Jump to content
Dogomania

rufusowa

Members
  • Posts

    4951
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by rufusowa

  1. chyba myslisz o tej samej pięknocie co ja...z Wołomina....tylko ze ja mogę ją przetrzymac góra tydzień, dwa :-( gdyby druga suczka była uległa, spokojna, to myslę, ze się dogadają a co do tego czy lepiej z samym człowiekiem czy z drugim psem...trudno powiedziec na 100% ale wydaje się, ze jesli się bedzie otwierac na drugiego psa to poczuje się lepiej w domu i będzie też bardziej śmiała do ludzi..tym bardziej przez naśladownictwo... Pzygarnieta suczka mojej kolezanki nauczyła sie od moich bardzo wielu rzeczy i to tylko na sporadycznych spacerach ;) a Rufus np. b. szybko podłapał Hery sztuczke z łapaniem zębami za łapy przeciwnika :evil_lol:
  2. nawet nie to ze hienki mi się pomyliły ale juz mi się namieszało co ona ma a czego nie ma....bo ciągle coś :-( bidulka malutka....
  3. oj pogubiłam się już.... czyli tylko na pokarmówke nie jest a te inne syfy jest
  4. ostatnio czytałam artykuł nt. tego, że większość objawów, które bierzemy za alergię jest w rzeczywistości nietolerancją pokarmową..ciekawe czy na to mozna zrobić testy... w kazdym razie skoro nic jej nie uczula (np. trawy) to ja nie wiem juz zupełnie o co kaman....
  5. [quote name='agnieszka32']No a jak :cool3: Nie zapominaj ciotka, że kiedy Herunia była u Ciebie na tymczasie, to namawiałam męża na jej adopcję :evil_lol: :loveu:[/quote] dobrze, że się nie zgodził :evil_lol::loveu::loveu:
  6. [quote name='clockwork'] a ja dziś zgubiłam wydech... znaczy nie ja- rządowa :angryy::angryy: i doopłam śmiechem... bo CZEMU MNIE TO NIE DZIWI że teraz???? teraz kiedy auto na gwałt potrzebne :roll::roll: latania, załatwiania w 3 doopy a tu... klapa.... pyrkałam se dziś po trasie jak choperkiem :grins: niby że taki sport-wydech :cool1: full tuning.... szkoda że tak nie można jeździć bo lubiam taki klank ;)[/quote] subaru se pojezdziła :razz: trzymam kciukasy za operacje...oby to była ostatnia :roll:
  7. [quote name='agnieszka32']Kana, sunia wygląda wspaniale :loveu: Jeśli nie widać jej żeberek, to znaczy że jej waga jest w porządku. Sunia rufusowej - Hercia - też waży ok. 20 kg i wcale nie jest chuda (nie to co moja - 37 kg :cool1:)[/quote] pamiętałaś :loveu::loveu:
  8. łon na łonie :evil_lol: super fotki maj law :loveu:
  9. [quote name='andzia69'] wysłać?:evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] Pocztą Polską :grins:
  10. tricolory też bardzo lubię :( ciotka dopytaj jeszcze ale mysle, ze trzeba działać :razz:
  11. [quote name='an1a']Ciotka rufusowa!!! Ja mam rudzielca pod firmą... mały, może ze 2 miesiące ma... nie wiem czy oswojony, czy dzikus, ale przy takim maluchu to nie problem.. ewentualnie ze złapaniem :roll: Było 5 sztuk, kotka się okociła... Ale komuś najwyraźniej przeszkadzały, bo 2 martwe sprzątaliśmy w tym tygodniu :( tylko ten mały rudzielec został...[/quote] o żesz.... musiałaś mi spokój zmącić? :placz: Ciotka...nie wiem co rzec...gdyby tamta dziołoszka wzieła Marcela z powrotem, to moglibysmy wziac tego/tę od siebie ale z dwoma nie damy rady...finansowo...ja to w ogole na debecie :cool1: Nie możecie go przez kilka dni przetrzymać? w firmie, moze ktos w domu? Nawet jak nie trafi do nas, to będziemy szukać dt na miau.pl przeciez nie mozemy pozwolic zeby kolejny dzikus sie rozmnażał ;)
  12. hm...luzne, luzne...a da sie cos z tym zrobic? :lol: moze odpowiednia dieta cos pomóc? ;)
  13. [quote name='gusia0106']Ja bym powiedziała przezorna :obrazic:[/quote] yyy znaczy przejęzyczyłam się...chciałam rzec jaka przezorna jesteś! :fadein: :evil_lol:
  14. [quote name='gusia0106']Szczena jakoś :roll: Ares pierwszy raz przespał dzisiaj całą noc :multi: Spał sobie dopóki nie zadzwonił budzik. Fajnie, co?:razz:[/quote] bombowo :multi: :loveu: [quote name='gusia0106']Aa, zapomniałam Wam powiedzieć, że jeden ze szwów w jednej pachwince mi się nie podoba. Ale Pan lekarz, który robił mu wczoraj zastrzyk powiedział, że wszystko jest w porządku, że szew się nie rozchodzi, i że taka wypukłość, która mu się zrobiła, to jest lekki odczyn od nici. Jakby się coś paprało mamy się pokazać, ale jego zdaniem się paprać nie powinno.[/quote] panikara :evil_lol:
  15. no to dobrze, ze się poprawiło kochana Białaska :loveu:
  16. [quote name='Alicja']:evil_lol: [FONT=Arial][COLOR=red][B]Ozzy jak robi qpę to musi go trawka po dupce szmyrać :evil_lol:[/B][/COLOR][/FONT][/quote] :roflt::roflt::ylsuper:
  17. :shake: trzymaj się Madzia... będę trzymać kciuki i nawet sie mudlać ;) coby się ułozyło lepiej niż myślisz... :calus:
  18. cieszę się, ze z kazdym dniem są postępy i oby tak dalej :p mam nadzieję, że niedługo nie będzie się bał uniesionej do pogłaskania ręki :-(
  19. [quote name='Alicja'][FONT=Arial][COLOR=red][B]:razz::razz:to on se życia nie waży :mad:[/B][/COLOR][/FONT][/quote] a taki jest właśnie pewny siebie skubaniec ;) dobrze, że nie ucieka przed psami, bo zaczęłyby go na bank gonić ;) Rufus chodzi bez kagańca ale bardzo Marcela pilnuje ;) staje w pozycji sztywnej i się gapi co kot robi :evil_lol: a jak Marcel fuknie, to Rufus zaczyna gulgotać...za co jest karcony ale przeważnie udaje, że nie słyszy :evil_lol: Hera natomiast chodzi w kagańcu..niby nie interesuje się specjalnie kotkiem, wysyła sygnały uspokajające ale jej nie jestem pewna do końca...nie wiem co by zrobiła gdyby dostała od niego po nosie, wiec dopóki on ma do nich takie podejście lepiej żeby chodziła w kagańcu kiedy są razem w pomieszczeniu. oczywiście jak jest okazja, trzeba wyżreć kocie żarełko :mad:
  20. tylko prycha i syczy na psy :mad: i ma jeszcze jedną wadę.... za cholere nie można się wyspać... buszuje jak goopi :nonono2:
  21. nie wysyłaj Klamki :shake: ja kce tego jaszczura adoptować :p
  22. [quote name='Romi']Ja jestem ten stojący pierwszy po prawej :eviltong::evil_lol::lol:;) w koszulce w paski.[/quote] :evil_lol: same miłe twarze :loveu: dwie nawet znam osobiście :loveu:
  23. ale bowskie foty :loveu::loveu::loveu: a ciemka jaka cudna! bardzo mi się podobają też całuski Ozzulińskiego :loveu: przy panu widać jaki jest potężny :p w ogole jestem zakochana w Waszym odludziu :) W tym roku mielismy nawet namiastkę Waszych odludnych klimatów za sprawą całej masy polnych kwiatków, która zakwitła na naszej przyosiedlowej polance.. od lat czegoś takiego nie widziałam a w Warszawie, to chyba nigdy ;) niestety przyjechały kosiarki i ścięły...a tak fajnie było i psy się mogły ukryć jak robiły koope :lol:
×
×
  • Create New...