Jump to content
Dogomania

olalolaa

Members
  • Posts

    5297
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by olalolaa

  1. Śliczna łaciata sunia :) Taka trochę russelowa albo fokskowa. U mnie w schronie też jest taki 'łapek' Dieguś, ale jemu nie wiadomo co się stało, to Diego z mojego podpisu. Trzymam kciuki za dziewuszkę, dużo ogłoszeń jej potrzeba!
  2. Metheora pięknie wyglądają! :loveu: Tak dostojnie i elegancko..
  3. polowałam żeby dostać ale nie udało mi się :( A tak chciałam Deniska zobaczyć w metrze :D Ciesze się że uszy załatwione, teraz tylko czekamy na ujemny wynik!
  4. Tutaj jest strona na której przytoczono rożne wyniki badań, szczególnie dot. agresji. [URL]http://dominikaknossalla.blogspot.com/2010/08/ave-caesar.html[/URL] A na to ja nie mogę patrzeć, takiego zachowania i 'szkolenia' nie popieram ani trochę.. [URL]http://www.youtube.com/watch?v=9iUeD4oxGLs&feature=player_embedded#%21[/URL] [url]http://www.youtube.com/watch?v=RFCGtatpCwI[/url]
  5. Mnie również nie interesuje kto pierwszy w jakim roku i jakiej książce napisał o 'tych' metodach. Czy Millian mówi w programie czy książce ze to wszystko on wymyślił i wpadł na to? Nie. Mówiliśmy tutaj ogólnie o metodach Cesara bo o tym jest wątek, dowiedziałam się takich a nie innych rzeczy z tego programu i nazywam je Millanowskimi a nie innymi, ale nie ubóstwiam go za to, że własnie u niego to zobaczyłam. Zdaje sobie sprawę że większośc zagadnień z psiej psychologii płynnie jest wykorzystywana u wszystkich behawiorystów i szkoleniowców. Mam wrażenie że niektóre osoby bardzo starają się o to abyśmy napisali (Ci bardziej popierający Cesara) że jest do luftu i rzeczywiście chwali się nie wiadomo czym. Albo wręcz są zazdrosne o to jak sie o nim wypowiadamy.. Czy ten wątek ma na celu przekabacenie jednej strony na drugą? Po co to. SoniaM i Saiko fajnie rozwinęli temat wartości które wyraża Cesar, a to na prawdę głęboki temat. Tak się tez zastanawiam, bo również podpisuję się pod zdaniem Saiko, wyobraźcie sobie taką sytuację, gdzie przeciętny Kowalski umawia się w końcu z behawiorystą, ten dowiaduje sie wszystkiego mozliwego o kłopotach i mówi, że problem lezy w zachowaniu człowieka. Ile osób na 10 wściekłoby się i natychmiast wyprosiło szanownego behawiorystę? Cesar ma odwagę to powiedziec i to w sposób który dociera i skłania do przemyśleń, ułatwia zrozumienie problemu właścicielowi przez to, że pokazuje jak właściwie powinno się zachowywać w konkretnych, złych sytuacjach.
  6. [quote name='gudzik']A ile on ma lat? Bo od dwóch lat każdy mówi ze 7;) i nie wiem ile naprawde ogłąszać;)[/QUOTE] 7 miał jak trafił do schronu, teraz juz będzie około 9. Tylko nie wiem czy trzeba pisać dokładny wiek, może wystarczy coś stylu że jest dorosłym psem w wieku do 8-9 lat..? On ma zęby całkiem ładne, jest energiczny, ja bym mu dała mniej;)
  7. No ja tez tak słyszałam, ale nie wiem jak jest na prawdę. myślałam jak już o jakimś staruszku który nie potrzebowałby dużej dawki ruchu, długich spacerków itd, nie wiem jak to pogodzić bo bardzo mi ciężko bez psiaka. na pewno będę jeździć do schroniska bo od ostatnich lat to się już uzależniłam. Dobrze że teraz mieszkam z koleżanką która ma kota, przynajmniej tyle :D
  8. Przelałam Dif za hotelik. 31x13=403zł Nie skojarzyłam w ogóle że to ta sama Pani doktor, akupunktura to fajna sprawa, tylko trzeba by z nim na to jeździć na pewno, nie wiadomo jak często..
  9. ja myślałam o adopcji jakiejś psiny bo moje dwie zostały w domku, a bez psa to jak normalnie bez połowy siebie.. ale teraz zajęcia czasem cały dzien mi zajmuja, jak patrzałam na plan wety to tez nie jest za fajnie, mieszkam daleko, piesek nie miałby za fajnie :(
  10. Rasa jak rasa ale są i psy które po prostu są z charakteru takie a nie inne. Nazwałabym to takim 'kocim' niezależnym podejściem do życia, ja mam dwie foksterierki - jedna pies anioł w sensie spokojnego charakteru, ale z drugiej strony z ostrzejszym instynktem myśliwskim, druga zadziorna i potrafiąca postawić na swoim, jak czegoś nie chce to nie robi. Nie mówie tutaj o tym że nie przychodzi na zawołanie czy coś, dzięki pracy ze mną nie oddali się daleko ode mnie i co chwile przybiega na głaski i miłe słowo, ew rzucenie piłki. Nie muszę wrzeszczeć żeby poszła na miejsce, zeszła skądś czy przyszła do mnie. Nie robi siad i daj łapkę kiedy nie ma na to ochoty, moim zdaniem jest na to za inteligentna. Martens próbowałaś zamiast wrzeszczeć mówić do psów stanowczym nie wysokim głosem? Nie mówię że mi się to nie zdarza bo są sytuacje kiedy pies tez wyprowadza z równowagi (ale trzeba nad tym pracować cały czas ;) ). Podoba mi się w Millanie to, że stawia czoło sytuacjom w których 'coś nie teges ' i w tym samym momencie pokazuje psu że tak nie powinien. Podziwiam całą jego sforę psów która razem żyje, widzi w nim cały świat, wielki autorytet. Jak to on mówi jest przywódcą, nigdy nie słyszałam żeby Cesar mówił coś o tym że człowiek ma być alfa i dominować. Ma być spokojny i asertywny, emanować spokojem umysłu, zwierzęta podażaja instynktownie za takimi osobami, a unikają tych zestresowanych czy nie pewnych, w gorszych sytuacjach próbują słabsze osoby dominować..
  11. Mnie interesuje wszelka rehabilitacja zwierząt.. Też planuję coś zrobić w tym kierunku po studiach, o ile je skończę :) Zootechnika na której teraz jestem na razie mi sie podoba, ciekawe zajęcia pomijając te do odbębnienia które sa wszędzie ;) czyt np religioznawstwo ..
  12. O nie :( no niestety takie są foksy zadziorne cholernie. Kurcze szkoda.
  13. Psiaczki są świetne :) No i jakie grzeczne :)
  14. Admirał to się nie zmienił, wrzucałam jego zdjęcia, nie mam możliwości zrobienia lepszych.
  15. Odcinka z tym jak to kopie psy nie widziałam. Widziałam kilka razy jak 'tyrpie' w bok psa stopą. Co nie zmienia faktu że nie jestem za wykonywaniem tego typu gestów.. Z programu wyciągnęłam sobie to co mi odpowiada i uważam za słuszne, w szczególności wszelkie psie postawy i zachowania, małe drobiazgi które nie zawsze zauważamy. No i zrozumiałam, że większość sukcesu leży po stronie człowieka, trudną sztuką jest się tak wyluzować i wykonywać komendy bez emocji, a to działa.
  16. Ja wyodrębniłam laików którzy powinni sobie zdawać z tego sprawę, że o psach wiedzą wielkie G. I każdy z nas powinien widzieć co ma w głowie, nie interesuje mnie to co ktoś robi i uważa, ja wiem co ja robię. Cały czas rozmawiamy o stosowaniu metod Cesara i wyjaśniamy sobie pewne kwestie, wg mnie jest ok. Do tych krytycznych sytuacji które są pokazywane w programie podchodzę z dystansem, było pokazane jak Cesar nie raz 'naprawił' psa już praktycznie skazanego na straty, więc jak widać to działa. Może on ma tylko swoje halo i nie stosuje innych metod - jego sprawa, nie wydaje mi się żeby te psy nie wiadomo jak cierpiały, z drugiej strony zdaje sobie sprawe że poza programem mógl nie podołać problemom mnóstwa psów.. Raz pokazane było jak Cesar już wątpił w siebie, zakończył spotkanie i musiał wyluzować bo zaczął robić dziwne rzeczy. To mi się podobało, przyznał, że też jego cierpliwość ma granice, jest również człowiekiem.. Uważacie, że pociąganie psa za obrożę na smyczy kiedy np boi się wchodzić na schody jest mega stresujące? Bez przesady, on ich nie przydusza, delikatnie pociąga do momentu aż bariera zniknie. Kilka powtórzeń od czasu do czasu wystarcza żeby wyeliminować problem, ja nie jestem za ciamkaniem do psa i wołaniem go na smaczki, takie metody są wg mnie skuteczniejsze, jeśli chodzi oczywiście o te lęki przed rzeczami. W innych sytuacjach kiedy on ma do czynienia z agresją często to po prostu źle wygląda, jedna szamotanina.Nie wiem czy takie metody są w porządku, nie mam zamiaru sprawdzać. Jednak podziwiam go, że ma odwagę zmierzyć się nieraz z psami skazanymi na śmierć i je z tych problemów wyciąga. Być może dla nich już innego ratunku nie ma? Co do brania rzeczy w posiadanie o czym chyba evel pisałaś też różnie to bywa, nie pamiętam tego programu, może szczeniak był już tak rozpuszczony że nie znał jakichkolwiek granic?
  17. No to wiedz tez, że dla mnie teoria dominacji to bzdura, tutaj chodzi o autorytet. Moje psy ZAWSZE idą przede mną, w dodatku często ciągną - nie przeszkadza mi to, mają wiecznie głupawkę bo są terierami. Generalnie jestem samoukiem i nie lubię czytać książek, jestem leniem jeśli o to chodzi, musi mnie coś na prawdę wciągnąć. Wiem, że fajnie by było przeczytac taka siaką i owaką książkę żeby mieć porównanie, ale ja tego nie potrzebuje, psim szkoleniowcem nie będę, mam inne pasje. Po tym jak zmieniłam moją Larę, która atakowała żyje nam się super. Jeszcze lepiej niż zanim to wszystko zaczęło się dziać, a moja rodzina przeszła piekło. Była u mnie ta behawiorystka i wiecie co mówiła? żeby klikać, uczyć psy 'siad' (haha) i inne takie historie. Ani w połowie procenta nie przekazała mi takiej wiedzy jaką wyciągnęłam oglądając Cesara. Sory ale w momencie akcji słowa ani klikanie za cholerę nic nie da - przy sukach, w dodatku terierach. Nie biore pod uwage całej otoczki bo klikać mozna sobie jak się nic nie dzieje - ok, tylko że moje psy znają mnóstwo komend, sa karne, poza tymi akcjami było wszystko normalnie. Pani behawiorystka udzieliła mi takich rad (na początku oczywiście się do nich stosowałam) które tylko pogorszyły sprawę. Sulki zamiast żreć się 1-2 razy dziennie robiły to non stop, nie było mowy o wypuszczeniu ich razem na mieszkanie.. Irytują mnie ludzie, którzy psa mają tylko po to aby głaskać i przytulać, w dodatku rozpieszczać i pozwalać na wszystko. Wcześniej czy później zwierzak wejdzie im na głowę. W moim przypadku konsekwencja i determinacja przyniosły efekty jakich się nawet nie spodziewałam, Lara słucha się niesamowicie-niestety najbardziej tylko mnie bo właściwie ja z nimi zazwyczaj pracuję, jest we mnie zapatrzona jak w obrazek, łazi za mną zazwyczaj krok w krok, jestem dla niej autorytetem, a mimo to nie straciła swojego foksowego charakteru i jest sobą. Co do otoczki programu - ja to biorę z poprawką, ma prawo do nagrywania programu i zdobywania oglądalności. Mnie ta się podoba że mogą oglądac i tym samym uczyć sie na przykładach konkretnych rzeczy,
  18. soniuM - zgadzam się z Tobą. Ja dzięki słuchaniu rad Cesara dużo zrozumiałam, m.in. to jak wyglądają znaki ostrzegawcze psa, czy to jak szykuje się do ataku lub po prostu próbuje dominować. Wcześniej do końca nie wiedziałam o tym, np. głupi otwarty czy zamknięty pysk, w pracy z obcym ci psem to dużo daje, lepiej rozumiesz czworonoga, wiesz co chce Ci 'powiedzieć'. Moje suki zaczęły się żrec, po 3 latach wspólnego spokojnego życia. Nie szarpałam żadnej z nich na smyczy, żadna nie wisiała w powietrzu, nie przygniatałam ich do podłogi tak jak to robi Cesar. Wystarczyło wcześniej zauważyć znaki ostrzegawcze i reagować.. evel masz prawo do swoich poglądów, ale sory nie obrażaj nas bo mamy inne. Nie jaram się ślicznymi białymi ząbkami Cesara, nie siusiam w majtki jak mój pies mnie posłucha. I nie pisałam że każdy jest 'zwykłym człowiekiem' nie o to chodzi, tylko o to co kto ma w głowie, jakbyś przeczytała ze zrozumieniem wiedziałabyś co piszę. A Ty próbowałaś kiedyś tych metod? Czy z góry zakładasz że są be i tylko facet z tv może je stosować?
  19. [quote name='understandme']Ja uważam że na niektóre rzeczy które on mówi, a których nie koniecznie są świadomi wszyscy, warto zwrócić uwagę.[/QUOTE] Szczególnie jeśli chodzi o samą szeroko pojętą teorie energii - ja sprawdziłam, to działa. Ile psów dzięki temu wyszło na spacer w schronisku, przestało się bać, tylko dzięki spacerom i kontaktem z człowiekiem. Kiedyś nie byłabym do tego zdolna w tak szybkim czasie.
  20. ladySwallow - nie zrozum mnie źle, najpierw trzeba to pooglądać, przeczytać książkę, spróbować od najprostszych metod i wycofać się jeśli to nie skutkuje. W przypadku groźniejszych problemów np. takich jaki ja miałam koniecznie psa powinien zobaczyć behawiorysta. Człowiek czasem powinien sam sobie zdawać sprawę , że jest laikiem i nie da rady - niestety osoby które sobie z tego sprawy nie zdają, potem takie właśnie wątki zakładają. Nie będę kłamać że nie próbowałam tych metod, czy żeby tego nie robić, piszę jak było w moim wypadku, po prostu. I jeszcze raz podkreślam, że była u mnie behawiorystka.
  21. Każdy ma, albo powinien chociaż mieć swój zdrowy rozsądek i wiedzieć co jest dobre a co nie. Co do tych metod, owszem zauważyłam napis, albo inaczej-usłyszałam, bo jest to mocno zaznaczone na początku chyba, ale niektórych metod użyłam, wypróbowałam, tych z którymi uważałam że sobie poradzę. Efekt jest, dzięki temu m.in. nie musiałam myśleć o oddaniu jednego z psów. I dodam że na początku problemów była od razu u mnie behawiorystka, z tego co wynikało najlepiej mogąca mi pomóc z okolicy, niestety wystraszyła się problemu i nie dotrzymywała później słowa. Każdy przypadek jest inni i każdy z nas sam powinien wiedzieć czy może skorzystać z tego programu czy też nie. Napis jest napisem, wg mnie pewną formalnością, nie mogliby puścić takiego programu bez ostrzeżenia.
  22. [URL="http://www.dogomania.pl/threads/196049-quot-Zaklinacz-ps%C3%B3w-quot-Cesar-Milan"]Tutaj[/URL] masz dość obszerny temat o tej książce i Cesarze.
×
×
  • Create New...