźce pieska juz kilka razy. :( Dam znać oczywiście na bieżąco
-
Tak, przeważnie jak dzieje się cos naglego odrazu piszę, choćby smsy. Fabiusia po swojej kuracji, na chudym jedzonku poczuła się lepiej, znowu je. Ale to nie jest Fabiusia sprzed roku. Buziaczek śliczny jak zawsze ale główka przestaje pracować. W ogóle już nie wychodzi, nawet zapomniała, że można zejść z posłanka czy kanapy żeby zrobić siusiu, dzisiaj wyszła na chwilkę na dwór bo jest ciepło i drzwi były otwarte na oścież. Kręciła się bezładnie z glóweczką opuszczoną nawet nie potrafiła sama wrócić do domu.
-
Jeszcze mi się przypomniało że w sumie wątpię czy on mieszkał w domu bo jak wychodzi na zewnątrz to idzie sam do budy (mam budę na podwórku, którą dostałam od pewnej organizacji, której jednak nie używam) i nie wraca sam do domu, za każdym razem muszę go przyprowadzić na smyczy. No i rozpieszczany przez człowieka raczej nie był, na wyciągniętą do niego dłoń najpierw reaguje kuleniem się dopiero jak już czuje że to jednak głaskanie to się odpręża.
-
Timuś bardzo ładnie się zadomowil, jest absolutnie łagodny, nawet jakiś oszczekujący go maluch nie robi na nim wrażenia. Jeśli chodzi o zdrówko - kupka ładnie sie unormowała, niemniej w ostatnią sobotę zrobiliśmy test na giargie- negatywny i badanie kału (również nie było żadnych jajeczek robaków) Badania krwi dopiero po niedzieli bo jeszcze do poniedziałku mały musi brać antybiotyk doustnie na ucho bo tam infekcja była mocna wiec sam lek w kroplach byl niewystarczający. (Ale ta infekcja to nie jest zwykłe zapalenie ucha tylko tkanka nowotworowa powoduje ropienie)
-
Fabiusia nam troszkę "słabuje". Dopiero pod koniec stycznia opowiadałam Malwie, że maleńka ładnie je ale w ubiegły czwartek odmówiła jedzonka. Byłyśmy na badaniach, wątroba nereczki niemal w normie ale wskaźniki trzustkowe podwyższone. Na usg dodatkowo wyszły jakby kamyki w pęcherzu. Ale nie było dokładnie widać bo były gazy w brzuszku. Ewidentnie bolał ją brzusio. Ale po lekach odrazu poczuła się lepiej i już podziubała trochę jedzonka wieczorem i niemal normalnie zaczęła jeść następnego dnia. Teraz bierze antybiotyk i gdzieś za tydzień trzeba powtórzyć usg porządnie bo coś tam w tym maleńkim brzuszku zaczęło się dziać. To oznacza że musiałam Fabiusię na całkowicie dietetyczne jedzonko przestawić. Oraz ma brać enzymy trzustkowe do jedzenia. Mamy akurat trochę pustki w spiżarni, trzeba będzie odpowiednie jedzonko zamówić. Rachunki wyślę do Elsi.
-
FIDO - Stary, rudy, zaniedbany, mały piesuś za TM [*]
kikou replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
-
FIDO - Stary, rudy, zaniedbany, mały piesuś za TM [*]
kikou replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Fiduś bardzo dziękuje ale dzisiaj troszkę mi się skarżył że Cioteczki to wiecej do innych piesków zaglądają i namowił mnie do malej sesji. ;)